Skocz do zawartości


Zdjęcie

Złowione Ryby-jak Z Nimi Postępować?


78 odpowiedzi w tym temacie

#61 Bysiu

Bysiu

    Wędkarz

  • Members
  • 50 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łagów

Napisano 06 sierpień 2010 - 20:16

Najlepiej odrazu uśmierć rybę, którą zamierzasz zabrać. Nie ma sensu męczyc jej poprzez taszczenie w siatce lub wiadrze z miejsca na miejsce. A jeśli chodzi o reszte to fotka i odrazu do wody.. Nie widze sensu w robieniu grupowych fot ;d

Użytkownik Bysiu edytował ten post 06 sierpień 2010 - 20:23


#62 GEKON321

GEKON321

    Wędkarz

  • Members
  • 34 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazury

Napisano 04 czerwiec 2011 - 16:44

PIERWSZY TEMAT KTÓRY PRZECZYTALEM PO REJESTRACJI
POTWIERDZAM ZE BARDZO CIEKAWY I WIDZE TERAZ GDZIE ROBILEM BLEDY
BO KLAMSTWEM BY BYLO GDYBYM POWIEDZIAL ZE ROBIE WSZYSTKO DOKLADNIE TAK JAK TRZEBA
ALE NIEMA CO UKRYWAC CALE ZYCIE SIE CZEGOS UCZYMY
POPELNIAC BLEDY JEST ZECZA LUDZKĄ
POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ZYCZE POLAMANIA KIJA




PS. SORY ZA BLEDY MAM DYSLEKSJE ALBO DYSORTOGRAAFIE CZY JAKOS TAK
A JESLI KOMUS PRZESZKADZAJA DUZE LITERY TO SORY NIEZNACZY TO ZE KSZYCZE TYLKO JA TAK PISZE (TEN TYP TAK MA ) icon_biggrin.gif

#63 galant

galant

    Weteran

  • Members
  • 864 postów
  • Lokalizacja:Mazury
  • Zainteresowania:Wędkarstwo

Napisano 04 czerwiec 2011 - 20:22

Ostatnio z chłopakami łowiliśmy na łowisku specjalnym "Wersminia", zasada C&R dotyczy szczubła i okonia, reszta złowionych ryb zgodnie z regulaminem łowiska. Praktycznie co przystanek widzieliśmy albo w trzcinie, lub dryfującego na fali martwego szczupaka. Pochwalam C&R, ale nie ukrywam że rzadko, ale zdarza mi się zabrać złowioną rybkę, nie dla mnie - bo nie przepadam za rybami słodkowodnymi. lecz moja mama uwielbia ryby i sprawia mi radość że czasami kawałek rarytasku jej przywiozę. Lecz nie o to mi akurat chodziło, oprócz właściwego postepowania z przechowywaniem złowionej ryby, trzeba wiedzieć jak umiejętnie, najszybciej i najdelikatniej uwolnić przynętę z pyska tej najmniejszej jak i życiowej ryby.

#64 GEKON321

GEKON321

    Wędkarz

  • Members
  • 34 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazury

Napisano 30 czerwiec 2011 - 22:30

No az wstyd ale dzisiej zlowilem pierwszego szczupaka w tym sezonie icon_biggrin.gif niestety czasu niemialem zabardzo i szczescia na poprzednich polowach wziolem go bo juz ochota mnie naszla dawno niejadlem tej ryby a mam zasade ze od kiedy wydalem pierwsza stowe na wedke to niewydam kasy na rybe w sklepie icon_biggrin.gif tylko to co sam zlowie icon_biggrin.gif byla smaczna zachaczony wrecz podrecznikowo za gorny dziup wziol na obrotowke rozowa mial 65 cm . owszem moglem go wypuscic poniewaz jak wspominalem zaciety byl w taki sposob ze raczej by przezyl ale no nic nieporadze mialem na niego ochote do tego 3 okonki dla dziewczyny i tesciowej i dzionek zaliczyllem do udanych a garbusy po 30 cm srednio czyli tez w miare

az serce mi sie kroilo jak braly male okonie ale nic nieporadze ze na 8 cm przynete braly takie po 10- 12 cm icon_sad.gif hyba ze 4 takie mialem ale coz wrucily do ekosystemu watpliwe szanse ze przezyją ale stana sie pokarmem dla innych ryb czyli nic sie niezmarnuje ale coz szkoda icon_sad.gif


pozdrawiam i zycze udanych polowow icon_biggrin.gif pozdro



ps. sory za bledy mam dysleksje a cos mi sie zwiesza i niemoge na kap[ie poprawic icon_biggrin.gif

#65 OLO

OLO

    Szajbus

  • Members
  • 1410 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lewin Brzeski
  • Zainteresowania:Muzyka ( Workstation Tyros 2 ), fotografika, strategiczne gry komputerowe, rozpoznawanie grzybów, magic the gathering, gry planszowe, sport wszelaki

Napisano 01 lipiec 2011 - 06:37

"od kiedy wydalem pierwsza stowe na wedke to niewydam kasy na rybe w sklepie tylko to co sam zlowie " - tylko problem w tym, że podobnie myślących jest więcej niż ryb ( dużych ). Wydałeś stówę na wędkę, na rozrywkę jaką jest wędkowanie, a nie na mięso. Wędki kupuje się w wędkarskim a mięso kupuje się w mięsnym. Pozdr...

Użytkownik OLO edytował ten post 01 lipiec 2011 - 06:37


#66 Ariel

Ariel

    Wędkarz

  • Members
  • 27 postów

Napisano 01 lipiec 2011 - 09:59

Ty Gekon nie masz dysleksji tylko dysdebilizm, piszesz takie brednie że nie da się tego czytać.
A jak wydałeś stówę na wędkę to możesz ją teraz z powrotem u Ruskich reklamować.
Ja wydałem 500zł na tegoroczny sprzęt i co mam teraz 100kg ryb zabić ?
Niestety takie debilne podejście ma 30% wędkarzy. Wędkarstwo to Sport a nie polowanie na żarcie !!

Z własnego doświadczenia (a bywam w różnych miejscach), dość często widzę jak ktoś grabi a nie łowi dla przyjemności....
Nikogo nie obrażam, a odpowiedzi nie udzielił w tym wątku.

#67 GEKON321

GEKON321

    Wędkarz

  • Members
  • 34 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazury

Napisano 04 lipiec 2011 - 15:01

CYTAT(Ariel @ pią, 01 lip 2011 - 12:59) Wyświetl post
Ty Gekon nie masz dysleksji tylko dysdebilizm, piszesz takie brednie że nie da się tego czytać.
A jak wydałeś stówę na wędkę to możesz ją teraz z powrotem u Ruskich reklamować.
Ja wydałem 500zł na tegoroczny sprzęt i co mam teraz 100kg ryb zabić ?
Niestety takie debilne podejście ma 30% wędkarzy. Wędkarstwo to Sport a nie polowanie na żarcie !!



hamuj zart kolego za takie slowa dostaje sie w py** jestes jednym z tych co są kozakami za szklanym ekranem
dodam ze jestes osoba bez wyobrazni
niemialem na mysli ze wydalem tylko sto na caly sprzet wedkarski jaki mam zainwestowalem w niego kolo tysiaka i ciągle cos wymieniam i dokupuje niejest regułla zabieranie ryb z lowiska ale niema co ukrywac czasem mam ochote na rybe ktora zlowie to nic wstydliwego wielu wedkazy tak robi to nic zlego
niezabieram ryb niewymiarowych i potworów ( rekordow ) wagowych

wiesz kto jest problemem na naszych wodach za wyjątkiem klusoli i trucicieli wod wedkaze ktozy na forach obrazają i wyzywają innych ze wzieli jakas rybe albo dwie a sami w rezutacie niechwaląc sie z kazdej wyprawy wracaja z pelna siatka wszystkiego co zlowili nikogo niechcem oskarzac ale wielu tak ma


zastanow sie czlowieku drugim razem zanim cos napiszesz niewiem przeczytaj dwa razy uruchom wyobraznie a najlepiej zapytaj sie zamiast pisac glupoty i pier*** bez sensu pozdrawiam

CYTAT(OLO @ pią, 01 lip 2011 - 09:37) Wyświetl post
"od kiedy wydalem pierwsza stowe na wedke to niewydam kasy na rybe w sklepie tylko to co sam zlowie " - tylko problem w tym, że podobnie myślących jest więcej niż ryb ( dużych ). Wydałeś stówę na wędkę, na rozrywkę jaką jest wędkowanie, a nie na mięso. Wędki kupuje się w wędkarskim a mięso kupuje się w mięsnym. Pozdr...




kolego drogi niebiore wszystkiego co zlowie jezeli na dwie wyprawy wezme jednego szczupaka z 3 ktore złowilem bo mam ochote na naprawde swieza rybe nie to co w sklepach wciskają a nieraz juz widzialem nieswieze ryby za niewiadomo jakie ceny


kazdy sie uczepil tej stowy a to byla przenosnia :/ wyobrazni troche

#68 Damian D.

Damian D.

    Wędkarz

  • Members
  • 38 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 maj 2012 - 14:37

Temat godny uwagi. Naprawdę ciekawy i napisany w sposób ... zrozumiały icon_wink.gif

Serdecznie pozdrawiam !

#69 zorak

zorak

    Weteran

  • Members
  • 185 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Toruń

Napisano 14 maj 2012 - 13:46

Ja wędkarstwo traktuję jako sport i możliwość wypoczynku. Wypuszczam ryby niewymiarowe, będące w okresie ochronnym, ale inne zabieram. Lubię ryby i zabieram tylko tyle ile zjem, nie mroże ryb. Chcę zjeść szczupaka to idę po niego, złapie jednego lub dwa i mi wystarczy.
Dragon HMG Invader 2,65m 3-12g + Daiwa Caldia 2000A
Dragon Guide Select Skinner Cast 1,95m 40-80g + Team Dragon Big Bait Special MF250iL

#70 Fanatyczka_wędkowania

Fanatyczka_wędkowania

    Początkujący

  • Members
  • 3 postów

Napisano 06 lipiec 2013 - 08:11

Ja jestem zdnaia, że jeśli na końcu by nie było przyjemności dla podniebienia, cała ta sztuka łowienia nie interesowałaby mnie. Uwielbiam wędkować, ale traktuję to, jako częśc całęgo procesu. To jest dla mnie największa frajda.

#71 jackozaremba

jackozaremba

    Wędkarz

  • Members
  • 15 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Występ

Napisano 06 lipiec 2013 - 22:33

Zawsze ciekawią mnie rozmowy/dyskusje na temat łowionych i zabieranych ryb.

Bardzo ostatnio modne i popularne stało się łowienie z zasadą catch and release. Zwolennicy tej metody oczywiście standardowo można powiedziec napiętnują innych, którzy "śmieją" zabrać rybę z łowiska. Z drugiej strony są osoby z poglądem "zapłaciłem za kartę/pozwolenie to ryba jest moja".

No i kto ma rację. Ja myślę, że jak zawsze obie strony. Konieczne jest jednak w tym przypadku zachowanie umiaru.
Bo z jednej strony fajnie jest wypuścić złowiony okaz ale z drugiej strony rybka smaczna jest icon_biggrin.gif

Z punktu widzenia mojej osoby to wszystko jest dla ludzi grunt żeby zachować zdrowy rozsądek.
Dlaczego karpiarze stosują maty, środki na rany itp. a z drugiej strony nawet to forum pełne jest zdjęć innych ryb leżących na ziemi/ trawie. Czy to gatunki gorszej kategorii?? Nie. No to dlaczego one mogą leżeć na trawie a taki karp nie. Przecież i jedną i drugą rybę chcę wypuścić.

Z drugiej strony nie popieram też tzw. "mięsiarstwa". Biorę wszystko co złowię, przecież mi się należy. W końcu zapłaciłem za znaczek icon_biggrin.gif


Osobiście jeżdżę na ryby dla relaksu, ale z drugiej strony fajnie jest złapać rekordową rybę którą wypuszczę lub kilka małych ryb żeby je zjeść.
Łowię głównie na dwie wędki. Z gruntu celuję w karpia, którego jak złowię to fotka i plusk do wody.
Zawsze jednak drugą wędkę łowię na spławik, na którą zołwiony karaś czy płoć ląduje w siatce i wieczorem mam pyszną kolację ze świerzej ryby. NIgdy jednak nie zabieram ryb w takiej ilości żeby najadła się połowa miasta czy innej dzielnicy.

Dla piszących w tym temacie. Zachowajcie umiar i rozsądek a wszystko będzie ok. Nie brońce za wszelką cenę swojej racji bo druga strona też ją na swój sposób moze mieć.

Ze swojej strony życzę rekordowych i wypuszczanych okazów ale z drugej strony pysznej kolacji icon_biggrin.gif

Jacek


#72 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 06 lipiec 2013 - 23:14

CYTAT(jackozaremba @ sob, 06 lip 2013 - 23:33) Wyświetl post
fajnie jest złapać rekordową rybę którą wypuszczę lub kilka małych ryb żeby je zjeść.

I to jest tak naprawdę sedno sprawy, bez dorabiania ideologii. Chrońmy to, co w wodzie najcenniejsze(przy okazji pozwalając cieszyć się tymi największymi rybami również innym wędkarzom), a z reszty korzystajmy uważnie i z rozwagą...

Pozdrówka
Kamil
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#73 Czarnyy

Czarnyy

    Szajbus

  • Members
  • 2407 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Jelenia Góra

Napisano 07 lipiec 2013 - 07:34

CYTAT(Fanatyczka_wędkowania @ sob, 06 lip 2013 - 11:11) Wyświetl post
Ja jestem zdnaia, że jeśli na końcu by nie było przyjemności dla podniebienia, cała ta sztuka łowienia nie interesowałaby mnie. Uwielbiam wędkować, ale traktuję to, jako częśc całęgo procesu. To jest dla mnie największa frajda.


Jak dla mnie to typowo mięsiarskie podejście do wędkowania ale cóż jedni lubią przebywać nad wodą a innym karta musi się zwrócić.
www.carpholic.pl

#74 jaguar56

jaguar56

    Szajbus

  • Members
  • 2995 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódź
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, herpetologia

Napisano 07 lipiec 2013 - 09:37

CYTAT(Fanatyczka_wędkowania @ sob, 06 lip 2013 - 09:11) Wyświetl post
Uwielbiam wędkować, ale traktuję to, jako częśc całęgo procesu. To jest dla mnie największa frajda.

Też się z tym zgadzam. Wędkowanie jest dodatkiem do obcowania z otaczajacą naturą, obserwacjami zwierząt i roślin, podgladaniem wszystkich następujących przemian i procesów.
Ale już same odczucia na podniebinu absolutnie nie współgrają z ideą wędkarstwa. Jeśli twierdzisz że bez przyjemności podniebienia sztuka by cię nie interesowała to czas zmienić dziedzinę.

Umieraliście tak młodo,
ulicami płynie wasza krew.
To stolica płonie w smutku,
śmierć zabiera wszystkie dzieci jej.

Śpijcie słodko me aniołki,
kule wroga już nie groźne wam.
Teraz już was nie dostaną
wrogie szpony okupanta łap.

#75 Paweł Starzyk

Paweł Starzyk

    Wędkarz

  • Members
  • 31 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 07 lipiec 2013 - 15:44

CYTAT(jaguar56 @ nie, 07 lip 2013 - 12:37) Wyświetl post
Też się z tym zgadzam. Wędkowanie jest dodatkiem do obcowania z otaczajacą naturą, obserwacjami zwierząt i roślin, podgladaniem wszystkich następujących przemian i procesów.
Ale już same odczucia na podniebinu absolutnie nie współgrają z ideą wędkarstwa. Jeśli twierdzisz że bez przyjemności podniebienia sztuka by cię nie interesowała to czas zmienić dziedzinę.


Dokładnie. Ile razy zdarzył się wypad na ryby podczas którego nic się nie złowiło? Myślę, że każdemu z nas wiele. I czy to ma oznaczać że czas przestać jeździć na ryby po "nie zwraca się". Nie raz zarwałem nockę, czy weekend tylko po to żeby popływać bądź przespacerować się brzegiem rzeki i również czerpie z tego ogromną przyjemność - czas na wyciszenie, kontakt z naturą, również wiele innych zwierząt do obserwacji. To wszystko sprawia, że chce się jeździć na a nie po ryby.

Wcześniej zapytał ktoś o karpie. Nie uważam, że są one lepszymi rybami. Poprostu grupa karpiarzy (tych z prawdziwego zdarzenia) wydaje się być ludźmi świadomymi tego co robią i że wypuszczenie danej ryby jest opłacalne w przyszłości. Poza tym chyba tak duża ryba na jaką nastawiają się łowcy nadaje się jedynie do wypuszczenia więc czemu nie robić tego z należytą starannościa i dbałością o jej dobro? Pod tym względem duży plus dla łowców i właścicieli często prywatnych łowisk którzy stosuja takie a nie inne regulaminy.

#76 wahlul

wahlul

    Szajbus

  • Members
  • 1569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 08 lipiec 2013 - 20:27

CYTAT(wahlul @ pią, 21 cze 2013 - 01:15) Wyświetl post
No dobra icon_twisted.gif

Mój kolega opowiedział mi ostatnio o czymś takim:
Facet złowił okaz jakiejś ryby na tule duży, że pojawiła się o tym wzmianka w mediach - konkretnie w internecie. Jako że zdjęcia ewidentnie świadczyły o tym, że rybka została zberetowana, natychmiast pojawiły się obelżywe komentarze przedstawicieli nołkilizmu. Jako że portal miał charakter ogólny, a nie wędkarski, pojawiły się również kontrkomentarze ludzi niezwiązanych z wędkarstwem. Ludzie Ci nie widzieli nic złego w tym, że facet złowił rybę po czym ją skonsumował, bo to jest dla nich NORMALNE. Zarzucali natomiast nołkilistom, że to oni są popieprzeni, bo nikt normalny nie męczył by i kaleczył ryby bez sensu, po to żeby ją wypuszczać, znowu łowić i znowu wypuszczać.

I powiedzcie mi, kto tu miał rację? Zarówno ja, jak i mój kolega jesteśmy zdania, że tak na prawdę to byli to ci zwykli ludzie. Nie oszukujmy się. My mamy poglądy i sposób postrzegania faktów wypaczone naszym hobby. Faktycznie nasza wiedza jest znacznie szersza, ale my, formułując nasze poglądy bierzemy pod uwagę wyłącznie założenie, że wędkarstwo jest dobre i potrzebne. No i teraz pytanie: Komu ono jest potrzebne? Nam? Rybom? Co jest lepsze dla ryby? Żeby było jej mało, była trudna do złowienia, czy żeby było jej dużo i żeby codziennie cierpiała na koszt naszej przyjemności?
Moim zdaniem bezkrytyczne wyznawanie nołkilizmu jako racji jedynej i słusznej jest zwykłą hipokryzją. Każda metoda połowu niesie ryzyko dla ryby, wiąże się z bólem, stresem, a czasem wręcz z powolną śmiercią na skutek wysiłku i ran. Fakty są takie, że dla nas jest to przyjemność, a dla ryby męczarnia. Ja broń Boże nie popieram mięsiarstwa i przekraczania norm przyzwoitości, ale nie wybierał bym kto jest lepszy: Czy wędkarz zabierający ryby z umiarem i w zgodzie z przepisami, czy ortodoksyjny nołkilowiec. Wiadomo, że wypuszczanie ryb jest potrzebne i gorąco do tego zachęcam, ale nie jest to moim zdaniem powód do uważania się za kogoś lepszego od innych.

[..............]
Zachęcam do przemyśleń icon_cool.gif


Pozwoliłem sobie przytoczyć swoje własne słowa z innego wontku i pozwolę sobie coś jeszcze dodać:

RAPR jest tworem "wędkarskiego PZPN-u" i chyba każdy wie, że pozwala on w zgodzie z przepisami pustoszyć praktycznie każdy zbiornik. Sami wiecie, że nieraz się trafi dobry dzień, kiedy rybki same się łowią, ale najczęściej wraca się o kiju albo z prawie niczym. Niestety wędkarzy jest coraz więcej, presja na wody jest ogromna i nadal rośnie. Przez to, nawet biorąc pod uwagę kaprysy natury, pogodę i wszystko to co powoduje, że ryba po prostu nie żre, nadal można tę wodę wyczyścić z każdego gatunku ryby nie łamiąc przepisów. Dlatego właśnie uważam, że zabranie i konsumpcja złowionej ryby powinna być czymś w rodzaju długo oczekiwanego święta, a nie normą. Zaznaczam jednak, że dopóki mamy taki związek i RAPR, jaki mamy, dopóty nie można się czepiać tych, którzy zabierają ryby w zgodzie z regulaminem. Nołkilowcy, jak jesteście takie chojraki, to proszę, zróbcie coś, żeby nasze wody miały wreszcie gospodarza z prawdziwego zdarzenia. Wtedy wystarczy ryb dla wszystkich. Łatwo pluć na kogoś, kto ma inne poglądy, ale zrobić coś z czego będzie prawdziwy porzytek, to już trudniej.

Jeśli chodzi o starych dziadków, którzy spędzają nad wodą 5 dni w tygodniu i przez to zawsze trafią na ten jeden dobry dzień, to jak najbardziej jestem za tym, żeby uprzykrzać im życie jak tylko można, jeśli mamy do czynienia z kimś kto bierze wszystko jak leci i jedynie sortuje: To dla mnie, to dla żony, to dla sąsiada, to dla kota, a to najgorsze to dla teściowej. Wiem, że to wk..... , ale niestety nie da się zmienić mentalności ludzi w tym wieku. Musimy po prostu poczekać aż te dziadki się wykruszą i mieć nadzieję, że nie przekażą tej "TRADYCJI" swoim potomkom.
Ryba jest żywym stworzeniem, które należy traktować z szacunkiem a nie w kategorii wartości tuszy.
Вода это колыбель разумной жизни.

#77 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 08 lipiec 2013 - 20:44

CYTAT(wahlul @ pon, 08 lip 2013 - 21:27) Wyświetl post
Nołkilowcy, jak jesteście takie chojraki, to proszę, zróbcie coś, żeby nasze wody miały wreszcie gospodarza z prawdziwego zdarzenia. Wtedy wystarczy ryb dla wszystkich. Łatwo pluć na kogoś, kto ma inne poglądy, ale zrobić coś z czego będzie prawdziwy porzytek, to już trudniej.

Do mnie Pan pijesz?? icon_biggrin.gif


CYTAT(wahlul @ pon, 08 lip 2013 - 21:27) Wyświetl post
Ryba jest żywym stworzeniem, które należy traktować z szacunkiem a nie w kategorii wartości tuszy.

A za powyższe, przy najbliższej(mam nadzieję, że kiedyś!! icon_smile.gif ) okazji, masz Pan piwo. Duże. Ba! I zimne icon_smile.gif


Pozdrówka
Kamil
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#78 wahlul

wahlul

    Szajbus

  • Members
  • 1569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 09 lipiec 2013 - 07:56

Nie do Ciebie Kamil. Piję do tych, którzy ortodoksyjnie wyznają nołkilizm jako rację jedyną i słuszną.
Poza tym znam kilku krzykaczy, którzy pobili by Cię za zabranie byle leszcza, a jakimś dziwnym trafem sami mają zamrażarki pełne ryb icon_wink.gif I nie są to pangi ani miruny patagońskie icon_biggrin.gif

Użytkownik wahlul edytował ten post 09 lipiec 2013 - 07:58

Вода это колыбель разумной жизни.

#79 antoni

antoni

    Początkujący

  • Members
  • 5 postów

Napisano 25 lipiec 2014 - 07:24

Tak jest. A że rybe trzeba traktować jak żywe stworzenie, które sie meczy w wiadrze, to się zgadzam. Albo od razu uśmiercić, albo od razu wypuscić, inne opcje nie powinny wchodzić w grę.
Najlepszy sklep wędkrski - duży wybór, okazje cenowe



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych