Skocz do zawartości


Zdjęcie

Pytanko


6 odpowiedzi w tym temacie

#1 chrostek150

chrostek150

    Wędkarz

  • Members
  • 35 postów

Napisano 07 grudzień 2011 - 12:26

Witam,
mam takie pytanko, ponieważ mnieszkam w powiecie bełchatowskim i mało tutaj rzek to tak sobie pomyslalem aby wszystkie złowione rybki wrzucac do pobliskiej rzeczki. Jest to Widawka, jej raczej górna część, nurt jest dość szybki,mało zakol, szerokość około 3-4 m czasami węższa. Rybki to oczywiscie leszcze, płoteczki, jazgarze, karaśki, sumiki karlowate no i okonki te 20+.

I tu pytanie czy warto, czy te rybki utrzymają się w nurcie, czy można będzie je połowić tam na przestrzeni lat?

#2 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 07 grudzień 2011 - 12:32

Zbyt ogólny tytuł utrudniający szukanie.
Zmień treść tytułu podając konkretną nazwę przedmiotu lub problemu i krótki jego opis (jak w regulaminie forum)
Ułatwi to przeszukiwanie forum w przyszłości

Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#3 wiselka

wiselka

    Weteran

  • Members
  • 791 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ostrowiec św.

Napisano 07 grudzień 2011 - 12:37

Kolego rybki nie są takie głupie jakby się mogło zdawać. Nawet jak wpuścisz 10 ton to i tak na zimę będą szukać głębokiej spokojnej wody jeśli takiej na tej rzece nie znajdą będą płynać w strone ujścia do aż sie trafi jakiś dołek albo przykosa.

#4 esox2b

esox2b

    Szajbus

  • Members
  • 1529 postów
  • Lokalizacja:----------

Napisano 07 grudzień 2011 - 17:28

CYTAT(chrostek150 @ śro, 07 gru 2011 - 15:26) Wyświetl post
Witam,
mam takie pytanko, ponieważ mnieszkam w powiecie bełchatowskim i mało tutaj rzek to tak sobie pomyslalem aby wszystkie złowione rybki wrzucac do pobliskiej rzeczki. Jest to Widawka, jej raczej górna część, nurt jest dość szybki,mało zakol, szerokość około 3-4 m czasami węższa. Rybki to oczywiscie leszcze, płoteczki, jazgarze, karaśki, sumiki karlowate no i okonki te 20+.

I tu pytanie czy warto, czy te rybki utrzymają się w nurcie, czy można będzie je połowić tam na przestrzeni lat?

Tylko nie sumiki karłowate !!! icon_eek.gif


#5 Radek-c57

Radek-c57

    Weteran

  • Members
  • 288 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dworszowice Pak k.Cz-wy

Napisano 07 grudzień 2011 - 18:29

Nigdzie nie wpuszczaj sumów karłowatych tego się nie da wytępić w żaden sposób a jest uznawane jako szkodnik (według mnie słusznie)
Pozdrawiam
Łowię, bo lubię;)
filmy online http://zalukaj.tv/polecony,668661/ filmy online
Nie bój się eksperymentów, amatorzy zbudowali Arkę Noego a fachowcy Titanic'a

#6 Wojtek@

Wojtek@

    Szajbus

  • Members
  • 1160 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Interesuje mnie wędkarstwo, gotowanie, film, książki (kucharskie i wędkarskie ;) )

Napisano 08 grudzień 2011 - 17:37

CYTAT(chrostek150 @ śro, 07 gru 2011 - 15:26) Wyświetl post
Witam,
mam takie pytanko, ponieważ mnieszkam w powiecie bełchatowskim i mało tutaj rzek to tak sobie pomyslalem aby wszystkie złowione rybki wrzucac do pobliskiej rzeczki. Jest to Widawka, jej raczej górna część, nurt jest dość szybki,mało zakol, szerokość około 3-4 m czasami węższa. Rybki to oczywiscie leszcze, płoteczki, jazgarze, karaśki, sumiki karlowate no i okonki te 20+.

I tu pytanie czy warto, czy te rybki utrzymają się w nurcie, czy można będzie je połowić tam na przestrzeni lat?


Ponoć w regulaminie jest coś o nie przenoszeniu ryb z różnych zbiorników i chyba chodzi o nie rozprzestrzenianie chorób ale jeżeli nawet to taka poławiana ilość jest zbyt mała żeby na coś znacząco wpłynąć. Albo je zima załatwi albo drapieżniki w kilka dni. W dużej rzece występują wymienione przez Ciebie gatunki ryb ale w jakimś małym strumyku to nie wiem jak będą sobie radzić. Pewnie spłyną z prądem i drugi raz ich już nie spotkasz. Biedne rybki.
Mimo najszczerszych Twoich chęci na poprawę rybostanu w tej rzeczce, to powiem Ci jeszcze, że natura najlepiej sobie radzi i gdyby oddzielić ją od ludzkiej ingerencji i wszystkiego co jest z ludźmi związane, to sama by się odrodziła z lepszym skutkiem niż w porównaniu z wielotonowymi akcjami zarybieniowymi, które i tak psu o budę gdy jakiś zakład spuści do wody związki cyjanku lub innej cholery.

Pozdrowionka
Wojtek icon_smile.gif

#7 Anachid

Anachid

    Wędkarz

  • Members
  • 26 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 grudzień 2011 - 17:37

W kołach czy okręgach podobno pracują ichtiolodzy. Spróbuj ich zapytać.
... Jestem sobie prawdą, fełszem i zagadką też...



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych