Skocz do zawartości


Zdjęcie

Złowione Ryby-jak Z Nimi Postępować?


78 odpowiedzi w tym temacie

#21 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 15 styczeń 2009 - 17:51

Zawsze należy mieć nadzieję...i nie żyć tylko nią lecz także edukować młodsze pokolenia, dawać przykład, bo z kogo dzieciaki mają go brać, z rodziców/dziadków mięsiarzy?

#22 Muszkarz

Muszkarz

    Szajbus

  • Members
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dąbrowa Górnicza

Napisano 16 styczeń 2009 - 08:29

No wiesz nie każdy wędkarz starszej daty jest mięsiarzem.

#23 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 16 styczeń 2009 - 09:11

CYTAT(Muszkarz @ pią, 16 sty 2009 - 09:29) Wyświetl post
No wiesz nie każdy wędkarz starszej daty jest mięsiarzem.

a nie każdy młody wędkarz jest zwolennikiem C&R. po prostu nie ma co generalizować.
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#24 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 16 styczeń 2009 - 14:41

Ale gdzie ja napisałem że każdy wędkarz starszej daty jest mięsiarzem.
Mówiłem tylko o dzieciach/wnukach mięsiarzy, że nie mają się od nich czego uczyć.
Wiadomo że te których rodzice/dziadkowie wypuszczają ryby mają dobry przykład i nie musiałem o nich wspominać w tej dyskusji:]

Użytkownik jakub powiatowy edytował ten post 02 grudzień 2009 - 13:09


#25 stasiu93

stasiu93

    Weteran

  • Members
  • 305 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Grójec
  • Zainteresowania:Wędkarstwo

Napisano 16 styczeń 2009 - 16:03

A chciałem się was zapytać, czy używacie często siatek na ryby? Bo ja nie uznaję wrzucania do siatki 20cm płotek, okoni, leszczyków. Moim zdaniem, jeśli nie mamy ich zamiaru zabrać to jest to męczenie ryby, a pozatym śluz jej się zdziera. Po złowieniu ryby fotografuję ją i mierzę, a potem delikatnie ,,oddaję naturze":)
Siatki używam tylko wtedy, gdy złowię coś sporego i mam ochotę go zaprosić na kolację...

Użytkownik stasiu93 edytował ten post 16 styczeń 2009 - 16:03


#26 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 16 styczeń 2009 - 16:49

Ja też rzadko, a jeśli już to długą, z delikatnej siatki, i ryby są w niej możliwie jak najkrócej

Użytkownik jakub powiatowy edytował ten post 02 grudzień 2009 - 13:10


#27 huan75

huan75

    Weteran

  • Members
  • 294 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:KNURÓW-N 50°13' E 18°41'
  • Zainteresowania:fortyfikacje,fotografika,historia ,wędkarstwo, itd

Napisano 21 styczeń 2009 - 11:35

Mogę dodać , ze nie wszyscy starsi wędkarze muszą być , mięsiarzami, ile to razy ja słuchałem , jak jedni psioczą na drugich , niestety diabeł tkwi w szczegółach, narzekać to karzdy potrafi , więc rubmy porządek od siebie a będzie dobrze. Jestem ciekaw , jak zachowujecie się , gdy siedzi delikwent i kłusuje na potęge a ryby chowa gdzieś do auta bądz ciepie w krzoki? dzwonicie na policję? mają obowiązek przyjechać

#28 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 21 styczeń 2009 - 14:46

Mają obowiązek, ale mają go gdzieś.
Niestety taka jest prawda. Miałem w niedzielę walne zebranie koła w sprawie wybrania nowego zarządu i jeden z wędkarzy skarżył się że gdy wędkował z synem i pijana młodzież rzucała w ich stronę butelkami, to nawet w takim przypadku policja przyjechała za późno (sprawców oczywiście już dawno nie było).

Użytkownik jakub powiatowy edytował ten post 02 grudzień 2009 - 13:10


#29 acmorgop

acmorgop

    Weteran

  • Members
  • 153 postów
  • Lokalizacja:Leszno

Napisano 17 kwiecień 2009 - 21:24

Przeczytałem cały temat i brak mi tu pewnego istotnego szczegółu.

Otóż przechowywanie niewielkich ryb, które żyją stadnie, przez dłużej niż kilkadziesiąt minut w siatce, jest bardzo dla rybek niebezpieczne! I to nie z powodu ich obrażeń, lecz tego, że gdy wypuścimy taką rybkę, istnieje olbrzymie prawdopodobieństwo, że nie znalazłszy swojej ławicy, jest bardzo łatwym celem drapieżnika.

To dotyczy również choćby pojedynczych płoci nawet ok. 25 cm. Szczupaki je uwielbiają!

Jest to zbliżona sytuacja do tej obserwowanej na lądzie. Spójrzcie, co się dzieje z pojedynczym bawołem, oddzielonym od stada. Nie przeżywa doby!

#30 kiełbik12

kiełbik12

    Weteran

  • Members
  • 317 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kalisz

Napisano 18 kwiecień 2009 - 09:39

Teraz co wam powiem to padniecie ide sobie na zalew gołuchowski patrze a gościu łowi na 4 gruntówki.Chciałem coś mu powiedzieć ale on był dorosłą osobą w wieku 30-35lat,a ja mam 14 lat i bałem się mu coś powiedzieć.Spytałem go sie tylko czy biorą ,a on z uśmiechem do mnie biorą. icon_biggrin.gif

#31 skuban

skuban

    Wędkarz

  • Members
  • 18 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 18 kwiecień 2009 - 12:35

Kiełbik12
Nie boj nic , nastepnym razem trzeba walic smialo i po sprawie.

#32 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 18 kwiecień 2009 - 20:09

CYTAT(acmorgop @ pią, 17 kwi 2009 - 22:24) Wyświetl post
Przeczytałem cały temat i brak mi tu pewnego istotnego szczegółu.

Otóż przechowywanie niewielkich ryb, które żyją stadnie, przez dłużej niż kilkadziesiąt minut w siatce, jest bardzo dla rybek niebezpieczne! I to nie z powodu ich obrażeń, lecz tego, że gdy wypuścimy taką rybkę, istnieje olbrzymie prawdopodobieństwo, że nie znalazłszy swojej ławicy, jest bardzo łatwym celem drapieżnika.

To dotyczy również choćby pojedynczych płoci nawet ok. 25 cm. Szczupaki je uwielbiają!

Jest to zbliżona sytuacja do tej obserwowanej na lądzie. Spójrzcie, co się dzieje z pojedynczym bawołem, oddzielonym od stada. Nie przeżywa doby!

Kiedy wyłowisz jakąś rybę ze stada, ono pozostaje jakiś czas w miejscu nęcenia (chyba że zostanie spłoszone) i wypuszczona ryba powinna bez problemu się odnaleźć:]

Poza tym wspomniane płocie często pływają niewielkimi grupkami, a nawet samotnie-nie zawsze łączą się w stada



#33 acmorgop

acmorgop

    Weteran

  • Members
  • 153 postów
  • Lokalizacja:Leszno

Napisano 19 kwiecień 2009 - 13:46

CYTAT(jakub powiatowy @ sob, 18 kwi 2009 - 23:09) Wyświetl post
Kiedy wyłowisz jakąś rybę ze stada, ono pozostaje jakiś czas w miejscu nęcenia (chyba że zostanie spłoszone) i wypuszczona ryba powinna bez problemu się odnaleźć:]

Poza tym wspomniane płocie często pływają niewielkimi grupkami, a nawet samotnie-nie zawsze łączą się w stada


Dlatego piszę, że wypuszczanie pojedynczych sztuk po jakimś czasie jest dla nich niebezpieczne icon_wink.gif
Wiadomo, że gdy wylądują od razu w wodzie, to odnajdą towarzyszki

#34 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 04 maj 2009 - 20:14

Ale po jakimś czasie reszta stada zapewne nadal będzie w okolicy; tak czy inaczej, jakby nie patrzeć podzielam Twój pogląd-rybę należy wypuścić jak najszybciej.

#35 arek2202

arek2202

    Szajbus

  • Members
  • 1116 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kożuchów - Poznań
  • Zainteresowania:Grunt, Spławik,Spinning

Napisano 04 maj 2009 - 21:43

A to wypowiem się i ja... Właśnie ostatnio miałem dylemat, czy jedną z rybek wziąść - czy wypuścić? Padła na spina i to w kilku pierwszych rzutach, a wyprawa zaplanowana na kilka godzin.Musiałbym ją od razu zabić i trzymać kilka godzin w bagażniku nagrzanego auta, więc pewnie nadawała by się do kosza, nie na patelnię:( a nie mam lodówki w aucie. Tym sposobem rybka wróciła do wody.


Czytając zasady umieszczone w pierwszym poście mam wrażenie,że użytkownicy tego forum są z innej planety.Sami super wędkarze, co to rybie krzywdy zrobić nie dadzą, ale za przeproszeniem, jak to się kiedys mówiło "papier wszytsko przyjmie", a realia nad wodą są zgoła odmienne... Jak najbardziej musimy pietnować sytuacje noszące znamiona "znęcania się nad żywymi stworzeniami", ale też nie przesadzajmy w druga stronę...Oczywiście ktoś powie, "to nie my", ale z drugiej strony kto by się przyznał...? A wystarczy się przejść nad pierwszy lepszy zbiornik, lub żeby było ciekawiej pooglądać zdjecia z naszej galerii "złowione dzisiaj". Ryby są we krwi, "opanierowane" piaskiem itp. Jakoś nikt nie protestuje przeciwko takiemu obrotowi sprawy... A są chociażby sytuacje normalne dla każdego wędkarza , takie "życiowe", jak np.zważyć, zmierzyć,odhaczyć rybę na piaszczystej, długiej główce? Biec na trawę? No przecież nie wolno biegać z rybą - zgodnie z zaleceniami z pierwszego postu.Położyć na piasku też nie, bo śluz, choroby, stres...icon_smile.gif A że tak zapytam,jak Wy mierzycie, wyhaczacie i ważycie w takim razie ryby złowione przez siebie? Przecież musicie je do czegoś wsadzić? No chyba, że wbijacie zaczep wagi prosto w rybi pysk... I oddam konia z rzędem temu, który mi sandacza długiego na 50 cm w górę zmierzy,zważy i wypnie z kotwicy lub haczyka bez odkładania go na ziemię i do tego mokrą ręką, bo sucha może rybce zaszkodzic....A jak już się nie da, to niech ją odłoży i ładnie rybkę poprosi,żeby się nie ruszała i nie skakała, bo się jej śluz zetrze i zachoruje:)

P.S.Może ktoś potrafi wyciągnąć metrowego suma bez podbieraka, trzymając spina w jednej ręce i nie szorując mu brzuchem po dnie i piasku? A śmiem twierdzić,że takie ryby w większości przypadków już nie trafiają do wody, a wypisuje się właśnie na forach hołdowanie zasadzie C&R, bo to ładnie wygląda i jest modne:)

Wybaczcie ten przydługi tekst, ale mnie zmierził trochę ten wątek:)
Reasumując Panie i Panowie nie idealizujmy pewnych rzeczy, bo to chyba lekka przesada.Łowię ryby od ponad 20 lat, wypuszczam 99,9% złowionych ryb, a za chwilę jakiś dzieciak naczyta się Waszych postów i będzie mnie pouczał, jak ryby łowić, albo jak je przechowywać:)

Ten post wyraża moją opinię w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko mnie w dniu jutrzejszym,ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.

#36 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 04 maj 2009 - 22:09

CYTAT(arek2202 @ pon, 04 maj 2009 - 22:43) Wyświetl post
mam wrażenie,że użytkownicy tego forum są z innej planety.Sami super wędkarze, co to rybie krzywdy zrobić nie dadzą, ale za przeproszeniem, jak to się kiedys mówiło "papier wszytsko przyjmie", a realia nad wodą są zgoła odmienne...

Zapraszam więc na wspólne wędkowanie we Wrocławiu bądź okolicach......To nie tylko pisanie na forum...Łowię ryby i je wypuszczam, jak czyni to wielu moich kolegów po kiju....
A co do mierzenia ważenia itd to zależy od sytuacji. Czasem kolega pomoże i ryby nie trzeba odkładać. Nad większością wód rośnie trawa i na niej można na chwilę rybę położyć i przytrzymać żeby się nie rzucała...co do ważenia to sam osobiście rzadko zabieram ze sobą wagę(choć mam sprężynową). Można rybę włożyć do mokrej reklamówki(jest śliska więc rybie nic nie będzie) i na chwilę unieść w górę i sprawdzić ile ważyła.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#37 arek2202

arek2202

    Szajbus

  • Members
  • 1116 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kożuchów - Poznań
  • Zainteresowania:Grunt, Spławik,Spinning

Napisano 04 maj 2009 - 22:19

CYTAT(PasiastyIrokez:) @ pon, 04 maj 2009 - 23:09) Wyświetl post
Zapraszam więc na wspólne wędkowanie we Wrocławiu bądź okolicach......To nie tylko pisanie na forum...Łowię ryby i je wypuszczam, jak czyni to wielu moich kolegów po kiju....
A co do mierzenia ważenia itd to zależy od sytuacji. Czasem kolega pomoże i ryby nie trzeba odkładać. Nad większością wód rośnie trawa i na niej można na chwilę rybę położyć i przytrzymać żeby się nie rzucała...co do ważenia to sam osobiście rzadko zabieram ze sobą wagę(choć mam sprężynową). Można rybę włożyć do mokrej reklamówki(jest śliska więc rybie nic nie będzie) i na chwilę unieść w górę i sprawdzić ile ważyła.
Pozdrawiam.


Szanowny Panie Kolego PasiastyIrokez icon_smile.gif, nie chciałem tu nikogo urazić, i nie twierdzę,że wszyscy tutaj są kłamcami i piszą jedno, a robią co innego. Ja również łowię i wypuszczam, a tym samym chętnie podpatrzę Twój warsztat wędkarski gdybyś był w okolicach Nowej Soli lub Poznania icon_smile.gif. Wiem,ze wyprawa na ryby z wieloma ludźmi z tego forum byłaby czystą przyjemnością, a i pewnie ciekawą lekcją wędkowania - bo przecież każdy z nas łowi inaczej, a uczyć sie trzeba:)
Nie twierdze też,że wszytskie głowki są zapiaszczone,miałem tylko na myśli,że zastają nas nad wodą sytuacje, których nie sposób obejść:( Nie zawsze jest nad wodą kolega, nie zawsze reklamówka jest w kieszeni itd, ale zareczam,że każda wypuszczona przeze mnie rybka wróciła do wody w świetnej kondycji i może pływa w niej do dzis:)

POzdrawiam serdecznie i "połamania kijka" nad wodą:)
Ten post wyraża moją opinię w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko mnie w dniu jutrzejszym,ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.

#38 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 05 maj 2009 - 11:07

CYTAT(arek2202 @ pon, 04 maj 2009 - 22:43) Wyświetl post
A wystarczy się przejść nad pierwszy lepszy zbiornik, lub żeby było ciekawiej pooglądać zdjecia z naszej galerii "złowione dzisiaj". Ryby są we krwi, "opanierowane" piaskiem itp. Jakoś nikt nie protestuje przeciwko takiemu obrotowi sprawy...

Ja protestuję i będę protestował, i nieraz raportowałem takie zdjęcia do wywalenia



CYTAT(arek2202 @ pon, 04 maj 2009 - 22:43) Wyświetl post
A są chociażby sytuacje normalne dla każdego wędkarza , takie "życiowe", jak np.zważyć, zmierzyć,odhaczyć rybę na piaszczystej, długiej główce? Biec na trawę? No przecież nie wolno biegać z rybą - zgodnie z zaleceniami z pierwszego postu.Położyć na piasku też nie, bo śluz, choroby, stres...icon_smile.gif A że tak zapytam,jak Wy mierzycie, wyhaczacie i ważycie w takim razie ryby złowione przez siebie? Przecież musicie je do czegoś wsadzić? No chyba, że wbijacie zaczep wagi prosto w rybi pysk... I oddam konia z rzędem temu, który mi sandacza długiego na 50 cm w górę zmierzy,zważy i wypnie z kotwicy lub haczyka bez odkładania go na ziemię i do tego mokrą ręką, bo sucha może rybce zaszkodzic....A jak już się nie da, to niech ją odłoży i ładnie rybkę poprosi,żeby się nie ruszała i nie skakała, bo się jej śluz zetrze i zachoruje:)

P.S.Może ktoś potrafi wyciągnąć metrowego suma bez podbieraka, trzymając spina w jednej ręce i nie szorując mu brzuchem po dnie i piasku? A śmiem twierdzić,że takie ryby w większości przypadków już nie trafiają do wody, a wypisuje się właśnie na forach hołdowanie zasadzie C&R, bo to ładnie wygląda i jest modne:)

To nie są łatwe sytuacje ale jak Kamil wspomniał, kolega może nam dopomóc, a jeśli nie ma kolegi to ryba może poczekać chwilę w podbieraku i w wodzie, dopóki wszystkie przyrządy "pomiarowe" nie będą w gotowości....Czemu ryba ma się męczyć na powietrzu, bo Kowalski ma burdel w plecaku i traci czas na szukanie wszystkiego?
A poza tym-jeśli już jest konieczność odłożyć-to co to za problem polać piasek/trawę wodą, żeby był wilgotny?


CYTAT(arek2202 @ pon, 04 maj 2009 - 22:43) Wyświetl post
Wybaczcie ten przydługi tekst, ale mnie zmierził trochę ten wątek:)
Reasumując Panie i Panowie nie idealizujmy pewnych rzeczy, bo to chyba lekka przesada.Łowię ryby od ponad 20 lat, wypuszczam 99,9% złowionych ryb, a za chwilę jakiś dzieciak naczyta się Waszych postów i będzie mnie pouczał, jak ryby łowić, albo jak je przechowywać:)

A widzisz w tym coś złego? Jeśli ma dobre sugestie i chęci to może warto i dzieciaka posłuchać....I z drugiej strony-na słuchaniu starszych też się czasem źle wychodzi, zależy jaką kto daje radę icon_wink.gif

Wracając do "bycia czystym na papierze" to na pewno jest trochę wędkarzy zakłamanych, którzy deklarują pełnię "C&R" w swoim życiu, a nad wodą wyłażą z nich godne pożałowania instynkty; niestety przez monitor nie sprawdzimy jaki kto jest, każdy chcąc zmieniać innych musi zacząć od siebie

#39 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 05 maj 2009 - 14:15

CYTAT(arek2202 @ pon, 04 maj 2009 - 23:19) Wyświetl post
Szanowny Panie Kolego PasiastyIrokez icon_smile.gif, nie chciałem tu nikogo urazić, i nie twierdzę,że wszyscy tutaj są kłamcami i piszą jedno, a robią co innego. Ja również łowię i wypuszczam, a tym samym chętnie podpatrzę Twój warsztat wędkarski gdybyś był w okolicach Nowej Soli lub Poznania icon_smile.gif. Wiem,ze wyprawa na ryby z wieloma ludźmi z tego forum byłaby czystą przyjemnością, a i pewnie ciekawą lekcją wędkowania - bo przecież każdy z nas łowi inaczej, a uczyć sie trzeba:)
Nie twierdze też,że wszytskie głowki są zapiaszczone,miałem tylko na myśli,że zastają nas nad wodą sytuacje, których nie sposób obejść:( Nie zawsze jest nad wodą kolega, nie zawsze reklamówka jest w kieszeni itd, ale zareczam,że każda wypuszczona przeze mnie rybka wróciła do wody w świetnej kondycji i może pływa w niej do dzis:)

POzdrawiam serdecznie i "połamania kijka" nad wodą:)

Tylko nie "Panie" icon_wink.gif
Bo z tego co widzę to łowisz prawie tyle ile mam lat(21)..Choć łowię już jakiś czas(z 17 lat minęło, jak nie więcej, od pierwszego kiełbia...ale to nic nie znaczy...) to jednak pewnie sporo ciekawego bym się od Ciebie dowiedział...

Co do mojego postu. Nie poczułem się urażony. Wiem ilu jest hipokrytów i podzielam w tym aspekcie Twoje zdanie, ale nie można też generalizować. Samo głoszenie C&R(choćby na papierze) zawsze może przynieść pozytywny skutek wśród innych userów. Co do ważenie to ma to wiele kontrowersji....Łowiąc np duuuuże szczupaki możnaby się pokusić o ważenie(przynajmniej ja bym kombinowal żeby zważyć..... A czy np sandacza(czy inną rybę) w granicach 50 czy nawet 65cm warto męczyć dla określenia jego masy z dokładnością do tych kilku gramów?? Moim zdaniem nie, bo spotkanie z taką rybą to jeszcze nie apogeum wędkarskich możliwości, i przy odrobinie szczęścia i umiejętności kolejna taka ryba będzie tylko kwestią czasu....
Pozdrawiam i również połamania icon_wink.gif
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#40 arek2202

arek2202

    Szajbus

  • Members
  • 1116 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kożuchów - Poznań
  • Zainteresowania:Grunt, Spławik,Spinning

Napisano 05 maj 2009 - 19:00

CYTAT(jakub powiatowy @ wto, 05 maj 2009 - 12:07) Wyświetl post
Ja protestuję i będę protestował, i nieraz raportowałem takie zdjęcia do wywalenia
To nie są łatwe sytuacje ale jak Kamil wspomniał, kolega może nam dopomóc, a jeśli nie ma kolegi to ryba może poczekać chwilę w podbieraku i w wodzie, dopóki wszystkie przyrządy "pomiarowe" nie będą w gotowości....Czemu ryba ma się męczyć na powietrzu, bo Kowalski ma burdel w plecaku i traci czas na szukanie wszystkiego?
A poza tym-jeśli już jest konieczność odłożyć-to co to za problem polać piasek/trawę wodą, żeby był wilgotny?
A widzisz w tym coś złego? Jeśli ma dobre sugestie i chęci to może warto i dzieciaka posłuchać....I z drugiej strony-na słuchaniu starszych też się czasem źle wychodzi, zależy jaką kto daje radę icon_wink.gif

Wracając do "bycia czystym na papierze" to na pewno jest trochę wędkarzy zakłamanych, którzy deklarują pełnię "C&R" w swoim życiu, a nad wodą wyłażą z nich godne pożałowania instynkty; niestety przez monitor nie sprawdzimy jaki kto jest, każdy chcąc zmieniać innych musi zacząć od siebie


I też nie sposób przynać Ci racji.Chciałem tylko zauważyć,że nie zawsze "się da" a ostatni weekend nad wodą pokazał,że spora grupa ludzi (wędkarzy?) nie zna nawet podstaw C&R,a o humanitarnym traktowaniu ryb nawet nie słyszała:(
Warto by się też zastanowić, czy faktycznie cenzurować zdjęcia? Przecież wszyscy wiemy, jak to wygląda "od kuchni" i oprócz aspektów estetycznych zdjęcia, chyba nie za wiele można z tym zrobić:( Wiadomo, zdjęcie z żywą rybą na łonie natury to aż miło zobaczyć po kilku latach, ale sam też mam kilka np w domu, lub z "opanierowanym" szczupakiem, bo nie było komu nacisnąc migawki, a jakoś to zdjecie trzeba było zrobić:(
A co do młodzieży, to ostatnio obserwuje zachowania młodych ludzi z wędkami i niestety, niektóym daleko do miana wędkarza.Wiadomo młodośc ma swoje prawa,ale chyba wzorców brak...icon_sad.gif Inni z koleii wykazują na każdym kroku nie tylko znajomośc rybich zwyczajów i zachowań, a także widac pasję z jaka podchodza do wędkarstwa i ile serca w to wkładają:).. Tylko jak idę do koła i widze zadymioną piwnicę a w niej średnia wieku 70 lat, to czym Ci młodzi mają się zainteresować?;( Zawodami na których chleje się na umór, a niektórzy zawodnicy do wagi nie mają siły dojśc? A rady? O ile są dobre, to nie ważne od kogo pochodzą - są zawsze cenne:)

Z mojej strony C&R owszem, ale zawsze zostaje 0,1 % na zjedzenie zabrane:)



CYTAT(PasiastyIrokez:) @ wto, 05 maj 2009 - 15:15) Wyświetl post
Tylko nie "Panie" icon_wink.gif
Bo z tego co widzę to łowisz prawie tyle ile mam lat(21)..Choć łowię już jakiś czas(z 17 lat minęło, jak nie więcej, od pierwszego kiełbia...ale to nic nie znaczy...) to jednak pewnie sporo ciekawego bym się od Ciebie dowiedział...

Co do mojego postu. Nie poczułem się urażony. Wiem ilu jest hipokrytów i podzielam w tym aspekcie Twoje zdanie, ale nie można też generalizować. Samo głoszenie C&R(choćby na papierze) zawsze może przynieść pozytywny skutek wśród innych userów. Co do ważenie to ma to wiele kontrowersji....Łowiąc np duuuuże szczupaki możnaby się pokusić o ważenie(przynajmniej ja bym kombinowal żeby zważyć..... A czy np sandacza(czy inną rybę) w granicach 50 czy nawet 65cm warto męczyć dla określenia jego masy z dokładnością do tych kilku gramów?? Moim zdaniem nie, bo spotkanie z taką rybą to jeszcze nie apogeum wędkarskich możliwości, i przy odrobinie szczęścia i umiejętności kolejna taka ryba będzie tylko kwestią czasu....
Pozdrawiam i również połamania icon_wink.gif


Może to tak źle zabrzmiało, ale ja mam dopiero 30 wiosen, tylko wędkrastwo zaczełem dość wcześnie za sprawą śp.dziadka i tak mi zostało do dziś:) Oczywiście nie wiek ma tutaj znaczenie, bo można być świetnym wedkarzem juz po 1 roku, a niektórzy nie nauczą się wielu rzeczy nawet przez 50 lat... Uczymy się cały czas, przynajmniej uczą się ci wedkarze, którzy chcą szlifować swój warsztat i doskonalić umiejętności, więc jak pisałem wcześniej, od Ciebie też pewnie sporo bym podpatrzył:)
U mnie z koleii właśnei fakt złowienia i wypuszczenia danej rybki, zostaje odpowiednio odnotowany w kajeciku i dobrze, gdy obok miejsca połowu i rodzaju przynęty, znajdzie się też waga i rozmiar...Wiadomo,wszystko jest do opanowania:) Widzę,że zbyt dosłownie zostały zrozumiane moje słowa, a chodziło tylko o to, by nie piętnować tak ostentacyjnie u innego łowiącego czasami "opanierowanej" rybki, lub szczupaka, który połknął kotwice do przełyku i krew leci strumieniami:(

Tośmy sie rozgadali, a zaraz nas do czyścca wyniosą:)
POzdrawiam
Ten post wyraża moją opinię w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko mnie w dniu jutrzejszym,ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych