Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy Lubicie I Czy Chodzicie Sami Na Nocki?


119 odpowiedzi w tym temacie

#41 adams1999

adams1999

    Szajbus

  • Members
  • 2099 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Cyprinus Carpio

Napisano 19 kwiecień 2007 - 22:07

no ja w tym roku jeszcze nocki nie zaliczylem ale siedzialem juz do 1 w nocy a to z jednego prostego powodu
za zimno jeszcze

ale weekend majowy przesiedze nad wodą to mam nadzieje ze juz noce cieple bedą

#42 seba4x4

seba4x4

    Wędkarz

  • Members
  • 14 postów

Napisano 20 kwiecień 2007 - 16:45

Wędkowanie nocą, to około 80% mojego łowienia w sezonie od V do IX. Cisza, spokój, zanęcone przez długi czas łowisko dające wymierne efekty. Radyjko z komórki, termos z herbatą i totalne naładowanie bateryjek w organiźmie icon_wink.gif Podziwianie bobrów, na jesieni słuchanie rykowiska, naprawdę fajny klimat. Oczywiście zdarzają się ładne leszcze, płocie, w zeszłym roku nawet sum (no sumik, akurat wymiar, wrócił do wody). Jak tylko ocieplą się nocki, wracam do nocnych połowów. A, zapomniałem dodać, w 80% wyjazdów łowię samotnie, czasem z kumplem.

#43 łYLII

łYLII

    Wędkarz

  • Members
  • 72 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja: stare leszczynskie. góra

Napisano 21 kwiecień 2007 - 18:41

czesc nocka to jest super wedkowanie ale nie zawsze opowiem wam chistorie z zycia wzietą z własnego doswiadczenia jakies 13 -14 lat temu wybralismy sie z ojcem na nocke a w tych czasach robiło sie 2-3 nocki w sezonie łowiskiem była odra niedaleko glogowa wtedy jechalismy jeszcze motorem marki wsk ,woda na odrze była niska ojciec stwierdził ze jest taka akurat zaczeismy łowic złapalismy kilka ładnych ryb zaczeło sie robic szaro i załozylisny dzwoneczki i siedzimy ojciec jak zawsze zaczoł opowiadac jakie on tu ryby łowił ja młody 15 latek zaczynałem juz zasypiac a tu nagle tata mówi łukasz patrz na wode ciarki mnie przeszły a przez srodek odry cos szło albo płyneło wtedy tego jeszcze nie wiedzielismy i jeszcze tak szybko w zyciu wedek nie składałem oczy mu sie odbijały w blasku ksiezyca po chwili bylismy spakowani i ojciec próbował zapalic motor ja miałem mokro ,i wkoncu zapaliła ta wsk . wsiedlismy i wnogi ale nagle to cos migneło przed mami i okazało sie ze bardziej boi sie nas niz my jego to jelen płynoł przez rzeke i od tej pory wiem ze nocka samemu jest nieco straszna ale dzisiaj mają co prawie 30 lat czesto jestem w nocy nad wodą i mysle o tamtym zdarzeniu i wiem ze nikt mi nie zrobi krzywdy jak tylko inny człowiek a odgłosy natury są naturalne niekiedy słychac sowe albo innego ptaka i wiele innych zwierząd ,nie bujcie sie łapania w nocy samemu pozdrowienia .

#44 GrzegorzF20

GrzegorzF20

    Szajbus

  • Members
  • 2834 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ja jestem?? Często Stawy/Jeziora
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, motory, akwarystyka, siatkówka, audio, narty, & piękne kobiety:-)

Napisano 21 kwiecień 2007 - 19:25

QUOTE(łYLII @ sob, 21 kwi 2007 - 19:41) Wyświetl post

czesc nocka to jest super wedkowanie ale nie zawsze opowiem wam chistorie z zycia wzietą z własnego doswiadczenia jakies 13 -14 lat temu wybralismy sie z ojcem na nocke a w tych czasach robiło sie 2-3 nocki w sezonie łowiskiem była odra niedaleko glogowa wtedy jechalismy jeszcze motorem marki wsk ,woda na odrze była niska ojciec stwierdził ze jest taka akurat zaczeismy łowic złapalismy kilka ładnych ryb zaczeło sie robic szaro i załozylisny dzwoneczki i siedzimy ojciec jak zawsze zaczoł opowiadac jakie on tu ryby łowił ja młody 15 latek zaczynałem juz zasypiac a tu nagle tata mówi łukasz patrz na wode ciarki mnie przeszły a przez srodek odry cos szło albo płyneło wtedy tego jeszcze nie wiedzielismy i jeszcze tak szybko w zyciu wedek nie składałem oczy mu sie odbijały w blasku ksiezyca po chwili bylismy spakowani i ojciec próbował zapalic motor ja miałem mokro ,i wkoncu zapaliła ta wsk . wsiedlismy i wnogi ale nagle to cos migneło przed mami i okazało sie ze bardziej boi sie nas niz my jego to jelen płynoł przez rzeke i od tej pory wiem ze nocka samemu jest nieco straszna ale dzisiaj mają co prawie 30 lat czesto jestem w nocy nad wodą i mysle o tamtym zdarzeniu i wiem ze nikt mi nie zrobi krzywdy jak tylko inny człowiek a odgłosy natury są naturalne niekiedy słychac sowe albo innego ptaka i wiele innych zwierząd ,nie bujcie sie łapania w nocy samemu pozdrowienia .



o kurcze ale sie nasmialem!!!! fajna historia:-) no i fakt nikt nam krzywdy jak tylko inny czlowiek nie zrobi, no moze oprocz niedzwiedzi, maciory z malymi i takich tam zwierzatek:-)))))

o kurcze jeszcze sie smieje!!!!! wsk'a pewno do setki rozpedzila sie w kilka sekund icon_smile.gif z pomoca waszych nog:-))))

chyba zaloze temat o najstraszniejszych historiach podczas nocnych polowow:-) pozdr ciebie tate i przestraszonego jelenia moze jeszcze do dzis straszy wedkarzy
Burza gdy się zbiera w DOMU - idź na ryby po kryjomu!!!
RAPR

#45 Krzysztof Ś.

Krzysztof Ś.

    Początkujący

  • Members
  • 7 postów
  • Zainteresowania:Zawodowo - kierownik produkcji, a rekreacyjnie - wędkarstwo

Napisano 21 kwiecień 2007 - 20:22

Nocne wędkowanie jest fantastyczne. Łowienia samemu jednak nie polecam. Łowi się mało komfortowo. A w ogóle to nocne wędkowanie kojarzy mi się z rozmową przy ognisku lub grillu, kiełbaską, piwkiem i braniami pobudzającymi wyobraźnię...
Pozdrawiam - Krzysztof

#46 vanValdi

vanValdi

    Wędkarz

  • Members
  • 94 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzebośnica

Napisano 19 czerwiec 2007 - 13:55

Osobiście nigdy nie byłem na nocce ale to musi być zajefajna sprawa. Ta tajemniczość, atmosfera, kontakt z naturą. Mój wujo zawsze po drugiej zmianie wsiadał na rower i pruł 20km nad San w ok. Leżajska, zupełnie sam. Brał gruntówy i ciągnoł sandacze. Lapał nawet w burze. No ale ja mu nie dorównam bo to "mistrz w kontakcie z naturą" icon_mrgreen.gif Raz jednak coś go porządnie przestraszyło nad tym Sanem. Powiedział tylko, że coś szurało w krzakach ale ja swoje wiem. Później się śmiał, że to krasnoludki. icon_mrgreen.gif

#47 Szymek

Szymek

    Początkujący

  • Members
  • 7 postów

Napisano 19 sierpień 2007 - 23:21

Bardzo fajny temat icon_biggrin.gif prawde mówiac mimo że ze mnie taki wędkarz jak .....hehehehe
Ale mimo wszystko uwielbiam chodzic na nocne wyprawy. Ta tajemniczosc, kontakt z naturą i .........cisza.
Ja 1 taką wyprawe miałem w wieku 15 lat. Pamietam tą wyprawe. Rower, ok 7 km do przejechania, ekwipunek w plecaku i nadzieja na piękny połów. Ok 22 wszystko było gotowe. Swietliki dawały piękny blask, cisza, spokój i ok 40 cm nóż pod ręką tak na wszelki wypadek icon_biggrin.gif Wówczas miałem obawy co do takich pomysłów ale jak sie okazało wszystko szcześliwie sie skończyło, moze sam połów nie był imponujący ale sama przygoda była cudowna icon_wink.gif Od tamtej pory urządzam takie wyprawy jak najcześciej sie tylko da icon_wink.gif

#48 enduro

enduro

    Weteran

  • Members
  • 274 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bytom (śląskie)
  • Zainteresowania:polski rap, informatyka, wędkarstwo

Napisano 20 sierpień 2007 - 08:26

samemu? icon_smile.gif
bleee.. bez panienki na noc albo ekipy, musi być bardzo nudno.
sam pewnie bym usnął.

#49 Szymek

Szymek

    Początkujący

  • Members
  • 7 postów

Napisano 20 sierpień 2007 - 11:39

CYTAT(enduro @ pon, 20 sie 2007 - 11:26) Wyświetl post
samemu? icon_smile.gif
bleee.. bez panienki na noc albo ekipy, musi być bardzo nudno.
sam pewnie bym usnął.


Z towarzyszka trudno bylo by cokolwiek złowic icon_razz.gif icon_razz.gif icon_razz.gif Podzielnośc uwagi nie jest wówczas wskazana icon_mrgreen.gif

#50 enduro

enduro

    Weteran

  • Members
  • 274 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bytom (śląskie)
  • Zainteresowania:polski rap, informatyka, wędkarstwo

Napisano 20 sierpień 2007 - 18:29

CYTAT(Szymek @ pon, 20 sie 2007 - 14:39) Wyświetl post
Z towarzyszka trudno bylo by cokolwiek złowic icon_razz.gif icon_razz.gif icon_razz.gif Podzielnośc uwagi nie jest wówczas wskazana icon_mrgreen.gif



jak się jedzie z panienką to powiedzenie "na ryby" jest tylko przykrywką. icon_mrgreen.gif

#51 Astarot

Astarot

    Weteran

  • Members
  • 758 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Nadarzyn k. Wa-wy

Napisano 20 sierpień 2007 - 20:26

Na nocki nigdy sam, jesli nocka to z moja banda, i koniecznie kawka lub herbatka z pradem.
Pozdrawiam.
Życie jest zbyt smutne i szare ażeby nie szukac promieni słońca w postaci jaj, ot dla przykładu na tym forum.

#52 GrzegorzF20

GrzegorzF20

    Szajbus

  • Members
  • 2834 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ja jestem?? Często Stawy/Jeziora
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, motory, akwarystyka, siatkówka, audio, narty, & piękne kobiety:-)

Napisano 20 sierpień 2007 - 21:41

ja w tym roku zaliczyłem tylko 3 nocki na 4 jadę ze środy na czwartek:-)

w tym dwie samotnie, a jedną z kumplem

niestety nie miałem szczęścia, bo ani nie połapałem -a wiadomo jak nic w nocy się nie dzieje to szybko głowa zaczyna lecieć w dół:-(

raz jak pojechałem z kumplem to o 1w nocy już było tylko 10stopni, więc pół nocy przesiedziałem w aucie:-( a tak zmarzłem, bo musiałem kumplowi dać bluzę bo chłopak na nocki nie jeździł i miał krótki rękawek:-)

a jak sam byłem raz to ok 2poszedlem na ziemie się przespać, staw jak martwy do tego zero brania:-(

i tak sie położyłem, ale czuwałem budzik w tel na wszelki wypadek ustawiłem:-) i tak leże i ok 3nad ranem mówię starczy tego leżenia i wstaje, a za mną dosłownie ze 2-3m od mojej głowy coś narobiło szumu. nie wiedziałem co się dzieję, bo noc była bardzo ciemna:-( a latarka gdzieś się zapodziała na trawie. serce mi skoczyło do gardła, w pierwszym momencie myślałem, że to jakiś człowiek skradał sie po mój sprzęt!!! ale później przeanalizowałem i wiem ze człowiek nigdy by pod taka skarpę tak szybko nie podbiegł. Leżałem sobie cichutko i pewno jakieś zwierze chciało zejść, aby się napić wody, a ja akurat wstałem:-)

kurczę dobrze ze dłuzej nie spałem na tej ziemi, bo jakby coś na mnie nade pło to chyba bym....z wrażenia

dlatego niestety nocki samemu nie są niekiedy miłe! przynajmniej mi się zawsze coś musi w taką noc przytrafić niemiłego:-(
Burza gdy się zbiera w DOMU - idź na ryby po kryjomu!!!
RAPR

#53 Pablito

Pablito

    Weteran

  • Members
  • 462 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wroclaw
  • Zainteresowania:Wedkarstwo,Fotografia

Napisano 21 sierpień 2007 - 13:32

A ja Wam powiem (napisze) ze lubie jezdzic samemu na nocki..
Nigdy oczywiscie nie jezdze w miejsca ktore sa narazone na odwiedziny zablakanych pijaczkow
lub innych ciemnych typkow..Mam kilka takich miejscowek w ktorych moge czuc sie bezpiecznie.Miedzy innymi sa to Tereny MPWIK.Ale tam tez trzeba uwazac poniewaz czesto organizowane sa tam polowania.
A jak sie domyslacie niekoniecznie chcialbym zeby ktos wzial mnie za Dzika lub Jelonka icon_mrgreen.gif Wiec zawsze musze sie dowiadywac w ktorym rejonie beda polowania.

Wstyd przyznac ale w tym roku bylem tylko 3 razy na nocce. icon_rolleyes.gif
Lubie wszystko sobie przygotowac,oczywiscie latarka na glowie,termos z ciepla herbata,do tego w piersiowce jakis koniaczek,wszystko ma lezec na swoim miejscu tak ze prawie bez latarki wiem gdzie co jest..

Nie mam problemu ze spaniem,nawet jak nic sie nie dzieje to jak sobie powiem ze nie bede spal to tak wlasnie jest..Moze dlatego ze bardzo duzo jezdze po Polsce i to bardzo czesto noca wiec jestem przyzwyczajony i odporny na bezsen icon_smile.gif))

Lubie wedkowac noca w tej tajemniczej ciszy,kazdy krzak i drzewo ma w sobie cos "mrocznego",w nocy jest wszystko nad woda zupelnie inne..Ciekawe i fascynujace:)

Do tego wszystkiego jak jeszcze bierze rybka to juz jest calkiem Swietnie..

PODSUMOWUJAC BARDZO LUBIE JEZDZIC SAMEMU NA NOCKI i zaluje tylko ze robie to tak rzadko:(

POzdrawiam P.

Wędkarskie wyprawy 2013r.
Cyprinus Carpio & Ctenopharyngodon idella


Wschod-Zachod Slonca Fazy Ksiezyca
Pogoda IMGW

#54 matyjas74

matyjas74

    Wędkarz

  • Members
  • 40 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:będzin

Napisano 22 sierpień 2007 - 14:04

Ja jezdziłem sam na noc., ale juz tego nie robie zaledwie miesiąc temu mnie okradziono.

#55 A.mator wędkowania

A.mator wędkowania

    Wędkarz

  • Members
  • 23 postów

Napisano 27 sierpień 2007 - 09:52

Sam na nocce nigdy nie byłem.Zawsze jeżdze z kumplami w 3-4 osoby.To zawsze bezpiecznie.Słyszałem że są takie miejsca gdzie łażą bandy i kradną sprzęt jak ktoś jest sam.A i jeszcze jedno:uważajcie żeby nie przesadzić z "napojami"Znajomek z kolesiami tak zrobili i rano mieli tylko podpurki icon_biggrin.gif

#56 matis

matis

    Weteran

  • Members
  • 543 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 sierpień 2007 - 12:50

Ja dzisiaj jade z kumplem na nocke icon_razz.gif wczesniej byo jeszcze pare nocek , ale na jednej zlapala nas burza i bylismy cali mokrzy , na nastepnej kumpel zlowil wegorza 83cm czy jakos tak a puzniej byla jeszcze jedna , ale ja sie zmylem do domu o 2 w nocy , a kumple zostali i nic nie zlowili. W nocy naprawde jest strasznie (najgorzej jak lisy dra morde za plecami) Sam jeszcze nie bylem na nocce i chyba sie nie wybiore.
Rzeka się paliła ! Ślepi to widzieli , jak spalone szczupaki do lasu lecieli !

#57 andriusza13

andriusza13

    Weteran

  • Members
  • 186 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Małopolska

Napisano 30 październik 2007 - 14:21

Witam ! Na nocki zdarza mi sie chodzić samemu nawet dość często jednak rzadko kiedy wytrzymuje dłużej niż do 24, głównie z powodu braku towarzystwa. Jeżeli jade to znajduje taką miejscówkę gdzie moge dojechac autem pod sam brzeg rzeki / jeziora , przygotowuję zestawy, zarzucam żywczyka , zakładam sygnalizatory po czym wsiadam do furmanki i ide w kimono icon_smile.gif W dupie mam dziki i inne tałatajstwo, kimam sobie w najlepsze icon_smile.gif W razie nieprzewidzianych zdarzeń mam ze sobą siekiere, bo w dzisiejszych czasach nic nie wiadomo. Ktos rzucił hasło wczesniej " a cobys ty zrobił z ta siekiera jak by coś sie działo.." odpowiedz wydaje sie być banalną - w razie jakichkolwiek zagrożeń życia chyba nikt by sie nie pi**** i uzył sprzeciwa icon_smile.gif ja przynajmniej bym sie nie zawachał. Ostatnio sciagał mnie jakis wiesiek bo niby wjechałem mu na jego pole, był bardzo niegrzeczny i brzydko sie wyrażał , no to wyciągnalem moja przyjaciółke siekierke i zaraz stulił pysk, nie chodzilo oczywiscie o to ,ze nie szanuje jego wlasnosci ile o ton jego wypowiedzi, która trąciła dośc mocno buractwem. A wracając do tematu , to nie uważam zeby siedzenie samemu w nocy było jakies turbo niebezpieczne, zwłaszcza jak sie ma samochód. W nocy świat wygląda inaczej i warto się wybrać na rybki wieczorowa porą ,żeby to poczuć. Najlepiej jeszcze zapalic ognisko , usmażyć kiełbaskę icon_smile.gif Wiadomo ze raźniej we dwójke, trójke , czwórke , ale co zrobić jeżeli nie ma z kim jeździc na ryby?
Ostatnio jeżdze głownie na sandacze, ostatnim razem złowilismy 3 sztuki, jednak bez rekordów ja miałem 50 tke kolega 46cm wiec przecietniaki ale miarowe. W wakacje siadło kilka węgorzy, jedenz nich na 70 cm. Ja łowie głownie nad Dunajcem w okolicach Nowego Sącza, Jezioro Rożnowskie, Klimkówka, Czorsztyn, są to ładne okolice a i dojazd na łowiska w wielu miejscach całkiem dobry. Reasumujac polecam nocne wyprawy nie koniecznie samemu , ale też samemu nie ma się czego bać.

Użytkownik andriusza13 edytował ten post 30 październik 2007 - 14:37

C&R

#58 galant

galant

    Weteran

  • Members
  • 864 postów
  • Lokalizacja:Mazury
  • Zainteresowania:Wędkarstwo

Napisano 30 październik 2007 - 14:45

Zarzucasz wędki, zakładasz sygnalizatory i idziesz spać do samochodu. to po co w takim razie idziesz na rybki, jeżeli od razu jak piszesz wskakujesz w kimono? W takim razie lepiej wyspać się w domu. Jeżeli jestem na nocce to stram się siedzieć jak najdłużej, właśnie wtedy mam tą przyjemność obcowania z przyrodą. A staram się zazwyczaj wysiedzieć jak najdłużej. Bo skoro udało mi się znaleźć czas aby wyskoczyć na nockę to chcę go spędzić jak najdłużej przy zarzuconych wędkach, a niw w pieleszach w samochodzie. No i ta siekierka - dosyć archaiczne podejście do całej sprawy! Pozdrawiam

#59 andriusza13

andriusza13

    Weteran

  • Members
  • 186 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Małopolska

Napisano 30 październik 2007 - 15:23

CYTAT(galant @ wto, 30 paź 2007 - 17:45) Wyświetl post
Zarzucasz wędki, zakładasz sygnalizatory i idziesz spać do samochodu. to po co w takim razie idziesz na rybki, jeżeli od razu jak piszesz wskakujesz w kimono? W takim razie lepiej wyspać się w domu. Jeżeli jestem na nocce to stram się siedzieć jak najdłużej, właśnie wtedy mam tą przyjemność obcowania z przyrodą. A staram się zazwyczaj wysiedzieć jak najdłużej. Bo skoro udało mi się znaleźć czas aby wyskoczyć na nockę to chcę go spędzić jak najdłużej przy zarzuconych wędkach, a niw w pieleszach w samochodzie. No i ta siekierka - dosyć archaiczne podejście do całej sprawy! Pozdrawiam

Widze ze co poniektórzy lubią wchodzic w szczegóły. To moja sprawa jak wędkuję i faktycznie lubie spac a nie patrzyc na sterczace wedki , zwlaszcza jak nic sie nie dzieje a na polu temperatura w granicach 5 stopni celcjusza ! Kretynstwem najwyższych lotów byłoby siedziec całą noc i zamarznąć na kość, bo to nie ma nic wspólnego z przyjemnoscią !. Nie wrzucam wedek po czym biegne do fury zapijam meliske i zasypiam. Kima w aucie to sposób na nude poprostu. Nie siedze na maxa bo wstaje wczesnie do pracy i poprostu nie moge a jezdze na ryby praktycznie tylko w tygodniu, bo w weekend presja wedkarska dobija. Jak chcesz to siedz sobie nawet 3 dni przy wedkach ,nie jedz nie pij tylko sie patrz na szczytówki icon_biggrin.gif Każdy łowi jak chce, bo o to chodzi zeby było przyjemnie, a jak wiadomo przyjemnie, co powyższy przykład obrazuje, to pojecie wzgledne. A co do siekierki to byłbym ostrożny w twierdzeniu o "archaicznosci podejscia" bo poprostu nie stanałes nigdy w sytuacji jak ja to okreslam granicznej. Rowniez pozdrawiam i proponuje nie szukac dziury w całym [ tutaj wymachuje swoją siekierką ]. Lepiej chyba stworzyc konstruktywną mysl !, pozdr A13

Użytkownik andriusza13 edytował ten post 30 październik 2007 - 15:33

C&R

#60 michal184

michal184

    Wędkarz

  • Members
  • 13 postów

Napisano 09 styczeń 2008 - 18:53

nigdy nie jeżdze na ryby sam nawet w dzień po pierwsze we dwóch raźniej po drugie pomoc drugiej osoby na rybach jest często potrzebna tym bardziej w nocy no i na kilka osób wyjazd taniej wychodzi a jak ryba nie bierze to jest komu psikus wykręcić icon_biggrin.gif




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych