Skocz do zawartości


Arrow

Rejestracja: 24 mar 2014
Poza forum Ostatnio: gru 04 2015 12:02
-----

Moje tematy

Łowienie Na Bata - Podstawy

22 luty 2015 - 12:48

Metoda choć prosta często przysparza wielu kłopotów. W artykule przedstawiłem główne zagadnienia.

http://www.rybazpoje...a-podstawy.html

Wszelkie sugestie mile widziane.

Jaką Żyłkę Na Zimowy Spinning

01 grudzień 2014 - 18:57

Plecionka przestaje spełniać swoją rolę w minusowych temperaturach. Jaką żyłkę kupić? Która będzie się nadawać na spinning w mrozie. Szukam żyłki nierozciągliwej, wytrzymałej bez skłonności do skręcania. Czekam na jakieś propozycje.

Przynęty Gumowe Robinson Longinus I Diver

02 październik 2014 - 10:03

Hej.

Panowie i panie, wczoraj sprzedawca w sklepie proponował mi zakup gum Robinson Longinus i Diver, chwalił je za ciekawą pracę ( szczególnie Diver) i wytrzymały materiał z jakiego są wykonane. Rzeczywiście guma jest bardzo mocna. Na razie się zastanawiam nad nimi, prosiłbym o jakieś opinie na temat tych przynęt.

pozdrawiam

Gruba Płoć Z Małej Rzeki.

25 wrzesień 2014 - 09:53

Od jakiegoś czasu lubię coś napisać, zazwyczaj publikowałem swoje owoce pracy na innym portalu. Postanowiłem jednak podzielić się tym również z wędkarzami tu obecnymi. Co jakiś czas będę publikował na łamach forum swoje teksty.


Trzeba dobrze się przyjrzeć, aby zobaczyć wydeptane ścieżki, w rzeczywistości „wydeptane” to wąski tunel w ściśle rosnącej wysokiej trawy, pokrzyw i trzciny. Zanika po kilku dniach, tak jakby nigdy nikogo tu nie było, nikt tędy nie szedł. Gąszcz utrudnia i zniechęca do wędrówki wzdłuż brzegu rzeczki, którą momentami trudno dostrzec wśród zielonego dywanu.. Dziwna to rzeka, nie uświadczy na tym odcinku jazia czy klenia. Mnóstwo tu płoci, wzdręgi okonia i szczupaka, rzadko na haczyku zagości kiełbik. Bardziej to kanał, woda wręcz stoi, płynie leniwie tak od niechcenia. Co roku inna, zmienna jest mocno, na rutynę nie ma tu miejsca. Płoć z małej rzeki

Nie odpuszczam, żadnej wolnej chwili. W wtorkowy poranek, w końcu mogę powędkować w dziczy . Tym razem jadę prędzej, w ciemnościach, z myślą a nuż może z samego ciemnego ranka złowię okazałe płocie. Krople porannej rosy wsiąkają w odzienie. Rześko, wilgotno i mglisto, urocze są lipcowe poranki. W takiej oto aurze przyjemnej i przyjaznej z maniakalnym uparciem zmierzam w kierunku dziewiczej rzeki. Ekwipunek to niezbędne minimum, wędka Robinson Dynacore Bolognese 5 m, bolonka pozwala precyzyjnie operować zestawem na tak małej i zarośniętej rzece gdzie wędkuje czasami daleko od brzegu wody. Bez problemu biorę na klatę płocie po 20-30 deko, jest to mocne wędzisko a podbierak w tych warunkach tylko jest zbędny. Dwa wiaderka, zanęta MVDE Super Crack Roach z dodatkiem MVDE Special Roach, na haczyk ochotka oraz mady białe i kolorowe. Zbliżam się ostrożnie, po cichu zajmuję stanowisko. Dwie kule z robakami wrzucam na środek powolnego nurtu. Na haczyk Titanium Masu 120 BN nr 12 zakładam trzy tłuste kolorowe robaki. Spławik powolnie spływa w dół rzeki, nie zdążył przepłynąć kilkudziesięciu centymetrów, znika w mętnej wodzie. Gruba rzeczna płoć melduje się na haku. Świetny początek wzbudza we mnie jeszcze większą ochotę. Co przepływ łowię płotki, okonie sporo drobnicy ale co kilka minut zawiesza się solidna tłusta płoć.

Woda daje mi satysfakcje, wschód słońca to wszystko umila. Przechodzę dalej, pod wyschnięte drzewo. Próbuję łowić bez zanęty, nic się nie dzieje, kombinuję z przynętami. To też nie przynosi zamierzonego efektu. Jednak muszę sypnąć trochę smakołyków. Tu nęcę inaczej, na skraju nurtu przy kępie rogatka. Kule zanęty pracują intensywnie, unoszące się drobinki zanęty pochłaniane są przy powierzchni przez drobne płoteczki. Przynętę kładę na gruncie, spływając powoli szura dnie. Łowię pod rząd kilka dużych płoci, później znów drobnica, kogel mogel. Zanęta kolejny raz potwierdza swoją skuteczność.

Wszystko dookoła ma niebywały urok, jest bajecznie, zielono, w powietrzu czapla siwa i biała. Gdzieś dalej słychać skrzek żurawia. Pełna życia przyroda odkrywa swe najpiękniejsze oblicze. Tu śnieżnobiały łabędź przypłynie, tam kaczka się schowa. Bobry ciężko pracują, wierzby przewracają . Przez pałkę wodną koziołek się przeciska, tylko rogi wystają z szmaragdowej trzciny. A ryby wciąż biorą, bez chwili wytchnienia. Jak dobrze, że nikogo tutaj oprócz mnie nie ma.












Robinson Cortez Spin

01 wrzesień 2014 - 09:12

Cześć

Koledzy w tym temacie chciałbym zaczerpnąć waszych opinii o wędzisku Robinson Cortez Spin. Szukałem informacji w internecie, fakt są opinie pozytywne i zachwalające ten kij jak bardzo dobry. Ale zanim dokonam wyboru zakupu wolałbym skonsultować się z wami. Wędka wygląda bardzo ciekawie ale do końca nie wiem jak się zachowuje nad wodą.