Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy Lubicie I Czy Chodzicie Sami Na Nocki?


119 odpowiedzi w tym temacie

#1 GrzegorzF20

GrzegorzF20

    Szajbus

  • Members
  • 2834 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ja jestem?? Często Stawy/Jeziora
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, motory, akwarystyka, siatkówka, audio, narty, & piękne kobiety:-)

Napisano 30 październik 2006 - 23:02

Cikawy jestem ilu wędkarzy w dzisiajszej polskiej rzeczywistości chodzi bez obaw na nocne wędkowanie - oczywiście samemu:-) a np. kto sie boi samemu chodzic na staw, który położony jest głęboko w lesie:-)
Osobiście ja np. sam boje się chodzić .... i nigdy sam przyznam nie byłem przez calą noc na rybach!!! pewno wszystko byłoby ok do pierwszego pomyślenia o czymś.... później to już wyobraźnia swoje by zrobiła.
Czesto z kolegą jeździłem motorkiem jak miałem 18-19lat na nocki w dwójkę i nieraz jak stado dzików szło to prawie "sikaliśmy" po spodniach:-)
musze się nawet przyznac, że jak bylem młodszy i jechałem motorkiem przed świtem na rybki motorkiem to czekałem az troche zacznie świtać i dopiero wjeżdżalem w gęsty las, teraz to troche inaczej wyglada bo mam juz auto:-)
Piszcie o wszysktich ciekawych przeżyciach związanych z ciemnościami na rybkach!!! tych zabawnych jak i niebezpieczych i dla was strasznych icon_smile.gif

Mnie kiedyś z kumplem burza spotkała o 1w nocy, a byliśmy motorkiem głeboko w lesie i mieliśmy jedna mała parasolkę (a do domu bylo ok 25km), ale nigdy tak nie powedkowalem i chyba juz nigdy tego nie powtórze sporo by mowić .... no i tego wieczoru mialem na wędce rybe zycia niestety była tak inteligetna ze wykonała obrót w najmniej oczekiwanym momenci i grzbietem przeciela żyłkę:-(



#2 cebula111

cebula111

    Szajbus

  • Members
  • 1283 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Grudziądz kuj-pom
  • Zainteresowania:wędkarstwo, siatkówka

Napisano 31 październik 2006 - 07:54

Ja na nockę raz sam poszedłem i już więcej tego nie zrobię. Byłem na węgorzu, wszytsko było namit, ognisko, ciemna faza księzyca ciemno jak w ..... Ryby brały bo 3 złapłem ale jaki strach. Co chwilę jakeś głosy z zza drzew bo wtedy wiało że hohohoh. NIgdy więcej już sam nie pójdę najwyżej z całym opakowanie środków uspokajających.
Gold Series czy Top Secret oto jest pytanie.

#3 Klayman

Klayman

    Szajbus

  • Members
  • 2000 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 31 październik 2006 - 09:12

W tej chwili niestety ale chodzenie samemu na nocki jest nieco niebezpieczne. To tak jakby wieszać się na spruchniałej gałęzi ... albo wytrzyma albo nie ... icon_wink.gif

Tak naprawdę nigdy nie byłem sam na nocce. Zawsze lepiej mieć jakiegoś kąpana icon_wink.gif Uskuteczniamy metodę jeden śpi drugi czuwa i po 1-2 godzinach zmiana ... nie mniej zawsze w pogotowiu jest ktoś. Poza tym zawsze to jest do kogo przysłowiowy "ryj otworzyć" no i z kimś się napić piwka lub, jak to ostatnio testowałem na rozgrzewkę, wino grzane na grillu w puszce po kukurydzy icon_wink.gif bomba !!! Spróbujcie i bardzo polecam. Upić się człowiek nie upije ale rozgrzewa pierwsza klasa.

Z nieprzyjemnych sytuacji miałem kiedyś, że przyczepił się jakiś gościu do nas i nie chciał sobie iść. Wyjąłem swoją podpórkę zaczepno-obronną i gościu dał nam święty spokuj. No i raz będąc z kolegami nad Wisła, zobaczyliśmy potwora z Loch Ness, czyli grupę 4-5 dzików przepływającą przez starorzecze ...
Pozdrowienia
Klay

#4 Mc_BOB

Mc_BOB

    Szajbus

  • Members
  • 1026 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Tarnobrzeg
  • Zainteresowania:Wiadomo....

Napisano 31 październik 2006 - 09:24

Ja Jeszcze sam nie byłem i narazie nie mam zamiaru.... icon_mrgreen.gif

#5 tomaszekZ

tomaszekZ

    Weteran

  • Members
  • 246 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:dolnyśląsk, okolice Lubina

Napisano 31 październik 2006 - 10:09

sam tez nie mam zamiaru, zawsze jade w 3 osoby. 2 razy byłen na odrze w tym samym miejscu i tylko 2 małe sumy(mikrusy)! i 2 razy do okła pełno było jakichś wydr czy łasić czy cos takiego??? czy jest to mozliwe, że te zwierzeta przeganiaja ryby??? bo na to wyglądało....jak wstało słonce zaczeły brać bez opamietania a w nocy lipa. a co stracha nam narobiły te kurduple....myslelismy ze to jakies dziki, z siekierkom latałem jak pajac

#6 tomee

tomee

    Weteran

  • Members
  • 568 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lodz
  • Zainteresowania:wedkarstwo

Napisano 31 październik 2006 - 11:46

Ja czesto chodze sam na nocki, szcegolnie jak jestem na mazurach. Oprocz zablakanej sarny z mlodym sarniatkiem nikt mnie nie zaczepial. Ale faktycznie w dzisiejszych czasach jest niebezpiecznie icon_sad.gif

#7 powerpauer

powerpauer

    Szajbus

  • Members
  • 1199 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Niemcy-Hamburg BRD
  • Zainteresowania:Wendkarstwo<br />Fittnes<br />Hi-fi-kino domowe<br />Box-Pilka<br />Kuchnia<br />Motoryzacjia <br />Digilal,Fotografi<br />Blondynki z duzymi uszami !!!

Napisano 31 październik 2006 - 11:58

Witam

Na nocki sam nie chodze nie lubje samotnosci naleze raczej do ludzi bardziej towazysko zaangazowanych-???

A jak juz jade na nocke to zostaje tylko pierwszych pare godzin po zmroku tak do 24-albo do 2.00 w nocy - puziniej i tak jest przerwa w zerowaniu az do switu

Mozna zostac i dalej lapac na grunt lub metode splawikowa z ranca ale jak dla mnie jest to nie zbedne bo albo jade na nocke albo na splawiköwke albo na spinig

W tej chwili jak dla mnie tylko metoda spiningowa i gruntowa --natomiast nocki coraz to bardziej chlodnesze sie robja
wole pospac w cieplym uzeczku pod zimowa koldra przy boku kobieta a z rana ciepla swieza Kawa i papieros

Zrobilem sie ostatnio wygodny miedzy innymi bo brak mi czasu a pracy dosc duzo

Mam nadzieje ze jeszcze w tym roku wybjore sie na spin i dorwe sandacza !!!!

icon_wink.gif
Brunetki Blondynki Kocham was Dziewczynki !!!Brunetki Blondynki Kocham was Dziewczynki !!!

#8 GrzegorzF20

GrzegorzF20

    Szajbus

  • Members
  • 2834 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ja jestem?? Często Stawy/Jeziora
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, motory, akwarystyka, siatkówka, audio, narty, &amp; piękne kobiety:-)

Napisano 31 październik 2006 - 14:40

Ja osobiście uwielbiam w nocy wędkować, bo to jest inna bajka!!! Każdy to chyba wie, ciemność tylko swietliki ładnie świecą no i te obcowanie z przyroda dziki sarny, no i najlepsze jest jak pod samymi nogami jakies karpicho albo inny .... wyrzuci sie na powierzchnie to serce podchodzi w ulamku sekundy pod gardło;-) kilka razy mi sie to przytrafiło szczególnie na jednym stawie gdzie pływa mnóstwo tzw klod, nawet w południe jak sie rzuci kamienia to tragedia jest na srodku stawu mowie wam efekt niesamowity a no w nocy pokazuja na co je stac, co rusz słychać jakby czlowiek do wody skakał:-)
No i jak sygnalizator zaczyna piszczec to tez inaczej brzmi niz w dzien, a hol samej ryby jest tak tajemniczy, ze czlowiek przekonuje sie co zlapał jak juz lezy w podbieraku na brzegu- to tez jest fascynujace
Tylko u mnie jest mały problem nie mam za bardzo z kim w wakacje jezdzic na nocki, bo jak juz ktos chce to po 3 z rzedu mowi ze ma dosc icon_wink.gif
no i mieszkam tuz przy samej granicy z niemcami i czesto po nocach jezdza niemcy do lasów z prostytutkami wiec tez troche strach jak sie słyszy gleboko w lesie jak jedzie auto, a pozniej drzwi trzaskaja:-) bo nigdy do konca nie wiedomo czy to faktycznie niemiec:-)

p.s. ale dzików nic nie przebije!!!! icon_smile.gif

No i jest problem na niektórych stawach z rakami:-( lub sumikami karlowatymi
Burza gdy się zbiera w DOMU - idź na ryby po kryjomu!!!
RAPR

#9 Luis522

Luis522

    Weteran

  • Members
  • 123 postów
  • Lokalizacja:Olsztyn

Napisano 31 październik 2006 - 15:29

Ja juz tez zrezygnowalem z polowu w nocy a szczegulnie teraz (zimno) bo jak bylem dokladnie tydzien temu na nocce z kumplem posiedzielismy do 24 i mial telefon ze ktos sie u niego z rodziny mial wypadek tak wiec zostalem sam no i sczeze mowic gacie pelne mialem od odglosow zwierzyny, nie patrzylem sie na swietlik tylko co 2 sekundy w prawo i w lewo to tak mnie rozgrzaleo ze sie pocilem jak by bylo z 35 stopni serce walio jak XXXX....e i o 2 w nocy sie zwinolem do domu a nogi mialem jakies powyginane a przynajmniej tak odczuowalem.

I dlatego nigdy w zyciu nie pojade na nocke Sam.
QUOTE(michaljanisz)
to da się łowić szczupaka na spławik?

#10 dm82

dm82

    Weteran

  • Members
  • 179 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Brzeźnica
  • Zainteresowania:wędkarstwo

Napisano 31 październik 2006 - 22:46

Ja w tym roku byłem 2 razy na nocy sam i więcej strachu niż efektów

#11 Radzio

Radzio

    Wędkarz

  • Members
  • 23 postów
  • Lokalizacja:Reszel

Napisano 01 listopad 2006 - 08:37

Prawie całe lato jezdziłem na nocki była taka zupa że nawet linom niechciało śię w dzień żerować więc niebyło wyjścia
Z początku troche było strach ale po kilku można się przyzwyczajić


#12 ciernik

ciernik

    Weteran

  • Members
  • 121 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Widawa (łódzkie)

Napisano 01 listopad 2006 - 10:03

Ja spining zdradzam tylko z nocnymi zasiadkami. Od 6 lat jeżdże na nocki przynajmniej dwa razy w miesiącu od maja do końca września a czasem jeszcze później na miętusy. Na początku rzeczywiście trochę miałem stracha ale teraz to rutyna. Staram się tylko wybierać miejscówki w odludnych miejscach i przede wszystkim trochę dalej od miasta. dodam, że łowię na 40-o kilometrowym odcinku Warty powyżej Sieradza więc nie ma problemu z wyborem takiego miejsca. Nic nie dostarcza takich przeżyć jak samotna zasiadka i podbieranie dużej sztuki samemu, po ciemku.
Całe życie poświęcam szczupakom.

#13 spinn

spinn

    Weteran

  • Members
  • 172 postów
  • Lokalizacja:Crac-off

Napisano 01 listopad 2006 - 10:15

Nocki rulez, uwielbiam i zazwyczaj jestem sam. W zasadzie na rybach lubię być sam i toleruję jedynie szwagra. Przy dzisiejszym tempie zycia trzeba szukać odrobiny wyciszenia i spokoju. Nic mnie tak nie irytuje na rybach jak banda wydzierających się kolesi którzy na rybki wybrali sie w celu alkoholowo-towarzyskim, a łowienie to tak przy okazji.
IPKOWY POTWOREK UMARŁ, ZOSTAŁ ZAMORDOWANY PRZEZ BUREGO

#14 Tomaszek

Tomaszek

    Weteran

  • Members
  • 756 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Co. Kerry

Napisano 01 listopad 2006 - 11:11

Bywam na nockach i wyłącznie sam. Zwierzyny się nie boję bo łatwo odróżnić jej odgłosy i dzwięki a jak wiadomo zwierzyna nie ma wrogich zamiarów i zazwyczaj dwunogiej małpie ustępuje pola. Co innego z ludźmi - tak jak piszecie czasem trochę strach. Ja staram się znaleźć zazwyczaj takie osłonięte miejsce gdzie nie bardzo widać że wogóle jestem i to ukrycie starcza mi za zabezpieczenie.
Bezduszni! Nie krzywdźcie tego szlachetnego suma. Albowiem w jego piersi bije serce kochanka. A jeśli my zajrzymy do naszych, czyż nie znajdziemy tam serca suma?

#15 GrzegorzF20

GrzegorzF20

    Szajbus

  • Members
  • 2834 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ja jestem?? Często Stawy/Jeziora
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, motory, akwarystyka, siatkówka, audio, narty, &amp; piękne kobiety:-)

Napisano 01 listopad 2006 - 15:06

No no widze jednak, że coraz więcej osób które jednak same chodzą na nocki może i ja sie przełamie od następnego roku i pojadę, ale pierwsze co to sikierka, latarka patrolówka, gaz juz mam zawsze w skrzynce to powinno byc ok, jak skącze studia to specjalnie chciałbym kupic sobie owczarka niemieckiego to wtedy mogłbym sobie z pieskiem jezdzic na nocki i bez stresowo łapac ile popadnie. Nie wiem czemu, ale w moim przypadku jest tak, ze nawet moglbym bez obawy jezdzic z wiekszym pieskiem:-) czy jakims 7latkiem tak tylko, aby ktos byl z boku - dziwne to troche, ale u mnie tak to wyglada!!! Pewno, dlatego że człowiek cały czas czyta w gazetach lub widzi w telewizji różne niemile zdarzenia, a później zostaje to gdzies w głowie - i jest strach!!!!
Burza gdy się zbiera w DOMU - idź na ryby po kryjomu!!!
RAPR

#16 Pi

Pi

    Weteran

  • Members
  • 492 postów

Napisano 01 listopad 2006 - 17:34

I co zrobisz z tą siekierką jak Cię zaatakują? Lepiej nie afiszuj się z żadnymi kosami, pałkami itp. sprzętem.
Najlepsza jest taktyka Tomaszka, zachowuj się tak jakby Cie nie było.

#17 GrzegorzF20

GrzegorzF20

    Szajbus

  • Members
  • 2834 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ja jestem?? Często Stawy/Jeziora
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, motory, akwarystyka, siatkówka, audio, narty, &amp; piękne kobiety:-)

Napisano 01 listopad 2006 - 18:15

no wiesz sa stawy ze sie nie da zabunkrowac!!! a co mialbym zrobic taka sikierka.... sam nie wiem ale chodzi o psichike zawsze z sikierka spokojniej;-) a w ostatecznosci mozna uzyc!!!! zawsze lepiej pokazac ze nie jest sie bezbronnym!!!! ale juz dajmy temu spokoj wrocmy do tematu lowienia w nocy bo temat sikierek malo mi sie podoba:-)
Burza gdy się zbiera w DOMU - idź na ryby po kryjomu!!!
RAPR

#18 Brevis

Brevis

    Wędkarz

  • Members
  • 24 postów
  • Lokalizacja:Chorzów

Napisano 01 listopad 2006 - 21:30

Na nockę nad wode w środku lasu bardzo chetnie tam nie ma czego się bać i wole sam posiedziedzieć icon_wink.gif
Ale juz nad zbiornik wody w pobliżu miasta, miasteczka, wsi to wole w parę osób , nie da sie ukryć że w dzisiejszych czasach bezpieczniej.
Pozdrawiam Brevis

#19 alann78

alann78

    Wędkarz

  • Members
  • 98 postów
  • Lokalizacja:Lubuskie

Napisano 27 luty 2007 - 19:19

Ja też sądze że wyjazd samemu na nockę, jest trochę niebardzo mądry. Z kompanem zawsze bezpieczniej niż samemu. Miałem kiedyś taką przygodę. Byliśmy z kumplami na nocce. Wszystko zorganizowane było. Ryby zanęcone. Przeczekaliśmy prawie całą noc, i już cieszyliśmy się, że zaraz będą brania jak talala. Jeden z kolesi niewytrzymał i poszedł w nocy spać do auta. Ale my dwoje napaleni byliśmy na liny. Gdy nagle coś zaczęło się poruszać za nami. Obrucilismy się i było widać 4 oczy zbiegające z góry. Niestety niemieliśmy nawet latarki, żeby zobaczyć co to takiego. Gdy usłyszeliśmy chrąchanie, byliśmy pewni że to dziki. Dobrze wiedzieliśmy że tam w pobliżu jest locha z małymi, bo jadąc samochodem wcześniej było widać jak przebiegała z małymi dzikami. Mieliśmy maxa, wołaliśmy do kumpla w samochodzie żeby zaczął trąbić, zapalił silnik,szkoda że samochód był dosyć daleko od nas i w dodatku na górze, a tamten spał jak niedźwiedź. Złapaliśmy zakrzesełka i zaczeliśmy się drzeć, żeby je wypłoszyć. Trwało to dosyć długo, gdy nagle usłyszeliśmy ostry śmiech.Z ciemności wyszło dwóch pijanych kumpli, którzy przyjechali 25km na rowerach w nocy by łowić z nami ryby. Wzięli po 2świetliki, udawali oczy. jak w chorrorze, a sami biegali do gry i zpowrotem
My mieliśmy masxa byliśmy na nich wk......eni !!!! Ryb napewno już tam niebyło, bo hałas je wypłoszył. Pojechalismy do domu wkurzeni

Takie to było łowienie.
Teraz oczywiście śmiech jest gdy się wspomina o tym. Ale wtedy to nie było takie śmieszne, wręcz się najedliśmy strachu. icon_lol.gif Nie życzę nikomu takich przygód icon_mrgreen.gif

Od tamtego czasu, praktycznie nie ma takiego strachu, gdy się usłyszy jakieś chodzenie,chrąchanie itp. Chyba najlepiej na kładce daleko wysuniętej siedzieć, wiedząc że trudno przejść po popękanych kłodach.



Ale się rozpisałem, wzięła mnie wena twórcza icon_lol.gif icon_lol.gif icon_lol.gif
Lepiej dajcie sobie spokój z chodzeniem w samotności na nocki. Nie chodzi tu o zwierzynę, ale o debili którym czasem coś w główke wpadnie. Tu to byli nasi kumple napici. A jak by to byli inni, nawaleni idioci...? No właśnie takie to chodzenie na nocke. icon_biggrin.gif

Użytkownik alann78 edytował ten post 27 luty 2007 - 20:56


#20 Greg #2#

Greg #2#

    Szajbus

  • Members
  • 2691 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 27 luty 2007 - 20:34

Tak bywam ale tylko na mojej działce ogrodowej nad Odrą. Zamykam sie na klucz i bac sie tylko moge jakiegos ufo icon_biggrin.gif
... Sama Wedka Wedkarzem Nie Czyni...



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych