Skocz do zawartości


Zdjęcie

Muzeum Wędkarstwa.


65 odpowiedzi w tym temacie

#1 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 29 listopad 2012 - 20:18

Od czasu rzucenia hasła stworzenia Muzeum Wędkarstwa w Słupsku minęło 7 lat.
Bez fanfar i zbiórki funduszy powstała kolekcja licząca kilka tysięcy eksponatów. Złożyły się na nią starocie przyniesione głównie przez miejscowych wędkarzy. Ale również przywiezione i przysłane z wielu miejsc w Polsce i na świecie.
Wszystkim ofiarodawcom różnorodnych obiektów muzealnych – przedmiotów o nieocenionej wartości historycznej i nostalgicznej – serdecznie dziękuję.
Odwiedzenie galerii i zobaczenie zbiorów na własne oczy wymagało by od zainteresowanych wielu wyrzeczeń. Spróbuję przybliżyć kolekcję i wybrane eksponaty w kolejnych publikacjach w Forum.

Jedna z ekspozycji.
c.d.n.

#2 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 30 listopad 2012 - 11:03

Prezentację zbiorów Muzeum Wędkarstwa w Słupsku rozpoczynam od „cacka” przekazanego przez Stanisława Pomykałę ze Strzegomia.
Tak oto pisze o swoim dziele ofiarodawca:
„Ponieważ zbiory zawierają nie tylko stare eksponaty, przesyłam nóż wędkarski własnoręcznie wykonany. Klinga odkuta została ze szwedzkiej stali i ręcznie wyszlifowana. Koniec rogu daniela przeobraziłem w głowę ryby przy pomocy pilnika iglaka.
Może godne to będzie do pokazania?”.
Pytanie znakomitego muszkarza przekazuję czytelnikom.


Takiego drugiego nie ma na świecie.

Na jubileusz 25 lat istnienia Hurtowni Jaxon Andrzej Podeszwa pokazała się cała gama okolicznościowych gadżetów. Między innymi eleganckie czarne czapki wędkarskie ze srebrzystym logo Firmy. W takiej czapce na głowie filmowałem Zawody Wędkarskie z okazji Dnia Dziecka. W którymś momencie w kadrze znalazł się Teodor Rudnik – Prezes Zarządu Okręgu w Słupsku – w czapce z logo PZW. Mocno już sfatygowanej. Zapytał, czy mógłby wyfasować taką, jak mam na głowie? Jako, że „nówka” – zdjąłem z głowy i mu wręczyłem. Poprosiłem w zamian o jego starą. Oprócz logo PZW odkryłem na niej umieszczony z boku napis: Rada ds. Młodzieży.
Teodor Rudnik przewodniczył tej Radzie pracując w Zarządzie Głównym naszego związku.
Myślę, że zrobiłem dobrą zamianę?


Czapka Prezesa.
c.d.n.


#3 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 02 grudzień 2012 - 11:53

W ekspozycji muzealnej nazwanej umownie na panelach znalazły się (widoczne na zdjęciu)dwa kołowrotki przysłane przez Stasia Pomykałę.



O okolicznościach przekazania ich do zbiorów muzeum, i o samych obiektach tak napisał:
Najpierw zapakowałem, a dopiero potem dotarło do mnie, że można było napisać coś o pochodzeniu kołowrotków. Drewniany rodem z Francji został odnaleziony na strychu starego domu podczas remontu przez mojego kolegę Waldka Cieleckiego ze Świdnicy.
Jako, że Waldek zna moją fascynację sztuczną muchą i powstałym Muzeum Wędkarstwa, otrzymał zgodę od właściciela na przekazanie za moim pośrednictwem kołowrotka jako eksponatu do naszego Muzeum.
Prexer (drugi z kołowrotków – przyp. autora) pochodzi z moich zbiorów, minął dawno czas jego świetności (trochę ryb wyholował).

Stanisław napisał skromnie, że trochę ryb wyholował? Oglądając na zdjęciach efekty jego wędkarskich bytności nad wodą, pozwoliłem sobie na komentarz, że złowił by ryby nawet tam, gdzie ich nie ma. Chociażby w przysłowiowej studni!

Pobyt na wczasach z rodziną na naszym wybrzeżu, dla zobaczenia muzealnej galerii w Słupsku, wykorzystał Krzysiek Kutt z Krakowa. Przy tej okazji przekazał do zbiorów widoczne na zdjęciu wędzisko muchowe i kołowrotek z nawiniętym na szpuli sznurem muchowym. Całość w bardzo przyzwoitym stanie. Tyko założyć przynętę i łowić!


Muchówka Czapli Siwej.

Na pogawędce i oglądaniu wędkarskich skarbów szybko minął czas, jaki nasi goście zaplanowali na wizytę w Słupsku. Miasto zobaczyli tylko z okien samochodu
W ramach rekompensaty, migawki najciekawszych miejsc w grodzie nad Słupią, dołączyłem do filmu upamiętniającego ich pobyt;

Skoro nie starczyło czasu zwiedzić miasta – niech obejrzą je sobie na ekranie.
c.d.n.

#4 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 04 grudzień 2012 - 19:47

Przepraszam, że w takim skrócie opisałem eksponaty przywiezione z Krakowa.
Moja domowa wyrocznia informatyczna twierdzi, że jej rówieśnicy nie czytają tekstów w internecie. Co najwyżej obejrzą zdjęcia. Z myślą o nich posty w temacie są takie lakoniczne.
Andrzej Drozdowski zorganizował wycieczkę do naszego Muzeum. Dla uczestników szkółki wędkarskiej prowadzonej przez Koło PZW w Ustce. Dosyć liczna grupa młodych adeptów wędkarstwa z zainteresowaniem obejrzała to, czym posługiwali się ich ojcowie i dziadkowie. Przy tej okazji przewodnik ekipy przekazał, widoczny na zdjęciu, swój kapelusik z powpinanymi znaczkami. Wydanymi na okoliczność różnych imprez wędkarskich.



Kapelusik jak widać niejedno przeszedł. Zbiór znaczków zaś jest trzecim co do liczebności podobnych kolekcji, pozostających w naszych zbiorach. Za to gotowy do eksponowania w pierwotnym stanie.
Znaczki na imprezach, nad czym trochę ubolewam, wyparły kapsle. I te z nadrukiem, i te bez. icon_lol.gif

Powszechnie znany wśród słupskiej braci wędkarskiej Krzysztof Tryba, przyniósł całą reklamówkę kołowrotków. Wymienianych sukcesywnie na nowe przez lata jego wędkowania. Nieużywane odkładał i tak uzbierała się cała gama, pokazujących się w okresie powojennym na rynku, coraz to doskonalszych urządzeń techniki wędkarskiej.
Najciekawszym egzemplarzem jest topielec. Ale, że wystawiony w innym miejscu, zostanie pokazany w dalszej części relacji. Cytując naszego Wielkiego Rodaka, prośba do czytelników: przypomnijcie mi, jak bym zapomniał?


Kołowrotki Krzysztofa.

c.d.n.

#5 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 06 grudzień 2012 - 18:55

Skalar Mini
Był czas, kiedy syn, jedyny w rodzinie handlowiec z cenzusem, otworzył w Słupsku własny sklep z ciuchami. Jak wielu innych, zaopatrywał się w Poznaniu. Częstokroć łączyliśmy wyjazdy. Marcin z żoną na giełdę odzieżową, a ja do hurtowni wędkarskiej. Moje zakupy przebiegały w miarę sprawnie. Pozostawało jeszcze trochę czasu na przegląd wzorcowni, wypicie kawy i zajrzenie do serwisu. Przy takiej okazji otrzymałem od Artura Skałeckiego dwa widoczne na zdjęciu kołowrotki Skalar Mini produkcji polskiej.




Bezkabłąkowy.
Wśród czterech kołowrotków przekazanych do naszej galerii przez Józefa Marchewkę, szczególną uwagę zwraca bezkabłąkowy SHAKESPARE SPIN WONDEREEL nr fabr. 1756 Made In USA.



Niestety nic więcej nie wiem ani o kołowrotku, ani o ofiarodawcy.
Przez bodajże dwa lata stał na półce naszego sklepu podobnej konstrukcji niemiecki kołowrotek Cormoran. Wzbudzał spore zainteresowanie. Nie znalazł nabywcy. Uszczęśliwił zwycięzcę w jednym z organizowanych konkursów.
Ciekaw jestem opinii czytelników o tego typu kołowrotku, bo nie miałem okazji sam go wypróbować?
c.d.n.

#6 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 09 grudzień 2012 - 11:26

Archiwalia.
Szczególnie w okresie przedświątecznych porządków licznie odwiedzali nas wędkarze, taszcząc pakiety książek, czasopism wędkarskich i różnych dokumentów. Chwała im za to, że nie wybrali najkrótszej drogi na śmietnik, a trochę dłuższą do Muzeum.
Wielka zasługa w powiększaniu naszych zbiorów leży zapewne po stronie ich żon. Wszak to głównie one są inspiracją do likwidacji starych szpargałów. Tym bardziej, że związanych z hobby małżonka skutkującym częstą nieobecnością w domu?
Wśród książek trafiały się prawdziwe białe kruki. Niektóre zaś z dokumentów pamiętają czasy I Wojny Światowej.


c.d.n.

#7 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 11 grudzień 2012 - 10:09

Marek.
Prezentację archiwalii zacznę nie od najstarszych dokumentów, ale od tych przekazanych do zbiorów przez kolegę z czasów nauki w szkole średniej, Marka Kozłowskiego z Tucholi.
Marek miał i ma wybitny dar integracji zespołów koleżeńskich, z którymi przyszło mu obcować. Przy tym jest człowiekiem o rozlicznych zainteresowaniach hobbystycznych i zawodowych.
Już w czasach szkolnych pisał okolicznościowe rymowanki. Te tworzone w późniejszym czasie można spotkać wkomponowane w treść książek różnych autorów.
Wśród eksponatów przysłanych przez niego do muzealnej kolekcji, znalazła się również książka Ryby, będąca V częścią Małego Słownika Zoologicznego wydanego w 1980 roku. Opatrzona dedykacją z załączonym zdjęciem z naszego wspólnego wędkowania nad Jeziorem Gwiazdy na Kaszubach koło Borowego Młyna.





c.d.n.

#8 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 13 grudzień 2012 - 17:38

Na rurze.
W muzealnej ekspozycji obok innych książek traktujących o wędkarstwie, znalazły się moje wspomnienia z czasów pracy na budowie ropociągu surguckiego w Związku Radzieckim. Publikacja wydana własnym sumptem w roku 2011, ale tematyką sięgająca początku lat osiemdziesiątych XX wieku. Na składzie pozostał tylko ten jedyny egzemplarz prezentowany w Muzeum. Dla zainteresowanych lekturą informacja, że równolegle z wydaniem książkowym, opowiadania te pt. Wielkie Łuki, zamieściłem w jednym z internetowych for wędkarskich:
http://jaxonclub.slu...c.php?f=32&t=59



Urocza dziewczyna na stronie tytułowej to Ania, znajoma z Facebooka. Z niezwykłym darem zmiany image. Do tego stopnia, że trudno rozpoznać na kolejnych zdjęciach, ze to ta sama osoba. Idealna kandydatka do pracy w służbach specjalnych.

#9 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 15 grudzień 2012 - 21:06

Profesor J. Rozwadowski.
Poradnik dla miłośników sportu wędkowego czyli sztuka łowienia pstrąga, lipienia i łososia na wędkę napisany przez Józefa Rozwadowskiego, przez wiele, wiele lat był jedyną polską publikacją dotyczącą wędkarstwa. Egzemplarz pozostający w naszych zbiorach jest reprintem wydania z 1900 roku. Mimo upływu ponad stu lat, uwagi i rady profesora są ciągle na czasie.
Fragment książki: Ogół nas do dziś dnia rozumie pod wędkarstwem przejaw indolencyi, której towarzyszą robak, woda, nudne apatyczne wysiadywanie na brzegu i drobiazg rybiego rodu(…) Że na wędzisko cieniutkie jak bacik chłopięcy i muchę z pierza uwitą największego łososia złapać można, o tem się w szerokich kołach naszej publiczności nie wie wcale… .


Pierwszy poradnik.
c.d.n.

#10 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 17 grudzień 2012 - 17:58

Dyplomy Antoniego.
Jeden z naszych stałych klientów zostawił dwa dyplomy Antoniego Trompetelera. Kolega Antoni za zasługi dla słupskiego wędkarstwa został uhonorowany Dyplomem Uznania w 1954 roku. Powtórnie, również dyplomem, w 1956 roku wręczonym mu z okazji jubileuszu X lat Koła PZW w Słupsku. Szczególnie ten na dziesiątą rocznicę powstania Koła robi wrażenie. Kolorowy druk na czerpanym papierze, w formacie A-3, z pięknie wykaligrafowanym imieniem i nazwiskiem wyróżnionego wędkarza. Powagi dokumentowi dodają zamaszyste podpisy członków Zarządu Koła i Komitetu Obchodów X-lecia.



Trochę szkoda, że żaden z dyplomów nie został oprawiony w ramki i powieszony na ścianie. Dotrwały by do teraz w lepszym stanie. Jak wskazują ślady po dziurkaczu i zgięcie na środku na większym z nich, na pokazanie w Muzeum czekał zapewne wpięty w jakąś teczkę z aktami?
Lata powojenne na Ziemiach Odzyskanych to okres szczególny. Wiele rzeczy działo się tutaj po raz pierwszy.
c.d.n.

#11 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 19 grudzień 2012 - 21:39

Dwutygodnik Wędkarz.
Jeden z kilku posiadanych egzemplarzy dwutygodnika Wędkarz datowany jest na 1-15 sierpnia 1991 roku i oznaczony numerem 15/34.



Ile razy biorę do ręki któreś z wędkarskich czasopism, nasuwa mi się myśl o ponadczasowości zawartych w nich treści. Z pewnymi wyjątkami.
W opisywanym numerze w stopce redakcyjnej podane zostały ceny ogłoszeń: za słowo 4 tys.; za 1 cm2 czarno-białe 15 tys.;kolor 25 tys.; za kolumnę 15 mln; pół kolumny 8 mln.
Takie to były wtedy pieniądze.
Na stronach 10 i 11 znalazły się kartki z urlopowego pamiętnika małżonków Ani i Wicia. Przytoczę zapiski Ani z trzeciego dnia: Człowiek musi całe życie pokutować za jeden błąd. A przecież mamusia już na długo przed ślubem ostrzegała, ze lepiej wyjść za pijaka niż za wędkarza. Pijak marudzi wprawdzie wieczorem, ale przynajmniej rano śpi jak aniołek. A ten naobiecywał, naprzysięgał, a i tak jak zwykle zbudził mnie o świcie z najgłębszego snu….(…) A tak marzyłam o wyspaniu się na tym urlopie…. .
Czy coś się od tamtego czasu zmieniło?
c.d.n.

#12 Arek Pawlak

Arek Pawlak

    Weteran

  • Members
  • 822 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wałbrzych

Napisano 21 grudzień 2012 - 16:41

CYTAT(Eugeniusz Friede @ czw, 13 gru 2012 - 18:38) Wyświetl post
Na rurze.
W muzealnej ekspozycji obok innych książek traktujących o wędkarstwie, znalazły się moje wspomnienia z czasów pracy na budowie ropociągu surguckiego w Związku Radzieckim. Publikacja wydana własnym sumptem w roku 2011, ale tematyką sięgająca początku lat osiemdziesiątych XX wieku. Na składzie pozostał tylko ten jedyny egzemplarz prezentowany w Muzeum. Dla zainteresowanych lekturą informacja, że równolegle z wydaniem książkowym, opowiadania te pt. Wielkie Łuki, zamieściłem w jednym z internetowych for wędkarskich:
http://jaxonclub.slu...c.php?f=32&t=59



Urocza dziewczyna na stronie tytułowej to Ania, znajoma z Facebooka. Z niezwykłym darem zmiany image. Do tego stopnia, że trudno rozpoznać na kolejnych zdjęciach, ze to ta sama osoba. Idealna kandydatka do pracy w służbach specjalnych.


A nie myślałeś, żeby zeskanować i zapodać w PDF np. na chomikuj.pl
Chętnie bym się zapoznał z lekturą:)
Pozdrawiam i zapraszam na PIKEFINDER

#13 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 22 grudzień 2012 - 17:40

CYTAT(terminator @ pią, 21 gru 2012 - 19:41) Wyświetl post
A nie myślałeś, żeby zeskanować i zapodać w PDF np. na chomikuj.pl
Chętnie bym się zapoznał z lekturą:)


Dziękuję za podpowiedź. Nie będę ukrywał, że jestem zainteresowany, żeby potencjalni zainteresowani zajrzeli za opowieścią pod podany adres.


#14 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 22 grudzień 2012 - 17:42

Vademecum Wędkarza.
W stopce redakcyjnej tego czasopisma znalazłem informację, że jest to Wydawnictwo Specjalne Wiadomości Wędkarskich. Przedmiotowy wiosenny numer został wydrukowany w 1987 roku w nakładzie 150.000 egzemplarzy.



Kilka ciekawostek znalezionych w owym nieperiodyku;
- Do1932 roku ryby w Polsce poławiano na podstawie ustaw obowiązujących w poszczególnych zaborach. Od tej daty zasady połowu ryb w naszym kraju ujednoliciła Ustawa o rybołówstwie w śródlądowych wodach Polski… .
- Choć współczesnym, zwłaszcza młodszym wiekiem wędkarzom może się to wydać dziwne, żyłka w wędkarstwie jest czymś względnie nowym…(…)Wcześniej do połowu ryb na wędkę używano sznura konopnego, odpowiednio cienkiego, plecionki z włosia końskiego( z ogona ), a w wędkarstwie muchowym także sznura plecionego z jedwabiu… .
- ...Krokodyl, który z zimną krwią pożera ofiarę, w chwilę potem zaczyna ją obficie opłakiwać. Stąd zresztą wzięło się powiedzenie krokodyle łzy jako symbol fałszywego współczucia… .


#15 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 24 grudzień 2012 - 12:56

Wigilia A.D.2012
Zazdroszczę autorom, którym pisanie przychodzi łatwo. Ja muszę sporo poskreślać, zanim różne rozstrzelane myśli ubiorę w logiczny ciąg wyrazów.
Tak samo było z redagowaniem apelu o utworzenie Muzeum Wędkarstwa w Słupsku. Warto było się jednak natrudzić. Treść odezwy skutecznie trafiała do serc kolegów po kiju. Ba, znalazło się dla tej idei miejsce, nawet w konkurujących ze sobą na co dzień, sklepach wędkarskich w naszym mieście!
Powiększająca się sukcesywnie kolekcja wymusiła dokonanie zmian w ekspozycji. Jesienią tego roku przeprowadziłem remont wnętrza Muzeum. Po niezbędnych konserwacjach eksponaty znowu cieszą oczy zwiedzających.
Malowanie, odkurzanie, uzupełnianie opisów, na tyle wyczerpało mój zapał do sprzątania, że z przedświątecznymi porządkami w pozostałej części domu żona została sama. O skutkach takiego stanu rzeczy, dla naszych wzajemnych relacji, lepiej nie mówić. Na szczęście we wszelkich kontrowersyjnych sytuacjach, to do nas – mężczyzn – należy ostatnie słowo. Wiadomo jakie: PRZEPRASZAM!
Z muzealnymi eksponatami ruszyłem na podbój Internetu. Równocześnie w kilkunastu forach wędkarskich. Wybranych; a to z uwagi na dużą ilość użytkowników, na aktywny udział w nich zaprzyjaźnionych internautów, lub na otrzymane zaproszenie. Kilkanaście dodanych dotychczas postów zostało ogółem wyświetlonych 17.211 razy. Średnia na jeden portal wyniosła 2.151 odsłon.
Każde z wybranych do publikacji miejsc w Internecie ma swój regulamin. Nastawiony głównie na tępienie konkurencji. W jednym z portali admin z moich tekstów usunął wszystkie nazwy znaków towarowych. Ale posty zostawił. Przypomniało mi to dowcip o Stalinie: tylko zabrał dziecku lizaka, bo był dobrym człowiekiem? A mógł przecież zabić!
W opiniach czytelników tematu, przewija się motyw lokalnego patriotyzmu. Myślę, że nie wszystko musi być w Stolicy. Kolumna Zygmunta niech zostanie w Warszawie, Wawel w Krakowie, a muzealną stolicą wędkarstwa i rybołówstwa może być Słupsk i Ustka.
Co mnie boli? Siermiężność muzealnej wystawy. Wynikająca w głównej mierze z możliwości finansowych naszych sponsorów: stacjonarnego i internetowego sklepu wędkarskiego Jaxon Club, a pośrednio klientów tych sklepów. Mam w związku z tym prośbę do administratorów i moderatorów forów, w których piszę. Żeby nic nie robili. Jeżeli przez pomyłkę w którymś z moich postów znajdzie się coś, co we współczesnym języku medialnym nazywa się lokowaniem produktu.
Dla wprowadzenia świątecznego nastroju dodaję rodzinne zdjęcie przy choince. Zrobione kilka lat temu, gdy mieszkaliśmy razem pod jednym dachem .


Fot.Aneta Friede.
Bardziej współczesny jest film: WSZYSCY WSZYSTKIM ŚLĄ ŻYCZENIA;
c.d.n.

#16 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 26 grudzień 2012 - 13:14

Wiadomości Wędkarskie.
Najliczniej w naszym Muzeum są reprezentowane Wiadomości Wędkarskie. W związku z rozpoczynającym się w Nowy Rok sezonem trociowym wybrałem egzemplarz ze zdjęciem wędkarza, z przytroczoną do pasa rybą tego gatunku. Miesięcznik ów datowany jest na październik 1980 roku. Tematyka publikowanych w nim artykułów jest niezwykle różnorodna. Miałem nie lada dylemat z wyborem czegoś specjalnie frapującego.



We wstępie do tekstu zatytułowanego Obowiązek kołatania autor podpisany literami SB napisał:
Jak opowiadają najstarsi mieszkańcy, a także jak o tym mówią zachowane do dziś dokumenty, gdy Galicja z cesarsko królewskiej woli znajdowała się pod rządami habsburskiego arcyksięcia, zezwolenie na połów pstrągów w Sole kosztowało tyle, co dojna krowa. Za kradzież ryb z arcyksiążęcej rzeki groziła kara paroletniego więzienia. O prewencyjnych skutkach takich kar przekonywać nie trzeba. Dowodzi tego pozostały do dziś w świadomości tych najstarszych nawyk poszanowania cudzej własności.
Obok wielu poważnych pozycji w tym numerze znalazł się również dowcip:
Zdobycz
- Czy wiesz, jak duża była ryba, którą złowiłem wczoraj?
- Myślę, że o połowę mniejsza.
c.d.n.

#17 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 28 grudzień 2012 - 21:08

Wędkarski Świat.
Spotkanie z prasą współczesnej jakości zawdzięczam firmie Kolporter. W ramach poszerzania oferty towarowej prowadzonego przez kilkanaście lat wielobranżowego sklepu osiedlowego, pojawiły się w nim również gazety. W tym miesięczniki wędkarskie, które stanowiły naturalne uzupełnienie dyżurnego zestawu innych artykułów dla moczy kijów.
W zależności od dnia tygodnia, zaopatrywało się u nas od kilku do kilkunastu wędkarzy. Mało kiedy udawało się któregoś z nich namówić na kupno periodyku.


Archiwalny egzemplarz.
Spośród egzemplarzy będących w naszej kolekcji wziąłem do ręki Wędkarski Świat z października 2006 roku. Okładka magazynu zadrukowana na kredowym błyszczącym papierze, ozdobiona kolorowymi zdjęciami, no i jakby inaczej, reklamami. Wewnątrz na 96 stronach, czytania a czytania. Jest apel o ominięcie przy budowie drogi Via Baltica Doliny Rospudy, wędkarski kalendarz brań, artykuł Piotra Motyki o wędkowaniu w Kanadzie i wiele, wiele innych bogato ilustrowanych tekstów. Sporo miejsca zajmują anonse różnych firm, a także oferta sklepiku internetowego WŚ. Wśród autorów publikacji znalazłem znajomych: Mateusza Pożogę i Czarka Karpińskiego.
Jaki ten świat jest mały.


W sklepie osiedlowym.
Wracając do wspomnianego wcześniej sklepu osiedlowego, to oprócz szarej codzienności i złodziejskich a nawet bandyckich zdarzeń, miał miejsce inny przypadek. Naszym sympatycznym klientkom (matce i córce) zdarzyło się w tym samym czasie być w ciąży. Wszystko skończyło się szczęśliwie. Córka urodziła córkę, a babcia swojej wnuczce rówieśniczkę ciocię.
Co tylko pozornie jest skomplikowane.
c.d.n.

#18 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 30 grudzień 2012 - 09:41

Wędkarz Polski.
Na wierzchu leżał nr 6 (64) z czerwca 1996 roku. Na okładce wydrukowano dwie ceny, starą 27.000 zł i 2,70 zł po denominacji. Takie były na ten czas wymogi.


Muzealny egzemplarz.
W stopce znalazłem informację, że siedziba redakcji mieściła się we Wrocławiu, zaś nakład to 120.000 egzemplarzy.
Na czołówce opublikowano list Do Wędkarzy Polskich, w którym pobrzmiewa spór pomiędzy Polskim Związkiem Wędkarskim Zarząd Okręgu w Krakowie i Krakowskim Towarzystwem Sportu Wędkarskiego, o użytkowanie rzeki Rudawy obwód nr 12?
Z najbardziej dla mnie interesującej tematyki, w dziale Historia Wędkarstwa, znalazł się artykuł Wojciecha Olszewskiego zatytułowany Nie taki włos prosty. W niezwykle zajmujący sposób autor opisuje doskonalone przez wieki sposoby wykonywania linki wędkarskiej z końskiego włosia.
Z taką linką w dzieciństwie rozpoczynałem swoją przygodę z wędkarstwem. Jak się tym łowiło? Średnio.
Na stronach Parada Rekordów znalazł się słupski akcent napisany przez Jacka Czyżyk-Markiewicza. Ciekawa opowieść o złowieniu na miejskim odcinku Słupi troci długości 88 cm i wadze 7,10 kg. Pod artykułem znalazła się informacja, że szczęśliwy łowca otrzymał od redakcji nagrodę miesiąca za najlepsze zdjęcie.
c.d.n.

#19 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 02 styczeń 2013 - 21:40

Wędkarstwo moje hobby.
Redaktor Wosiek nie darowałby mi, gdybym nie wspomniał o jego czasopiśmie.
Poznaliśmy się przy okazji Festiwalu Filmów Wędkarskich. Propozycja WMH co prawda nie zmieściła się na pudle, ale otrzymała wysokie noty od jurorów i festiwalowej publiczności.



Jedyny drukowany egzemplarz miesięcznika pozostający w naszych zbiorach to nr 3 (41) z 2009 roku. Dołączone do niego były 2 filmy DVD. Na okładce do zdjęcia pozuje dziewczyna z karpiem. Nie wiem jak czytelnicy, ale ja widzę niewiarygodne podobieństwo w wyrazie ich twarzy? Wydatne usta, duże oczy? Inne cechy tożsamości niestety nawzajem sobą zasłaniają, lub pozostają w domyśle pieśni biesiadnej Wszystkie rybki mają…. ?
Pisząc takim żartobliwym tonem liczę na poczucie humoru Marcina i jego kolegów z redakcji?
Wewnątrz numeru wielki świat. Relacja z wyprawy wędkarskiej na daleką Kamczatkę. I nazwy łowionych tam ryb: malma, kundża, kiżucza. Nigdy wcześniej o nich nie słyszałem.
Jest artykuł sponsorowany o norweskich błystkach do połowu troci z morskiego brzegu. Na innych stronach Jean-Jackues Chaumet przedstawia najistotniejsze dodatkowe składniki zanęt, dzięki którym zwiększa się szanse na udane połowy w każdych warunkach. Dalej porady dla spinningistów, spławikowców, muszkarzy. Bogata oferta sprzedaży wysyłkowej filmów na DVD.
Znalazłem również tekst mojego znajomego zatytułowany Karp z wiosennego rozlewiska.
Wypada jedynie życzyć ekipie dalszych sukcesów.
c.d.n.

#20 Eugeniusz Friede

Eugeniusz Friede

    Wędkarz

  • Members
  • 67 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk

Napisano 04 styczeń 2013 - 22:52

Wędkarstwo.
Miesięcznik Wędkarstwo w podtytule ma napisane Międzynarodowy Magazyn Wędkarski. Na okładce drugiego numeru z lutego 1998 roku widać wędkarza w stroju zimowym z dorodnym okoniem w ręku. Na odwrocie tejże strony urocza wędkarka w stroju Ewy reklamuje firmę D*A*M.



Dalej już na poważnie. Piękny apel Pawła Mireckiego o poszanowanie środowiska naturalnego i walkę z kłusownictwem. Tekst aktualny tak samo wtedy jak i dzisiaj.
W numerze zimowym nie mogło zabraknąć artykułu o łowieniu okoni spod lodu. Również praktycznych rad, jak podejść tego drapieżnika?
Z zainteresowaniem przeczytałem opowieść Christopha Schueringa zatytułowaną Stare roczniki. Już w pierwszym zdaniu autor zapisał znamienne stwierdzenie: Stare wędziska i kołowrotki są jak wino, w miarę upływu czasu stają się coraz cenniejsze…. .
Co jeszcze wpadło mi w oko? Materiał o wędkowaniu w Południowej Afryce, rozważania w temacie: jakie cechy powinien mieć dobry nóż? I reklama niezapomnianych wędzisk węglowych Jaxona: FUTURA i VIP.
Gazeta ma naszą sygnaturę: MWS-53-8. Na tej podstawie w Głównej Książce Inwentarzowej znalazłem, że do zbiorów Muzeum Wędkarstwa w Słupsku przekazał ją Jacek Pawiński .
c.d.n.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych