Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy Lubicie I Czy Chodzicie Sami Na Nocki?


119 odpowiedzi w tym temacie

#101 Jachu

Jachu

    Weteran

  • Members
  • 290 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:blisko Zgorzelca

Napisano 19 styczeń 2008 - 18:42

Nocki to piękne przeżycie - już nie moge się doczekać icon_smile.gif Jednak u nas (okolice Zgorzelca) nie jest aż tak źle - jest spokojnie, jednak na nocki to z kuzynami, a jak sam to tylko z ochroniarzem, oto on:





Prawie 50 kg wagi - ojciec husky a matka owczarek alzacki (grubokostny) icon_biggrin.gif

#102 Damian - Sensas

Damian - Sensas

    Weteran

  • Members
  • 358 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lututów

Napisano 19 styczeń 2008 - 19:29

Ładna psina icon_smile.gif

#103 GrzegorzF20

GrzegorzF20

    Szajbus

  • Members
  • 2834 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ja jestem?? Często Stawy/Jeziora
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, motory, akwarystyka, siatkówka, audio, narty, & piękne kobiety:-)

Napisano 19 styczeń 2008 - 19:38

nie no trzeba powiedziec ze piekny piesek! tylko pozazdroscic takiego kompana na nockach!
Burza gdy się zbiera w DOMU - idź na ryby po kryjomu!!!
RAPR

#104 Jachu

Jachu

    Weteran

  • Members
  • 290 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:blisko Zgorzelca

Napisano 19 styczeń 2008 - 19:41

Dziękuję - i jeszcze dziwna sprawa - ogólnie jestem psiarzem - ale nie tam jakimś rasowym -ot lubie psy i powiem wam jedno ten ma taki ścisk szczęk, że współczuję ewentualnemu amatorowi mojego sprzętu wędkarskiego icon_smile.gif


#105 barotek94

barotek94

    Weteran

  • Members
  • 283 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wawa
  • Zainteresowania:Wędkarstwo.

Napisano 19 styczeń 2008 - 20:40

Piękny pies, ja też jestem psiarzem mam coprawda tylko jednego, sam do nas przyszedł i był w takim stanie, że wszystkie żebra mu było widać teraz wygląda już bardzo dobrze i biega potwornie szybko siłuje się ze mną o przeważnie jakiś kij, żebym się z nim bawił to daje mi fory, ale tak to ma taką siłę, że kamień by skruszył zębami. Chodzi ze mną czasem na rybki, tylko np. ostatnio nęciłem pewną miejscówkę dwa dni potem przyszedłem nad łowisko zarzuciłem wędke i Rexowi (bo tak ma na imię) po 15 minutach znudziło się patrzenie na ślimaki, pająki, ganianie mysz i mi wskoczył do wody chyba w celu zaatakowania spłąwika. Tak to jest z tymi naszymi czworonożnymi przyjacielami. Wklejam jego zdjęcie. DSC02866.JPG DSC02942.JPG

#106 Konrad_K

Konrad_K

    Wędkarz

  • Members
  • 25 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 07 luty 2008 - 23:35

Uwielbiam jeździć na nocki ale sam w życiu bym nie pojechał chyba bym się zesr.... ze strachu icon_mrgreen.gif icon_mrgreen.gif

Załączone miniatury

  • blogg.GIF


#107 Guest_xlucas_*

Guest_xlucas_*
  • Guests

Napisano 03 lipiec 2008 - 20:14

ja bardziej boje sie isc na nocke nad wiejski staw niz na jezioro głeboko w lesie. Dzik czy sarna nic ci nie zrobia jak ich sam nie niepokoisz a z ludzmi to bardzo różnie bywa icon_twisted.gif

#108 Damiano_gt

Damiano_gt

    Weteran

  • Members
  • 247 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Przemoc, seks i pogoda.

Napisano 03 lipiec 2008 - 21:05

Mam takie coś w sobie, że bardzo boję się horrorów i scenerii horrorowatych O_o I powiem Wam, że o ile brzegi niewielkich rzek, jezior, lub zalewów strawię w nocnych porach, to nad wielką wodę nie miałbym odwagi jechać nocą. Ot - prosty przykład - co jakiś czas jeżdżę z qmplami nad zalew w celu "wyjechania gdzieś". Gdy już człowiek stoi nad brzegiem tamy i widzi wodę, od której odbija się księżyc i ma świadomość, że w dół jest co najmniej dziesięć metrów, to jakoś tak nie jest ciekawie ;/ Ta głębia ma w sobie coś odpychającego. Zwłaszcza, gdy tafla wody jest niezmącona, lub gdy niewielkie fale rytmicznie odbijają się od brzegu tamy.

Użytkownik Damiano_gt edytował ten post 03 lipiec 2008 - 21:06


#109 Creatives

Creatives

    Wędkarz

  • Members
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Suchedniów k.Kielc
  • Zainteresowania:Wedkarstwo Gruntowe

Napisano 03 lipiec 2008 - 22:12

Byłem ostatnio samemu i jak mówiłem w dziale złowione dzisiaj wpadło 7 kretynów zrobili rozróbę i zniszczyli mi sprzęt, rower, wysypali zanęte itd... szkoda słow.

#110 michu1234

michu1234

    Weteran

  • Members
  • 405 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Blachownia

Napisano 04 lipiec 2008 - 05:48

ja zawsze jestem sam na nocce i raczej wogule sie nie boje nikt mnie nie zaczepia, niestety nie mam wsrod znajomych takich zapalonych wedkarzy jak ja ach i zawsze mam przy sobie gazowke i siekiere

#111 wild

wild

    Weteran

  • Members
  • 270 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zawiercie

Napisano 06 lipiec 2008 - 19:14

No ja niestety bardzo czesto jerze sam na nocki z braku kolegow naszczescie mam psa obronngo pitbulla i moge nawet spokojnie zdrzemnac sie przy wedkach...

#112 wild

wild

    Weteran

  • Members
  • 270 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zawiercie

Napisano 06 lipiec 2008 - 19:21

moze ktos mi powie jak wstawic tutaj zdjcie swego psiaka bo nie umiem kurde icon_confused.gif

#113 seiz

seiz

    Weteran

  • Members
  • 112 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 07 lipiec 2008 - 05:52

CYTAT(wild @ nie, 06 lip 2008 - 20:14) Wyświetl post
No ja niestety bardzo czesto jerze sam na nocki z braku kolegow naszczescie mam psa obronngo pitbulla i moge nawet spokojnie zdrzemnac sie przy wedkach...

rozumiem żw samemu jadąc na nocki zabiera się pieska, mniej lub bardziej groźnego ale jeżeli idzie się spać to piesek powinien spać też w namiocie bądź powinien być na smyczy i przywiązany, ot prosty przykład, pojechaliśmy kiedyś z kumplem na porannego spina, chodzimy, machamy wędkami i nagle staje przed nami amstaf i szczerzy kły, nogi robią się miekkie bo piesek raczej łagodny nie jest, po chwili przylatuje zdyszany i zaspany wędkarz i zabiera pieska kwitując wszystko słowami " on jest niegroźny" normalnie brak słow




#114 wild

wild

    Weteran

  • Members
  • 270 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zawiercie

Napisano 07 lipiec 2008 - 09:49

No niestety masz racje seiz ale tacy sa bezmyslni niektorzy moj pies jest zawsze przywiazany na krotko i ma kaganiec na pysku wiec bez obaw pozdrawiam.bylem niedawno na Dzibicach podobna sytuacja ide sobie z psem i calym majdanem nagle z pobliskiego namiotu wyskakuje na nas potezny wilczur pewnie gdyby nie moj pies moglo by sie to dla mnie tragicznie skończyć.

#115 gandziorz

gandziorz

    Weteran

  • Members
  • 168 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 lipiec 2008 - 14:34

Byłem sam w nocy na rybach i jakość nie czułem się źle. Ryby nie brały tak jak myślałem ale nie czułem się samotny, spokój cisza, nic dodać nic ująć.

#116 pepol1989

pepol1989

    Weteran

  • Members
  • 331 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ruda slaska

Napisano 09 lipiec 2008 - 17:14

a ja chodze czesto na nocki sam kij do pokrowca i bedzie ok nie ma sie czego bac
WĘDKARSTWO KARPIOWE NO KILL

#117 kwasnieski

kwasnieski

    Wędkarz

  • Members
  • 58 postów

Napisano 10 lipiec 2008 - 01:30

ja mam 15 lat wiec na nocki to zadko ( rodzice nie chca puscic) ale czasami sie udaje ...

wracajac do kolezanek na rybach xD jak ja poszedlem z 2 kolezankami na nocke to one mialy pomysl zebym je nauczyl lowic .. no i tak najpierw zarzucanie ... no i jedna zarzucajac puscila wedke ... szlag mnie trafil ale musialem poplynac .. w sumie tylko kilka metrow dalej soie plywala ... dobra juz taki mokry wylaze i mowie do niej ty juz nie lowisz .. no i sie fochnela i usiadla na boku i nic nie mowila... druga skoleji lepiej sobie poradzila i nawet 2 ryby wyciagnela ... ale za trzecim razem chciala zaszpanowac zaciela i pierdyknela wedka w gałąż jakiegos drzewa .. cale szczescie ze nie zlamala ... dobra juz obie siedza i nic nie gadaja a ja moge wreszcie zajac sie lowieniem ... ale tu nagle pisk slysze bo jakis ptak "śpiewał" i jedna sie wystraszyla a jak jedna krzyczy to druga tez mimo ze nie wie o co chodzi ... godzina 5:00 juz jasno no to sie zwijam ... obracam sie do tylu patrze a ich nie ma .. okazalo sie ze poszly do domu 30 min wczesniej a nie zwracalem na nie uwagi to tego nie zauwazylem...

Tamtej nocki nic wiekszego nie zlapalem tylko sie na wkur****em


a za takich nocek gdy sie strachu najadlem to jak bylem z kuzynem i kolegą na rybach i podzeszlo do nas kilku pijanych 20-latków .. gadali jakies glupoty niewiadomo o czym ale na szczescie nic nie chcieli i poszli sobie po kilku minutach "pogawedki"..

#118 kamyczek

kamyczek

    Weteran

  • Members
  • 114 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:DG

Napisano 10 lipiec 2008 - 09:35

To ja pewnego dnia wybrałem sie na popoludniowe wędkowanie...ryby tak superowwo brały ze jak była 10 rodzice dzwonia co tak dugo ja mowie ze zostane jeszcze troche kupilem sobie splawik dzien wczesniej ze swietlikiem.No i Wedkowalem nadal az zobaczylem Ze jest 12.00 miałem juz kloca w majtach bo do działki musiałem jechac przec ciemny las 6 km na rowerku.Po drodze dopadlo mnie dwóch najebanych gosci jeden zaczą mnie szarpać więc mu J.... drugi w tym czasie rozwalil mi nos i byl tak nawalony ze powiedzial przepraszam i poszedl lol2...Cały wytrzesiony jeszcze 3 km sprawa dosc przyjemna z ktorej teraz moze bym skorzystal szly 2 dziewczyny ale takie o jeny mmmmm....cudo no i ze tak powiem (zaczepiały)
ale poprostu proponowaly mi ostre przyjemnsoci a ja wyskakiwalem z gupimi tekstami ze mi sie spieszy...
Szkoda ze mnie juz teraz nie zaczepily xD no i juz prawie pod domem nad głowa przeleciało mi kilka nie toperzy a wyobraznia zrobila swoje i serce mi tak biło ze...szok okrutna noc ale połowy były udane

#119 Archi

Archi

    Wędkarz

  • Members
  • 70 postów

Napisano 10 lipiec 2008 - 15:09

Na nocce sam jeszcze nigdy nie byłe, ale kiedyś trzeba spróbować.
Głównie na ryby jadę na staw komercyjny bo na stawach pzw w moim mieście praktycznie ryb nie ma :/
( Nie dawno toczyła się o to sprawa że w tym roku zamiast zarybić to pieniądze przepili. Wynik sprawy ? niedoszłego oskarżyciela wywalili z PZW icon_eek.gif )
Na nockach też siedzieliśmy na komercyjnym stawie więc czego bać się nie bylo. No może kilku dzików i węży.

#120 gandziorz

gandziorz

    Weteran

  • Members
  • 168 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 lipiec 2008 - 13:18

CYTAT(kamyczek @ czw, 10 lip 2008 - 12:35) Wyświetl post
To ja pewnego dnia wybrałem sie na popoludniowe wędkowanie...ryby tak superowwo brały ze jak była 10 rodzice dzwonia co tak dugo ja mowie ze zostane jeszcze troche kupilem sobie splawik dzien wczesniej ze swietlikiem.No i Wedkowalem nadal az zobaczylem Ze jest 12.00 miałem juz kloca w majtach bo do działki musiałem jechac przec ciemny las 6 km na rowerku.Po drodze dopadlo mnie dwóch najebanych gosci jeden zaczą mnie szarpać więc mu J.... drugi w tym czasie rozwalil mi nos i byl tak nawalony ze powiedzial przepraszam i poszedl lol2...Cały wytrzesiony jeszcze 3 km sprawa dosc przyjemna z ktorej teraz moze bym skorzystal szly 2 dziewczyny ale takie o jeny mmmmm....cudo no i ze tak powiem (zaczepiały)
ale poprostu proponowaly mi ostre przyjemnsoci a ja wyskakiwalem z gupimi tekstami ze mi sie spieszy...
Szkoda ze mnie juz teraz nie zaczepily xD no i juz prawie pod domem nad głowa przeleciało mi kilka nie toperzy a wyobraznia zrobila swoje i serce mi tak biło ze...szok okrutna noc ale połowy były udane

Może to prawda ale za bardzo bajkowa wersja.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych