Skocz do zawartości


Zdjęcie

Pisa, spinningowy spacer i posiadówka.

pisa spinning ognisko bushcraft

Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 AdamMarshall

AdamMarshall

    Wędkarz

  • Members
  • 12 postów
  • Lokalizacja:Skierniewice
  • Zainteresowania:bushcraft, fotografia, wędkarstwo

Napisano 03 kwiecień 2016 - 20:21

Taaak... Napisałbym, że wyciągnąłem dzieci na spinning ale po pierwsze założenie było takie, że będzie nie tylko łowienie ale i zwykła szwendaczka i posiadówka, a po drugie nic nie złowiliśmy, głupio więc napisać, że byliśmy na rybach.  :smile:

Ale po kolei - wybraliśmy się nad Pisę - lubię tamte tereny - konkretnie w pobliże ujścia Pisy do Narwi. Szwendaczkę rozpoczęliśmy od mostu w Morgownikach, gdzie zostawiliśmy zaparkowany czołg.

 

 

spacerek_nad_pisa_0001.jpg



Po wypakowaniu i poskładaniu do kupy szpeju pospinningowaliśmy sobie z godzinkę w pobliżu mostu, po czym przed dalszą wędrówką wypiliśmy herbatkę (zimno było) pod fajną publiczną wiatą przy moście.

spacerek_nad_pisa_0002.jpg




Potem ruszyliśmy na drugą stronę rzeki i spacerkiem zmierzaliśmy w górę rzeki po drodze spinningując.

spacerek_nad_pisa_0003.jpg



Ten odcinek Pisy znam bardzo dobrze i nigdy tu ne było bobrów. No ale już są.

spacerek_nad_pisa_0004.jpg



Po jakichś siedemnastu tysiącach rzutów zdecydowaliśmy się na dłuższą posiadówkę,

spacerek_nad_pisa_0005.jpg



relaksik,

spacerek_nad_pisa_0006.jpg



odpoczynek,

spacerek_nad_pisa_0007.jpg



rozmowy, etc...

spacerek_nad_pisa_0008.jpg



"Surwiwal" idzie nam coraz lepiej. Patryk, mój pierworodny zorganizował mały ogień, na zawieszkę na kociołek.

spacerek_nad_pisa_0009.jpg



I nastało to, co tygryski lubią najbardziej. Ogień, żarcie, itd.
W roli ognia wystąpiło drewno z wiatro- i bobrołomów oraz temperatura i płomienie.

spacerek_nad_pisa_0010.jpg



W roli żarcia fasolka po bretońsku, by Jadwiga F.

spacerek_nad_pisa_0011.jpg



Po dłuższej posiadówie, relaksiku ruszyliśmy dalej w górę rzeki smagając wodę żyłką ze sztuczną przynętą.
Nic się nam nie czepiało ale i tak było fajnie - okolica jest tam piękna. Woda, lasy, łąki...

No ale były też różne przykłady uwidaczniające zasadę "Life is brutal and very full of zasadzkas". Jednym z nich był całkiem martwy zwierzak w wodzie. Postrzałek chyba, bo miał dziurki. Chyba że to już robota rozkładu tudzież stołówka owadów. Memento mori pomyślałem...

spacerek_nad_pisa_0012.jpg



Chwila zadumy i ruszyliśmy dalej.

spacerek_nad_pisa_0015.jpg



Po drodze robiliśmy krótkie postoje w co ciekawszych miejscach.

spacerek_nad_pisa_0013.jpg



No i nadszedł moment w którym zawróciliśmy.

spacerek_nad_pisa_0014.jpg



Tą samą trasą szliśmy z powrotem wzdłuż brzegu Pisy.

spacerek_nad_pisa_0016.jpg



Po drodze oczywiście pogaduchy, żarty, poważne rozmowy.

spacerek_nad_pisa_0017.jpg



Czas płynął szybko, wróciliśmy do miejsca startu.

spacerek_nad_pisa_0018.jpg



Było fajnie. Fajnie, bo w terenie zawsze jest fajniej niż przed kompem.  :smile:

spacerek_nad_pisa_0019.jpg


W sumie pobyt w terenie trwał jakieś osiem godzin. Przeszliśmy niewiele, bo tylko kilka kilometrów. Ale jakie to ma znaczenie?
Nawet to, że nic nie złowiliśmy nie ma znaczenia.  :smile:


BTW ...po zdjęciach widać, jak dzieciaki rosną...
To samo miejsce, 4 lata nazad:

20120415_recon_pisa_0016.jpg


.

 





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: pisa, spinning, ognisko, bushcraft

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych