Skocz do zawartości


Zdjęcie

Złów I Wypusc


555 odpowiedzi w tym temacie

#41 szopeno69

szopeno69

    Wędkarz

  • Members
  • 11 postów

Napisano 11 wrzesień 2009 - 11:52

Zgadzam się z przedmówcami!

Najlepiej samemu postarać się zgłębić wiedzę o łowisku jakich ryb jest dużo a jakich mało.
Myślę, że jak ktoś zabierze kilka płotek na kolację to nic się nie stanie. Nawet może się przysłużyć.
W ostatnim WW jest ten temat opisany C&R albo po Polsku ZiW (chyba lepiej Polacy nie gęsi i swój język mają) nie zwsze jest ok. Przykładowo jak jest mało drapieżnika a dużo płoci i leszczy to żerując zjadaja zooplankton, to z kolei prowadzi do zakwitów które mogą prowadzić w lecie do przyduchy.
Z tymi limtami też się zgadzam, że to czasem jakaś głupota. Przykładowo na pobliskim zbiorniku wawrzkowizna jest dzienny limit karpia 3 i lina2. Ryb tych jest jak na lekarstwo i ludzie którzy je łowią powinni je wypuszczać. Wielu jednak tego nie rozumie i jak zarybili ów zbironik karpiem to ludziska siedzieli i łapali do bólu jak 3 złapał jechał do domu i od nowa. No bo właśnie karta ma się zwrócić itd. sorki ale z takim podejściem to niech kasy nie wydają na zanęty i karty tylko do rybnego niech idą.

A co do betonów z PZW mam krótką historię kolejnego pobliskiego łowiska SŁOK może ktoś z was kojarzy czasami odbywają się gp polski czy jakieś tam ważne zawody. Kiedyś woda należała do elektrowni bełchatów zarybianie co roku i łowisko było naprawdę super. Jedno z najlepszych płociowych w Polsce. Innych ryb karpi linów i karasi było też pełno. Ryba brała naprawdę super. Ale parę lat temu przejęło to PZW. Przyjechał jakiś pan ichtiolog i stwierdził że ryby jest tak dużo że zarybiać nie trzeba. Na skutki długo nie trzeba było czekać. Dzisiaj się jedzie i łapie okonki po 10cm. Na gp polski jest artykuł w WW opisali te zawody jako dłubanie okonków bo rzadko kto coś innego łapał.

Więc co do ZiW zapewne zacne to podejście sam je często stosuje ale czasem biorę rybkę na kolację
Myślę, że jak ludzie będą dbali o środowisko, zapoznają się z łowiskiem i populacjami ryb, do tego jak będzie odpowiednia polityka zarybiania powinno być ok.

#42 Arek Pawlak

Arek Pawlak

    Weteran

  • Members
  • 822 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wałbrzych

Napisano 11 wrzesień 2009 - 11:57

CYTAT(wahlul @ pią, 11 wrz 2009 - 13:22) Wyświetl post
...co można by było zrobić...

wahlul wystartuj w wyborach do sejmu icon_wink.gif
Pozdrawiam i zapraszam na PIKEFINDER

#43 wahlul

wahlul

    Szajbus

  • Members
  • 1569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 11 wrzesień 2009 - 12:11

CYTAT(terminator @ pią, 11 wrz 2009 - 14:57) Wyświetl post
wahlul wystartuj w wyborach do sejmu icon_wink.gif


Co to to nie. Ja się w gównie babrał nie będę. Niech to robią ci co lubią, a ja wolę zarabiać uczciwie.
Вода это колыбель разумной жизни.

#44 Suchy

Suchy

    Weteran

  • Members
  • 249 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bielsko-Biała

Napisano 11 wrzesień 2009 - 12:50

Czasy się zmieniają , dzisiaj łapówki to normalne (nawet w Policji). Załóż se sklep papierniczy i duże zamówienie na koperty icon_biggrin.gif A lepiej załóż hurtownie kopert albo fabryke icon_biggrin.gif

#45 Darczez

Darczez

    Szajbus

  • Members
  • 1289 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 14 wrzesień 2009 - 19:00

CYTAT(wahlul @ pią, 11 wrz 2009 - 11:22) Wyświetl post
I tu jest sedno sprawy. Ciężko byłoby stworzyć jednolity limit, który byłby zasadny dla wszystkich zbiorników, co nie zmienia faktu, że te, które obowiązują są złe. Najlepiej troszczyć się o to samemu nie patrząc na te debilne limity ustanowione przez PZW.
Ja na przykład nie rozumiem, po co komu trzy drapieżniki jednego dnia? Mi taki limit wystarcza na cały rok. Nie rozumiem też, po co brać ryby, które są po prostu niesmaczne? Gdyby tych ryb nie zabijać w ogóle, to byłoby ich pod dostatkiem, a kasę na zarybienia można by było przeznaczyć na rarytasy typu sandacz czy sum. Wtedy osoby zabierające te atrakcyjne ryby w granicach zdrowego rozsądku, nie czyniły by żadnej szkody dla wód, jadłyby sandacza a nie bolenia, i nie gryzło by to najzagorzalszych zwolenników C&R.

Poza tym zastanawiam się co można by było zrobić, żeby zwrócić się do rządu o zaostrzenie kar za kłusownictwo? I co zrobić, żeby "beton" z zarządu PZW opracował jakiś rozsądny regulamin?


Jak już wcześniej pisałem, problem nie polega na określaniu 1,2 czy 3 ryby dziennie lub 7, 14, 21 w tygodniu albo 30,60 czy 90 w miesiącu - i tak każda z tych liczb wydaje się za duża. Jaką różnicę robi zabranie któregoś razu 3 ryby jednego dnia, czy 3 ryby w roku. To cały czas 3. Dochodzimy więc do tego że nic nie zastąpi rozsądku indywidualnych osób, które potrafią same się ograniczyć.
Osobiście nie przeszkadza mi fakt, że jeśli ktoś lubi jeść ryby, to niech sobie zabierze tyle ile jest wstanie sam zjeść (oczywiście w ramach ustalonych ograniczeń). Ważne żeby nie obdzielał nimi pół osiedla, całej rodziny, nie wyżucał, nie handlował nimi itp. - a są to często powszechne praktyki.

Co do zmiany przepisów to ma to sens tylko wówczas, gdy ochrona wód będzie praktyką, a nie teorią. No i aktualnie istniejące przepisy będą należycie respektowane i stosowane.
Podam przykład:
W tym roku na jednym ze zbiorników w moim okręgu wprowadzono cały maj zakaz połowu ze sprzętu pływającego, spiningowania, połowu na żywca, martwą rybkę - czyli zamysł był kompletnego zakazu połowu drapieżnika - głównie w celu ochrony sandacza. Efekt był taki, że wyeliminowano z łowiska wędkarzy przestrzegających przepisy, dając luz "łowiącym inaczej" - szczególnie nocą. I jaki to miało sens skoro nikt tego nie kontroluje i nie próbuje zadbać o przestrzeganie ograniczeń. Po całej ochronie, w czerwcu widać było tylko nie zrozumiałe zdziwienie, że nic nie bierze drapieżnika jakoś mało, a przecież miało być odwrotnie po zakazie.

Przypominam, że żyjemy w Polsce gdzie:
- Policjia najwygodniej kryć się w krzakach
- Straży miejskiej karać babcie z pitruszką za tzw zajęcie pasa drogowego
- a działaczom PZW , działać .... najlepiej na papierze i brać za to tzw. diety, ryczałty, ekwiwalenty itp. - zamiast uganiać się po nocy za "łowiącymi inaczej"
- itd.....itd....itd....

Użytkownik Darczez edytował ten post 14 wrzesień 2009 - 19:03


Ten post jest moją subiektywną w tej chwili opinią mimo chęci zachowania obiektywizmu. Nie może on służyć przeciwko mnie w następnych po tym terminie, gdyż zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.

#46 spiningista

spiningista

    Wędkarz

  • Members
  • 91 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 17 wrzesień 2009 - 22:46

Witam.
Osobiście puszczam wszystkie złowione przez siebie ryby i sprawia mi to równie wielką przyjemność jak ich wcześniejsze wycholowanie, bardzo przyjemne jest równierz obserwowanie zniesmaczonycz min zacofanych mięsiarzy którym cisną się na usta słowa " Tyle mięcha psu w d..ę obiad na dziś, obiad na jutro a ręsztę by się psu dało, szkoda mięcha".
Przyznaję się do tego głośno nie lubię mięsiarzy którzy tłuką ryby i jeszcze mają czelność narzekać na niski rybostan naszych wód "kiedyś to się łowilo wór wielkich leszczy cała wieś tak się nażarła że przez cały tydzień po krzakach srała, koty się nakarmiło, zamrażarkę wypchało. A teraz same maluchy tylko na kotlety." A kiedy mają urosnąć na patelni nie zdołają, po spożyciu raczej też nie z gówna wieloryba nie będzie.
Przez bandę takich prymitywnych jaskiniowców cierpią wędkarze-hobbyści.

Wszystkim wędkarzą-hobbystą zwracającym wspaniałym zdobyczą wolność życzę taaaaaaakiej ryby, a mięsnym jaskiniowcą taaaaaaaaaaaaakiego sran.a po swych zdobyczach i satysfakcji z tego co po nich zostało na dnie miski klozetowej icon_redface.gif .

Użytkownik spiningista edytował ten post 18 wrzesień 2009 - 13:21


#47 groszek

groszek

    Wędkarz

  • Members
  • 24 postów

Napisano 18 wrzesień 2009 - 16:50

Witam brać wędkarską!
Ostatnio wybrałem sie na ryby na wode PZW ze spnningiem wokół jeziorka siedziało sporo wędkarzy, 3 rzut algą zaowocował szczupakiem 70 cm :] lecz później było znacznie gorzej, po wyjęciu i zmierzeniu ryby wziąłem ją w ręce i chciałem wypyścić lecz ze stanowisk rozległy się krzyki " Co Ty Robisz taką rybe marnujesz jak ci nie potrzebna to oddaj ją komuś" grzecznie odpowiedziałem "Że łowie dla sportu i dla satysfakcji a nie mięsa, a oddać to mogę ciuchy do PCK" niestety zostałem zwyzywany od chamów i prostaków i że jaka ta młodziesz pyskata, ryba i tak pływa dalej, a ja i tak zamierzam dalel denerwować mięsiarzy.

Ale naprawde nie zycze wam takiej sytuacji, przenikliwych wzroków oraz epitetów pod nosem tych neandertali

ŻENADA

#48 radkacz

radkacz

    Szajbus

  • Members
  • 1354 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn

Napisano 18 wrzesień 2009 - 18:26

Znam to uczucie, gratuluję!

Musze się Wam przyznać, że wczoraj zabiłem szczupaka icon_sad.gif
Teściowa od jakiegoś czasu prosiła o jakąś rybkę więc postanowiłem zabrać szczupaka pierwszy raz. Pierwszy i ostatni - mam ogromnego moralniaka i wiem, że już więcej tego nie zrobię. Myślę, że potrzebne mi było takie doświadczenie, bo jestem młodym spinningistą i już teraz wiem, że wypuszczanie sprawia mi więcej frajdy.
Łowiłem w miejscu w którym zawsze miałem brania i każdym razem z tej miejscówki wyciągałem 2 szczupłe, świadomość że będę teraz wyciągał jednego daje mi sporo do myślenia.

#49 Gandalf91

Gandalf91

    Weteran

  • Members
  • 438 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Katowice

Napisano 19 wrzesień 2009 - 18:19

Ja uważam że jedną rybę od czasu do czasu można zabrać. Na razie nie miałem z tym do czynienia bo nie złowiłem tak dużej żeby dało się zjeść. Ja kto mówią częściej chodzi się na ryby a nie po ryby .
Wędkarstwo to nie hobby lecz pasja i sposób na życie.

#50 sebo

sebo

    Weteran

  • Members
  • 536 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 wrzesień 2009 - 14:04

CYTAT(radkacz @ pią, 18 wrz 2009 - 19:26) Wyświetl post
Znam to uczucie, gratuluję!

Musze się Wam przyznać, że wczoraj zabiłem szczupaka icon_sad.gif
Teściowa od jakiegoś czasu prosiła o jakąś rybkę więc postanowiłem zabrać szczupaka pierwszy raz. Pierwszy i ostatni - mam ogromnego moralniaka i wiem, że już więcej tego nie zrobię. Myślę, że potrzebne mi było takie doświadczenie, bo jestem młodym spinningistą i już teraz wiem, że wypuszczanie sprawia mi więcej frajdy.
Łowiłem w miejscu w którym zawsze miałem brania i każdym razem z tej miejscówki wyciągałem 2 szczupłe, świadomość że będę teraz wyciągał jednego daje mi sporo do myślenia.


Ja też ale niemam ztego powodu żadnego moralniaka

Użytkownik sebo edytował ten post 21 wrzesień 2009 - 14:06


#51 Suchy

Suchy

    Weteran

  • Members
  • 249 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bielsko-Biała

Napisano 21 wrzesień 2009 - 15:02

Ja jedyne ryby jakie zabijam i biorę , to na pół zdechłe leszcze które pływają po powierzchni na boku . Bo i tak długo nie pożyją a szkoda żeby się męczyły i dusiły .

#52 Myszol

Myszol

    Wędkarz

  • Members
  • 21 postów
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 24 wrzesień 2009 - 10:52

Kiedyś, gdy łowiłem za dziecka to wiadomo ryby się brało... mało wędkarzy a dużo ryby...ale to jest kwestia przyzwyczajenia... ja pamietam, gdy ogladałem Rex`a na discovery to nie potrafiłem pojąć jakim cudem on wypuszcza takie okazy:) No ale człowiek troche podrósł i zrozumiał icon_smile.gif Ja powiem otwarcie... czasami zabieram z łowiska ryby głównie spokojnego żeru (leszcze około 40cm) i to tylko z 2 max3 sztuki. a słowo czasami znaczy ze raz na 3 miesiące jak przyjdzie mi ochota na rybę...
U mnie rodzina od strony narzeczonej to straszni mięsiaże...wala wszystko co pływa i nie wyglada jak żaba icon_biggrin.gif. nie liczy sie rozmiar czy to płotka 10cm czy większa białka:) Najpiękniejsze wyrazy twarzy mają jak łowie i wypuszczam każdą rybkę icon_smile.gif czasami na złość dorzucam hasła jak dobrze by smakowała w panierce z cytryną:P taki moment daje większą satysfakcję niż samo jej złowienie:)

#53 sebo

sebo

    Weteran

  • Members
  • 536 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 wrzesień 2009 - 19:30

CYTAT(Myszol @ czw, 24 wrz 2009 - 11:52) Wyświetl post
U mnie rodzina od strony narzeczonej to straszni mięsiaże...wala wszystko co pływa i nie wyglada jak żaba icon_biggrin.gif. nie liczy sie rozmiar czy to płotka 10cm czy większa białka:) Najpiękniejsze wyrazy twarzy mają jak łowie i wypuszczam każdą rybkę icon_smile.gif czasami na złość dorzucam hasła jak dobrze by smakowała w panierce z cytryną:P taki moment daje większą satysfakcję niż samo jej złowienie:)


Ale z ciebie dowcipniś icon_biggrin.gif

#54 wedkarz22

wedkarz22

    Weteran

  • Members
  • 312 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:nowa sól

Napisano 24 wrzesień 2009 - 20:26

Mysle ze zeby poprawic rybostan naszych wód trzeba zwiększyc składki członkowskie poniwaz taki miesiarz zapłaci 200zł na cały roki i całymi dniami siedzi na rybach i łapie duzo duzych ryb .oczywiscie pieniadze ze składki członkowskiej przekazac na zarybienia i mysle ze ta podwyrzka nie powinna szkodzic nawet tym którzy wypuszczajom ryby (jak ja) poniewaz bedzia mial wiecej okazji do walki z rybom i od czsu do czsu bedzie mugł zabrac rybe do domu
C&R
100%


REKORDY 2011!!!
LESZCZ-43cm
JAŹ-46cm
KLEŃ-40cm
PŁOĆ-27cm

#55 Marcin1992

Marcin1992

    Weteran

  • Members
  • 377 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, piłka nożna, muzyka i dobry film

Napisano 24 wrzesień 2009 - 21:17

CYTAT(wedkarz22 @ czw, 24 wrz 2009 - 21:26) Wyświetl post
Mysle ze zeby poprawic rybostan naszych wód trzeba zwiększyc składki członkowskie poniwaz taki miesiarz zapłaci 200zł na cały roki i całymi dniami siedzi na rybach i łapie duzo duzych ryb .oczywiscie pieniadze ze składki członkowskiej przekazac na zarybienia i mysle ze ta podwyrzka nie powinna szkodzic nawet tym którzy wypuszczajom ryby (jak ja) poniewaz bedzia mial wiecej okazji do walki z rybom i od czsu do czsu bedzie mugł zabrac rybe do domu


Wszystko pięknie ale prawdę mówiąc dwie stówy psu w dupę icon_biggrin.gif Składka może zostać ale wprowadzić bardziej rygorystyczne limity i przede wszystkim kontrole na zbiornikach. Jeśli składka podbije do 200zł to wzrośnie też liczba wędkujących bez karty, bo nie wszyscy wędkarze są w stanie wydać tyle kasy na coroczne opłacanie składek. Z resztą chyba największym problemem to jest nasza polska mentalność ...

Użytkownik Marcin1992 edytował ten post 24 wrzesień 2009 - 21:18


#56 wahlul

wahlul

    Szajbus

  • Members
  • 1569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 25 wrzesień 2009 - 09:26

CYTAT(wedkarz22 @ czw, 24 wrz 2009 - 23:26) Wyświetl post
Mysle ze zeby poprawic rybostan naszych wód trzeba zwiększyc składki członkowskie poniwaz taki miesiarz zapłaci 200zł na cały roki i całymi dniami siedzi na rybach i łapie duzo duzych ryb .oczywiscie pieniadze ze składki członkowskiej przekazac na zarybienia i mysle ze ta podwyrzka nie powinna szkodzic nawet tym którzy wypuszczajom ryby (jak ja) poniewaz bedzia mial wiecej okazji do walki z rybom i od czsu do czsu bedzie mugł zabrac rybe do domu


A ja myślę, że dopóki w PZW rządzić będą te stare dziady, które nie mają pojęcia o gospodarowaniu wodami, siedzą, nic nie robią i biorą za to pieniądze z naszych składek, to nawet jakby składka wynosiła 1000 zł, to nie zmieni to nic.
Czy to taki problem, żeby wystąpić do ekipy rządzącej o zmiany w przepisach, które pozwoliłyby skutecznie łapać i dotkliwie karać kłusowników? Takie zmiany nie wymagają nie wiadomo ile pracy. Kwestia dogadania się co do wysokości kar.
Вода это колыбель разумной жизни.

#57 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 25 wrzesień 2009 - 09:42

Dokładnie. Więcej kasy w PZW to po prostu większy łup dla tych złodziei.....
Smutne ale prawdziwe...
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#58 sebo

sebo

    Weteran

  • Members
  • 536 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 wrzesień 2009 - 10:02

CYTAT(wedkarz22 @ czw, 24 wrz 2009 - 21:26) Wyświetl post
Mysle ze zeby poprawic rybostan naszych wód trzeba zwiększyc składki członkowskie poniwaz taki miesiarz zapłaci 200zł na cały roki i całymi dniami siedzi na rybach i łapie duzo duzych ryb .oczywiscie pieniadze ze składki członkowskiej przekazac na zarybienia i mysle ze ta podwyrzka nie powinna szkodzic nawet tym którzy wypuszczajom ryby (jak ja) poniewaz bedzia mial wiecej okazji do walki z rybom i od czsu do czsu bedzie mugł zabrac rybe do domu


Zwiększenie składki niespowoduje zmniejszenia liczby łowiących

#59 Klayman

Klayman

    Szajbus

  • Members
  • 2000 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 25 wrzesień 2009 - 12:04

CYTAT(wedkarz22 @ czw, 24 wrz 2009 - 21:26) Wyświetl post
Mysle ze zeby poprawic rybostan naszych wód trzeba zwiększyc składki członkowskie poniwaz taki miesiarz zapłaci 200zł na cały roki i całymi dniami siedzi na rybach i łapie duzo duzych ryb .oczywiscie pieniadze ze składki członkowskiej przekazac na zarybienia i mysle ze ta podwyrzka nie powinna szkodzic nawet tym którzy wypuszczajom ryby (jak ja) poniewaz bedzia mial wiecej okazji do walki z rybom i od czsu do czsu bedzie mugł zabrac rybe do domu


Ha ha haaaaaa ....

Myślisz, że na prawdę wędkarze, którzy biorą ryby ze sobą wyniszczają nasze jeziora i rzeki ? Największe żniwa zbierają kłusownicy, którzy i tak nie płacą składek. Pewnie fajnie Tobie mówić o zwiększaniu stawek bo i tak rodzice za Ciebie płacą. Osobiście jestem za wprowadzeniem wymiaru ochronnego także od góry oraz zwiększeniu liczby kontrolujących organów np żeby sami wędkarze mogli kontrolować swoich kolegów.
Pozdrowienia
Klay

#60 Myszol

Myszol

    Wędkarz

  • Members
  • 21 postów
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 25 wrzesień 2009 - 12:48

Bądźmy szczerzy nic nie zmieni takiego stanu rzeczy... zwiększenie składki to wówczas więcej wędkarzy bez karty, czyli kasa taka sama bedzie wpływała do PZW...
Częstsze kontrole?? pewno, może ktoś wówczas sie wystraszy i zamiast łowić za dnia będzie łowił w nocy...
To jest mentalność ludzka której nic nie zmieni jak tylko czas....

Czasami tak patrząć najlepszym rozwiązaniem sa łowiska komercyjne... ale to musi prowadzić człowiek z pasji anie z biznesu... nie bądzie kombinował ile by tutaj wrzucić karmy do wody przed weekendem aby za dużo ludzie nie wynieśli icon_smile.gif

Bądzmy szczerzy... no nie da się... ale spodobał mi sie pomysł kupna sprzetu za okazaniem karty wędkarskiej, ale wiadomo wówczas dotknie to sprzedawców i właścicieli stawów komercyjnych.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych