Skocz do zawartości


Zdjęcie

Karp Na Kukurydzę Spod Lodu


23 odpowiedzi w tym temacie

#21 esox2b

esox2b

    Szajbus

  • Members
  • 1529 postów
  • Lokalizacja:----------

Napisano 24 styczeń 2013 - 10:54

Wszyscy którzy widzicie frajdę w złowieniu karpika lub karpia spod lodu macie rację i ja też nie namawiam Was do zaniechania takiego łowienia. Na każdego wędkarza przychodzi taki okres, że po intensywnym łowieniu, czyli ilości przychodzi czas szukania konkretnej ryby...
Tyle tylko, że macie ten początkowy okres za sobą, a pytanie o łowienie karpi zadał 12-to latek, który jak mam prawo domniemywać dopiero chce je zdobyć. Czy powinniśmy na początku przygody zniechęcać kogoś do wychodzenia na lód?
Ponieważ uważam, że łowienie karpi spod lodu jest zajęciem loteryjnym to nadal będę namawiał by przygodę z łowieniem na lodzie rozpoczynać od bardziej tradycyjnych ryb.
.........
nums1916 piszesz, że nie możesz się ze mną zgodzić bo:"siedzi się przy jednym" (w domyśle) otworze kilka godzin. Tymczasem ja właśnie takie łowienie nazwałem stratą czasu.
Każdy też ma prawo do czerpania z wędkarstwa swoich przyjemności i zapewniam Cię, że są one równie intensywne.
Czego Tobie jak i pozostałym serdecznie życzę! icon_cool.gif

#22 mums1916

mums1916

    Weteran

  • Members
  • 139 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Radom

Napisano 24 styczeń 2013 - 11:29

CYTAT(arek2202 @ czw, 24 sty 2013 - 13:29) Wyświetl post
Tu z kolei ja się nie zgodzę. Z czasów gdy jeszcze sporą część krótkiego, zimowego dnia spędzałem na lodzie, faktycznie tylko aktywne przemieszczanie się po lodzie pozwalało zlokalizować rybki. Wszelkie gatunki zimą nie sa tak ruchliwe i nie przemierzają jak latem kilkuset metrów w poszukiwaniu pokarmu, bo nie opłaca się na to tracić cennej energi. Nęcenie wieć trzech tych samych otworów może nas skazać na samą drobnicę i ani jednej wiekszej rybki przez całą zimę ;( Zimują w miejscach, gdzie jedzenia mają pod dostatkiem (przynajmniej z reguły, choć nie zawsze) i nie sciągnie ich w łowisko żadna wymyślna zanęta - na to skusi się jedynie drobnica, ktora wiecznie ugania się za wszystkim, co w wodzie pływa. Wykuwałem więc na "dzien dobry" nawet 10 otworków, do każdego podsypywałem delikatnie żarciem i kolejno obławiałem. Bywało tak, że ryby stały dopiero np w 6 lub 8 otworze i tam były brania, a w dziurze oddalonej o 1 metr - kompletna studnia. Oczywistą sprawą jest, że też wolałem jedną wiekszą rybkę niż stado palczaków, ale włąsnie o wiele trudniej jest znaleźć zimowisko większej rybki, która zajmuje zimą maks 2 metry kwadratowe, niż ściągnąć stado drobnicy z kilkudziesięciu metrów. Trafienie na kilka większych osobników w jednym miejscu za pierwszym razem bywa kłopotliwe, choć tu wiadomo bardziej trzeba się zdać na doświadczenie łowcy i znajomosc zbiornika. Mi osobiście nigdy nie zdarzyło się wyciągnąć np dwóch wiekszych okoni czy płoci spod lodu. Z reguły jedna sztuka i cisza... Nie wiem, czy stały pojedynczo, czy pozostałe uciekały spłoszone, ale taka była prawidłowosć i pewnie do dzis jest podobne - albo dyskretnie złowimy coś "większego" i za chwilę doholujemy drugi i trzeci egzemplarz (o ile tam będą), ale na 99% będziemy musieli zmienić meijsce, aby dołowić coś więcej.

Tak się tez niestety składa, że zimą łowimy na bardzo cienkie i czułe zestawy, co przy spotkaniu z lekko wiekszym osobnikiem często prowadzi do kapitulacji naszego sprzętu, a i ostre krawędzie lodu nie ułatwiają nam zadania ;( Kto choć raz miał na krótkim "patyku" rybkę o wadze około 2-3 kg już wie, o czym mówię i co taki "okaz" wyczynia na żyłce 0,10 - 0,15 mm icon_wink.gif



Pisałem o łowieniu w zbiorniku,który znam bardzo dobrze i w którym od zawsze leszcze biorą w tym samym miejscu.Bywało iż łowiłem cały sezon w góra 3 otworach.Nęcenie jest niezbędne,jeżeli jokers był niedostepny przez kilka dni mozna było zapomnieć o braniach duzych ryb,oczywiście trafiło się kilka maluszków,ale nigdy nic porządnego.Co do złowienia po jednej duzej płoci,lub okoniu z otworu,to ja mam całkiem inne doświadczenia,ale to pewnie zależy od zasobnosci zbiornika.


#23 wojak557

wojak557

    Wędkarz

  • Members
  • 47 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:studzianki

Napisano 24 styczeń 2013 - 21:27

CYTAT(jaguar56 @ czw, 24 sty 2013 - 13:39) Wyświetl post
Darczez jesteś niemożliwy icon_mrgreen.gif
Dzięki za wskazanie prawidłowej pisowni.

Ps. Jesteś może polonistą?
Zima to pikuś, ogólnie nie służył mi zeszły rok.
Przez cały ten czas nic konkretnego tylko same maluchy i złe wiadomości z nad wody.
Więc chciałem an początku roku pośmigać ze spinem a tu śnieg spadł icon_mrgreen.gif

to co ty uwazasz ze jak snieg spadl do juz nie mozna wiercic otworu i lowic?

#24 korgan

korgan

    Weteran

  • Moderator
  • 856 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Piasutno
  • Zainteresowania:Wędkarstwo morskie i śródlądowe

Napisano 25 styczeń 2013 - 08:16

CYTAT(wojak557 @ czw, 24 sty 2013 - 21:27) Wyświetl post
to co ty uwazasz ze jak snieg spadl do juz nie mozna wiercic otworu i lowic?


Na spinning raczej ciężko łowić w przeręblu...



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych