Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kraków I Okolice


2646 odpowiedzi w tym temacie

#61 orni007

orni007

    Weteran

  • Members
  • 159 postów

Napisano 18 sierpień 2006 - 13:07

dm82 łowisz od strony toru kajakowego czy po drugiej? Bo jeśli po drugiej to pewnie Ty zostawiasz takie sterty śmieci na jednej z moich ulubionych miejscówek:P Oczywiście żart ale jak dorwę tego śmieciaża to jego kąpiel murowana. PS zawsze nastawiam sie tam na sandacze i sumy a z białej ryby to tylko ładnego jazia na rosówke złowiłem Chcesz powiedzie że są tam ładne leszcze itp?

#62 tomfunk

tomfunk

    Wędkarz

  • Members
  • 41 postów
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 18 sierpień 2006 - 16:05

Oj są lechole, są. Karachy też ponad kilogramowe się trafiają. A co do śmieci to nie będę się znowu rozpisywał, bo już mi się nie chce...
tomfunk

#63 Santo

Santo

    Wędkarz

  • Members
  • 61 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:KRAKÓW
  • Zainteresowania:Terrarystyka,Wędkarstwo,Fotografia,Internet

Napisano 18 sierpień 2006 - 16:53

Jest tam miejsce aby zaparkować samochód ? tz tak aby mieć go na oku icon_smile.gif.Dawniej tam jezdziłem ale teraz się pozmieniało i ciekawy jestem,przedtem był zjazd tuż przed Sanką ale teraz chyba już sie tam nie da .Osobiście od czasu do czasu wędkuje powyżej stopnia ale denerwują mnie te tłumy nad wodą icon_biggrin.gif.

#64 orni007

orni007

    Weteran

  • Members
  • 159 postów

Napisano 18 sierpień 2006 - 17:27

QUOTE(Santo)
Jest tam miejsce aby zaparkować samochód ? tz tak aby mieć go na oku icon_smile.gif.Dawniej tam jezdziłem ale  teraz  się pozmieniało i ciekawy jestem,przedtem  był zjazd tuż przed Sanką ale teraz chyba już sie tam nie da  .Osobiście od czasu do czasu wędkuje powyżej  stopnia ale denerwują mnie te tłumy nad wodą icon_biggrin.gif.


Trzeba jecha Mirowską od Krakowa i przed wiaduktem w lewo Pod sam stopień i potem już pod same miejscówki Takie przyzwoite są chyba ze 4 może 5 A autko masz na górze a schodzisz w dół do wody I widac autko jak na dłoni...

#65 Santo

Santo

    Wędkarz

  • Members
  • 61 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:KRAKÓW
  • Zainteresowania:Terrarystyka,Wędkarstwo,Fotografia,Internet

Napisano 18 sierpień 2006 - 17:28

Wielkie dzięki icon_smile.gif

#66 dm82

dm82

    Weteran

  • Members
  • 179 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Brzeźnica
  • Zainteresowania:wędkarstwo

Napisano 20 sierpień 2006 - 19:54

QUOTE(orni007)
dm82 łowisz od strony toru kajakowego czy po drugiej? Bo jeśli po drugiej to pewnie Ty zostawiasz takie sterty śmieci na jednej z moich ulubionych miejscówek:P Oczywiście żart ale jak dorwę tego śmieciaża to jego kąpiel murowana. PS zawsze nastawiam sie tam na sandacze i sumy a z białej ryby to tylko ładnego jazia na rosówke złowiłem Chcesz powiedzie że są tam ładne leszcze itp?

Ja łowię przy wylocie toru kajakowego (miejsce poniżej jakieś 20m) i tylko tam. Łapię tylko białe ryby. W tym roku byłem tam może 6 razy i największe rybki to karp na 72 i leszcz na 60. Ogólnie słabo ale skoro mówisz, że od strony balic można złowić suma i sandacza to chyba się tam przejadę.
PS. A jak barka płynie to da się tam łowić ?.

#67 orni007

orni007

    Weteran

  • Members
  • 159 postów

Napisano 21 sierpień 2006 - 10:58

QUOTE(\\\"dm82)

Ja łowię przy wylocie toru kajakowego (miejsce poniżej jakieś 20m) i tylko tam. Łapię tylko białe ryby. W tym roku byłem tam może 6 razy i największe rybki to karp na 72 i leszcz na 60. Ogólnie słabo ale skoro mówisz, że od strony balic można złowić suma i sandacza to chyba się tam przejadę.
PS. A jak barka płynie to da się tam łowić ?.


Jak barka przepływa to trzeba uważą żeby nie zerwało zestawów Mnie ostatnio statek wycieczkowy "Nimfa" (pozdrawiam) urwał obydwa zestawy bo podeszłem do auta i za późno sie zorientowałem. Trzeba albo obniży wędki albo zwiną ale zaraz po przepłynięciu barki czy jakiegoś stateczku tak dopół godz bania są najlepsze. Takie półmetrowe sumki to szaleją wtedy.

#68 witek1974

witek1974

    Początkujący

  • Members
  • 4 postów
  • Lokalizacja:kraków
  • Zainteresowania:wędkarstwo

Napisano 24 sierpień 2006 - 17:42

a`propos peanów na cześć łowiska przy zaporze Kościuszki:

po pierwsze wzmiankowane już śmieci, dziś 24 sierpnia, pozbierałem większość śmieci z brzegu przy uczęśzczanym cyplu 50 metrów od elektrowni. Worek zostawiłem i jestem ciekaw czy posłuży jakosmietnik... w ciemno obstawiam, że puszki dalej będą lądowały na brzegu.

po drugie również wzmiankowany Śląsk. Na szczęście rezyduje po drugiej stronie Wisły, ale kilka dni temu ofiara kolegów po kiju padł dość spory boleń, patrzyłem uważnie i oczywiście ryba poszła do wora, bo powyżej 60 cm wypuszczać, cokolwiek by to nie było, to zbrodnia.

Tyle tytułem odniesień do tematów poruszanych poprzednio, oto garść spostrzeżeń i uwag co do metod (sprawdzonych i stosowanych) połowu stacjonujących przy zaporze drapiezników.

Lokalizacja:
Całe łowisko składa się z 3 dołów, pominę oczywiste wypłycenia widoczne bez mapy batumetrycznej.
Pierwszy dołek (2-3 m) jest pod samą elektrownią, łowić w jego okolicy nie wolno, ale dorzucić się do niego da. W tym dołku (zagłębienie pod wszystkimi trzema wypłymami wody)jest kilka sztuk suma, mój i przyjaciela największy stamtąd połów mierzył 156cm, dalej 132, 120, 109 i ostatnio 96cm. Obfitość bolenia jest przereklamowana, całość terenu łowiska obstawia około 10 sztuk. Największy jakiego złowiłem miał 78cm. Białorybu nie znam więc się nie wypowiadam.
2 dołek na wprost i w lewo od "cypla" przy schodkach kajakarskich. Duża dziura, średnicy około 10-15 m, lekko wysłużona wzdłuż nurtu. Głebokość do 4 m, na to stanowisko spod głównej tamy wpływają duże sumy. Trzymają sie na granicy dziury i wypłycenia (krawedź nurtu). Boleń ten sam co wszedzie na łowisku. Brzana, dla fachowców, a przyjeżdża kilku okolicznych miłosników wagi lekkiej, którym się ją na woblerki skusić udaje.
Trzeci dołek to rynna wzdłóż brzegu. Wygląda niewinnie, ale pod samymi nogami bierze ty sandacz, sum i klenie.
Przynęty: to prywatne i radyklane rozwiązanie, ale okazuje się bardzo skuteczne. Nie łowię na nic lekkiego, sum na Salmo Boxery 7cm, beczułkowate Dorado, Giant Chubby Dartery, wszystkie ciężkie duże Salmo, koniecznie pytko schodzące. Boleń - lekkie pilkery, Skip Beat i Kinetic Minnow Kamatsu (oba woblery sa genialne, ale ciężko je kupić. Skip Beat jest tez dobry na suma). Gumy wyłacznie małoruchliwe, kopyt i twisterów nie używam, lepsze jest cokolwiek z minimalną pracą końcówki, ale prowadzone lekkimi łukami. Brania z reguły z opadu i szybkiego podrywu. Trzeba uważać bo rwie sie na Kościuszce jak fix, zawad sporo, a dodatkowo jakiś matoł wrzucił wory po ziemniakach z kamieniami więc bez plecionki 0,25 nie ma co wyrzucać kasy w "błoto".
Dziura na wprost cypla jest łatwiejszym łowiskiem, wszystko co schodz głeboko i agresywnie się rusza ma szanse sprowokowac suma, sandacz jest przyłowem, podobnie boleń z wiekszej głebokości.

Nurt: na tym łowisku sprawą najważniejszą jest nurt. jesli jest słabiutki, tzn spod elektrowni coś tam płynie, mamy szanse na sporo emocji, jeśli woda jest wysoka, tama Kościuszko ma opuszczone grodzie...nie ma co marnować czasu. Ryba chowa sie w dołach poza zasięgiem rzutu i po ptakach. czasem elektrownię wyłączają na chwil kilka i wtedy jest szaleństwo, bo można dorzucic absolutnie pod same wyloty gdzie mieszkają ryby, spotkałem się z tym 4 krotnie i za kazdym razem była to awaryjna sytuacja.

Kłusownictwo:
Najczęściej kłusują lokalni zawadiacy wchodzący po prostu na elektrownię, wrzucający żywce czy cokolwiek innego w stronę basenu tamy i wyciągaj pod 5 metrową ścianę sandacze i wszelka inną rybę, która na otwartej wodzie ma święty spokój.
Bywa też , że ktoś wsiada na pontonik i spininguje sobie na otwartej wodzie. Wtedy zawszemożna zadzwonić na 112. Żaden wstyd moim zdaniem i nie miałbym nic przeciwko temu by, jesli kiedyś mi odbiję i pójdę połowić na elektorwnię, ktoś mnie zadenuncjował, albo trzepnął pretem zbrojeniowym w dynię.


pozdrawiam i mam nadzieję, że komuś sie przyda ta garść spostrzeżeń
C&R

#69 tomfunk

tomfunk

    Wędkarz

  • Members
  • 41 postów
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 26 sierpień 2006 - 11:43

Witku bardzo ciekawie to opisałeś. Na pewno przydadzą mi się Twoje spostrzeżenia. A co do kłusoli, to dla nich przestroga! Wzdłuż Wisły widziałem pływający patrol policji w akcji. Pływają powolutku obserwując brzegi przez lornetkę i błyskawicznie podpływają do łowiących. Robią to naprawdę szybko, tak, że ucieczka raczej nie wchodzi w grę. Chyba, że delikwent porzuci cały dobytek. Zauważyłem interwencję, która zakończyła się nieprzyjemnie dla jednego osobnika. Ponadto miałem nieprzyjemność spotkać kontrolerów Państwowej Straży Rybackiej. Bardzo niemiły pan mnie kontrolował, który bardzo chciał się przyczepić, ale nie specjalnie miał do czego, więc zniknął w krzakach bełkocząc coś pod nosem. Pozdrawiam.
tomfunk

#70 dm82

dm82

    Weteran

  • Members
  • 179 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Brzeźnica
  • Zainteresowania:wędkarstwo

Napisano 27 sierpień 2006 - 15:46

QUOTE(tomfunk @ Aug 26 2006, 10:43 AM) Wyświetl post

Witku bardzo ciekawie to opisałeś. Na pewno przydadzą mi się Twoje spostrzeżenia. A co do kłusoli, to dla nich przestroga! Wzdłuż Wisły widziałem pływający patrol policji w akcji. Pływają powolutku obserwując brzegi przez lornetkę i błyskawicznie podpływają do łowiących. Robią to naprawdę szybko, tak, że ucieczka raczej nie wchodzi w grę. Chyba, że delikwent porzuci cały dobytek. Zauważyłem interwencję, która zakończyła się nieprzyjemnie dla jednego osobnika. Ponadto miałem nieprzyjemność spotkać kontrolerów Państwowej Straży Rybackiej. Bardzo niemiły pan mnie kontrolował, który bardzo chciał się przyczepić, ale nie specjalnie miał do czego, więc zniknął w krzakach bełkocząc coś pod nosem. Pozdrawiam.

Moim zdaniem lepszy niemiły kontroler niż jego brak.

#71 Devonisch

Devonisch

    Wędkarz

  • Members
  • 30 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków NH

Napisano 01 wrzesień 2006 - 15:59

Wybieram sie jutro po dluuugiej przerwie do Zesławic. Był z Was ktoś tam ostatnio?? Plywa tam cos jeszcze wogole w wodzie??

#72 dm82

dm82

    Weteran

  • Members
  • 179 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Brzeźnica
  • Zainteresowania:wędkarstwo

Napisano 02 wrzesień 2006 - 20:14

A ja napiszę o łowisku w Graboszycach. Byłem tam ostatnio i łowiłem przez 3 dni (łącznie 15 godzin). Złowione zostało 7 karasi i 9 karpi (między 1kg a 1,5kg). Łowisko jest komercyjne ale raz na jakiś czas można jechać. Polecam. Są 2 stawy. Na małym ogólnie jest karp i karaś (zarybiane często) widziałem też amura (nie można spinningować) jet też sum, sandacz, szczupak, lin, itd.... Natomiast na dużym jest mniej ryby ale są raczej większe (koleś złapał 2 karpie 7,5 i 12,5 kilo).

W tym samym poście chciałbym się spytać o łowisko w Spytkowicach tzw. "Miejsce". Chciałbym wiedzieć jak najwięcej na ten temat bo kumpel mi opowiadał tyle ile sam wie (niewiele). Wiem tyle, że zbiorniki (podobno 3 w okolicy) są dobrze zarybiane (dużo ryby wpyszczają), 100 zeta za rok, piękne ryby i można łowić w środę, piątek, sobotę i niedzielę. Jeżeli ktoś wie coś więcej na temat ryb na poszczególnych łowiskach, przynęt, i złowionych ryb to proszę o odpowiedź. Zastanawiam się nad wykupieniem tego łowiska bo mam 35km i nie wiem czy mi się opłaca. Pozdrawiam.

#73 tomfunk

tomfunk

    Wędkarz

  • Members
  • 41 postów
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 06 wrzesień 2006 - 13:32

dm jak to generalnie cenowo się przedstawia w Graboszycach? Szczerze powiedziawszy nie uśmiecha mi się płacić za złowione ryby. Chociaż piszę jak bym już złowił z 10 kilo icon_lol.gif Chodzi mi o to czy za wszystkie złowione ryby się płaci. Nie interesuje mnie zabieranie ryb, ale ostatnio taka bryndza panuje, że chcę po prostu coś złowić. Dniówkę mogę zapłacić, ale ryby wszystkie wypuszczam, więc...
tomfunk

#74 aaronik

aaronik

    Wędkarz

  • Members
  • 37 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dąbrowa Górnicza

Napisano 07 wrzesień 2006 - 11:55

QUOTE(witek1974 @ czw, 24 sie 2006 - 18:42) Wyświetl post

a`propos peanów na cześć łowiska przy zaporze Kościuszki:
po pierwsze wzmiankowane już śmieci, dziś 24 sierpnia, pozbierałem większość śmieci z brzegu przy uczęśzczanym cyplu 50 metrów od elektrowni. Worek zostawiłem i jestem ciekaw czy posłuży jakosmietnik... w ciemno obstawiam, że puszki dalej będą lądowały na brzegu.
po drugie również wzmiankowany Śląsk. Na szczęście rezyduje po drugiej stronie Wisły, ale kilka dni temu ofiara kolegów po kiju padł dość spory boleń, patrzyłem uważnie i oczywiście ryba poszła do wora, bo powyżej 60 cm wypuszczać, cokolwiek by to nie było, to zbrodnia.
Tyle tytułem odniesień do tematów poruszanych poprzednio, oto garść spostrzeżeń i uwag co do metod (sprawdzonych i stosowanych) połowu stacjonujących przy zaporze drapiezników.
Lokalizacja:
Całe łowisko składa się z 3 dołów, pominę oczywiste wypłycenia widoczne bez mapy batumetrycznej.
Pierwszy dołek (2-3 m) jest pod samą elektrownią, łowić w jego okolicy nie wolno, ale dorzucić się do niego da. W tym dołku (zagłębienie pod wszystkimi trzema wypłymami wody)jest kilka sztuk suma, mój i przyjaciela największy stamtąd połów mierzył 156cm, dalej 132, 120, 109 i ostatnio 96cm. Obfitość bolenia jest przereklamowana, całość terenu łowiska obstawia około 10 sztuk. Największy jakiego złowiłem miał 78cm. Białorybu nie znam więc się nie wypowiadam.
2 dołek na wprost i w lewo od "cypla" przy schodkach kajakarskich. Duża dziura, średnicy około 10-15 m, lekko wysłużona wzdłuż nurtu. Głebokość do 4 m, na to stanowisko spod głównej tamy wpływają duże sumy. Trzymają sie na granicy dziury i wypłycenia (krawedź nurtu). Boleń ten sam co wszedzie na łowisku. Brzana, dla fachowców, a przyjeżdża kilku okolicznych miłosników wagi lekkiej, którym się ją na woblerki skusić udaje.
Trzeci dołek to rynna wzdłóż brzegu. Wygląda niewinnie, ale pod samymi nogami bierze ty sandacz, sum i klenie.
Przynęty: to prywatne i radyklane rozwiązanie, ale okazuje się bardzo skuteczne. Nie łowię na nic lekkiego, sum na Salmo Boxery 7cm, beczułkowate Dorado, Giant Chubby Dartery, wszystkie ciężkie duże Salmo, koniecznie pytko schodzące. Boleń - lekkie pilkery, Skip Beat i Kinetic Minnow Kamatsu (oba woblery sa genialne, ale ciężko je kupić. Skip Beat jest tez dobry na suma). Gumy wyłacznie małoruchliwe, kopyt i twisterów nie używam, lepsze jest cokolwiek z minimalną pracą końcówki, ale prowadzone lekkimi łukami. Brania z reguły z opadu i szybkiego podrywu. Trzeba uważać bo rwie sie na Kościuszce jak fix, zawad sporo, a dodatkowo jakiś matoł wrzucił wory po ziemniakach z kamieniami więc bez plecionki 0,25 nie ma co wyrzucać kasy w "błoto".
Dziura na wprost cypla jest łatwiejszym łowiskiem, wszystko co schodz głeboko i agresywnie się rusza ma szanse sprowokowac suma, sandacz jest przyłowem, podobnie boleń z wiekszej głebokości.
Nurt: na tym łowisku sprawą najważniejszą jest nurt. jesli jest słabiutki, tzn spod elektrowni coś tam płynie, mamy szanse na sporo emocji, jeśli woda jest wysoka, tama Kościuszko ma opuszczone grodzie...nie ma co marnować czasu. Ryba chowa sie w dołach poza zasięgiem rzutu i po ptakach. czasem elektrownię wyłączają na chwil kilka i wtedy jest szaleństwo, bo można dorzucic absolutnie pod same wyloty gdzie mieszkają ryby, spotkałem się z tym 4 krotnie i za kazdym razem była to awaryjna sytuacja.
Kłusownictwo:
Najczęściej kłusują lokalni zawadiacy wchodzący po prostu na elektrownię, wrzucający żywce czy cokolwiek innego w stronę basenu tamy i wyciągaj pod 5 metrową ścianę sandacze i wszelka inną rybę, która na otwartej wodzie ma święty spokój.
Bywa też , że ktoś wsiada na pontonik i spininguje sobie na otwartej wodzie. Wtedy zawszemożna zadzwonić na 112. Żaden wstyd moim zdaniem i nie miałbym nic przeciwko temu by, jesli kiedyś mi odbiję i pójdę połowić na elektorwnię, ktoś mnie zadenuncjował, albo trzepnął pretem zbrojeniowym w dynię.
pozdrawiam i mam nadzieję, że komuś sie przyda ta garść spostrzeżeń




Witam cie witku icon_smile.gif
czytam ten temat od poczatku i troszke sie balem napisac tutaj cokolwiek bo jestem z Dabrowy Gorniczej.ale zapewniam ze sie w zaden sposob nie utozsamiam z tymi wedkarzami o ktorych byla mowa.ale to tyle o tym bo tylko szkoda slow.
pisze do ciebie poniewaz uwielbiam lowic drapieznika(sandacze i sumy)itp...bardzo ladnie opisales ten rejon progu kosciuszko(chce sie tam wybrac na ryby z ojcem).i mam kilka pytan do ciebie jesli mozna icon_smile.gif
1.te miejsca co opisujesz to rozumiem ze sa ponizej progu?
2. jak tam dojechac jadac od strony katowic droga A-4?
3. czy mozna liczyc na wyniki lowiac na zywca lub martwa rybke postawiona na zestawie przy dnie?
4. opisujesz tam jakis cypel i schodki kajakowe,jak daleko one sa od samego progu?
chyba juz nie mam pytan icon_smile.gif
jesli bym cos sobie jeszcze przypomnial to jesli mozna oczywiscie zapytam icon_smile.gif
pozdrawiam wedkarzy z krakowa icon_smile.gif
dodam jeszcze ze jestem spolecznym straznikiem strazy rybackiej(niestety tylko na terenie Dabrowy Gorniczej),ale pomimi tego zrobilem juz nie raz porzadek nad woda tak jak to zrobilem na wisle kolo Łączan jak policja zawinela 3 wedkarzy ktorzy mieli w samochodach kilka niemiarowych sandaczy.nawet nie wiecie jaka mialem satysfakcje jak im sprzet konfiskowali(do czasu wymierzenia kary przez sad) icon_smile.gif

Użytkownik aaronik edytował ten post 07 wrzesień 2006 - 12:06


#75 dm82

dm82

    Weteran

  • Members
  • 179 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Brzeźnica
  • Zainteresowania:wędkarstwo

Napisano 07 wrzesień 2006 - 19:57

QUOTE(tomfunk @ śro, 06 wrz 2006 - 14:32) Wyświetl post

dm jak to generalnie cenowo się przedstawia w Graboszycach? Szczerze powiedziawszy nie uśmiecha mi się płacić za złowione ryby. Chociaż piszę jak bym już złowił z 10 kilo icon_lol.gif Chodzi mi o to czy za wszystkie złowione ryby się płaci. Nie interesuje mnie zabieranie ryb, ale ostatnio taka bryndza panuje, że chcę po prostu coś złowić. Dniówkę mogę zapłacić, ale ryby wszystkie wypuszczam, więc...


Ja też zbytnio nie lubię komercji ale jak się kogoś bierze na ryby kto nie ma karty to raczej wody PZW odpadają (zwłaszcza, że diś miałem kontrolę). Do tematu. Za godzinę 1,5zł, karp 9,80zł, karaś 6zł itd. Jest napisane, że ryby trzeba zabierać ale ja puszczałem i nikt mi nic nie powiedział. Natomiast jeżeli chcesz się wybrać na fajne rybki to jedż na tor kajakowy. Dziś byłem od strony krakowa przy bramie dla barek i na rybki miałem kilka brań (potężnych) ale teraz spadam do roboty i nie dam rady opisać połowu ale jak będe miał czas to może...

#76 aaronik

aaronik

    Wędkarz

  • Members
  • 37 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dąbrowa Górnicza

Napisano 08 wrzesień 2006 - 12:26

QUOTE(dm82 @ czw, 07 wrz 2006 - 20:57) Wyświetl post

Ja też zbytnio nie lubię komercji ale jak się kogoś bierze na ryby kto nie ma karty to raczej wody PZW odpadają (zwłaszcza, że diś miałem kontrolę). Do tematu. Za godzinę 1,5zł, karp 9,80zł, karaś 6zł itd. Jest napisane, że ryby trzeba zabierać ale ja puszczałem i nikt mi nic nie powiedział. Natomiast jeżeli chcesz się wybrać na fajne rybki to jedż na tor kajakowy. Dziś byłem od strony krakowa przy bramie dla barek i na rybki miałem kilka brań (potężnych) ale teraz spadam do roboty i nie dam rady opisać połowu ale jak będe miał czas to może...




czesc dm
jak juz sie wyrobisz w pracy to opisz jak ci poszlo?
pozdro

#77 dm82

dm82

    Weteran

  • Members
  • 179 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Brzeźnica
  • Zainteresowania:wędkarstwo

Napisano 08 wrzesień 2006 - 16:10

QUOTE(aaronik @ pią, 08 wrz 2006 - 13:26) Wyświetl post

czesc dm
jak juz sie wyrobisz w pracy to opisz jak ci poszlo?
pozdro

Zawsze łowiłem od strony toru kajakowego ale po rozmowie na forum postanowiłem wybrać się na drugą stronę. Dalej w uparte łowiłem tylko na białe i czerowone robaki. Po kilku kleniach, karasiu, wzdrędze i leszczach (małych) zobaczyłem kolejne branie na białe. Delikatnie drgała szczytówka ale nagle ją wygieło jak fiks. Zacinam a tu opór jak bym miał coś wielkiego. Idzie powoli z nurtem tak przez 10 sekund i nagle puściło. Zwijam a na końcu 20cm jaź cały pocięty zębami. Rany były świeże bo lała się z nich krew. Chciałem złapać żywca i udało sie po 20 min. Prasłem na 20 cm ukleje i czekałem 10 min na branie ale spaliłem. Miałem kilka brań na rybkę ale jakoś nic nie wyszło bo jak wzieło to po chwili nic nie było na haku. Nie wiem co to brało ale w ciągu godziny miałem 5 brań. Może na 10cm uklejki byłby lepszy efekt ale to dopiero sprawdzę we wtorek. Jeżeli masz czas to złap sobie małe uklejki i jedź na stopień ( ja byłem na drugim miejscu od bramy) łowiłem na grunt ale można też na spławik bo jest tam maksymalnie 2m.

#78 aaronik

aaronik

    Wędkarz

  • Members
  • 37 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dąbrowa Górnicza

Napisano 11 wrzesień 2006 - 07:32

QUOTE(dm82 @ pią, 08 wrz 2006 - 17:10) Wyświetl post

Zawsze łowiłem od strony toru kajakowego ale po rozmowie na forum postanowiłem wybrać się na drugą stronę. Dalej w uparte łowiłem tylko na białe i czerowone robaki. Po kilku kleniach, karasiu, wzdrędze i leszczach (małych) zobaczyłem kolejne branie na białe. Delikatnie drgała szczytówka ale nagle ją wygieło jak fiks. Zacinam a tu opór jak bym miał coś wielkiego. Idzie powoli z nurtem tak przez 10 sekund i nagle puściło. Zwijam a na końcu 20cm jaź cały pocięty zębami. Rany były świeże bo lała się z nich krew. Chciałem złapać żywca i udało sie po 20 min. Prasłem na 20 cm ukleje i czekałem 10 min na branie ale spaliłem. Miałem kilka brań na rybkę ale jakoś nic nie wyszło bo jak wzieło to po chwili nic nie było na haku. Nie wiem co to brało ale w ciągu godziny miałem 5 brań. Może na 10cm uklejki byłby lepszy efekt ale to dopiero sprawdzę we wtorek. Jeżeli masz czas to złap sobie małe uklejki i jedź na stopień ( ja byłem na drugim miejscu od bramy) łowiłem na grunt ale można też na spławik bo jest tam maksymalnie 2m.



witam cie kolego icon_smile.gif
no jestem bardzo ciekawy co moglo ci tak brac na rybke ze sciagalo tak chirurgicznie icon_smile.gif
trzeba probowac dalej hehe.
musze sie tam wybrac w najblizszym czasie.
tylko mam do ciebie wielka prosbe poniewaz nigdy tam jeszcze nie bylem.
jak bede jechal autostrada od katowic to jak mam dojechac na lowisko(tam po drogiej stronie toru kajakowego)
bede bardzo wdzieczny za pomoc
pozdrawiam cie serdecznie icon_smile.gif

#79 dm82

dm82

    Weteran

  • Members
  • 179 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Brzeźnica
  • Zainteresowania:wędkarstwo

Napisano 11 wrzesień 2006 - 19:44

Jeżeli chcesz dojechać na brzeg przy bramie gdzie pływają barki to musisz zjechać przed mostem na wiśle i jak dojedziesz do drogi to skręć w lewo, przejedź jakieś 50m i zaraz jak przejedziesz pod autostradą to wjedziesz w prawo na wał (polna droga przez chodnik) i już jesteś. Jeżeli chcesz dojechać na wylot toru kajakowego to przejedziesz przez wisłę i jak zjedziesz z autostrady na pierwszym zjeździe w prawo to na dole jak dojedziesz do drogi jedziesz również w prawo (pod autostradą) jakieś 300m i będzie skręt w lewo zaraz za komisem samochodowym (jest też znak na tor kajakowy). Po skręcie w lewo przejedziesz jakieś 50m i w prawo. Dojedziesz do końca na parking (dość duży) i na nogach przez wał (do wisły jakieś 150m).
PS. Ja jutro jadę rano pod bramę spróbować złowić coś na rybkę.

#80 aaronik

aaronik

    Wędkarz

  • Members
  • 37 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dąbrowa Górnicza

Napisano 12 wrzesień 2006 - 08:10

witam
dzieki wielkie dm icon_smile.gif
teraz napewno trafie,tylko jeszcze musze znalesc czas zeby pojechac i zobaczymy jak bedzie icon_smile.gif
rozumie ze piszac na rybke to mam rozumiec ze mowisz o trupku z gruntu czy na zywca(splawik)?
wiesz moze jakie jest tam dno i jak jest z zaczepami? jaki dajesz przypon jak japiesz na rybke?
daj znac jak ci poszlo oki
pozdrawiam serdecznie icon_smile.gif



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych