Skocz do zawartości


Zdjęcie

Przełożenie Kołowrotka Do Feedera?


22 odpowiedzi w tym temacie

#21 esox2b

esox2b

    Szajbus

  • Members
  • 1529 postów
  • Lokalizacja:----------

Napisano 16 marzec 2012 - 13:34

CYTAT(Gandalf91 @ czw, 15 mar 2012 - 20:26) Wyświetl post
Mam zestaw z jaxona i właśnie mam wolny bieg i jestem zadowolony bo zawsze jak nie skupiam się na wędce coś robię to zawsze wolny bieg chroni mnie przed tym że wędka nie pójdzie w trzy wiatry do wody jak coś większego weźmie na hak. A co do robinsona nie wiem tylko na jaki rozmiar kołowrotka się nastawić.

Przepraszam ! Nie brałem tego pod uwagę, że łowiąc na D.S. chcesz robić coś innego ...
Dla mnie najprzyjemniejszy moment to ten kiedy szczytówka pierwszy raz zadrży lub leniwie zaczyna się uginać, czyli moment brania, dlatego kiedy łowię to siedzę przy kiju. Cała filozofia D.S. to właśnie sygnalizacja brań za pomocą szczytówki. Kiedy zabieram się za coś innego, to kij na podpórkę i zestaw z wody.
Jest jeszcze jeden powód takiego podejścia z mojej strony. Jestem przeciwnikiem wszelkich sposobów noszących znamiona "samo-zacięcia". Myślę, że w jakiś sposób wyjaśniłem dlaczego nie wziąłem pod uwagę takiej okoliczności jak ochrona wędki przed "porwaniem" przez rybę.
Oczywiście nie każdy musi robić tak samo.
Napisałem Ci poprzednio, że nie ma potrzeby a nie, że nie można, no i to, że jest to Twój wybór.

Użytkownik esox2b edytował ten post 16 marzec 2012 - 15:12


#22 Zbrojarz

Zbrojarz

    Wędkarz

  • Members
  • 30 postów

Napisano 16 marzec 2012 - 19:19

CYTAT(esox2b @ pią, 16 mar 2012 - 16:34)  
Przepraszam ! Nie brałem tego pod uwagę, że łowiąc na D.S. chcesz robić coś innego ...
Dla mnie najprzyjemniejszy moment to ten kiedy szczytówka pierwszy raz zadrży lub leniwie zaczyna się uginać, czyli moment brania, dlatego kiedy łowię to siedzę przy kiju. Cała filozofia D.S. to właśnie sygnalizacja brań za pomocą szczytówki. Kiedy zabieram się za coś innego, to kij na podpórkę i zestaw z wody.
Jest jeszcze jeden powód takiego podejścia z mojej strony. Jestem przeciwnikiem wszelkich sposobów noszących znamiona "samo-zacięcia". Myślę, że w jakiś sposób wyjaśniłem dlaczego nie wziąłem pod uwagę takiej okoliczności jak ochrona wędki przed "porwaniem" przez rybę.
Oczywiście nie każdy musi robić tak samo.
Napisałem Ci poprzednio, że nie ma potrzeby a nie, że nie można, no i to, że jest to Twój wybór.

Czytając różne fora, rozmawiając i obserwując wędkarzy widzę, że wolny bieg przy DS ma tylu zwolenników co i przeciwników. I jest to o tyle fajne, że zawsze jest o czym podyskutować czy to na forum czy nad wodą z kolegami po kiju. Na przykład ja zaczynałem feederowanie właśnie mając kołowrotek z wolnym biegiem. Teraz z przyzwyczajenia już chyba nie wyobrażam sobie łowienia DSem bez niego. Powiem nawet, że bez niego nie umiem łowić. A w czym on mi tak pomaga? A no w odpowiednim ustawianiu napięcia żyłki, wygięcia szczytówki. Może jest to spowodowane moim stylem rzutów. Zawsze przed uderzeniem koszyka w wodę stopuję żyłkę dłonią odkładam szybko wędkę na podpórki i opuszczam zestaw na maksymalnie napiętej żyłce. Powoduje to dobre ułożenie linki w wodzie ale też zbytnie jej napięcie i co za tym idzie przegięcie szczytówki. No i wtedy najbardziej przydaje mi się właśnie wolny bieg. Jeden pstryk, prostuję szczytówkę, pstryk i już mogę ciąć. Dla mnie wygoda. No i ochrona wędek przed "porwaniem". Rzadko kiedy feederując za karpiem mam delikatne brania. Na ogół wygląda to tak: szczytówka nie drga nie ugina się tylko od razu wędka jest zgięta w pół i odjazd, czasami dzieje się to tak szybko, że siedząc przy wędce i dumając nad czymś nie zdążył bym jej złapać. Mocny feeder, napięta żyłka i przypon włosowy nie daje raczej karpiowi innej opcji jak właśnie "samozacięcie" nawet stosując zestaw przelotowy. Podobnie wygląda u mnie łowienie brzan, choć ta na ogół pyknie parę razy zanim zegnie kija i zacznie ucieczkę. No i właśnie zostawianie wędek bez opieki i zajmowanie się czym innym. Wiadomo lepiej kija zwinąć i dopiero robić swoje, tylko średnio czasami widzi mi się sciąganie zestawu z ponad 100m przy łowieniu LD czy też takiego do którego dodana była jakaś torba czy nić PVA z zanętą. Wtedy wolny bieg i już się idę wysikać w spokoju nie patrząc cały czas przez ramię czy kija mi nie wciągnie. Sporą wadę wolnego biegu zauważyłem w zeszłym roku na jesieni. Kolega zobrazował mi jak wygląda zacięcie gdy nie przełączy się magicznego guziczka. Wielkie gniazdo z żyłki jakie powstało przeleciało przez wszystkie przelotki wędki, wyciągnęło szczytówkę i zniknęło razem z nią w bezkresnych odmętach by po chwili urwać się zastawiając na brzegu kolegę z dziwną miną i moim feederem bez szczytówki w ręce. Więcej wad nie zaobserwowałem.

#23 Gandalf91

Gandalf91

    Weteran

  • Members
  • 438 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Katowice

Napisano 16 marzec 2012 - 19:24

W 100% podpisuję się pod tym co napisałeś. To jest takie zabezpieczenie człowiek czuje się bardziej spokojny o sprzęt icon_wink.gif Dzisiaj byłem w sklepie i wybrałem już wędzisko i kołowrotek jutro jadę dokonać zakupu. Oczywiście kołowrotek z wolnym biegiem wybrałem.
Wędkarstwo to nie hobby lecz pasja i sposób na życie.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych