Skocz do zawartości


Zdjęcie

Białoryb 2014


32 odpowiedzi w tym temacie

#1 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 04 styczeń 2014 - 22:04

"W tym temacie specjalizujący się w łowieniu białorybu wszelkimi dozwolonymi metodami mogą się pochwalić swoimi zdobyczami złowionymi w sezonie 2014.



Wpis powinien zawierać choćby w minimalnym stopniu opis połowu, mile widziane są zdjęcia.
Pozostałe wpisy niezgodne z założeniami czy regulaminem będą usuwane."


#2 mikeus

mikeus

    Weteran

  • Members
  • 904 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Konin

Napisano 08 styczeń 2014 - 14:48

Witam kolegów w nowym roku!
Trudno powiedzieć, że rozpoczął się nowy sezon - po prostu stary się nadal nie zakończył. Pomimo tego, że mamy styczeń, pogoda iście wiosenna, aż szkoda byłoby marnować czas na siedzenie w domu.
Wychodząc z takiego założenia nad wodą spędziłem ostatnio 4, 6 i 7 stycznia. Wszystkie trzy dni poświęciłem na obławianie się białorybem na kanale Warta-Gopło w Koninie, w dzielnicy Morzysław, na odcinku przyujściowym do Warty. Kanał był w tym miejscu jeszcze jesienią pogłębiany (nie znam fachowej terminologii, ale pogłębiano za pomocą pomp odsysających osad z dna, a nie koparkami). Ryby jednak "weszły na zimę" z Warty w znacznej ilości.
W każdym z tych dni łowiłem zestawem skróconym (tyczka). W sobotę i poniedziałek zestaw umieszczałem na 11 metrze. Przygotowane miałem dwa zestawy: spławiki o gramaturze 0,65 i 1 gram. Ze względu na wiejący praktycznie wzdłuż kanału wiatr częściej stosowałem zestaw 1-gramowy, który miał widoczniejszą, grubszą antenkę. Haczyki stosowałem w rozmiarach nr 18-20 na przyponach 0,077 i 0,084. Głębokość łowiska – 2,7 metra.
Zanętę przygotowywałem za każdym razem z 1 kg Lorpio Magnetic Roach Fine, namoczonej wodą pozostałą po gotowaniu konopi. Dociążałem 0,6-0,7 kg zanęty gliną wiążącą (2 kg) i gliną rozpraszającą (2 kg), resztę zanęty zostawiając na donęcanie kubkiem. Po przetarciu dodawałem konopie gotowane, którą też od czasu do czasu strzelałem w trakcie łowienia za pomocą procy. W łowisko podawałem również niewielkie ilości parzonej pszenicy, powszechnie stosowanej w mojej okolicy jako przynęta i zanęta.
Z zanęty dociążonej gliną formowałem kule do wstępnego łowienia, po każdych czterech kolejnych dodając nieco bentonitu, ewentualnie odrobinę domaczając. Dzięki temu otrzymywałem kilka konsystencji o różnym czasie rozmywania kul. W łowisku występował uciąg od praktycznie niezauważalnego do takiego ok. 1,5 grama.
Jako przynętę stosowałem pinkę kolorową.
W sobotę i poniedziałek łowiłem od mniej więcej 9 do 14. Rybą dominującą były krąpie, dużo meldowało się małych leszczyków, płotki były, ale raczej małe i średnie, i znacznie rzadziej od wcześniej wymienionych. W sobotę złowiłem w ten sposób ok. 8 kg ryby, w poniedziałek dokładnie 11, 890 kg (mieliśmy wreszcie wagę ze sobą). W poniedziałek zerwałem (razem z haczykiem) ładnego leszcza – „na oko” 1,5 do 2 kg ;(
Wiedziałem, że w łowisku jest płoć, tylko tyle, że krąpie i leszczyki nie odpuszczały i nie mogłem się do tej płoci dobrać. W poniedziałek więc zmieniłem taktykę. Zanęta i glina pozostała ta sama, przy czym dodałem do zanęty wyprażone i zmielone ziarna konopi, a także mieloną kolendrę. Odnośnie przynęty całkowicie przerzuciłem się na parzoną w termosie pszenicę, do której przed zalaniem wrzątku dodałem mieloną kolendrę. Glinę wzbogaciłem o dodatek smużący w postaci glinki „Minerał Płoć - mokry”. W łowisko podawałem też regularnie gotowaną konopię i pszenicę, z kubka lub procą.
Dodatkowo zmieniłem zestaw na spławik typowo jeziorowy (podłużny, wrzecionowaty kształt) o gramaturze 0,35 grama, i haczyk nr 16. Ze względu na mocny wiatr i niewielki spławik łowiłem tyczką na 9,5 metra (7 elementów). Po pogłębieniu kanału jego głębokość jest w całym korycie praktycznie taka sama, zaczynając od powiedzmy 5 metra od brzegu. Dzięki skróceniu odległości łowienia dużo łatwiej operowało się tyczką na wietrze, poza tym cieniutka antenka spławika była w miarę przyzwoicie widoczna.
Zmiany w sposobie łowienia skutkowały łowieniem praktycznie tylko płoci, trafiły się jedynie 2 krąpie i kilka leszczyków. Płocie były naprawdę przyzwoite, zdarzały się nawet takie około 30+ cm. Przez trzy godziny łowienia (od 11 do 14) złowiłem około 8 kg ryb.
Rok 2014 zaczął się całkiem przyzwoicie, oby dalsze wyprawy nie wypadły przynajmniej gorzej!

EDIT: kilka zdjęć:




Użytkownik mikeus edytował ten post 08 styczeń 2014 - 18:31

Michał, 79', Okręg Konin

#3 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 09 styczeń 2014 - 11:55

Po spławik sięgam rzadko. Kiedyś od niego zaczynałem, jak chyba każdy. Potem przyszedł czas fascynacji spiningiem i tak już mi zostało. Ale dalej chętnie czytam o innych metodach, o spławiku również.

Teraz o Twoich łowach. Czemu ten wstęp? Bo widać u Ciebie profesjonalne podejście i przede wszystkim myślenie. I wyciąganie wniosków. Szczególnie to nastawienie się na płocie, dostosowanie do niej taktyki i efekt w postaci łowienia dokładnie tych ryb, które sobie zaplanowałeś. Gratulacje ogromne. Mimo, iż łowienie tyczką to często pogoń za wynikiem, a nie okazami i nie każdemu musi to odpowiadać, to jednak czapka z głowy za podejście do łowienia i wyniki!


Pozdrówka
Kamil
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#4 mikeus

mikeus

    Weteran

  • Members
  • 904 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Konin

Napisano 09 styczeń 2014 - 13:52

Dzięki Kamil!
Nic nie sprawia mi takiej przyjemności, jak sprawdzenie się w praktyce wcześniejszych moich założeń.
Co do tyczki - fakt, zapewne nie każdemu będzie pasowała, dla mnie jednak możliwość aż tak precyzyjnego łowienia i niesamowitej kontroli nad zestawem, który przy tej metodzie może by baaaardzo subtelny, to zalety przysłaniające wszystkie minusy (np. ogromna ilość sprzętu i czas potrzebny na przygotowanie i następnie "zwinięcie" go z łowiska).
Michał, 79', Okręg Konin

#5 clementino

clementino

    Wędkarz

  • Members
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 09 styczeń 2014 - 15:05

Gratuluje! Wynik bardzo imopnujący! Życze dalszych sukcesów icon_wink.gif

#6 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 09 styczeń 2014 - 15:24

No tak. Wędkarska kuchnia, podobnie, jak w karpiowaniu bywa imponująca i wymagającego sporego bagażnika w samochodzie icon_wink.gif
Tu zdecydowanie wygrywa spinning, gdzie człowiek jest bardzo mobilny. Ale wtedy szuka ryby, a nie dobiera składniki zanętowe tak, że to ryba do niego przypłynie. Itd. Itd.... icon_wink.gif

P.S. Jeśli można, to jedno "ale", a konkretniej pytanie i rada. Bo zauważyłem, że spławikowcy często robią zdjęcie całego połowu, czy to w siatce, czy też w podbieraku(oby nie na glebie). Czy z takiej masy ryb nie lepiej wybrać 1-2 najładniejsze sztuki i z nimi zapozować ukazując też uśmiechniętego i dumnego łowcę? icon_smile.gif

Połamania i czekam na kolejne wpisy icon_wink.gif
Kamil
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#7

    Weteran

  • Members
  • 179 postów

Napisano 09 styczeń 2014 - 22:28

Widzę ,że mozna zaśmiecać temat to napiszę cos od sibie apropos połowów kolegii. Właśnie nie chcąc zaśmiecać temat nie pytałem bo też sttrasznie mnie intrygowało czemu akurat bat i tyczka , ja zdecydowanie bardziej uważam bolonkę w takiej sytuacji a sam uznaje odległościówke , więc troche mnie finezyjne wędkowanie .Ale u mnie jest to podyktowane tym ,że w lowisku sporo duzych leszczy a przy faktycznie duzych rybach to niestety ale jesteśmy bezbronni i zdani an łaske i niełaskę ryby .A w swojje bardoz krótkiej karieże widizałem kilku załamanych i skonstwernowanych wędkarzy widzący jak ryba odpływa z ich całym zestawem....
Mnie równiez lepiej operuje sie wędkami z kołowrotkiem i nie moge polubić bata i tyczki .I zaswsze mnie to dziwiło czemu an początek zalecaja własnie je....
Ale musze sie zgodizć z przedmówcami dawno nie widizałem takiego profesjonalnego podejścia do wędkowania i tkaiej skuteczności.ale pewnie spowodowane doświadczeniem i godzinami spędzonymi nad wodą. Pozdrawiam i gratuluje.

#8 mikeus

mikeus

    Weteran

  • Members
  • 904 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Konin

Napisano 21 styczeń 2014 - 14:41

Trochę zdjęć z opisem z wędkowania w dniu 11 stycznia na Kanale Warta-Gopło. Nie będę się wdawał w szczegóły, bo wszystko wyglądało podobnie, jak w moich poprzednich wpisach.

Przygotowanie zanęty:
1. Zanęta wymieszana z gliną (wiążąca + rozpraszająca) i dodatkami (konopie, kolendra). Z takiej konsystencji pierwsze kule.



2.Dodanie wody za pomocą atomizera (spryskiwacza) - zmiana konsystencji zanęty (spowolnienie rozmywania kul w wodzie).



3. Dodawanie bentonitu - w celu mjeszcze mocniejszego spowalniania rozmywania kul.



4. Gotowe kule do wstępnego nęcenia.



5. Zanęta w czystej postaci (bez gliny) pozostawiona do donęcania w trakcie łowienia (za pomocą kubka zanętowego).



Precyzyjne podawanie zanęty z robakami i odrobiną ziarna dokładnie w miejsce umieszczania zestawu - przy pomocy dodatkowego topu z zamontowanym kubkiem zanętowym.



Tyczka już z zamontowanym topem do łowienia - spławik nie jest widoczny, bo używałem jeziorowego o wyporności 0,35 g z cienką antenką.



No i w końcu efekty:









Użytkownik mikeus edytował ten post 21 styczeń 2014 - 20:51

Michał, 79', Okręg Konin

#9 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 21 styczeń 2014 - 14:58

Świetny tutorial! icon_smile.gif
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#10 adiq88adiq

adiq88adiq

    Wędkarz

  • Members
  • 94 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Nakło nad Notecią

Napisano 10 luty 2014 - 19:53

Witam
dzisiejszy wypadzik był na czystym spontanie, delikatna przepłwyanka. Spławik 1g, hoczyk 18-16, Przynęta to pinka , ochotka oraz czerwony robaczek, Łowisko-Noteć-Nakło. NAd wodą pojawiłem się około godziny 11, na poczatku brania były słabe, podskubywały małe okonki ale około godziny 12 brania stały sie "systematyczne" ,brał głównie okoń, raz poraz leszczyk czy płoteczka. Rozmiarami ryb szału nie było choć trafił się jeden garbusek w okolicach 25cm icon_smile.gif Wagowo ryb złowiłem przez 3h niecałe 2kg, Wypadzik uważam za bardzo udany, nie dośc że rybki dopisywały to i pogoda rewelacyjna ( słońce zmuszało do zdjęcia kurtki!)
Pozdrawiam


#11 mikeus

mikeus

    Weteran

  • Members
  • 904 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Konin

Napisano 22 kwiecień 2014 - 09:16

W sobotę (19.04.) wybrałem się nad starorzecze Warty, w pobliżu miejscowości Rzgów. Na miejscu zameldowałem się około 5 rano, po przygotowaniach do łowienia przystąpiłem około godz. 6.
Łowiłem zestawem skróconym w odległości 11 metrów od brzegu, zestawem złożonym z żyłki głównej 0,15 mm, przypon 25 cm o średnicy 0,12 mm, spławik 0,5 gr, haczyk nr 18 z grubego drutu. Głębokość łowiska - ok. 1,5 metra.
Mieszanka zanętowa: 1 kg płoć sekret Trapera, 1 kg leszcz sekret Trapera, 1 kg gliny wiążącej, 4 kg ziemi bełchatowskiej.
Trochę zanęty zostawiłem na donęcanie kubkiem - do tej części dodałem parzoną pinkę (ok. 100 ml) i nieco kukurydzy z puszki. Reszta poszła w postaci kul we wstępnym nęceniu.
Mieszankę taką przygotowałem, bo nie bardzo wiedziałem, czego spodziewać się po rybach. Płoć jeszcze tydzień wcześniej była na tarle, lin pokazywał się sporadycznie, podobnie jak karasie. Z doświadczenia na starorzeczach wiem, że często właśnie zanęta leszczowa okazuje się prawdziwie uniwersalną.
W łowisku najpierw zameldowały się płocie i wzdręgi, przyłowem było kilka krąpi i leszczyków (do 20 cm). Zanęta zwabiła również trzy liny w przedziale 26-30 cm, oraz jednego bączka (karaś srebrzysty).
Po około 2 godzinach łowienia rozszalał się na dobre ,wiatr, który ostatecznie zmusił mnie do zwinięcia sprzętu po 4 godzinach łowienia. W zarośniętym, dość płytkim łowisku, ciągła walka z porywistymi miejscami podmuchami była udręką. Ryba jednak cały czas w łowisku była.
Pierwsze liny w tym roku oczywiście niezmiernie cieszą icon_smile.gif

P.S.
Jakość zdjęć słaba - nie zauważyłem, że córki wysmarowały mi czymś obiektyw aparatu...


P.S.
Jakość zdjęć słaba - nie zauważyłem, że córki wysmarowały mi czymś obiektyw aparatu...





Michał, 79', Okręg Konin

#12 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 22 kwiecień 2014 - 14:21

Jak zwykle konkret! Gratulacje!
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#13 Greg #2#

Greg #2#

    Szajbus

  • Members
  • 2691 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 27 kwiecień 2014 - 09:42

Witam ja dzis zaliczylem krotki wypadzik na Oderce z Bacikiem 5 m i 1kg zanety Uniwersalnej Trapera z dwiema paczkami białych...łowiłem od 5 do 8 czyli trzy godzinki i jak na takie skropne przygotowanie to nawet polowilem do siatki wpadło kilkanascie ładnyvh Krąpi kilka Podleszczakow,troche płoci,kika Jazi i Klenii masa ukleii Okoni nie wrzucałem do siatki...Ogolnie uzbierało sie pare kg rybek... icon_wink.gif po łowieniu wszystkie rybki wrocily do wody..pozdro

Acha mialem tez multum pustych zaciec...zastanawiam sie dlaczego ??? haczyk miałem 14 grunt tuz nad dnem ,glebokosc lowiska 1,5 m icon_rolleyes.gif

Użytkownik Greg #2# edytował ten post 27 kwiecień 2014 - 11:36

... Sama Wedka Wedkarzem Nie Czyni...

#14 mikeus

mikeus

    Weteran

  • Members
  • 904 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Konin

Napisano 28 kwiecień 2014 - 08:20

W sobotę rano wybrałem się na niewielkie starorzece w Grójcu pod Koninem. Jest ono przez większość roku połączone z Wartą.
Łowiłem zestawem skróconym (tyczka) w odległosci 11 metrów od brzegu. Zestaw: żyłka główna 0,14, przypon 0,12, spławik 0,5 grama, haczyk nr 16, amortyzator 0,8 mm. Głębokość łowiska około 1,5 metra, przy czym od dna odrasta moczarka kanadyjska.
Zanęta Lorpio Leszcz Special z serii Extra, wymieszane z paczką Ziemi Bełchatowskiej i paczką Gliny Argile. Kubkiem podawałem również kulki ziemi z parzoną pinką oraz ziarna kukurydzy.
Od rana na przemian wiało, padało, wychodziło słońce, i od nowa. W końcu wiatr zrobił się nie do zniesienia i połowy trzeba było zakończyć. Łowiłem około 3 godzin.
Wynik: dwa liny 35 i 39 cm długości, sporo drobnej wzdręgi, pojedyńcze krąpie.

Tutaj widać łowisko - od kosza do lustra wody miałem prawie 4 metry wysokości, więc podbieranie ryb czterometrowym podbierakiem też było emocjonujące icon_wink.gif



I reszta zdjątek...





I mój sobotni powód do dumy - linek 39 cm, to już godny przeciwnik był.



Rybki oczywiście pływają dalej. Ich wypuszczanie sprawia mi radość porównywalną do tej, jaka towarzyszy mi ich łowieniu. Pozdrawiam i mam nadzieję, że niedługo znów tu zagoszczę z ładnymi wynikami.
Michał, 79', Okręg Konin

#15 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 28 kwiecień 2014 - 13:01

Piękne rybki. Liny to wg mnie, jedne z najładniejszych naszych ryb. Dodatkowo na takim zestawie, to już musiał ładnie pochodzić icon_smile.gif
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#16 mikeus

mikeus

    Weteran

  • Members
  • 904 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Konin

Napisano 28 kwiecień 2014 - 13:17

Trochę z tym amortyzatorem 0,8 mm przesadziłem i pierwszy dał mi nieźle popalić. Przy drugim już wiedziałem, co mnie czeka, więc mimo, że był większy, w miarę szybko dałem sobie z nim radę. Na kolejny wyjazd szykuję amortyzator 1,0 mm w trzech elementach topu, co pozwoli na w miarę pewne i bezpieczne holowanie nawet dużych sztuk.
Uwielbiam łowić liny - nie dość, że są naprawdę ładne, to do tego trzeba się trochę wysilić, żeby je podejść i złowić. Ich złowienie daje cholernie dużo satysfakcji. Dla mnie to większa frajda, niż polowanie na leszcze czy karpie.
Michał, 79', Okręg Konin

#17 Michal302

Michal302

    Wędkarz

  • Members
  • 72 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łańcut (Podkarpacie)
  • Zainteresowania:C&R

Napisano 26 maj 2014 - 21:08

Dziś łowiłem na Wisłoku. Spławiczek (na przepływankę).
Efekt piękny! Pierwsza rybka i to jaka!
Nie ma to jak powrócić po kilku latach przerwy i od razu poprawić rekord długości w rybce icon_smile.gif

Jaź 50cm (C&R)

Użytkownik Michal302 edytował ten post 26 maj 2014 - 21:08


#18 Filippopo

Filippopo

    Weteran

  • Members
  • 182 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gorzów Wlkp
  • Zainteresowania:Wędkarstwo,piłka nożna,rower,film,gry Pc

Napisano 20 lipiec 2014 - 12:24

Leszcz z Lubniewic (woj.Lubuskie) na kanapkę biały robak z kukurydzą,zestaw method feeder




#19 Greg #2#

Greg #2#

    Szajbus

  • Members
  • 2691 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 21 lipiec 2014 - 18:00

Ostatnio wzialem sie troche za feederowe polowy na Odrze celujac w kierunku leszczy... icon_wink.gif pozdr

Lech.jpg
... Sama Wedka Wedkarzem Nie Czyni...

#20 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 21 lipiec 2014 - 19:13

Kawał łopaty!
Brawo!
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych