Skocz do zawartości


Zdjęcie

Dorsze latem


11 odpowiedzi w tym temacie

#1 Radek67

Radek67

    Wędkarz

  • Members
  • 21 postów

Napisano 03 lipiec 2017 - 20:10

Witam!

Panowie wasze doświadczenia z połowu dorszy w lipcu?............warto :neutral: ?



#2 okonhel

okonhel

    Weteran

  • Members
  • 215 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 lipiec 2017 - 21:35

Lipiec to kres tarła dorszy - dla mnie najgorszy miesiąc w roku, choć da się łowić. Tylko albo ryby napchane ikrą lub mleczem albo chude jak wiór po tarle. Jednych i drugich szkoda...



#3 Karol14

Karol14

    Weteran

  • Members
  • 231 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kostrzyn wlkp

Napisano 04 lipiec 2017 - 07:48

Frajda zaczyna się już przy wejściu na pokład...a łowienie druga frajda, kombinacje z pilkerami, który kolor a jaki ciężar a może przywieszki itd. A jeszcze jak trochę próbują, też fajnie...a ryby? Zawsze można delikatnie wyciągać i potem wypuścić

#4 Urwis1409

Urwis1409

    Wędkarz

  • Members
  • 74 postów

Napisano 04 lipiec 2017 - 08:53

Lipiec to kres tarła dorszy - dla mnie najgorszy miesiąc w roku, choć da się łowić. Tylko albo ryby napchane ikrą lub mleczem albo chude jak wiór po tarle. Jednych i drugich szkoda...

 

Dokładnie tak jest ale do tego trzeba dodać że 80% rejsów kończy się paroma bolkami bo większości na kutrach pływają niedzielni wędkarze (turyści) więc i załoga się nie wysila za mocno w szukaniu ryby której też jest bardzo mało szczególnie na płytszych wodach do 50m. Latem od czerwca do sierpnia raczej nie jeżdżę chyba że na wczasach bo ciężko się oprzeć będąc w mieście portowym, piękna pogoda, kutry wychodzą w morze wracają a ty tak blisko tylko wsiadać :smile: trzy razy byłem w sierpniu (2-3 tydzień) na wakacjach oczywiście pogoda dopisała więc trzeba było wsiąść na pokład i o dziwo efekty zawsze były świetne ba raz nawet 80szt (pierwszy raz na motorówce u Zbyszka Biernackiego). Dorsze w 95% były po tarle, już w miarę odżywione (nie tak jak wrześniowe grubaski) ale za to bardzo agresywnie żerowały i wyjątkowo silne aż hamulec puszczał na kołowrotku. Dlatego w tym roku wakacje nad Bałtykiem już są zaplanowane w sierpniu :smile: zobaczymy czy się to potwierdzi kolejny raz


Użytkownik Urwis1409 edytował ten post 04 lipiec 2017 - 08:54


#5 okonhel

okonhel

    Weteran

  • Members
  • 215 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 lipiec 2017 - 09:10

Tu się troszkę nie zgodzę. Jak jeszczemieszkałem w Helu i była w zatoce ryba to latem łowiłem dorsze dość płytko jak na helskie głębokości. W okolicach Władysławowa za to dość daleko i głęboko. 

Co do szyprów to jedni się starają nawet o wakacyjnego klienta, bo taki może złapać bakcyla i wrócić jesienią czy wiosną na kolejne rejsy, inni nie różnie z tym bywa.



#6 Urwis1409

Urwis1409

    Wędkarz

  • Members
  • 74 postów

Napisano 04 lipiec 2017 - 10:04

Tu się troszkę nie zgodzę. Jak jeszczemieszkałem w Helu i była w zatoce ryba to latem łowiłem dorsze dość płytko jak na helskie głębokości. W okolicach Władysławowa za to dość daleko i głęboko. 

Co do szyprów to jedni się starają nawet o wakacyjnego klienta, bo taki może złapać bakcyla i wrócić jesienią czy wiosną na kolejne rejsy, inni nie różnie z tym bywa.

 

Z zatoką nie mam prawie wcale doświadczenia (aż 1 rejs) ale właśnie na otwartym morzu to daleko i głęboko jak np w Łebie 65m a w Kołobrzegu 1h drogi za 3-mi kamieniami. Cały problem że wtedy muszą daleko i dużo pływać, ludzie się niecierpliwią, marudzą i już po 1h wyciągają browary a po 3h drogi połowa ledwo wstaje z ławek za to rejsy średnio się kończą. Na topowych jednostkach robią co mogą by połowić ale nie zawsze można się na nie dostać a te drugo planowe są jakie są ruszy 1h od portu i łowić 20min, potem 10min przepływ i znów łowienie 20min nie ważne co pod nami byle swoje odbębnić do 16:00 i do portu.

 

P.S. Nie wiesz co tam dobrego u Romka na Zahirze teraz słychać?


Użytkownik Urwis1409 edytował ten post 04 lipiec 2017 - 10:07


#7 okonhel

okonhel

    Weteran

  • Members
  • 215 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 lipiec 2017 - 18:30

Romek nadal pływa z Władysławowa bo w zatoce z rybą słabo. W tym roku wiosna we Władku nie była za dobra ale Romek zawsze coś znajdzie żeby wędkarz był zadowolony. Teraz ma zamiar wyciągnąć kuter na ląd na kilka dni  by zrobić drobną konserwację i małą modernizację ale szybko postawi z powrotem na wodę.  



#8 Archiwaldi

Archiwaldi

    Początkujący

  • Members
  • 7 postów

Napisano 04 lipiec 2017 - 21:12

Lato wg mnie jest OK . Łowię na morzu od pięciu lat , kilka razy w roku. Kiedyś łowiłem topornie , dziś łowię delikatnie . Najlepszy wynik właśnie miałem w lipcu. Wszystko zależy od szypra i techniki łowienia. Nie ma lepszej chwili kiedy poczujesz skubnięcie dorsza na lekki zestaw. To ma być przyjemne i do tego piękna pogoda. W lipcu złowiłem swój rekord dorsz 89 cm. Uważam ,że lekkie łowienie jest bardziej selektywne. Często łowię dorsze 2-3 kg.

Pozdrawiam



#9 caban13

caban13

    Wędkarz

  • Members
  • 48 postów

Napisano 05 lipiec 2017 - 06:35

W lipcu byłem dwa razy na dobówce z Darłowa i zawsze byłem zadowolony. Łowienie bez sztormiaka, lekko ubranym, w klapkach i tak jak pisał wyżej kolega bardzo delikatnie daje dużo przyjemności i też można nałowić i to wcale niemało.



#10 okonhel

okonhel

    Weteran

  • Members
  • 215 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 05 lipiec 2017 - 06:47

 Wszystko zależy od szypra i techniki łowienia.

 

Szyper wioząc wędkarzy jest pod pewną presją - chce by klient był zadowolony, więc nie obławia miejsc, gdzie dorsze są krótko i później nie może szybko zmienić miejsca na kolejne z rybami. A latem są miejsca, gdzie dorsze bywają krótko a na następne miejsce trzeba płynąć długo. 

Łowiąc z własnej łodzi jak ja przez wiele lat, sam byłem sobie szyprem i sternikiem, więc mogłem eksperymentować, wypływać kiedy chciałem i wracać kiedy chciałem. Przede wszystkim jednak mogłem pływać tam gdzie miałem ochotę, szukać ryb w różnych, często pomijanych przez innych miejscach a jak nie połowiłem to nikt mi awantury na pokłazie nie robił. Na początku nie było zbyt różówo, szczególnie właśnie latem ale z czasem nauczyłem się że latem też można połowić i nie tr\zeba daleko pływać. 



#11 Urwis1409

Urwis1409

    Wędkarz

  • Members
  • 74 postów

Napisano 05 lipiec 2017 - 15:55

Dawniej faktycznie latem można było połowić bo pamiętam jak zaczynałem dorszowanie w 2001-2003r we wladku na małej ale zwariowanej łajbie Kejb (nocowalem przypadkiem u szypra wtedy i od niego sie zaczęło)3 razy pływałem z nin, wyniki były jak teraz na wiosnę 27-38szt i to dorszy od 1kg do 3kg. Po dziesięciu latach doświadczeń na morzu w 2010-2013 pamiętam letnie wakacyjne wyniki 3szt 7szt i 11szt do tego ledwo wymiarowych :) fakt że tak przyjemnych rejsów jak latem sie nie zapomina gdzie wstajesz rano na kwaterze w klapeczkach właśnie z wedka i skrzyneczka idziesz do portu do tego dwa zimne piwka ze sobą bo żadnym autem nie trzeba potem 500km wracać - mógłby tak całe wczasy spędzić :)

#12 okonhel

okonhel

    Weteran

  • Members
  • 215 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 05 lipiec 2017 - 18:29

Łowiąc latem wolałem wstać wcześniej. Jak inni szli na kutry z wędkami, ja wracałem z rybą do domu, bo latem przy brzegu kto rano wstaje temu morze daje...





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych