Skocz do zawartości


Zdjęcie

Opłacamy Karty, Czyli: Musi Się Zwrócić!


48 odpowiedzi w tym temacie

#21 jaguar56

jaguar56

    Szajbus

  • Members
  • 2996 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódź
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, herpetologia

Napisano 20 kwiecień 2013 - 13:54

Dodam swoje 12 groszy icon_mrgreen.gif
Pierwszy- niekiedy ludzie sami nie uważający się za mięsiarza sami mięsiarstwo uprawiają. Jak mnie drażni gadka że ja nie biorę zwykle ryb tylko babcia/dziadek/mam/ciocia i inni prosili bym przyniósł rybkę do domu. Zawsze też pytam czy kot tez poprosił o rybkę....? A potem te narzekania że nie ma ryby.
Drugi- jak bierze to i ładują do siaty po 30 kg a jak sąsiad/rodzina nie weźmie to się zakopie
Trzeci- wędkarstwo morskie(dorszowanie z kutra) to dla mnie kwintesencja mięsiarstwa. Tak wypowiedź dla niektórych ekstremistyczna ale to moje zdanie które popieram faktami. Niedawna dyskusja w jednym z tematów o połowie dorsza chyba z Darłowa by nie ujawniać ile limitów się złowiło bo się władza dowie i będzie więcej kontroli- i co to jest czy nie czyste mięsiarstwo? Czy tłumaczenie że kolacja to 3 limity i złapanie 4 kolacji to nie mięsiarstwo. A jak kto powie że można wypuścić to odzywają się profesorowie biologi dorsza że i tak zdechnie i się zmarnuje. I te wypowiedzi że każdy ma prawo do świeżego dorsza- świeży dorszyk po 3 miechach dojrzewania w zamrażalniku- smacznego, to ja już wolę ze sklepu icon_mrgreen.gif
Kolejna sprawa to traktowanie złowionych ryb!!! Rzucają nimi do wanny do mieszania zaprawy i bidule w męczarniach umierają.
Widziałem kilka filmów gdzie obok relingu wisiała pałka do ogłuszania i nie było amatora by takiego dorsza znieczulić bo czasu szkoda jak inni łowią w około.
Na szczęście jak w każdej dziedzinie zdarzają się wyjątki i można poczytać ciekawą relację z wyprawy bez kolacji, obiadów i śniadań.
Czwarty do dwunastego na zarybienia, ochronę i uświadamianie .

#22 wahlul

wahlul

    Szajbus

  • Members
  • 1571 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 20 kwiecień 2013 - 21:24

Jaguar, z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że wędkarstwo morskie jest Ci znane tylko z forum icon_wink.gif

W naszym pięknym kraju jak zwykle wszystko stoi na głowie:
Mamy rzeczki, piękne małe rzeczki, które można przeskoczyć w niektórych miejscach bo są tak malutkie. W tych rzeczkach żyją sobie pstrągi i lipienie. Są to rybki piękne ale wymagające i tylko w tych nielicznych rzeczkach mogą sobie żyć. Zgodnie z RAPR każdy wędkarz może zabrać dwie takie piękne rybki dziennie. Co to oznacza? A to, że kilku rozgarniętych wędkarzy może taką rzeczkę spustoszyć w ciągu kilku dni i to w całkowitej zgodzie z prawem.

Mamy też limity na drapieżniki i inne rybki też. I jak to wygląda? Też do dupy, bo te limity są takie same na prawie wszystkich wodach. A czy wody są takie same? Nie są. A jak się ma limit szczupaka do limitu pstrąga? Też bez sensu.

No i dopływamy do morza..... icon_biggrin.gif
Na morzu mamy limit ilościowy w postaci 7 szt na dobę. Czy to ma sens? Jak porównasz 7 bolków do 7-miu pięcio-kilówek? I dlaczego tylko w Polsce ktoś dopuścił do takiej głupoty, a w innych krajach nie??? Przy okazji, ograniczając limity połowów dorszy, genialni ichtiolodzy zapomnieli, że te nie złowione dorsze muszą coś żreć i nie zrównoważyli ich z limitami odłowów szproty. Spójrz na mój awatar: Dorsz, którego trzymam w prawej ręce ważył 4,4 kg. Był złowiony kilka lat temu. Dzisiaj dorsze podobnej długości nie dochodzą do 2 kg. To przez wędkarzy-mięsiarzy są takie chude???
Mówisz, że wędkarstwo morskie, to mięsiarstwo, bo tam się łowi na obiady i kolacje i żeby koszty się zwróciły...... Na pewno znalazłbyś wielu takich, co w ten sposób podchodzą do sprawy, a nawet byłaby to zdecydowana większość. Załóżmy, że jestem mięsiarzem: Z forum dowiaduję się, że najlepsze są Admirały więc jadę do Krzyśka, bo u niego łowi się po kilka kolacji. Z dwoma kolegami jadę samochodem do Władysławowa. Na paliwo w dwie strony wydamy po 120 zł. Za kuter 180 to już razem 300. Do tego za nocleg po 30 zł, bo przecież nachlaliśmy się wszyscy równo jak świnie i nie ma komu prowadzić. Na jedzenie i picie z całej wycieczki lekko licząc po 100 zł i każdy urwał po pilkerze za 20. To będzie po 450 zł na osobę. No ale nic to, kuter szybki, szyper mistrz, więc złowiliśmy po kolacji z obiadem. Rybki małe, średnio pod kilogram, co daje nam na koniec po 8 kg fileta. Czyli 1 kg fileta wychodzi po 56 zł......... O rany, drożej niż łosoś. icon_eek.gif W sklepie filet z dorsza 18 zł icon_wink.gif
Gdybyś siedział głębiej w temacie, to wiedziałbyś, że te zaszyfrowane informacje o złowionej ilości ryb są niezbędne do oceny umiejętności szypra, a nie do zwrotu kosztów. Tu nie chodzi o mięcho, tylko dreszczyk łowienia przez cały dzień. Jeśli jadę prawie 500 km i wydaję kilkaset zł na taką wyprawę, to chcę być obsłużony profesjonalnie i uczciwie. Czy to dziwne? Jak szyper wozi ludzi po pustkowiu, gdzie na godzinę pada jedna ryba na cały kuter, to nie chce się brać wędki do ręki, a to nie o to chodzi.
Z wypuszczaniem nadliczbowych sztuk też nie jest tak jak twierdzisz. Niestety łowienie dorszy jest dużo bardziej brutalne, a wynika to z dużych głębokości na których się łowi, co wymusza użycie ciężkiego sprzętu. Na to nic nie poradzisz - możesz ewentualnie nie łowić, a rybkę kupić w sklepie. Gwarantuję Ci jednak, że dorszyk złowiony siecią dużo dłużej się męczył zdychając w sieci, co ewidentnie czuć w jakości mięsa.
Czy trzeba być profesorem biologii, żeby wiedzieć że wypuszczona ryba nie przeżyje? Jeśli wszystkie wypuszczone ryby pozostają na powierzchni i bielą się do momentu aż zostaną zeżarte przez mewy.... Jeśli dryfując za innym kutrem widzi się martwe ryby, których ptaki nie zjadły..... Ja bym zaryzykował tezę, że jednak nie potrzeba dyplomu.

Ja kiedyś zadałem sobie trud, poszukałem informacji, policzyłem i przekonałem się, że nawet najwięksi mięsiarze nie mają wpływu na populację dorsza, więc niech sobie łowią ile chcą. Morze to nie jezioro ani rzeka i nie podlega takim samym regułom. Armatorzy bez wszystkich klientów, i etycznych i nieetycznych, nie utrzymaliby się na rynku i nie byłoby z kim pływać.
Zdjęcie z mojego awatara było zrobione na najbardziej udanym ze wszystkich moich rejsów. Nie pobiłem wtedy ani rekordu ilościowego, ani nie złowiłem rekordowej sztuki, a mimo to był to mój najlepszy rejs. Generalizowanie nie jest w porządku, bo niektórych niesłusznie obraża.

Вода это колыбель разумной жизни.

#23 resu

resu

    Weteran

  • Members
  • 220 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pomorze

Napisano 21 kwiecień 2013 - 20:02

CYTAT(wahlul @ nie, 21 kwi 2013 - 00:24) Wyświetl post
Jaguar, z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że wędkarstwo morskie jest Ci znane tylko z forum icon_wink.gif


...i nie tylko morskie icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif


#24 Asparuh93

Asparuh93

    Weteran

  • Members
  • 456 postów
  • Lokalizacja:Warszawa - Wawer

Napisano 21 kwiecień 2013 - 21:32

CYTAT(resu @ nie, 21 kwi 2013 - 21:02) Wyświetl post
...i nie tylko morskie icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif


Ta, zaraz powiecie, że pewnie myślał, że to forum rowerzystów...

#25 wahlul

wahlul

    Szajbus

  • Members
  • 1571 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 21 kwiecień 2013 - 22:09

Panowie, ton mojej wypowiedzi nie był obraźliwy, a przynajmniej nie miałem takiego zamiaru i proszę innych żeby również szanowali się na wzajem. Osobiste wycieczki nie wnoszą nic do dyskusji.
Вода это колыбель разумной жизни.

#26 kubarws

kubarws

    Wędkarz

  • Members
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dębica

Napisano 22 kwiecień 2013 - 07:38

Wpis ten wrzuciłem na 3,4 fora. Wiem, pomyslicie sobie, że chciałem w ten sposób zareklamować swojego bloga. Nie wiem, ile z Was mi uwierzy, ale mój zamiar był zupełnie inny icon_smile.gif. Na początku zabawy z blogiem zaznaczyłem, że miesiąrze będę przeze mnie systematycznie obrażani, wyśmiewani i piętnowani, więc teoretycznie tym wpisem nie zjednałbym sobie większego grona ludzi...

No właśnie. Kto wg mnie jest mięsiarzem? To KAŻDY, powtarzam, KAŻDY, kto tylko pomyśli trzymając rybę w ręku, że musi ją wziąć, bo mu sie należy, bo zapłacił za kartę i jakoś musi sobie zrekompensować pieniądze, które na nie wydał.

W przeciągu tygodnia przedstawie Wam wyniki moich "badań", które byly jedynym powodem zamieszczenia mojej opinii na temat miesiarzy. Wpisy niektórych sprawiły, że naprawdę ręcę mi opadły i zadałem sobie pytanie, czy jest sens prowadzić coś, czego misją jest zmiana podejścia wędkarzy do tego, co mamy w wodzie...

Jedynie na forum Spławika nawiązała się naprawdę merytoryczna i ciekawa dyskusja, za co Wam dziękuję. Przede wszystkim, nie zamknięto tematu, którym większości nie leży.

WSZYSCY tłumaczą się tym, że mogą brać ryby, bo pozwala na to regulamin...Bardzo podobał mi się przykład Wahlula, dotyczący lipieni. Jest dokładnie tak, jak napisał.

Prędkość na drogach. Załóżmy, że dopuszczalna wynosi 100 km/h. Deszcz, śnieg - złe warunki, więc jadę 70. Czy warto jechac 100, bo tak pozwala regulamin? Analogicznie z wędkarstwem (sytuację określam jako średnią, choć sądząc po wpisach, które mam zapisane jako zrzut ekranu, w obawie, że temat zostanie skasowany, w miejscach, gdzie łowi większość wędkarzy ryby same pakują się do siatki, przed wczesniejszem samobójstem. No i co tymi rybami zrobić? TO co napisał ironicznie Jaguar56?). Czy muszę brać maksymalną ilość ryb danego gatunku, bo na tyle pozwala mi regulamin?

Kamil Z trafił w sedno, za co mu dziękuję.

Z wędkarskim pozdrowieniem!

#27 Zbynek

Zbynek

    Szajbus

  • Members
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sieradz

Napisano 22 kwiecień 2013 - 08:47

A to ty prowadzisz jakiegoś bloga ? O reklamę bym cię nie posądzał a jedynie o małe zamieszanie popatrzeć jak się znów będą kłócić czyli takie trollowanie.

#28 kubarws

kubarws

    Wędkarz

  • Members
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dębica

Napisano 22 kwiecień 2013 - 08:55

CYTAT(Zbynek @ pon, 22 kwi 2013 - 11:47) Wyświetl post
A to ty prowadzisz jakiegoś bloga ? O reklamę bym cię nie posądzał a jedynie o małe zamieszanie popatrzeć jak się znów będą kłócić czyli takie trollowanie.


Aż tak mnie źle oceniasz ? icon_smile.gif Naprawdę, powód ten byłby ostatnim, dla jakiego wrzucałbym coś takiego na forum. Niebawem zaprezentuje Wam opinię wędkarzy i ich sposób postrzegania tego sportu.

Reklamy nie potrzebuję, a gdzie, jak nie na forach internetowych miałbym zdobyć tego typu wypowiedzi? Nad wodą nikt nie znalazłby dla mnie czasu, a sami wiemy, że w internecie można powiedzieć co się myśli i opinie są chyba najmniej zakłamane...

Myślałem, że mój wpis będzie jednorazową akcją, ale widzę, że na Spławiku można merytorycznie pogadać i znaleźć kilku ludzi, z podobnymi do moich poglądami. Chyba częściej będę tu zaglądał.

3m sie!

#29 Stary52

Stary52

    Szajbus

  • Members
  • 1110 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podkarpacie
  • Zainteresowania:ryby woda i przygoda

Napisano 22 kwiecień 2013 - 08:58

Największym MIĘSIARZEM jest ZG PZW ......... zamiast zarybiać przejada pieniądze . icon_evil.gif

#30 wahlul

wahlul

    Szajbus

  • Members
  • 1571 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 22 kwiecień 2013 - 09:14

CYTAT(kubarws @ pon, 22 kwi 2013 - 10:38) Wyświetl post
Na początku zabawy z blogiem zaznaczyłem, że miesiąrze będę przeze mnie systematycznie obrażani, wyśmiewani i piętnowani,


A kto Ci dał prawo do obrażania i piętnowania ludzi, którzy nie łamią regulaminu????

To, że robią coś złego w naszym subiektywnym odczuciu, ale nie łamią ustalonych przez RAPR limitów, to nie jest powód do obrażania kogoś. Wylewanie swoich żali pod czyimś adresem nie przyniesie żadnego efektu, bo jak ktoś sam w sobie nie ma poczucia przyzwoitości, to nie nabierze go pod wpływem wyzwisk.

Jeśli już tak bardzo chcesz coś zmienić, to zacznij działać na rzecz zmiany tych limitów.
Вода это колыбель разумной жизни.

#31 kubarws

kubarws

    Wędkarz

  • Members
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dębica

Napisano 22 kwiecień 2013 - 09:49

CYTAT(wahlul @ pon, 22 kwi 2013 - 12:14) Wyświetl post
A kto Ci dał prawo do obrażania i piętnowania ludzi, którzy nie łamią regulaminu????

To, że robią coś złego w naszym subiektywnym odczuciu, ale nie łamią ustalonych przez RAPR limitów, to nie jest powód do obrażania kogoś. Wylewanie swoich żali pod czyimś adresem nie przyniesie żadnego efektu, bo jak ktoś sam w sobie nie ma poczucia przyzwoitości, to nie nabierze go pod wpływem wyzwisk.

Jeśli już tak bardzo chcesz coś zmienić, to zacznij działać na rzecz zmiany tych limitów.


A czy miesiarzem nie jest osoba, która NIE ŁAMIĄC LIMITÓW, magazynuje mięso po zamrazalnikach tylko dlatego, że jej się to nalezy?

Bardziej chodzi mi o samo podejscie. Jasne, każdy może brać ryby do domu, ale boli mnie to, że robi tak tylko dlatego, aby odrobić w jakiś chory i niezrozumiały dla mnie sposób pieniądze, które wydał na swoje hobby...

#32 wahlul

wahlul

    Szajbus

  • Members
  • 1571 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 22 kwiecień 2013 - 11:12

Powtarzam Ci: Dopóki mamy taki RAPR, jaki mamy, to te osoby mają prawo to robić bez narażania się na obrażanie i wyzwiska.
Dlaczego nie masz pretensji do tych, którzy te przepisy ustalają?
Вода это колыбель разумной жизни.

#33 kubarws

kubarws

    Wędkarz

  • Members
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dębica

Napisano 22 kwiecień 2013 - 11:28

CYTAT(wahlul @ pon, 22 kwi 2013 - 14:12) Wyświetl post
Powtarzam Ci: Dopóki mamy taki RAPR, jaki mamy, to te osoby mają prawo to robić bez narażania się na obrażanie i wyzwiska.
Dlaczego nie masz pretensji do tych, którzy te przepisy ustalają?


Uważasz, ze zmiana regulaminu zmieni mentalność części wędkarzy? Śmiem w to wątpić :/



#34 Zbynek

Zbynek

    Szajbus

  • Members
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sieradz

Napisano 22 kwiecień 2013 - 12:17

Więc kolego kubarws kilka słów ode mnie. Jeśli tak cię ciekawią zachowania wędkarzy.
Nie wiem czy będę w twoich oczach mięsiarzem (mało mnie to interesuje) czy też nie, ale złowione ryby zabieram, zjadam a czego nie zjem zamrażam. I nie myślę o tym czy mi się karta zwróci czy też nie bo najprawdopodobniej nie! Łowię okazjonalnie kilka razy w roku więc jak jakimś cudem zwróciła by mi się karta to nie zwrócą się nakłady poniesione na wędkarstwo. I wyobraź sobie, że jadę nad wodę na ryby odpocząć na łonie natury czy w towarzystwie przy ognisku posiedzieć na noce itd A nie po ryby bo nie mam, żadnej pewności, że je złowię. Jeśli już to taki bonus od wody. Zabieram ryby dlatego, że je lubię u mnie w domu też lubią więc chętnie zjemy świeżo złowioną rybkę to coś jak pomidor z własnego ogródka. Zamrożę jeśli coś zostanie zawsze mogę sobie zjeść jak nic nie połowię lub będę miał po prostu ochotę.
Jeśli ty masz ochotę wypuszczać , wypuszczaj. Tylko widzę, że troszkę jesteś nadgorliwy i się czepiasz nie potrzebnie tych którzy zabierają. Powiedziałbym, że ty i jeszcze inny kolega z tego forum macie z tym dziwny problem który męczy was, nie nas (mięsiarzy). Więc zamiast atakować nas co na mnie nie robiło, nie robi i nie będzie robiło żadnego wrażenia. Zacznijcie może lepiej propagować C&R wśród otaczających was wędkarzy, młodych i początkujących itd To na pewno coś zdziałacie w tym temacie i to będzie wasz wkład w C&R taki wasz mały sukces który osiągniecie. Bo czepiając się nas niczego nie zmienicie i nie osiągniecie więc nie potrzebie się pienicie.

#35 korgan

korgan

    Weteran

  • Moderator
  • 860 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Piasutno
  • Zainteresowania:Wędkarstwo morskie i śródlądowe

Napisano 22 kwiecień 2013 - 12:32

CYTAT(Zbynek @ pon, 22 kwi 2013 - 13:17) Wyświetl post
Więc kolego kubarws kilka słów ode mnie. Jeśli tak cię ciekawią zachowania wędkarzy.
Nie wiem czy będę w twoich oczach mięsiarzem (mało mnie to interesuje) czy też nie, ale złowione ryby zabieram, zjadam a czego nie zjem zamrażam. I nie myślę o tym czy mi się karta zwróci czy też nie bo najprawdopodobniej nie! Łowię okazjonalnie kilka razy w roku więc jak jakimś cudem zwróciła by mi się karta to nie zwrócą się nakłady poniesione na wędkarstwo. I wyobraź sobie, że jadę nad wodę na ryby odpocząć na łonie natury czy w towarzystwie przy ognisku posiedzieć na noce itd A nie po ryby bo nie mam, żadnej pewności, że je złowię. Jeśli już to taki bonus od wody. Zabieram ryby dlatego, że je lubię u mnie w domu też lubią więc chętnie zjemy świeżo złowioną rybkę to coś jak pomidor z własnego ogródka. Zamrożę jeśli coś zostanie zawsze mogę sobie zjeść jak nic nie połowię lub będę miał po prostu ochotę.
Jeśli ty masz ochotę wypuszczać , wypuszczaj. Tylko widzę, że troszkę jesteś nadgorliwy i się czepiasz nie potrzebnie tych którzy zabierają. Powiedziałbym, że ty i jeszcze inny kolega z tego forum macie z tym dziwny problem który męczy was, nie nas (mięsiarzy). Więc zamiast atakować nas co na mnie nie robiło, nie robi i nie będzie robiło żadnego wrażenia. Zacznijcie może lepiej propagować C&R wśród otaczających was wędkarzy, młodych i początkujących itd To na pewno coś zdziałacie w tym temacie i to będzie wasz wkład w C&R taki wasz mały sukces który osiągniecie. Bo czepiając się nas niczego nie zmienicie i nie osiągniecie więc nie potrzebie się pienicie.


Pod tymi słowami i ja mógłbym się podpisać. Popieram kolegę, a z leniwości i ignorancji do tematu od siebie nic nie napisałem.

PS. Nie powinno ganić się ludzi za poglądy inne niż nasze.

PS.2. "Mięsiarze" również potrafią wypuszczać ryby.

PS.3. W czym jest lepsza kupiona ryba od tej, którą sami złowimy?

#36 esox2b

esox2b

    Szajbus

  • Members
  • 1529 postów
  • Lokalizacja:----------

Napisano 22 kwiecień 2013 - 12:41

CYTAT(kubarws @ pon, 22 kwi 2013 - 14:28) Wyświetl post
Uważasz, ze zmiana regulaminu zmieni mentalność części wędkarzy? Śmiem w to wątpić :/

Zgoda. Sam regulamin nie wystarczy, ale jak wprowadzać ograniczenia jeżeli będą one sprzeczne z jego zapisami i czy nie daje to argumentu przeciwnikom "zmian mentalnych"?
Za przykład niech posłuży tyle razy omawiany górny wymiar na drapieżniki. W wielu kołach pojawia się taki postulat i niestety pada w głosowaniu. Niestety sama dyskusja - przy podejściu do wędkowania z poprzedniej epoki - nie wystarcza. Gdyby znalazło to się w regulaminie jedynym kłopotem byłoby egzekwowanie prawa nad wodą.
Co do zmiany mentalności, to wśród choćby odrobinę myślących jest ona możliwa.
Wędkuję (świadomie) od końca lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku i widzę (choćby na własnym przykładzie) jakie nastąpiły zmiany, w podejściu do wędkarstwa.
Być może nie obejdzie się bez zmiany pokoleniowej, w której edukacja ekologiczna od podstaw nie nauczy nas innego patrzenia na otaczającą przyrodę...
Pozdrawiam !


#37 clementino

clementino

    Wędkarz

  • Members
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 22 kwiecień 2013 - 13:13

CYTAT(Zbynek @ pon, 22 kwi 2013 - 15:17) Wyświetl post
Więc zamiast atakować nas co na mnie nie robiło, nie robi i nie będzie robiło żadnego wrażenia. Zacznijcie może lepiej propagować C&R wśród otaczających was wędkarzy, młodych i początkujących itd To na pewno coś zdziałacie w tym temacie i to będzie wasz wkład w C&R taki wasz mały sukces który osiągniecie. Bo czepiając się nas niczego nie zmienicie i nie osiągniecie więc nie potrzebie się pienicie.


Nic dodać nic ująć!!! Popieram całkowicie kolegę i ciągnięcie dalej tego tematu jest bez sensu, każdy ma swoje racje a udowadnianie ich sobie w wirtualnym świecie to jak rzeźbienie w g...nie! Lepiej niech każdy z nas pomyśl i pomodli się za dusze kolegów wędkarzy z Warszawy i Wyszkowa którzy podążając za naszą pasją polegli w Celbowie. Aby na tamtym śwecie im było lepiej.

#38 wahlul

wahlul

    Szajbus

  • Members
  • 1571 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 22 kwiecień 2013 - 13:16

CYTAT(kubarws @ pon, 22 kwi 2013 - 14:28) Wyświetl post
Uważasz, ze zmiana regulaminu zmieni mentalność części wędkarzy? Śmiem w to wątpić :/


Jest spora grupa wędkarzy, lub jak wolisz mięsiarzy, których interesuje tylko pozyskiwanie mięcha i oni faktycznie się nie zmienią. Regulaminy i limity też ich niezbyt interesują, więc tutaj faktycznie nie ma o co się bić. Trzeba po prosto poczekać aż te dziady wyzdychają i mieć nadzieję, że nie przekażą swoich "wartości" synom i wnukom. Nic nie osiągniesz obrażając ich na blogu, bo oni tam nawet nie zajrzą. Jak już koniecznie chcesz ich potępiać, to spróbuj takiego pouczyć nad wodą stojąc twarzą w twarz icon_twisted.gif

Jest natomiast dużo liczniejsza grupa, która stosuje się do przepisów, a zabiera ryby (w naszym mniemaniu) w nadmiarze, bo taką możliwość daje im regulamin. Ci wędkarze nie interesują się tak dogłębnie sprawami ichtiologicznymi, zarybieniami i innymi szczegółami. Oni po prostu łowią i stosują się do regulaminu. Wolno to wolno, więc korzystam. Sam znam takich, którzy każdego jednego szczupaczka, który miał choćby milimetr ponad 45 cm zabierali, a teraz po podniesieniu wymiaru do 50 cm, robią to samo ale w odniesieniu do nowego wymiaru. Tak samo wygląda sprawa limitów. Gdyby zamiast dwóch dziennie były dwa na miesiąc, to oni wszystkie nadprogramowe wypuszczaliby bez bólu serca i bez zastanawiania się, czy te limity są słuszne czy nie.
Вода это колыбель разумной жизни.

#39 kubarws

kubarws

    Wędkarz

  • Members
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dębica

Napisano 22 kwiecień 2013 - 13:42

CYTAT(wahlul @ pon, 22 kwi 2013 - 16:16) Wyświetl post
Jest spora grupa wędkarzy, lub jak wolisz mięsiarzy, których interesuje tylko pozyskiwanie mięcha i oni faktycznie się nie zmienią. Regulaminy i limity też ich niezbyt interesują, więc tutaj faktycznie nie ma o co się bić. Trzeba po prosto poczekać aż te dziady wyzdychają i mieć nadzieję, że nie przekażą swoich "wartości" synom i wnukom. Nic nie osiągniesz obrażając ich na blogu, bo oni tam nawet nie zajrzą. Jak już koniecznie chcesz ich potępiać, to spróbuj takiego pouczyć nad wodą stojąc twarzą w twarz icon_twisted.gif

Jest natomiast dużo liczniejsza grupa, która stosuje się do przepisów, a zabiera ryby (w naszym mniemaniu) w nadmiarze, bo taką możliwość daje im regulamin. Ci wędkarze nie interesują się tak dogłębnie sprawami ichtiologicznymi, zarybieniami i innymi szczegółami. Oni po prostu łowią i stosują się do regulaminu. Wolno to wolno, więc korzystam. Sam znam takich, którzy każdego jednego szczupaczka, który miał choćby milimetr ponad 45 cm zabierali, a teraz po podniesieniu wymiaru do 50 cm, robią to samo ale w odniesieniu do nowego wymiaru. Tak samo wygląda sprawa limitów. Gdyby zamiast dwóch dziennie były dwa na miesiąc, to oni wszystkie nadprogramowe wypuszczaliby bez bólu serca i bez zastanawiania się, czy te limity są słuszne czy nie.


Obrazić póki co nikogo nie obraziłem...jeszcze. Nie licze też na to, że "dziady wyzdychają" i pojawi się nowa grupa, wędkarzy "myślących". Nie wierze w to, bo niestety pazerność mamy we krwi.

Ostatnią rzeczą jest, aby takei osoby wchodziły na bloga, naprawdę.

Może do znudzenia, ale odwołam się do oklpanego przykładu Skandynawii...dlaczego u Nas nie mogłboby tak własnie być?

#40 Zbynek

Zbynek

    Szajbus

  • Members
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sieradz

Napisano 22 kwiecień 2013 - 14:04

Kubarws ile ty masz lat ? Bo profilu nie uzupełniłeś.

Nie mogło by u nas być jak w Skandynawii i nie będzie nigdy. Przede wszystkim, zobacz jaka jest powierzchnia jezior w Skandynawii a jaka u nas, oraz stosunek liczby ludności do tej powierzchni u nas i tam.
Oraz dlatego, że porównujesz jedne z zamożniejszych krajów w europie jak i na świecie do biednej Polski.
Warunki życia ludzi w tych krajach się diametralnie różnią oraz badzooo różniły od warunków przez wiele ostatnich lat w Polsce.
Wnioski wyciągnij sobie sam.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych