Skocz do zawartości


Zdjęcie

Muzeum Wędkarstwa.


65 odpowiedzi w tym temacie

#21 Arek Pawlak

Arek Pawlak

    Weteran

  • Members
  • 822 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wałbrzych

Napisano 05 styczeń 2013 - 00:20

Ma też drugi mały znaczek ESOX. Wychodził wczesniej taki miesięcznik z tego co pamiętam.

#22 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 09 styczeń 2013 - 17:47

W temacie prasy wędkarskiej przyjmuję wszystkie uwagi na wiarę. icon_smile.gif
Zezwolenia korespondencyjnie.
W piśmie widocznym na zdjęciu, datowanym na dzień 29 kwietnia 1930 roku, Zygmunt Maksay, dzierżawca firmy „Record” z Oświęcimia, występuje o przesłanie okresowego zezwolenia na wędkowanie.



Widać, że już przed wojną można było bez nerwów załatwić wszystkie formalności, związane z legalnym pobytem z wędką nad wodą.
Jak to wygląda dzisiaj?
Miejscowi wędkarze, zezwolenia na łowiska w swoim okręgu, opłacają w macierzystych kołach PZW. Dla większości jest to zresztą jedyny przejaw aktywności związkowej w ciągu roku.
Przyjezdni najczęściej szukają możliwości uiszczenia stosownych opłat w czas weekendu, gdy już wszyscy zatrudnieni w wędkarsko-związkowej administracji są po pracy.
Mam pewną propozycję. Korzystając ze sprawdzonych przedwojennych wzorców, oferuję możliwość korespondencyjnego uzyskania zezwoleń na wędkowanie na wodach okręgu słupskiego. Wyspecyfikowanych w tabeli poniżej. Zainteresowanych proszę o kontakt pod adresem: eufriede@wp.pl


c.d.n.

#23 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 11 styczeń 2013 - 22:03

Doniesienie karne.
Największą partię archiwalnych dokumentów przekazał Marian Wypych. Przez wiele lat był Dyrektorem Biura Zarządu Okręgu PZW w Słupsku. Zawodowe obcowanie z moczy kijami prawdopodobnie spowodowało przesyt wędkarstwem. Po przejściu na emeryturę zaczął więcej czasu poświęcać działce, niż pierwotnemu hobby.
Spotkaliśmy się kiedyś przypadkiem na jego osiedlu. Od słowa do słowa zeszło na temat Muzeum Wędkarstwa. Zaoferował przekazanie swoich prywatnych pamiątek do muzealnej kolekcji.
Jakimi ścieżkami wędrowały otrzymane od niego dokumenty, nie wiem. Większość związana jest z działalnością Towarzystwa Sportu Wędkowego i Rybackiego w Kętach.



Na załączonym zdjęciu widać kopię wniosku z 1923 roku, złożonego w miejscowym Sądzie Powiatowym, o ukaranie Antoniego Kotlarczyka oraz jego synów Leopolda i Franciszka, za łowienie podrywką ryb w rzece Sole.
W uzasadnieniu zgłoszenia czytamy: Prawo łowienia ryb na tym terenie przysługuje Towarzystwu Sportu Wędkowego i Rybackiego w Kętach. Szkoda wyrządzona Towarzystwu nie da się oznaczyć, gdyż świadkowie nie mogli dokładnie skonstatować ilości ułowionych ryb.
Jaka kara spotkała kłusowników? O tym nie ma nic w przekazanych dokumentach. Ale jak przystało na galicyjskie tradycje, niewątpliwie był dotkliwa.
c.d.n.

#24 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 15 styczeń 2013 - 22:32

Sport Rybołówstwa Wędkowego.
Ta niewielka książeczka prawie anonimowego autora, podpisanego literą B, została wydrukowana w 1904 roku we Lwowie. Jest 984 pozycją z cyklu Biblioteka Powszechna wydaną przez Księgarnię Wilhelma Zukerkandla. Cena 24 halerzy.



Na okładce znalazł się spis wszystkich publikacji serii wydawniczej. Były to dzieła klasyków literatury i innych twórców, zapomnianych przez minione sto lat. Z tej pierwszej grupy wymienię dla przykładu: Mickiewicz, Ibsen, Szekspir, Goethe, Krasiński, Fredro, Słowacki, Orzeszkowa, Konopnicka. W drugiej grupie: Morgenbesser, Grillpauzer, Klonowicz, Feldmann, Rawita, Wężyk, Sue, Schnitzler. Nie wiem, jak czytelnikom, ale mi nic nie mówią te nazwiska?
Autor zestawił również literaturę, z której korzystał pisząc swoją publikację. Wśród trzynastu wymienionych, tylko dzieło Józefa Rozwadowskiego jest po polsku, pozostałe tytuły są obcojęzyczne.
W zasadniczej części książki, na kilkudziesięciu stronach zostały opisane przybory do wędkowania, przynęty i sposoby łowienia. Znalazły się tam również ówczesne przepisy prawne dotyczące rybołówstwa, wraz z kalendarzykiem zawierającym okresy ochronne wybranych gatunków ryb i raków.
Jasny dowód, że już nasi pradziadowie martwili się o to, żebyśmy teraz mieli co łowić.
c.d.n.

#25 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 22 styczeń 2013 - 18:38

Ponad partykularnymi interesami.
Jak by nie kombinował, nie da się bez kasy zrobić profesjonalnego Muzeum Wędkarstwa. Oprócz eksponatów potrzebna jest cała otoczka; wystawy, publikacje, multimedia, reklama, itp. To niestety kosztuje.
Sądząc po zainteresowaniu cyklem artykułów o Muzeum Wędkarstwa w Słupsku, zamieszczonych w różnych forach wędkarskich widać, że idea zachowania dla potomności obiektów wędkarskiej kultury materialnej, jest bliska sporej rzeszy kolegów po kiju.
Znalazłem sposób, żeby bez wyciągania z kieszeni kolegów wędkarzy nawet złamanego grosza, zgromadzić niezbędne środki potrzebne na ten cel.
1% odpisu od podatku! Wpłacony (z dopiskiem Muzeum)na nr KRS 000007122 Zarządu Okręgu PZW w Rzeszowie. Jedynego Okręgu w Polsce, posiadającego wymagany do tego celu status Organizacji Pożytku Publicznego.
Napisałem stosowną prośbę. Zarząd Okręgu w Rzeszowie ma ją rozpatrzeć na posiedzeniu w dniu 24 stycznia 2013 roku.
Jaka będzie decyzja? Jak znam życie, najprawdopodobniej jak zawsze wezmą górę partykularne interesy własnego podwórka.
Kto to może zmienić? Szczególne użytkownicy Podkarpackiego Serwisu Wędkarskiego. To wasi koledzy będą podejmować w tym temacie decyzję. Możecie sprawić, żeby była zgodna z waszymi oczekiwaniami.
Ponad partykularnymi interesami poszczególnych działaczy i struktur PZW.
Wszak wszyscy wędkarze to jedna rodzina.


Wnuczka Weronika w Muzeum Wędkarstwa w Słupsku.
c.d.n.

#26 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 28 styczeń 2013 - 18:55

APEL i PROŚBA.
Bez pieniędzy nie da się zrobić i utrzymać profesjonalnego Muzeum Wędkarstwa. Oprócz eksponatów potrzebna jest cała otoczka: wystawy, publikacje, multimedia, reklama, itp. To niestety kosztuje. Idea zachowania dla potomności, obiektów wędkarskiej kultury materialnej, jest bliska sporej rzeszy kolegów po kiju. Dlatego też zwracamy się z prośbą o poparcie. Można to zrobić przekazując 1% podatku na KRS 00 00 17 23 87 i wpisując cel: Słupia - Muzeum.




#27 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 01 luty 2013 - 21:37

Kalendarze YORK.
Nazwałbym je zabytkami najświeższej daty. Dwa widoczne na zdjęciu zostały wydane przez Firmę Meduza Spółka Jawna w Szczecinie na rok 2008 i 2010. Na jednym i drugim skąpo ubrane modelki reklamują znak towarowy YORK.


Do figury nic, do ubioru.... nic.
Spora gama produktów opatrzonych tym znakiem jest oferowana w naszych sklepach. Są to artykuły, podobnie jak Jaxon-a, w większości produkowane w Chinach. Podobne, ale z pewnymi wyjątkami, jakby toporniejsze. Robione przez ten drugi sort Chińczyków, czy co?
Kalendarz na 2008 rok jest plonem mojej bytności na Targach w Poznaniu. Na początku tegoż roku przebywałem w Sanatorium Kujawiak w Inowrocławiu. Stamtąd do Poznania jest o rzut kamieniem. Grzechem byłoby nie pojechać na taką imprezę.
Więcej o Sanatorium i Targach, dla lubiących czytać, w jednej z moich opowieści z cyklu Uzdrowiska Wędkarskie; http://jaxonclub.slu...=kujawiak#p1390


Do końca roku daleko.
c.d.n.

Użytkownik Eugeniusz Friede edytował ten post 01 luty 2013 - 21:38


#28 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 06 luty 2013 - 21:58

Pamiątkowe znaczki.
Najliczniejszą kolekcję przekazał Marian Wypych ze Słupska. Miałem nie lada kłopot z ustaleniem klucza dla uporządkowania zbioru. Ostatecznie posegregowałem je jako organizacyjne; zagraniczne, ogólnopolskie, okręgowe i kół PZW oraz okolicznościowe; upamiętniające rozgrywane zawody sportowe.
Rzut oka na planszę z powpinanymi pinsami to również przekaz historyczny. Widać jak na dłoni, że przykładowo rozgrywki o Puchar Wojewody Słupskiego zostały zorganizowane siedmiokrotnie, a Zimowy Turniej Spinningowy 6 razy.


Znaczki Mariana Wypycha.
Kilka lat temu pobrałem, do rozprowadzenia w sklepie, odznaki naszego Związku. Ostatnie, jakie były w Zarządzie Okręgu. Nie miały specjalnego wzięcia. Ale znalazł się sposób. Na koniec zakupów zadawałem klientowi niewinne pytanie: czy ma znaczek PZW? Zaskoczony przeważnie odpowiadał pytaniem na pytanie: a dlaczego pytam? Na moją odpowiedź, że wędkarze dzielą się na tych co znaczki mają, i tych co nie mają…. większość dobierała ów drobiazg do swoich zakupów.
Zmieniły się czasy, zmieniła moda. Hitem jest nie znaczek w klapie marynarki, a naklejka z wędkarzem na samochodzie.



c.d.n.

#29 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 10 luty 2013 - 12:17

Znaczki Ryszarda Osmańskiego.
Niezwykle życzliwy człowiek i znakomity wędkarz. Zmarł niespodziewanie w sile wieku kilka lat temu. Niezapomniana osobowość. Koledzy i znajomi wspominają Ryśka co roku na zawodach wędkarskich – Memoriale jego imienia.
Przy którymś ze spotkań przekazał mi pudełko. Z uzbieranymi przez lata pamiątkowymi znaczkami. Umówiliśmy się, że jak znajdą się na wystawie, to odwiedzi nasze Muzeum. Zabrakło mu na to czasu za życia. Ale człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim.


Okolicznościowe pinsy.
Kończy się tegoroczny karnawał. Ostatnia okazja na huczne zabawy. Znajomy DJ Henio podesłał mi nutę – remix własnej roboty. Dodałem do tego parę fotek Dorki i kilka własnych klipów filmowych. Co z tego wyszło – hit, czy kit?
Pozostawiam ocenie słuchaczy i widzów;
c.d.n.

#30 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 14 luty 2013 - 19:35

Kłusownicy.
Któregoś przedpołudnia pod nasz sklep podjechał terenowy samochód. Z auta wysiadło dwóch postawnych panów ubranych w tradycyjne wędkarskie uniformy. Przedstawili się, że są anonimowymi darczyńcami przekazującymi eksponaty do Muzeum Wędkarstwa.
Mieli ze sobą spory karton, pełen różnego rodzaju, sprzętu odebranego wędkującym bez stosownych uprawnień i zezwoleń. Część z tego zbiorowiska oryginalnej myśli technicznej kłusowników widać na zdjęciu.


Dowody przestępstwa.
Uszanuję anonimowość ofiarodawców. Serdeczne dzięki za to, że pomyśleli o wzbogaceniu zbiorów naszego Muzeum.
Na jednym z przekazanych kołowrotków, o ruchomej szpuli, nawinięta była żyłka.
Zdarza się nieraz, że potrzebuję sprawdzić średnicę oferowanej do sprzedaży żyłki. W tym celu posługuję się mikrometrem Wiadomo, że takim przyrządem można zmierzyć średnicę z dokładnością do 0,01 mm.
Dla zmierzenia średnicy żyłki na tym kołowrotku wystarczyła suwmiarka. Wyszło równo 1 mm.
Nie daje mi spokoju pytanie, na co z taką grubą żyłką polował kłusol? No i przede wszystkim, jak się taką pancerną żyłką posługiwał?


Równo 1 mm.
c.d.n.

#31 Piotr86022

Piotr86022

    Weteran

  • Members
  • 219 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 24 luty 2013 - 15:51

CYTAT(Eugeniusz Friede @ czw, 14 lut 2013 - 22:35) Wyświetl post
Kłusownicy.Mieli ze sobą spory karton, pełen różnego rodzaju, sprzętu odebranego wędkującym bez stosownych uprawnień i zezwoleń. Część z tego zbiorowiska oryginalnej myśli technicznej kłusowników widać na zdjęciu.
Dowody przestępstwa.

Witam Kolegów. Cieszę się, że takie muzeum powstaje, bo ja nawet myślałem kiedyś o stworzeniu muzeum internetowego, gdzie pod odpowiednim tematem koledzy mogliby pokazywać ciekawostki zalegające w kątach i garażach. A tu taka niespodzianka, bo muzeum tworzy się na żywo. Jak będę w pobliżu to na pewno odwiedzę a przy okazji podrzucę jakiś ciekawy eksponat z okresu kiedy mój dziadek wędkował a dzisiaj ja już od dawna jestem dziadkiem. Trochę tego się nazbierało bo w PZW jestem od 1973 r.
Nawiązując do powyższej treści byłbym ostrożny w nazywaniu tego słowami "oryginalna myśl techniczna kłusowników" " dowody przestępstwa" Nie widzę tam żadnych wnyków, ościeni, sznurów, żaków i innych siatek. Widoczny na zdjęciach sprzęt to nic innego jak zwykłe kołowrotki, wędki w tym również podlodowe. Ta gruba żyłka jest w naszym rozumowaniu bardzo ciekawym sprzętem, ale nazywać to dowodem przestępstwa, to trochę za mocne słowa. Używając tradycyjnego sprzętu wędkarskiego nie można tego nazwać kłusownictwem a jedynie wędkowaniem bez stosownego uprawnienia lub zezwolenia, tak jak to określono wyżej. Nie bronię tu żadnych kłusowników a jedynie próbuję rozgraniczyć kłusowanie od wędkowania. Zapewne moje spojrzenie na ten temat wzięło się od pewnego zdarzenia, które doświadczyłem na własnej skórze i kieszeni.
Pojechałem kiedyś na urlop do Soliny. Zajechałem tam w godzinach popołudniowych i po szybkim posiłku rekonesans. Zdążyłem się zorientować, gdzie można na czas urlopu wykupić stosowne zezwolenie, co miałem zamiar uczynić w dniu następnym, gdyż w godzinach popołudniowo-wieczornych nie miałem już szans. Po kolacji już nie wytrzymałem i poszedłem z wędką brzegiem w obrębie zakwaterowania aby zobaczyć co w wodzie piszczy a szczególnie jakie są tam głębokości. Pech - przypłynęła straż rybacka i huzia na mnie. Chcieli zabrać mi moją wędkę i pudełko z przyborami uznając to za narzędzia kłusownictwa. Zadaję pytanie - czy ja byłem wówczas kłusownikiem ? czy tylko wędkarzem wędkującym bez stosownego zezwolenia? Wszystkie dokumenty w tym PZW miałem przy sobie z opłaconymi składkami. Niestety nie miałem jeszcze wykupionego zezwolenia na zalew soliński. Udało mi się tych panów obwieszonych pistoletami gazowymi, lornetkami i diabli wie czym jeszcze (wyglądali jak choinki) przekonać do swoich argumentów i wystawili mi mandat na 50 zł a w dniu następnym zapłaciłem w kole PZW Solina 60 zł za wody nizinne za cały rok, bo na 2 tygodnie było nieopłacalnie. Oj w czasie tego pobytu zaobserwowałem zachowanie tych panów jak wytrząsali się nad chłopcami którzy próbowali złowić z pomostu płoteczkę. To też pewnie byli kłusownicy, którym trzeba było zabrać sprzęt przy pomocy którego dokonywali przestępstwa. Przepraszam, że w tym miejscu odbiegłem od głównego tematu, ale starałem się pokazać mój punkt widzenia na temat rzekomego kłusownictwa. Kłusownicy to raczej są bezkarni bo potrafią się dobrze zorganizować a najprościej nazywać kłusownikami wędkarzy którzy przez przypadek dopuścili się wykroczenia oraz chłopców biegających z prostą wędką po pomoście.
Pozdrawiam Piotr

#32 jaguar56

jaguar56

    Szajbus

  • Members
  • 2995 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódź
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, herpetologia

Napisano 24 luty 2013 - 19:19

CYTAT(Piotr86022 @ nie, 24 lut 2013 - 16:51) Wyświetl post
Witam Kolegów. Cieszę się, że takie muzeum powstaje, bo ja nawet myślałem kiedyś o stworzeniu muzeum internetowego, gdzie pod odpowiednim tematem koledzy mogliby pokazywać ciekawostki zalegające w kątach i garażach. A tu taka niespodzianka, bo muzeum tworzy się na żywo. Jak będę w pobliżu to na pewno odwiedzę a przy okazji podrzucę jakiś ciekawy eksponat z okresu kiedy mój dziadek wędkował a dzisiaj ja już od dawna jestem dziadkiem. Trochę tego się nazbierało bo w PZW jestem od 1973 r.
Nawiązując do powyższej treści byłbym ostrożny w nazywaniu tego słowami "oryginalna myśl techniczna kłusowników" " dowody przestępstwa" Nie widzę tam żadnych wnyków, ościeni, sznurów, żaków i innych siatek. Widoczny na zdjęciach sprzęt to nic innego jak zwykłe kołowrotki, wędki w tym również podlodowe. Ta gruba żyłka jest w naszym rozumowaniu bardzo ciekawym sprzętem, ale nazywać to dowodem przestępstwa, to trochę za mocne słowa. Używając tradycyjnego sprzętu wędkarskiego nie można tego nazwać kłusownictwem a jedynie wędkowaniem bez stosownego uprawnienia lub zezwolenia, tak jak to określono wyżej. Nie bronię tu żadnych kłusowników a jedynie próbuję rozgraniczyć kłusowanie od wędkowania. Zapewne moje spojrzenie na ten temat wzięło się od pewnego zdarzenia, które doświadczyłem na własnej skórze i kieszeni.
Pojechałem kiedyś na urlop do Soliny. Zajechałem tam w godzinach popołudniowych i po szybkim posiłku rekonesans. Zdążyłem się zorientować, gdzie można na czas urlopu wykupić stosowne zezwolenie, co miałem zamiar uczynić w dniu następnym, gdyż w godzinach popołudniowo-wieczornych nie miałem już szans. Po kolacji już nie wytrzymałem i poszedłem z wędką brzegiem w obrębie zakwaterowania aby zobaczyć co w wodzie piszczy a szczególnie jakie są tam głębokości. Pech - przypłynęła straż rybacka i huzia na mnie. Chcieli zabrać mi moją wędkę i pudełko z przyborami uznając to za narzędzia kłusownictwa. Zadaję pytanie - czy ja byłem wówczas kłusownikiem ? czy tylko wędkarzem wędkującym bez stosownego zezwolenia? Wszystkie dokumenty w tym PZW miałem przy sobie z opłaconymi składkami. Niestety nie miałem jeszcze wykupionego zezwolenia na zalew soliński. Udało mi się tych panów obwieszonych pistoletami gazowymi, lornetkami i diabli wie czym jeszcze (wyglądali jak choinki) przekonać do swoich argumentów i wystawili mi mandat na 50 zł a w dniu następnym zapłaciłem w kole PZW Solina 60 zł za wody nizinne za cały rok, bo na 2 tygodnie było nieopłacalnie. Oj w czasie tego pobytu zaobserwowałem zachowanie tych panów jak wytrząsali się nad chłopcami którzy próbowali złowić z pomostu płoteczkę. To też pewnie byli kłusownicy, którym trzeba było zabrać sprzęt przy pomocy którego dokonywali przestępstwa. Przepraszam, że w tym miejscu odbiegłem od głównego tematu, ale starałem się pokazać mój punkt widzenia na temat rzekomego kłusownictwa. Kłusownicy to raczej są bezkarni bo potrafią się dobrze zorganizować a najprościej nazywać kłusownikami wędkarzy którzy przez przypadek dopuścili się wykroczenia oraz chłopców biegających z prostą wędką po pomoście.
Pozdrawiam Piotr

Pamiętaj że właśnie łowienie bez zezwolenia jest kłusownictwem.
A to że chłopcy łowili sobie ploteczkę i się do nich przyczepili to bardzo dobrze. Jak by się nie przyczepili to mogli by chłopcy odnieść wrażenie że po co kupować zezwolenie jak można połowić bez a i zauważyli by że siecią jest łatwiej i więcej. Czy teraz też byś miał takie zdanie o "chłopcach łowiących ploteczkę"
Powinieneś wiedzieć że "czym za młodu skorupka nasiąknie tym na starość trąci"
A później ludzie zastanawiają się skąd tyle kłusownictwa nad wodą. A to tylko wcześniejsi "chłopcy chcący złapać ploteczkę".
A czy kierowca prowadzący auto bez prawka to tylko "chłopak który chciał podskoczyć do sklepu bo go nogi bolą" czy już osoba stwarzająca niebezpieczeństwo na drodze o niezweryfikowanych umiejętnościach? A jak kogoś potrąci czy też mamy mówić że to "chłopak ..."



Umieraliście tak młodo,
ulicami płynie wasza krew.
To stolica płonie w smutku,
śmierć zabiera wszystkie dzieci jej.

Śpijcie słodko me aniołki,
kule wroga już nie groźne wam.
Teraz już was nie dostaną
wrogie szpony okupanta łap.

#33 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 02 marzec 2013 - 18:17

Interaktywnie.
Najczęściej dzwonią to nas klienci. Miejscowi dzwonkiem przy drzwiach wejściowych do sklepu, a internetowi przez telefon.
Nieraz zdarza się nietypowy rozmówca. Taki jak Mariusz Surowiec z Ustki. Zapytał, czy może zrobić kilka zdjęć w Muzeum Wędkarstwa? Prowadzi jakiś tam portal w internecie i chciałby je w nim zamieścić. Pomyślałem, że jeszcze jeden nawiedzony. Ale czemu miałbym się nie zgodzić? Jak chce, to niech robi.
O umówionej porze pojawił się młody człowiek ze statywem i takim jakimś dziwnym aparatem, przypominającym znane z mojej praktyki zawodowej przyrządy geodezyjne: niwelator i teodolit w jednym.
Powiedział, że zrobi zdjęcia panoramiczne? Nie śmiałem pytać, co to takiego? Bo a nuż mój gość pomyśli sobie, że skoro tego nie wiem, to jestem sto lat za murzynami.
W miarę szybko uprał się z plenerem. Zapytał o parę rzeczy związanych z Galerią? Podziękował i obiecał przysłać link do strony ze zdjęciami.
Oto i ten adres; http://www.jakiepiek...rstwa-w-slupsku
c.d.n.

#34 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 23 marzec 2013 - 16:04

Od napisania poprzedniego posta miało miejsce wiele różnych zdarzeń. Na tyle przykrych, że niejednego zniechęciłyby nie tylko do pisania, ale również do życia. Nie chciałbym jednak formułować pochopnych opinii. Wrócę do tych spraw, jak opadną emocje.
Kwitesencja jest taka, że wytypowana pierwotnie Fundacja, nie uzyskała uprawnień do 1% z podatku za 2012 r. Zamiennie zbiórka jest prowadzona poprzez Stowarzyszenie Kiwanis Klub Słupia. Ze zbiórki będą realizowane programy muzealno-wędkarskie, ukierunkowane wyłącznie na dzieci i młodzież. Możesz podarować małolatom swój 1%, wpisując w rocznym zeznaniu podatkowym nr KRS: 00 00 16 61 40 z podaniem celu: Słupia – Muzeum.


Kronika Muzeum Wędkarstwa w Słupsku ufundowana przez Stanisława Pomykałę ze Strzegomia.
Do zamieszczenia kilku kolejnych zdań w temacie zmusił mnie nie kto inny, a właśnie Stasiu Pomykała ze Strzegomia. Szerszemu ogółowi internautów znany jako Lipień 1 lub Natalka 20. Przysłał widoczną na zdjęciu Kronikę Muzeum Wędkarstwa. Tomisko tak opasłe, że aż trudno je unieść. Nie dał mi Stanisław wyboru. Trzeba dalej zapełniać karty historii naszego hobby. Złotymi zgłoskami zostanie zapisane imię i nazwisko fundatora woluminu. Miejsca w Kronice wystarczy jednakże dla wszystkich. Także dla zapisania w niej ofiarodawców 1%. Dla przypomnienia: KRS: 00 00 16 61 40 Cel: Słupia-Muzeum.

#35 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 31 marzec 2013 - 11:01

Kołowrotki Pana Grzegorza.
Tak napisał ofiarodawca o przekazanym do Muzeum sprzęcie:
€žKołowrotki, które przesyłam pokrótce mają następującą historię:
1. Kołowrotek o ruchomej szpuli produkcji radzieckiej pod koniec lat siedemdziesiątych (około 1976 r) zastąpił mi nawijkę z żyłką przy pierwszej bambusowej wędce. Stanowił on spory postęp technologiczny i był elementem zazdrości innych kolegów z podwórka podczas wypraw wędkarskich na glinianki czy basen p.poż. Kołowrotek ten kupiłem za uzbierane pieniądze na stoisku sportowym SDH Trzy Korony w Pabianicach. Ceny niestety nie pamiętam.
2. €“ Kołowrotek o stałej szpuli Spinning 86, następca Spinninga 80, kupiłem w 1987 r. w sklepie wędkarskim Okonek w Łodzi. To już był wypas. Produkt absolutnie polski ze Zgierza. Prosta i niezawodna konstrukcja.
3. €“ Kołowrotek Delfin zakupiłem w sklepie wędkarskim w Pabianicach w 1988 r. i to już było coś. Spokojnie mi służył jak i poprzednik do wszelakich metod wędkarskich.”
Dodał również parę słów o sobie:
Urodziłem się w 1967 r. Kartę wędkarską mam od 1978 r. Zaczynałem w kole miejskim w Pabianicach. Obecnie mieszkam w Bełchatowie i należę do koła Górnik.
Pozdrawiam
Grzegorz Kowalczyk€
Dziękuję Panie Grzegorzu! Za eksponaty i ładny opis. Dzięki załączonemu opisowi mogę świątecznie poleniuchować i nic nie wymyślać. Dekorację Wielkanocną widoczną na zdjęciu podebrałem żonie. Mam nadzieję, że zdążę odstawić na miejsce, zanim się pokapuje, że czegoś na kuchennym oknie brakuje.
Wesołego Alleluja!


c.d.n.

Użytkownik Eugeniusz Friede edytował ten post 01 kwiecień 2013 - 14:08


#36 jaguar56

jaguar56

    Szajbus

  • Members
  • 2995 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódź
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, herpetologia

Napisano 31 marzec 2013 - 12:08

Świetne eksponaty, mam takie same jako pamiątka po dziadku.

Tylko Pan Grzegorz pomylił się w opisie swojej osoby.
Urodził się 1976 a od 1978 ma kartę wędkarską? Czyli w wieku 2 lat wyrobioną miał kartę wędkarską? Może chodzi o 1988 rok?

Pozdrawiam Panie Eugeniuszu
Kamil z Łodzi

Umieraliście tak młodo,
ulicami płynie wasza krew.
To stolica płonie w smutku,
śmierć zabiera wszystkie dzieci jej.

Śpijcie słodko me aniołki,
kule wroga już nie groźne wam.
Teraz już was nie dostaną
wrogie szpony okupanta łap.

#37 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 01 kwiecień 2013 - 14:05

CYTAT(jaguar56 @ nie, 31 mar 2013 - 16:08) Wyświetl post
Świetne eksponaty, mam takie same jako pamiątka po dziadku.

Tylko Pan Grzegorz pomylił się w opisie swojej osoby.
Urodził się 1976 a od 1978 ma kartę wędkarską? Czyli w wieku 2 lat wyrobioną miał kartę wędkarską? Może chodzi o 1988 rok?

Pozdrawiam Panie Eugeniuszu
Kamil z Łodzi


Dziękuję za zwrócenie uwagi. To ja zrobiłem czeski błąd przy przepisywaniu daty urodzin Pana Grzegorza.
W przededniu 1 kwietnia wszystko się może zdarzyć. icon_redface.gif

Użytkownik Eugeniusz Friede edytował ten post 01 kwiecień 2013 - 14:10


#38 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 01 kwiecień 2013 - 14:09

1%.
W zasadzie nie jestem przesądny. Chociaż, będąc nad wodą, nie wyjmę siatki z pokrowca, zanim nie złowię pierwszej ryby. Ale to bardziej z lenistwa. Bo po co zadawać sobie trud rozkładania sadzyka, jak fishe nie zechcą brać?
Liczbę 13 również uważałem do tej pory za szczęśliwą. 13 marca obchodzi imieniny żona Bożena, 13 lipca jest Eugeniusza, 13-go w ostatnich miesiącach wypadało zebranie Zarządu naszego koła wędkarskiego, …..
Na początku bieżącego, 13-go roku trzeciego tysiąclecia n.e., zaświtał mi w głowie pomysł na 1%.
Jak tu nie pójść w ślady innych grup osób, organizujących się dla realizacji różnych społecznie ważnych celów?
Każdy znalazł by zapewne coś wokół siebie. Pomyślałem o wsparciu ciężko chorej krewnej, pomocy koledze zagrożonemu z przyczyn losowych bezdomnością, jubileuszu swojego Koła, profesjonalizacji Muzeum Wędkarstwa, ….
Realizacja pomysłu wydała się również prosta. Znaleźć organizację pożytku publicznego o statucie zbieżnym z postawionymi celami , i jako jej wolontariusz wskazać nr krs i cel dla zbiórki 1% potencjalnym ofiarodawcom?
Ale tutaj zaczęły się schody.
Nasza jedyna wędkarska opp w Rzeszowie mogła, ale nie zechciała. Z kolei Fundacja Nasze Gochy chciała, ale nie mogła. A czas, w którym podatnicy składają swoje pity, bez powrotnie uciekał.
Niejako rzutem na taśmę, dla uratowania czegokolwiek z pomysłu, trafiłem do życzliwych osób związanych ze Stowarzyszeniem Kiwanis International Klub Słupia. Organizacji działającej na całym świecie na rzecz dzieci i młodzieży.
Panie z Kiwanisu postawiły twarde warunki. Mogą przyjąć, do oddzielnego koszyka, nasze wędkarskie 1%, ale z przeznaczeniem na realizację wędkarskich programów, ukierunkowanych wyłącznie na dzieci i młodzież. Nie miałem innego wyboru, jak tylko się zgodzić.
Takim sposobem z pierwotnie pomyślanych celów została tylko nazwa: Słupia bądź Słupia-Muzeum.
Wyszło, że do trzech razy sztuka. Jest Stowarzyszenie o statusie opp, które w sprawie zbiórki 1% chce, i może nam pomóc.
Różnych form popularyzacji sportu wędkarskiego wśród młodych ludzi nie brakuje. Szkółki wędkarskie, zawody dziecięce, konkursy tematyczne, obozy wędkarskie,… . Parę złotych dodatkowego wsparcia dla tych społecznych działań niewątpliwie by się przydało?
Pomyśl, że tak naprawdę jesteś jedyną osobą , od dobrej woli której zależy, czy w Kiwanisie, oprócz mojego, jako drugi znajdzie się również Twój 1%?
Żeby na przekór wszelkim przeciwnościom sprawdziło się, że nie ma takiego złego, co by na dobre nie wyszło. Nawet w 2013 roku.

KRS: 00 00 16 61 40 CEL: SŁUPIA


c.d.n.

#39 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 21 maj 2013 - 20:17

Dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali o przekazaniu swojego 1 % na podany nr KRS i wskazany cel.
W czasie wojny muzy milczą. Większość wędkarzy wybrała się na wojnę z rybami. Jak wiadomo, do wojowania potrzebna jest broń. W tym przypadku różnoraki sprzęt i akcesoria.
Kilka lat aktywnej obecności na rynku zrobiło swoje. Codziennie odwiedza nasz sklep spora armia miejscowych rybołowów. Jeszcze większa internetowych. Z czego wypada się tylko cieszyć. Trochę mi szkoda, że wszystko kosztem kontynuacji opowieści o zbiorach Muzeum Wędkarstwa. Z końcem lata skończy się gremialne rybo branie i będzie można wrócić do muzealnej sagi. Zainteresowanych proszę o wyrozumiałość.


Dzienna porcja przesyłek.
c.d.n.

#40 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 30 październik 2013 - 19:59

Wiosna przemknęła jak błyskawica. Lato pomimo długich dni równie szybko zleciało. Paradoksalnie najwolniej mija czas w krótkie dni jesieni i zimy.
Pora wrócić do muzealnej sagi. Chciałbym drugi sezon opowieści o starociach z naszej kolekcji zacząć od wesołego akcentu.
Niektórzy ze znajomych wiedzą, że jako człowiek multimedialny, posługuję się nie tylko piórem i aparatem fotograficznym, ale również kamerą. Tworzone filmiki zamieszczane na kanale YouTube nie są co prawda dziełami wielkich lotów, ale kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń daje sporo satysfakcji.
Przy dokumentowaniu naszej wędkarskiej rzeczywistości staram się nie powielać. Stąd w bieżącym roku dorobek filmowy powiększył się tylko o dwie pozycje. Chciałbym na dobry początek zarekomendować forowiczom wysłuchanie teledysku RADUJE SIĘ SERCE; nagranego w Muzeum Wędkarstwa w Słupsku.
c.d.n.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych