Skocz do zawartości


Zdjęcie

Dzikie łowiska a stawy hodowlane


45 odpowiedzi w tym temacie

#1 liniash

liniash

    Weteran

  • Members
  • 242 postów
  • Lokalizacja:Goczałkowice
  • Zainteresowania:wedkarstwo i giercowanie

Napisano 24 kwiecień 2006 - 17:46

Nie umiem zrozumieć wędkarzy, którzy łowią na stawach (hodowlanych) przecież to jest miejsce do wyhodowania ryb (jak sama nazwa wskazuje),w którym ryby dorastają i w pewnym okresie prowadzi sie odłowy aby zarybić nimi dzikie łowiska.Niema tam takiego klimatu jeżeli w ogóle można mówić że niema klimatu na rybach icon_surprised.gif .A już kompletnie niekumam tych, którzy łowią na stawie w terenie którego niema w najbliższym promieniu nawet drzewka i jeszcze staw jest kwadratowy icon_mad.gif po prostu jest tam brzydko.Co to za satysfakcja, że w miejscu, w którym jest pełno ryb uda nam sie ją jakoś skusić i tym samym złowić jakąś rybę najczęściej dużą.Czy nie lepiej wybrać się na "dzikie łowisko" *czytaj starą rzekę lub/i starorzecze lub/i potok górski lub też jeziorko leśne.W tych miejscach nigdy niewiadomo co nam się przytrafi (niebęde wymieniał ile wspaniałych przygód może nam się przytrafić tak i ze "strony wodnej" jak i ze strony przyrody).W tych łowiskach nigdy niewiadomo jaka ryba nam wezmie (może to wcale nie być ryba icon_biggrin.gif ) a w jakimś stawie hodowlanym wystarczy załatwić wykaz, w którym jest napisane jakiego gatunku i jakich wielkości w jakim czasie zarybiano ten staw i wtedy już niemożemy liczyć na żadną niespodziankę wyciągniętą z wody liczymy tylko na branie tej ryby na jaką sie nastawimy i nic więcej.Tak że niewidze sensu i piękna łowienia w stawach i tym podobnych łowiskach.Nie zniechęcam ale też nie zachęcam do łowienia w stawach itp. szczególnie młodych wędkarzy, którzy nie złapią bakcyla wędkarstwa w odpowiedni sposób i mogą w tym czasie zejść na złą drogę (chodzi o kłusownictwo jak i o mięsiarstwo) gdyż na stawy hodowlane przyjeżdża się po to aby nałapać ryb na dziesiątki kilogramów i więcej i potem nikczemnie wykraść je z natury.Wyraziłem tylko moją opinię i niesądze aby w "wędkarstwie stawowym" leżała przyszłość wędkarstwa.Musiałem opisać to co mi na sercu leży i na prawde zachęcam do naturalnego,świeżego i w końcu dzikiego wędkarstwa, w którym ehhhh muszę sie powtarzać icon_question.gif icon_question.gif

#2 jacekkudla

jacekkudla

    Początkujący

  • Members
  • 9 postów
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 24 kwiecień 2006 - 19:55

Witam
Zgadzam się absolutnie z kolegą tyle że... po pierwsze nie wszyscy mają czas by się zasadzić porządnie na "dziką" rybę, po drugie nie wszyscy mają mozliwość (nie znają nic poza stawami hodowlanymu lub nie ma dzikich zbirników w okolicy). Kolejna rzecz to małe mieszanie mięsiarstwa ze stawami jest tu niekoniecznie logiczne, gdyż na stawach zazwyczaj trzeba płacić za ryby więc oducza to "mięsiarstwa" tak mi się przynajmniej wydaje...
Kolejna rzecz to może nawyki... byłem kilka lat w anglii i tak równolegle rzowinięte są zarówno dzikie jak i przedewszsytkim karpiowe stawy, pomijam fakt że mięsiarstwa tam wogóle nie ma (tam jak się chce rybke zjeść to się kupuje w sklepie).
Podsumowując, ja uwielbiam dziką formę wędkowania (nieprzypadkowo domek zakupiłem 100 metrów od kanału żerańskiego), ale też akceptuje stawy gdyż jak nie mam czasu się zasadzić wygodniej jest powalczyć z ustawowioną rybką:-)
ps. jak znajomemu anglikowi zapalomemu karpiarzowi powiedziałem że tradycyjnie jemy na wigilię karpia to podsumował jednym słowem: KANIBALE!!!! i to jest jakby esensja różnic w podejściu w wędkowaniu w anglii i w polsce a co za tym idzie i rybności zbiorników

#3 Homegeon

Homegeon

    Nabijacz postów :)

  • Members
  • 4352 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:K1 Wędkarstwo Muzyka Kobiety Siłownia

Napisano 24 kwiecień 2006 - 20:19

ja jak nie mam wyników w normalnym wedkowaniu, tzn. na dzikiej wodzie albo cos w tym stylu, to jade sobie na staw hodowlany ponieważ mam jakos gwarancje ze zlapie rybe:) w sumie dla mnie nie ma różnicy gdzie zlapie , wazne jest samo pzebywanie nad wodo albo ryba walczy, jak zrobi ci odjazd jak ci szczupak swiece zrobi to jest fajne, a gdzie to nie ma wiekszego znaczenia icon_smile.gif to jest moja subiektywna opinia!
pozdrawiam icon_smile.gif
flaga.gifPiszę poprawnie po polsku
regulamin.JPG
szukaj.JPG

#4 liniash

liniash

    Weteran

  • Members
  • 242 postów
  • Lokalizacja:Goczałkowice
  • Zainteresowania:wedkarstwo i giercowanie

Napisano 25 kwiecień 2006 - 16:08

Fakt nie wziąłem pod uwagę że za rybe zlowioną i braną do domu na stawie trzeba placic ale nie na każdym stawie

#5 Codiusz

Codiusz

    Weteran

  • Members
  • 171 postów
  • Lokalizacja:Śrem
  • Zainteresowania:Wędkarstwo

Napisano 25 kwiecień 2006 - 17:19

W pełni zgadzam sie z Liniashem, wedkowanie "na dziko" daje o wiele większą staysfakcję ze złowionej rybki...a na stawach...gdzie kunszt wędkarski icon_smile.gif
...

#6 Killerek 27

Killerek 27

    Weteran

  • Members
  • 203 postów

Napisano 25 kwiecień 2006 - 22:26

no z tym kunsztem to różnie bywa. Zauważcie że na stawach jest duża presja wędkarska i czasami trzeba się zdrowo napocić żeby trafić i z zanętą i przynętą. Ja nie ukrywam że jeżdżę na stawy bo mam swoje ulubione a i działka blisko icon_smile.gif
Komendant Grupy Terenowej SSR koła nr 32 Warszawa

#7 wyndkorz P@weł

wyndkorz P@weł

    Weteran

  • Members
  • 508 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:h

Napisano 27 kwiecień 2006 - 17:26

Też się z tobą zgadzam liniash. Na stawie są ryby jak na talerzu. Tylko że jak nic nie bierze w naturalnych akwenach to można sobie iść pobawić się chociaż z rybkami.
idzie deszcz... :(
będzie leszcz... :)


#8 michaldy

michaldy

    Początkujący

  • Members
  • 8 postów

Napisano 29 kwiecień 2006 - 12:50

a poza tym , ja jako poczatkujacy, na stawach hodowlanych moge sie w dosc "prosty", ze wzgledu na ilość bran nauczyc kiedy i jak zaciac, jak wyciągnąc rybke itd. Nikt nie mowi zebym zlowione ryby bral do domu. Ja biore jedna albo dwie , a reszte wypuszczam.

#9 crazyy

crazyy

    Weteran

  • Members
  • 271 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 29 kwiecień 2006 - 13:12

Ale wtedy gościu co uczy łowić sie ryby to może sobie pomyśleć że ryby lowi sie łatwo:]

#10 Jacek Kasprzak

Jacek Kasprzak

    Wędkarz

  • Members
  • 73 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lodz
  • Zainteresowania:wedkarstwo,modelarstwo,gry komputerowe

Napisano 29 kwiecień 2006 - 17:31

Mam kartę ponad 20-ścia lat i jeszcze nie łowiłem na płatnych łowiskach.U ważam je przepraszam za zwrot za icon_redface.gif "agencje towarzyskie" nie można wyjść niazadowolonym.Zdecydowanie preferuję dziką przyrodę i to nieznane.Chociaż nie neguję tych łowisk- wszystko jest dla ludzi.

#11 crazyy

crazyy

    Weteran

  • Members
  • 271 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 29 kwiecień 2006 - 17:35

Prawda dzikie łowiska rlz!

#12 krzys_u

krzys_u

    Weteran

  • Members
  • 208 postów

Napisano 22 maj 2006 - 12:07

Bywałem sporo na łowiskach komercyjnych 2-3 lata temu.
- dla mnie najważniejsza korzyść - nauczyłem się panować nad emocjami i holować większe sztuki, a nawet nieduży karp potrafi powalczyć...
- rybki na takich łowiskach przeważnie wypuszczałem, chodzi o sport.
- nie jest powiedziane że napewno coś złowisz, rybki jak to rybki mają swoje humory
- zgadzam się z przedmówcami nic nie zastąpi np. nocnego wypadu nad Narew czy Bug nawet jak miałoby się to zakończyć powrotem o kiju icon_biggrin.gif
ale zdaje sobie sprawę że nie każdy dysponuje czasem i środkami żeby zaplanować porządną wyprawę więc jak ma blisko to jedzie na płatne łowisko.

#13 tomek wedkarz

tomek wedkarz

    Weteran

  • Members
  • 698 postów
  • Lokalizacja:SIERADZ

Napisano 22 maj 2006 - 12:51

nigdzie nie stworzą łowiska komercyjnego , takiego jak dzika rzeka icon_cool.gif
połamania kija

#14 Polak

Polak

    Wędkarz

  • Members
  • 77 postów
  • Lokalizacja:Opole City
  • Zainteresowania:Wędkarstwo , Wędkarstwo Morskie.

Napisano 16 czerwiec 2006 - 15:23

Na stawy hodowlane przeważnie jeżdżą ludzie którzy nieznają sie za bardzo na wędkowaniu i nie wyobrażają sobie siebie w przyszłości wędkarzami , więc jeżdżą tam tylko i wyłoncznie rekreacyjnie.Ja sam kiedyś jako dziecko jeździłem na staw hodowlany z pstrągami.Teraz to juz mi szkoda czasu na łowiska tego rodzaju.Dobre tylko na chwile ale potem sie nudzi bo zawsze sie złowi.Jak to powiedział jeden z wędkarzy "Więcej ryb niż wody".

#15 crazyy

crazyy

    Weteran

  • Members
  • 271 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 16 czerwiec 2006 - 15:42

A ja lubie jezdzic na komerchy tylko wtedy gdy musze złowic kzarpia nma swieta icon_smile.gif

#16 Polak

Polak

    Wędkarz

  • Members
  • 77 postów
  • Lokalizacja:Opole City
  • Zainteresowania:Wędkarstwo , Wędkarstwo Morskie.

Napisano 16 czerwiec 2006 - 18:52

Hehe ja karpia na święta kupuje w sklepie bo wtedy stawy sa zamarzniete ;P

#17 crazyy

crazyy

    Weteran

  • Members
  • 271 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 16 czerwiec 2006 - 18:56

Ja jade nawet 2 miechy przed i do zamrazary wrzucam,ale nie lubie karpia wole pstrąga icon_smile.gif

#18 Emilfans1

Emilfans1

    Początkujący

  • Members
  • 8 postów
  • Lokalizacja:Mińsk Mazowiecki
  • Zainteresowania:wędkarstwo, motoryzacja

Napisano 18 czerwiec 2006 - 14:24

Ja jeżdze na łowisko specjalne tylko po to żeby wypróbować sprzęt tak jak ostatnio byłem na takim łowisku z nowym kijem i pojechałem nad Narew na nocke i złapałem 2 rybki (Suma około 20cm ale pierwszy raz takiego widziałem bo był biały i miał troszke różowy grzbiet) i złapałem poraz pierwszy taką rybke a była to babka pierwszy ra to widziałem na własne oczy oczywiście 2 rybki wróciły do wody

#19 Emilfans1

Emilfans1

    Początkujący

  • Members
  • 8 postów
  • Lokalizacja:Mińsk Mazowiecki
  • Zainteresowania:wędkarstwo, motoryzacja

Napisano 18 czerwiec 2006 - 14:26

I to jest wielki plus bo nigdy niewiesz co ci może się przytrafić a na staiwie to jak w akwarium

#20 GrzegorzF20

GrzegorzF20

    Szajbus

  • Members
  • 2834 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ja jestem?? Często Stawy/Jeziora
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, motory, akwarystyka, siatkówka, audio, narty, & piękne kobiety:-)

Napisano 12 sierpień 2006 - 21:35

ale wy gadacie bzdury. po pierwsze nie znam ani jednego stawu hodowlanego na ktorym nie bylyby pobierane oplaty to jakis paradoks tak na chlopski rozum chyba ze tam kulsujecie z nocy!!!!
poza tym mieszkam przy granicy i jest multum takich stawów!!! i cos moge na ten temat powiedziec!!! stawy sa różne a wy opisujecie jakis jeden na ktorym w zyciu byliscie!!!!i wydaje mi sie ze co niektórzy sa zazdrosni... mowicie ze tam sie uczy miesiarsta, to glupota zawsze sie bierze 2-3ryby bo ceny sa wysokie(np wegorz za kg prawie 50zl) i reszte wypuszcza wiec,.... gdzie tu te wasze miesiarstwo????? u mnie sa rozne rodzaje takich stawów jedne sa- ze sa tylko karpie i woda na zime jest spuszczana(takie sa najgorsze), na innym sa tylko pstrogi -pod niemcow- sa to naturalne zbiorniki(dzierzawione) tylko pilnowane 24/... i zarybiane pstragiem, a sa.... najlepsze bo sa to naturalne zbiorniki -kilka lat wczesniej wykopane i w ktorych woda nie jest sposzczana od poczatku isnienia, sa tam rozne gatunki ryb od sandaczy wegorzy sumow po nawet klenie i inne i lowiac na nich nigdy nie wiesz czy trafisz karasia ponad kilowego czy..., ja kiedys zlapalem najwieksza rybe na owym stawie jest tam moje zdjecie i nie tylko wiec nie mowcie ze nie ma satysfakcji jak sie lapie na takich stawach(sa wyspy, pomosty, mozna z lodzi lowic, tereny grodzone, place zabaw dla dzieci,i domki jakby ktos chcial nocowac, mozna w nocy lowic(za dodatkowa oplata). rzadko na nie jezdze ale jak juz jestem ok 20raz na dzikich stawach i nic nie bierze, codziennie karmie i same mniejsze okazy to ile mozna w koncu trzeba poczuc odjazd i walke z ryba!!!!! no i nieraz w deszcz by sie pojechalo na rybki a tam jak marzenie ladne domki mozna usiasc w srodku a na koniec samemu uwedzic rybke i wy mowicie ze tam jezdza ci ktorzy nie umia lapac hm wlasciciele nawet takich wedkarzy nie przyjmuja bo psuja im.... wiec nie gadajcie bzdur i nie zazdroscie tym co tam jezdza, ja wole tam pojechac i zlapac swieza rybke niz kupowac jakies wynalazki w polskich sklepach!!!! a jak chce z przyjaciolmi zrobic grila to njapierw jedziemy nad staw jest kupe zabawy jak pstragi wyskakuja na ponad metr nad wode a pozniej je patroszymy przyrzadamy i smacznie jemy, i wy mowicie ze tam niczego sie nie nauczy i ze tam jest zero przyrody, czesto kolo stawów przynjamniej u nas sa hodowle dzikow i fajnie sobie obserwowac, nie wspomne ze widzialem jak jastrzab wyciagnal na moich oczach karpia ok 0,5kg z mniejszego stawu to robi wrazenie i pozostaje w .... wiec co wy wiecie o prawdziwyc stawach chodowlanych. no i mozna popatrzec nieraz jak ichtiolog robi probki i tak dalej ale co ja bede mowil wy tylko widzicie jedno. ale tak to jest jak wy jezdzicie na jakies oczka wodne do których ktos wposcil 5ton karpia wowczas to nie ma w ogole sensu!!!! ale coraz czesciej powstaja stawy na ktorych stwarza sie naturalne warunki i jakies zaplecze dla dzieci. a w lesie co pojedziecie z dziecmi na ryby??? hm nie sadze, a na pewno to juz nie polapiecie i na koniec bedziecie dzieciom wyciagac kleszcze wiec moim zdaniem wiecej jest zalet niz ... no chyba ze u was sa same betonowe oczka wiec zapraszam do mnie aby zobaczyc ładne stawy hodowlane. wiem ze na dzikich jest inne lapanie inna satysfakcja inna przyjemnosc, ale w zyciu trzeba dokonywac zmian i sie czegos uczyc!!! bo moim zdaniem jak np ktos mowi ze w jakiejs wodzie nie ma ryb...to mnie szlak trafia gosc nie ma pojecia a pepla, np jak jezdzilem na staw hodowlany jeden z opisywanych to zdarzaly sie ze przez caly dzien zero brania a w wodzie plywalo kilkadziesiat ton ryb wiec.... i tak nieraz trwalo przez kilka dni a nieraz tygodni wiec sami sobie odpowiedzcie co mam na mysli....
p.s. akwarium to mozna miec conajwyzej w domu!!!!!
no i takich rodzajow jest jeszcze wiele, ale .....
Burza gdy się zbiera w DOMU - idź na ryby po kryjomu!!!
RAPR



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych