Skocz do zawartości


Zdjęcie

Techniki Łowienia Sandaczy


21 odpowiedzi w tym temacie

#1 Greg #2#

Greg #2#

    Szajbus

  • Members
  • 2691 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 17 listopad 2009 - 16:12

Szkoła Sląska


Dlaczego śląska? Bo tam nad zbiornikami zaporowymi dobre kilkadziesiąt lat temu narodził się "Kogut" tam powstała szkoła łowienia z opadu.

Jak łowić ? Po wytypowaniu sandaczowej miejscówki (pomocna tu będzie echosondą lub dobry namiar od znajomego) będą to wszelkie twarde blaty, uskoki dna, górki, karcze, okolice starego koryta. Gdy namierzymy miejscówkę można zacząć obławiać dno tą właśnie techniką. Najlepszą przynętą będzie kogut, kopyto, twister. Ale faworytem jest kogut. Dlaczego kogut ? Bo jest bardzo szybką techniką łowienia obławia się nim duże połacie dna. Ciężka główka leci daleko, przynęta szybko penetruje dno. Na jeden rzut i przeciągnięcie przynęty inna techniką sprawny koguciaż wykona dwa, trzy rzuty, obłowi owiele większy obszar wody.

Jak łowić kogutem ? Rzucamy, zamykamy kabłąk przynęta opada na dno. Zluzowanie linki oznacza że kogut spadł na dno wtedy podrywamy go energicznym ruchem szczytówki z jednoczesnym wybieraniem luzu kołowrotkiem. Kogut opada znów na napiętej lince.Nalezy kombinowac z kogutem robiac wysokie skoki niskie i takie dosłownie na pół obrotu korbki. Wędkę najlepiej trzymać pod kątem 45st brania wyczuwalne są dobrze na kiju jednak warto obserwować plecionkę w miejscu styku z wodą.

Do tej techniki najlepiej stosować plecionkę w kolorze fluo, pomaga ona wychwycić nienaturalny ruch przynety i moment opadnięcia jej na dno. Dobrej jakości kołowrotek w rozmiarze 30-40 ze sprawnym hamulcem który warto zakręcić do oporu. Pozwoli to skutecznie zaciąć sandacza który ma bardzo twardy pysk. Najlepszymi kijami do tej techniki są krótkie kije ok. 2m o cw ok. 40g ze sztywna szczytówka. Łatwo jest poderwać koguta nadgarstkiem krótsza wędka bo mniej się meczy ręka niż na długim kiju.

Jak dobrać gramaturę koguta do głębokości wody ? Nie ma żelaznej zasady, ważne aby opad nie był zbyt szybki ani zbyt wolny to trzeba wyczuć.

Na koniec kolory. Uważam że kolor nie ma aż tak dużego wpływu na brania. Dobre są jasne kolory i ciemne. Również w przypadku gumy każdy może być dobry. Najważniejsze to znaleźć miejscówkę obfitująca w ryby, oraz skupić się na prowadzeniu przynęty.



IMG_0272.jpg





Szkoła Warszawska



Te metode zpopularyzował kiedys Rajmund Litwinski (dla niewtajeminiczonych jeden z najlepszych spinningistow z Polski)

Metoda Warszawska polega na tym aby gume wprowadzic w opad bardziej majestatycznie inaczej jak w klasycznym opadzie.Przyneta porusza sie wolniej i prowadzi sie głównie sama wedką kołowrotek tylko wybiera luz. Ja to robie tak ze po rzucie przyneta czekam az opadnie na dno i wedke powolutku podciagam do poziomu ok 80 st przyneta leci łukiem na napietej lince, az znow osiagnie dno wtedy opuszczam wedke na dół jednoczesnie szybko wybierajac luz i znow podciagam do pewnego poziomu i teraz tu juz zalezy od nas czy podciagniemy tylko leciutko a przyneta zrobi lekki skok czy pofruniemy ptrzyneta na metr lub wyzej.(Przypomina to troche pompowanie;) Gumke mozna utrzymac ta technika długo w toni i sie nia pobawic nadajac jej dodatkowych ruchow.Do tej techniki przydaja sie jaknajdłuzsze kije nawet na łodzi stosuja kije o dł ok 2,80 cm z brzegu nawet ponad 3 m.Brania pokazuje szczytowka ,da sie tez wyczuc reka tzw pstrykniecia.Ta technika najlepiej sie sprawdza kiedy sandacze sa mało aktywne szczegolnie po porannym nasileniu (kiedy agresywny opad na nie dobrze działa) lub łowisko jest nizbyt głebokie gdzies oddalone od nas np Odra w woj Opolskim gdzie akurat na pewnym fragmencie niema główek,przykos, głebszych rynien za nimi (choc ta technika tez mozna tam stosowac) brak ,opasek ani nic gdzie sandały mogłyby sie przyczajic blisko brzegu i przyneta powyzej 15 gr ciezko poprowadzic na dystansie.Przynety stosuje sie jak w tradycyjnym opadzie czyli wszelkiej maści gumki gumeczki ,koguty itp.





IMG_0022.jpg






Nocny Sandacz z Opaski



Sandacz nocny drapieżnik. Wielu wędkarzy zasiada z gruntówkami na nockę, przeważa martwa uklejka
bądź niewielki żywczyk czasem filet. Ale tego pięknego drapieżnika można złowić na spining. Jednym z ciekawszych łowisk na nocnego sandacza jest rzeka.


Na ryby najlepiej wybrać sie późnym popołudniem i zostać aż do nocy. Gdy rzekę otuli cisza rozpoczyna sie sandaczowy żer. Najlepszą miejscówką na nocnego sandacza jest opaska (kamienisto-faszynowe umocnienie brzegu).
Najlepsze opaski znajdują się na zewnętrznych zakrętach rzeki. Nurt przy nich jest silny, a głębokość spora. W wielu miejscach pod wpływem naporu rzeki z jednolitej kiedyś ściany kamieni powstały wyrwy w których wieczorem gromadzi sie drobnica, a za nią przypływają sandacze.
Podczas łowienia należy zachować ostrożność, ponieważ można po ciemku źle stanąć w kamieniach nogą i nabawić sie kontuzji i przy okazji wypłoszyć sobie ryby, które są prawie pod naszymi nogami.
Wszystko robimy spokojnie, nie spieszymy się.


Przynęty: Najlepszą przynętą do tego typu łowienia będzie wobler, warto zacząć od modeli agresywnie pracujących, aby nieco rozdrażnić czatujące w ukryciu sandacze, ale jak wiadomo te potrafią kaprysić i zamocna praca może im nie odpowiadać. Wtedy idealne są woblery o łagodnej pracy, a będą to modele przede wszystkim uklejopodobne, np. Salmo Sting, Rapala X Rap, Minow, Gloog Nike itp.


Jak łowić? Wykonujemy rzut w poprzek nurtu, sprowadzamy przynętę wachlarzem tak aby dotarła do brzegu poniżej wyrwy w opasce. Dopiero teraz zwijamy przynętę powoli pod prąd z lekkimi podszarpywaniami lub przerwami. I właśnie podczas takich przerw często nastepują ataki w przynętę. Mogą to być delikatne pstryknięcia lub silne kopnięcia dobrze wyczuwalne na kiju. Trzeba być skoncentrowanym i zacinać każdy domniemany atak na przynętę.


Jaki sprzęt? Przydają się długie wędki, około 2,70/3m o cw do ok. 35/40g z kołowrotkiem w rozmiarze 30/40 i zapasem żyłki 0,25mm lub plecionki 15/20 Lb. Zestaw może wydawać się mocny, ale w łowisku pełnym zaczepów jest to rozwiązanie, które pozwala na hol siłowy. Należy też liczyć się z tym, że możemy mieć przyłów w postaci ładnego sumka. On także jest nocnym drapieżnikiem.


Nocne łowienie sandaczy jest bardzo ekscytujące. Dostarcza nam wiele niezapomnianych wrazeń i momentów, po których gdy wrócimy do domu nie będziemy mogli zasnąć. icon_biggrin.gif



IMG_1391.jpg


Podziekowania dla Kolegi Pasiasty Irokez i Homegeon za pomoc przy fotosiku icon_wink.gif

Użytkownik Greg #2# edytował ten post 17 listopad 2009 - 20:55


#2 arekkaczmarek9

arekkaczmarek9

    Wędkarz

  • Members
  • 25 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Skorków / Kielce

Napisano 17 listopad 2009 - 16:59

świetny artykuł! oby tak dalej @Greg#2#

#3 radkacz

radkacz

    Szajbus

  • Members
  • 1354 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn

Napisano 17 listopad 2009 - 17:02

Zgadzam się z Tobą co do woblerów, mało osób łowi sandały na wobki, a jeśli juz łowią to uzywają tych o agresywnej pracy, co moim zdaniem jest błędem. Którejś nocy łowiłem salmo hornetem o bardzo agresywnej pracy po zmianie na tzw. wobler ołówkowy o prawie nikłej pracy, zacząłem w końcu łapać sandacze. Polecam wszystkim nocne łowienie. Ja łowię sam, mam dośc odporną psychę, ale zawsze mam ze sobą sporych gabarytów nóż na wszelki wielki i oczywiście czołówkę petzla, która po włączeniu może świecić 2 dni bez przerwy. Bez latarki czołowej nocne łowienie z brzegu niema najmniejszego sensu.

#4 arcio99

arcio99

    Szajbus

  • Members
  • 2335 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kamienna Góra
  • Zainteresowania:wędkowanie, motoryzacja

Napisano 17 listopad 2009 - 17:59

ja mam taką prośbę icon_wink.gif Greg mozesz wrzucić do swojego artykułu jakieś zdjęcia opasek ? ;>
.....::::: !! WODOM CZEŚĆ !! :::::.....


Piszę poprawnie po polsku


#5 Greg #2#

Greg #2#

    Szajbus

  • Members
  • 2691 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 17 listopad 2009 - 19:29

CYTAT(arcio99 @ wto, 17 lis 2009 - 17:59) Wyświetl post
ja mam taką prośbę icon_wink.gif Greg mozesz wrzucić do swojego artykułu jakieś zdjęcia opasek ? ;>


Własnych niestety nie posiadam jezeli nalegasz to poszukam czegos na necie i wkleje icon_smile.gif
pozdro
... Sama Wedka Wedkarzem Nie Czyni...

#6 gawrog

gawrog

    Wędkarz

  • Members
  • 25 postów

Napisano 17 listopad 2009 - 19:51

Rajmund Litwiński na pewno nie wymyślił metody warszawskiej, co najwyżej spopularyzował jej nazwę.

Użytkownik gawrog edytował ten post 17 listopad 2009 - 19:54


#7 sebo

sebo

    Weteran

  • Members
  • 536 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 listopad 2009 - 19:57

Moją ulubioną metodą jest nocne łowienie sandaczy i nietylko na woblery

#8 Greg #2#

Greg #2#

    Szajbus

  • Members
  • 2691 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 17 listopad 2009 - 20:07

CYTAT(gawrog @ wto, 17 lis 2009 - 19:51) Wyświetl post
Rajmund Litwiński na pewno nie wymyślił metody warszawskiej, co najwyżej spopularyzował jej nazwę.


Byc moze ale nalezy pamietac ze Rajmund był jednym z pierwszych ktorzy wyprobowali magiczne wtedy gumki na ZZ i opatentował co i jak i byc moze przyczynił sie do nazwania tej metody icon_biggrin.gif pozdro

Użytkownik Greg #2# edytował ten post 17 listopad 2009 - 20:11

... Sama Wedka Wedkarzem Nie Czyni...

#9 SUMmaster

SUMmaster

    Wędkarz

  • Members
  • 15 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 15 grudzień 2009 - 21:23

świtny temat i wszystko bardzo dobrze i zrozumiale sformółowane, a do tego te rysunki, podziw, że chciało Ci się tyle siedieć nad tym icon_eek.gif

#10 Greg #2#

Greg #2#

    Szajbus

  • Members
  • 2691 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 15 grudzień 2009 - 22:15

CYTAT(SUMmaster @ wto, 15 gru 2009 - 21:23) Wyświetl post
świtny temat i wszystko bardzo dobrze i zrozumiale sformółowane, a do tego te rysunki, podziw, że chciało Ci się tyle siedieć nad tym icon_eek.gif


Zrobiłem to z przyjemnoscia icon_wink.gif
... Sama Wedka Wedkarzem Nie Czyni...

#11 SUMmaster

SUMmaster

    Wędkarz

  • Members
  • 15 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 15 grudzień 2009 - 22:28

Ja też czasami jak się zawezmę to napisze jakiś artykuł np. jak zrobić jiggi, ale to jak ktoś prosi bo z własnej woli to mi się nie chce.

#12 arcio99

arcio99

    Szajbus

  • Members
  • 2335 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kamienna Góra
  • Zainteresowania:wędkowanie, motoryzacja

Napisano 16 grudzień 2009 - 14:27

CYTAT(SUMmaster @ wto, 15 gru 2009 - 23:28) Wyświetl post
Ja też czasami jak się zawezmę to napisze jakiś artykuł np. jak zrobić jiggi, ale to jak ktoś prosi bo z własnej woli to mi się nie chce.

proszę icon_wink.gif
.....::::: !! WODOM CZEŚĆ !! :::::.....


Piszę poprawnie po polsku


#13 sebo

sebo

    Weteran

  • Members
  • 536 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 grudzień 2009 - 14:02

CYTAT(SUMmaster @ wto, 15 gru 2009 - 23:28) Wyświetl post
Ja też czasami jak się zawezmę to napisze jakiś artykuł np. jak zrobić jiggi, ale to jak ktoś prosi bo z własnej woli to mi się nie chce.

Zaweżmij się icon_biggrin.gif

#14 Storbi

Storbi

    Weteran

  • Members
  • 115 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Leszno

Napisano 30 czerwiec 2010 - 17:49

Witam, chcę zacząć przygodę z łowieniem na koguty. Mam do wydania ok 150-250zl na kij, co do kolowrotka to zdecydowanie kupię diwa crossfire 2500 fd, bardzo go polecam:), więc pomozecie mi z kijem? jaki cw, długosc i firma?icon_smile.gif Skupiam się głównie na jeziorach.
Pozdrawiam

#15 swider94

swider94

    Początkujący

  • Members
  • 8 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Pszczyna

Napisano 21 lipiec 2010 - 23:00

witam wczoraj wybrałem sie na sandacze na pobliski zbiornik zaporowy w Goczałkowicach na Śląsku. oddaliłem sie troche od brzegu w woderkach po czym zarzucałem w obadane miejsce (łowiłem na kopytko z opadu) do godziny 22 nic. potem zmarnowałem jedno branie. już miałem zmieniać msc kiedy 3m od kija gdy przyneta opadła sandałek uderzył. troche go wymeczyłem i był mój 60cm 2,5kg icon_wink.gif na opad łowie stosunkowo nie długo: http://zdrowy-tryb.strefa.pl/ , a to mój pierwszy sandał na spinning. pisze o tym bo porady zaczerpnąłem z tego artykułu za co jestem wdzieczny autorowi. icon_wink.gif

Użytkownik swider94 edytował ten post 19 maj 2014 - 12:50


#16 MES

MES

    Weteran

  • Members
  • 351 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ryjewo
  • Zainteresowania:wędkarstwo oczywiście, piłka nożna i muzyka

Napisano 09 sierpień 2010 - 14:13

Bardzo lubię łowić sandacze na spinning. Tylko woda na Wiśle jest bardzo wysoka i mam nadzieje że do jesieni będzię dużo niższa i będę mógł w końcu połowić tak jak lubię. Czyli w nocy oraz z opadu za główkami icon_biggrin.gif
Catch & realase

Zapraszam na swoją stronę internetową oczywiście o wędkowaniu
http://pasjawedkarstwo.npx.pl/news.php

#17 pisaq87

pisaq87

    Wędkarz

  • Members
  • 98 postów

Napisano 09 sierpień 2010 - 14:40

Osobiście używam obu tych technik, czasem kombinacji bo to jest najważniejsze. Jeżeli chodzi o "śląskie kogutowanie" to wolę robić to kołowrotkiem, bo jeszcze się uczę i z tego co widzę to podbijając przynętę "z nadgarstka" przegapiam sporo brań.
Podbijając przynętę kołowrotkiem jest o wiele lepiej - skupiam się na plecionce i łatwo mi ją obserwować.
Dwa obroty korbką, opad, pół obrotu, opad, obrót, opad, pół obrotu, pół obrotu, opad i tak w kółko.
Szkoła warszawska, cóż, też czasami kołowrotkiem.

Podczas długiego opadu czy tam ślizgu warto urozmaicać ruchy przynęty poprzez delikatne drgania szczytówką, ot można to zrobić minimalnie "telepiąc" wędką za pomocą palca wskazującego icon_wink.gif
Spinning - jedyna słuszna metoda ;)

#18 sopenini

sopenini

    Wędkarz

  • Members
  • 21 postów

Napisano 29 wrzesień 2010 - 21:54

A złowiłeś na którąś z tych prowadzeń sandacza?


#19 piotrek6112

piotrek6112

    Wędkarz

  • Members
  • 18 postów

Napisano 22 grudzień 2010 - 14:26

Opad to dość trudna technika gdyż wymaga od wędkarza ciągłej koncentracji i umiejętności (ryby nie wybaczają bylejakości szczególnie sandacz). Nie mniej można ją opanować i łowić z dobrym skutkiem. Przejdźmy zatem do technik:

1-opad klasyczny-wyrzut,blokada linki tuż przed wpadnięciem do wody,wybranie ewentualnego luzu i opad do dna. Kij trzymamy na wysokości wzroku następnie wykonujemy podbicie kołowrotkiem lub kijem i kołowrotkiem w zależności od łowiska (na rzekach ze średnim uciągiem wystarczy sam kołowrotek)i opad. Czynność tą powtarzamy aż do wyjęcia gumy, cały czas pamiętając by nie zostawiać luzu na lince (umownie plecionka lub żyłka). Podbijając można trochę pokombinować tzn. poderwać gumę gwałtowniej lub lżej. Można unieść ją wyżej i wydłużyć opad lub stosować krótki i agresywny opad, robiąc tzw.burzę na dnie. Stosując tą technikę można wymyślić cały arsenał sztuczek bo nigdy nie wiadomo co akurat może zadziałać zresztą większość wędkarzy ma swoje patenty, ale to wszystko zależne jest od pomyślunku i wyobraźni każdego z nas. Trzeba jednak pamiętać że kwintesencją tej techniki jest dobór odpowiedniej gramatury główki jigowej a na to nie ma gotowego przepisu ważne jest jednak by mieć dobry kontakt z przynętą. Podczas wędkowania warto co jakiś czas zmieniać główkę na inną o innej gramaturze (nie gumę tylko główkę).

2-szorowanie dna-Jest to bardzo prosta metoda nie mniej często bardzo skuteczna. Wykonujemy wyrzut i pozwalamy na opad (jak wyżej). Mając przynętę na dnie nie podbijamy jej tylko podciągamy ją do siebie kijem natychmiastowo wybierając luz. Tu też mamy pole do popisu naszej wyobraźni. Można podszarpywać gumę do siebie krótko i agresywnie imitując spłoszonego kiełbia, można przeciągać przynętę bardziej dostojnie lub wykonywać skoki dłuższe lub krótsze w zależności na co będzie chciał nasz drapieżnik zareagować.

3-piła-Jest to technika opadowa do łowienia ryb żerujących w toni. Stosuję ją często przy połowach nocnych. lecz nie tylko, świetnie się sprawdza w dzień na okoniu,dawno temu zauważyłem że często okonie te przez duże O żerują w toni a przy dnie siedzą pizdrygały (te mniejsze).Piła wygląda jak klasyczny opad, różni się jedynie tym że nie pozwalamy przynęcie opaść na dno,po prostu podrywamy przynętę tuż nad dnem wynosimy ją do góry i pozwalamy na opad. Przynęta w toni rysuje zęby piły. Tak jak w każdej innej technice jakie to będą zęby zależy tylko i wyłącznie od łowiącego, jego pomysłowości i wyobraźni.
NO KILL

sandacz,opad,spinning

#20 Mikros

Mikros

    Weteran

  • Members
  • 210 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wyszków

Napisano 30 styczeń 2011 - 15:36

Witam . Ja jestem w trakcie kupowania sprzętu na sandacza , w tym roku chce mu poświęcic dużo czasu . Wiem ,że kołowrotek to będzie Spro red arc . Co do wędki to jeszcze nie wiem , czy będzie to wklejanka ale raczej tak . Nie chciałem juz zakładac nowego tematu ale chciałbym , aby ktoś mi pomógł wybrac wklejankę do 25 g i 270 cm , kijek do 400 zł
"Wędkarstwo to sposób na życie "



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych