Skocz do zawartości


Zdjęcie

Złowione Ryby-jak Z Nimi Postępować?


78 odpowiedzi w tym temacie

#1 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 12 grudzień 2008 - 20:12

Drodzy Wędkarze!

Z pewnością jednym z najważniejszych zagadnień, dotyczących naszego hobby, jest sposób w jaki należy traktować złowione ryby, aby przeżywały jak najmniejszy stres, a także w jak najlepszej kondycji wróciły na wolność.
Pomijając względy etyczne, ma to duże znaczenie, bowiem chora ryba może zarażać inne-szkoda abyśmy łowili okazy pokryte pleśniawką....

Zacznijmy od rzeczy pierwszej-holu.
Miło jest zmagać się z okazem, przeżywać kolejne odjazdy i tak dalej, jednak im dłuższy hol, tym mniejsze szanse ryby na przeżycie-staje się coraz to bardziej wyczerpana.
Wielu wędkarz mówi-"starajmy się łowić sportowo, na delikatniejsze zestawy, nie ciągnijmy ryb jak szmat na grubej żyłce!"
Zdecydowanie lepiej ciągnąć rybę na grubszej żyłce "jak szmatę", niż pozwolić jej tańczyć przez pół godziny na "pajęczej nitce".
Delikatne zestawy oczywiście są bardziej sportowe, dają większą przyjemność z holu, ale powinny być stosowane z głową, po wyćwiczeniu prawidłowego holu.
Inaczej-np. przy zbyt szybkim zwijaniu żyłki-często ryby będą się zrywać, pływając potem z haczykami w pyskach lub przełykach, i chociaż potrafią się pozbyć ciał obcych z organizmu, to po co narażać je na taki "bagaż?"

Można więc wysnuć pierwszy wniosek-holujmy rybę bez zbędnego przedłużania walki, ale gdy mamy delikatny zestaw, to nie spieszmy się też zanadto, żeby zdobyczy nie stracić.

Rzecz druga-wyjmowanie ryby z wody.
Tylko małe okazy dają się wyciągać wprost na żyłce.

Najpopularniejsze są podbieraki-niemal każdy wędkarz ma takowy w swoim arsenale.
Podbierak jest pewnym narzędziem do lądowania ryby, jednak byłoby zbyt pięknie, gdyby nie posiadał żadnych wad.
Najpoważniejszą i właściwie jedyną poważną jest to, że ściera z ciała ryby mniej lub więcej śluzu-ochronnej warstwy, blokującej dostęp pasożytom.
W miarę możliwości używajmy więc podbieraków z jak najmiększej siatki, bez supłów, i starajmy się aby ryby przebywały w nich jak najkrócej (ta sama uwaga tyczy się siatek do przechowywania ryb).

Podbierak niech zawsze będzie rozłożony jeszcze przed rozpoczęciem wędkowania, żeby się nie okazało, że jedną ręką trzymamy duży okaz na wędce, a drugą nerwowo rozkładamy podbierak, z pomocą nóg, ryzykując że w międzyczasie ryba wykona skok i uwolni się z haczyka lub urwie przypon.

Ryby można też lądować inaczej-na przykład chwytem wilgotną ręką.
Jest to chyba najlepszy sposób, pozwala zachować ryby w dobrej kondycji, niestety, dość trudny do opanowania i nie wszystkie ryby da się tak podebrać-wiele łatwo się wyślizguje z rąk.
Zwykle stosujemy go przy lądowaniu drapieżników-okoni, szczupaków, sandaczy, pstrągów itp.
Rybę chwytamy albo za żuchwę, albo, jeśli dany gatunek ma ostre zęby, pod pokrywy skrzelowe (jednak musimy uważać aby nie dotykać blaszek skrzelowych, poza tym np. szczupaki posiadają drobne ząbki w skrzelach i mogą porysować nam dłoń) i pewnym ruchem wyjmujemy z wody.
Mniejsze i średnie okazy można też chwycić za kark.


Chwyt za kark na przykładzie szczupaka-stanowczo, lecz delikatnie


Lądowanie wyślizgiem-zwijając żyłkę, z rozpędu "wyślizgujemy" zdobycz na brzeg (ze zrozumiałych względów musi być pod jak najmniejszym kątek do linii wody).
Niestety przy tej opcji ryba traci też trochę śluzu, zwłaszcza gdy brzeg nie jest zbyt wilgotny.

Są także specjalne chwytaki do zaczepiania o dolną wargę (drapieżników)-tutaj unikajmy tańszych modeli, mogą uszkadzać pyski rybom (przy podbieraniu chwytakiem podtrzymujemy zdobycz drugą ręką, nie podnosimy jej nigdy na samym chwytaku),
-osęki (drążki zakończone hakiem, który wbija się w bok ryby-lub wkłada pod pokrywę skrzelową-w wielu miejscach osęki są zabronione)-stosowanie tych akcesoriów wymaga jednak doświadczenia i praktyki, tak jak chwyt ręką.

Rzecz trzecia-postępowanie z wyjętą z wody rybą.

Pamiętajmy o jednej, prostej rzeczy-naturalnym środowiskiem ryby jest WODA.
Na lądzie jest bezradna, może się tylko miotać w nadziei na powrót do wody.
Człowiek też nie wytrzyma zbyt długo pod wodą, a i tak ci, którzy potrafią pływać dadzą radę-ryba jednak nie nauczy się chodzić po lądzie (są wyjątki, jak poskoczki mułowe, ale tych w Polsce raczej nie złowimy).
Dlatego niech nasza zdobycz przebywa na powietrzu jak najkrócej-na czas wyhaczenia, ewentualnego zmierzenia, zważenia, zrobienia zdjęcia-i do wody!
Żadnego biegania ileś-tam metrów wzdłuż brzegu z krzykiem "Tataaaa patrz jaka rybaaa"......, albo żeby u kogoś ją zmierzyć. Poprośmy, aby sam do nas podszedł z miarką/aparatem/wagą, a w tym czasie zwierzę niech przebywa w wodzie.

Ryba na powietrzu traci śluz, wysychają jej także blaszki skrzelowe-niezwykle wrażliwy narząd, niezbędny tym zwierzętom do wymiany gazowej.
Dlatego na czas, gdy szukamy po torbie aparatu, miarki czy wagi-niech wróci do wody, jeśli nie mamy siatki to nawet trzymajmy ją w wodzie w podbieraku bądź ręką.

Często widzimy dumnych łowców, trzymających rybę za skrzela niczym tuszę wieprzową.
W przypadku większych okazów może to im poważnie zaszkodzić!
Siła grawitacji ciągnie masywne ciało w dół, a ręce niczym węzeł na szyi wisielca ciągną za pokrywy skrzelowe w górę.
Chwytając rybę pod skrzela (uważamy aby nie dotykać zanadto blaszek) podtrzymujemy ją jednocześnie drugą ręką, najlepiej w połowie ciała, od brzucha!
Tak samo w przypadku chwytu za żuchwę-albo podtrzymujemy rybę pod brzuchem, albo trzymamy ją pionowo (często widzimy niewłaściwy sposób trzymania np. okoni-jedną ręką za żuchwę, ryba w poziomie-ciało jej opada załamując żuchwę).


Tutaj, na przykładzie bolenia widzimy prawidłowy chwyt za żuchwę-druga ręka podtrzymuje rybę od spodu.


Nigdy nie chwytajmy ryby suchą ręką, nie kładźmy jej na suchym podłożu-to naprawdę nie problem zwilżyć dłoń wodą.
Natomiast ryba bez ochronnej warstwy śluzu może zachorować, w najgorszym wypadku zarażać inne okazy, zwłaszcza jeśli jest to gatunek stadny, jak np. leszcze.
Starajmy się wyhaczyć zdobycz szybko i sprawnie, jeśli haczyk utkwił głębiej-wypychaczem lub szczypcami.

Przećwiczmy zawsze w domu posługiwanie się nimi, żeby nie musieć się uczyć "od zera" na rybach.
Zwińcie coś w rulon, wczepcie do środka haczyk, a potem włóżcie wypychacz/szczypce, jak do rybiego pyska i starajcie się wytrenować jak najszybsze i najsprawniejsze wyjęcie haczyka.

Jeśli haczyk tkwi za mocno-odcinamy przypon jak najbliżej haczyka i wkładamy rybę z tym "bagażem" do wody.
Nawet jeśli ją wypuścimy, poradzi sobie, byle tylko miała możliwość pobierania pokarmu.

Trzymajcie zdobycz -na tyle mocno, aby się nie wyślizgnęła, i na tyle delikatnie, żeby jej nie uszkodzić.

Wszelkie opcje w aparacie miejcie ustawione już przed wyprawą, w domu, żeby nie tracić czasu na zmienianie parametrów, gdy ryba czeka na wypuszczenie. Miarka i waga też niech zawsze będą pod ręką.

Rzecz czwarta, czyli przetrzymywanie złowionych ryb.

Czasem chcemy przetrzymać dłużej nasze wędkarskie zdobycze, nie tylko podczas zawodów.
Korzystajmy jednak z doświadczeń zawodników, którzy chcą aby ryby miały jak największe szanse przeżycia po wypuszczeniu i używajmy jak najdłuższych siatek, z miękkiego materiału.
Długa siatka zwiększa przestrzeń dla ryb, natomiast w tych, które czasami widzimy na bazarach, o długości nie większej niż pół metra, zwierzęta tłoczą się i męczą.
Nie trzymajmy ryb w siatce zbyt długo-mogą tracić śluz, na przykład leszcze.
Siatkę umieśćmy w głębszej wodzie, najlepiej w cieniu, i przywiążmy dobrze, żeby nie okazało się, że nagle odpływa.


Wielu ryb nie można przetrzymywać po złowieniu i potem całych i zdrowych wypuścić-na przykład łososiowatych, które potrzebują stałego przepływu natlenionej wody, także spinningując nie będziemy tachać ze sobą żywego szczupaka w wiadrze z zamiarem późniejszego wypuszczenia.
Jak głoszą przepisy, ryby złowione na spinning lub w krainie ryb łososiowatych, które chcemy zabrać, uśmiercamy od razu. Najlepiej przed odhaczeniem, oczywiście musimy mieć pewność że okaz jest wymiarowy, nie ma okresu ochronnego i tak dalej.

Rzecz piąta-wypuszczanie ryb na wolność.

Praktyka coraz częściej spotykana i jak najbardziej chwalebna.
Jak jednak postępować, aby dana ryba mogła dalej żyć w pełnym zdrowiu w swoim naturalnym środowisku?

Wyholowaliśmy zdobycz sprawnie, podebraliśmy prawidłowo, szybko odhaczyliśmy, błyskawicznie zrobiliśmy zdjęcie-rybę można wypuścić, hura, wrzucamy ją do wody.

Błąd.

Nie wrzucamy!
W ten sposób może się w niej dosłownie "zakotłować"-oszołomiona, albo wypłynie na powierzchnię, albo odpłynie, lecz po jakimś czasie padnie.
Zaś w najlepszym wypadku tylko narobimy jej mętliku w głowie, ale po co?

Rybę do wody wkładamy delikatnie, niczym dziecko do kołyski.

Podtrzymujemy, dopóki nie odzyska sił, możemy delikatnie popychać do przodu, co powoduje przepływ wody przez skrzela.
Zwierzę zwykle szybko odzyskuje siły i odpływa.

Karpiarze stosują specjalne nosze, w których można pewnie wnieść duży okaz do wody.


Każdy z nas powinien wyćwiczyć technikę obchodzenia się z rybą, tak, aby zachować ją w jak najlepszej kondycji.

Warto w tym miejscu przytoczyć komentarz kolegi Wiarusa:

"Z szacunkiem dla niemówiącej.

Bardzo ważnym, a wręcz jednym z najważniejszych zagadnień, dotyczących naszego hobby, jest problem traktowania ryb po ich holu.
Sposób w jaki to robimy czasami wprawia mnie o ból głowy.
Widzimy nie raz jak to robią inni.
Wstyd! Ryba żyje, jest istotą, która czuje jak i my, więc czemu nasz geniusz ludzki, za jakiego się mamy, przy każdej takiej okazji okazuje się być zwyrodniały.
Należny szacunek swojemu przeciwnikowi obracamy w zwykłe morderstwo.
Co z nami się dzieje?
Jest to pytanie podstawowe. A odpowiedź jedna-znieczulica.
Temat ten pozwoli właśnie tym chorym na znieczulicę, by zmienili swoje postępowanie. Założyłem, że nie jednego pobudzi do działania jakie poniżej pragnę przedstawić. Rybę należy traktować z szacunkiem, i mało istotne czy ją zabieramy czy puszczamy.

RYBA CZUJE!!!! Przeżywa stres, jak i my."


Tak więc, drodzy Wędkarze, obchodźmy się z rybami należycie, z szacunkiem-w końcu któż z nas chce, aby polskich wędkarzy nazywać bydłem i bandą prostaków.

Chcemy aby nas szanowano? Pokażmy że warto icon_wink.gif



P.S.
Dziękuję za pomoc Homegeona i Wiarusa, bardzo się przydała w tworzeniu tego artykułu

Użytkownik jakub powiatowy edytował ten post 03 grudzień 2009 - 14:14


#2 jaguar56

jaguar56

    Szajbus

  • Members
  • 2995 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódź
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, herpetologia

Napisano 12 grudzień 2008 - 21:22

Graty, tego na forum brakowało. Teraz tylko do modów należy podkleić temat w którymś dziale albo najlepiej by pokazywał się zaraz po rejestracji.

Ps. Długie jest że na raz nie dam rady przeczytać. icon_mrgreen.gif

Umieraliście tak młodo,
ulicami płynie wasza krew.
To stolica płonie w smutku,
śmierć zabiera wszystkie dzieci jej.

Śpijcie słodko me aniołki,
kule wroga już nie groźne wam.
Teraz już was nie dostaną
wrogie szpony okupanta łap.

#3 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 12 grudzień 2008 - 22:06

Artykul bardzo ciekawy i godny podklejenia ale....czy ja go czasem gdzies nie czytalem?? sporo ostatnio "ryje" w prasie fachowaj jak i w sieci i wydaje mi sie ze cos podobnego juz gdzies widzialem...jesli sie myle to bardzo przepraszam icon_wink.gif
oczywiscie nie podejrzewam Cie Jakubie o plagiat czy cos icon_wink.gif
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#4 Wiarus

Wiarus

    Weteran

  • Members
  • 589 postów
  • Lokalizacja:Sląsk

Napisano 12 grudzień 2008 - 22:51

Sens można z niego wychwycić Jakub, ale proszę wygładź go, bo jest zbyt szorstki i urywany, na przykład to zdanie.....-

Cytat

Najlepiej przed odhaczeniem, oczywiście musimy mieć pewność że okaz jest wymiarowy, nie ma okresu ochronnego i tak dalej.

Co oznacza i tak dalej?

Ale główne założenie jest słuszne. icon_wink.gif

#5 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 13 grudzień 2008 - 10:58

Nie wymagajcie ode mnie za dużo, byłem zmęczony i pisałem z głowy icon_mrgreen.gif
Na pewno nie chciałem plagiatować, ale mogło wyjść trochę książkowo-jednak wy się nie bójcie, poprawię to na własny styl, urozmaicę i tak dalej, zdjęcia dodam i będzie git icon_smile.gif

Wiarus-w tym zdaniu chodziło mi o to że zanim uśmiercimy zdobycz, musimy być pewni że możemy ją zabrać zgodnie z przepisami, oczywiście wiem że zrozumiałeś o co chodzi, tylko że niedopracowane to jest

#6 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 13 grudzień 2008 - 11:04

CYTAT(jakub powiatowy @ sob, 13 gru 2008 - 11:58) Wyświetl post
Nie wymagajcie ode mnie za dużo, byłem zmęczony i pisałem z głowy icon_mrgreen.gif
Na pewno nie chciałem plagiatować, ale mogło wyjść trochę książkowo-jednak wy się nie bójcie, poprawię to na własny styl, urozmaicę i tak dalej, zdjęcia dodam i będzie git icon_smile.gif

Wiarus-w tym zdaniu chodziło mi o to że zanim uśmiercimy zdobycz, musimy być pewni że możemy ją zabrać zgodnie z przepisami, oczywiście wiem że zrozumiałeś o co chodzi, tylko że niedopracowane to jest

Pytalem Jakubie bo czytalem ostatnio artykul o tej tematyce w WŚ(teraz mi sie przypomnialo icon_wink.gif ) i tak sobie pomyslalem ze tez go widziales i to on Cie zainspirowal do napisania tego jak najbardziej potrzebnego tematu icon_wink.gif
Mam nadzieje ze nie poczules sie urazony "podejrzeniami" (bo takowych nie bylo!! icon_wink.gif )
pozdro icon_cool.gif
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#7 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 13 grudzień 2008 - 11:26

Pisałem z głowy, może i wyszło podobnie do innych artykułów, co świadczy że wszystkie są na jedno kopyto, ale w dobrej wierze:D

Użytkownik jakub powiatowy edytował ten post 02 grudzień 2009 - 13:05


#8 Muszkarz

Muszkarz

    Szajbus

  • Members
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dąbrowa Górnicza

Napisano 13 grudzień 2008 - 11:48

No temat super icon_razz.gif

#9 Wiarus

Wiarus

    Weteran

  • Members
  • 589 postów
  • Lokalizacja:Sląsk

Napisano 13 grudzień 2008 - 14:37

Jakub - ....ależ nie ma w tym nic złego ani, że opierasz swoje dewagacje i przemyślenia na podstawie innych opisów czy felietonów, czy nawet porad, czytałeś i wiesz jak i tą wiedzą chcesz się podzielić. Pisząc jednak z własnej praktyki, było by, milej widziane i wiem, że takową posiadasz i naprawdę jest ok. Tylko ten styl!? No nie używaj języka ulicznego a i kończ zdanie, to tyle i tylko tyle.

Teraz po Twojemu - pozdro icon_wink.gif

A po mojemu - Z pozdrowieniami i szacunkiem Wiarus icon_biggrin.gif

#10 Wiarus

Wiarus

    Weteran

  • Members
  • 589 postów
  • Lokalizacja:Sląsk

Napisano 13 grudzień 2008 - 14:59

A teraz ogólnie do wszystkich!!!!! Panowie nie wstydźcie się pisać poprawnie po Polsku. Mamy piękny język. Jest to język Miłosza, Szymborskiej i wielu innych którzy obdarowali nas chwałą. I nie prawdą jest że nie umiecie. Piszecie posty dla szpanu? Czy jest to wasz język komputerowy, pytam,- bo nie wiem na jakim polu się poruszam. Może się zmienię i zacznę pisać jak Wy, ale czasami aż czytać się nie chce, i brak słów.
Napisz kolego jeden z drugim posta tak, by był zrozumiały. Oby nie trzeba było iść z tym do tłumacza.
Albo pisze posta w ten sposób - Tak fajny i ok, / albo jak powyżej Muszkarz ( to tylko odniesienie )
Cytat,- No temat super. / To nie jest post, weź udział w dyskusji, napisz dlaczego jest super i co w nim widzisz, że Ciebie zainteresował. Bo naprawdę ciekawy a jak go oszlifuje będzie, jak pisze Muszkarz super.

Piszcie koledzy, PISZCIE!!! strony nie braknie.

Przepraszam Muszkarzu, ale akurat byłeś pod ręką i nie ma powodu do dąsów i nie poczytuj tego jako obelga nie taki mój zamiar:grin:

#11 Marcin92

Marcin92

    Weteran

  • Members
  • 225 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:jak każdy na tym forum - wędkarstwo

Napisano 13 grudzień 2008 - 15:15

temat godny pochwały, nie chcę się powtarzać ale to jest to czego brakowało wszystkim.
Pozdrawiam
Marcin92

Zapraszam do mojego sklepu wędkarskiego na zakupy :)

http://allegro.pl/Sh...how?id=38367127

#12 Muszkarz

Muszkarz

    Szajbus

  • Members
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dąbrowa Górnicza

Napisano 13 grudzień 2008 - 15:19

CYTAT(Wiarus @ sob, 13 gru 2008 - 15:59) Wyświetl post
A teraz ogólnie do wszystkich!!!!! Panowie nie wstydźcie się pisać poprawnie po Polsku. Mamy piękny język. Jest to język Miłosza, Szymborskiej i wielu innych którzy obdarowali nas chwałą. I nie prawdą jest że nie umiecie. Piszecie posty dla szpanu? Czy jest to wasz język komputerowy, pytam,- bo nie wiem na jakim polu się poruszam. Może się zmienię i zacznę pisać jak Wy, ale czasami aż czytać się nie chce, i brak słów.
Napisz kolego jeden z drugim posta tak, by był zrozumiały. Oby nie trzeba było iść z tym do tłumacza.
Albo pisze posta w ten sposób - Tak fajny i ok, / albo jak powyżej Muszkarz ( to tylko odniesienie )
Cytat,- No temat super. / To nie jest post, weź udział w dyskusji, napisz dlaczego jest super i co w nim widzisz, że Ciebie zainteresował. Bo naprawdę ciekawy a jak go oszlifuje będzie, jak pisze Muszkarz super.

Piszcie koledzy, PISZCIE!!! strony nie braknie.

Przepraszam Muszkarzu, ale akurat byłeś pod ręką i nie ma powodu do dąsów i nie poczytuj tego jako obelga nie taki mój zamiar:grin:

Ależ ja się nie gniewam icon_razz.gif Sam jestem na profilu humanistycznym i wiem o co Ci Wiarusie chodzi icon_wink.gif

#13 Corristo

Corristo

    Weteran

  • Members
  • 536 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, przyroda Polski, łowiectwo, racjonalne wykorzystywanie zasobów przyrody, japońska kreska i animacja

Napisano 13 grudzień 2008 - 17:36

Jedno mnie delikatnie dziwi - czemu tak demonizowana jest utrata śluzu? Ryba ma na skórze gruczoły śluzowe które mogą wytwarzać śluz na bieżąco. Śluz nie ręka, będzie nowy i to zaraz, gdyby tak nie było ryby chorowały by po każdym spotkaniu z drapieżnikiem, siatką czy gałęzią. ;] Gorzej z utratą łusek, ale większość osobników spokojnie zregeneruje je po jakimś czasie.

#14 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 13 grudzień 2008 - 20:36

CYTAT(Corristo @ sob, 13 gru 2008 - 17:36) Wyświetl post
Jedno mnie delikatnie dziwi - czemu tak demonizowana jest utrata śluzu? Ryba ma na skórze gruczoły śluzowe które mogą wytwarzać śluz na bieżąco. Śluz nie ręka, będzie nowy i to zaraz, gdyby tak nie było ryby chorowały by po każdym spotkaniu z drapieżnikiem, siatką czy gałęzią. ;] Gorzej z utratą łusek, ale większość osobników spokojnie zregeneruje je po jakimś czasie.

Lepiej trochę demonizować niż ten problem olać.

Zauważyłem że najmniejsze nawet straty śluzu mogą szkodzić rybie i powodować choroby.

Te obserwacje dotyczyły co prawda raczej małych okazów wpuszczanych do oczka, czy akwarium-a to zawsze zmiana środowiska na inne-ale i w naturalnym akwenie może się tak stać.

Lepiej zawsze starać się, aby ryba tego śluzu traciła jak najmniej, to chyba jasne.

Użytkownik jakub powiatowy edytował ten post 02 grudzień 2009 - 13:07


#15 Wiarus

Wiarus

    Weteran

  • Members
  • 589 postów
  • Lokalizacja:Sląsk

Napisano 14 grudzień 2008 - 11:02

I jest poważny Jakub masz rację, P O W A Z N Y !
Przy braku tego śluzu dochodzi do poważnych zmian w organizmie ryby np. utrzymanie jednakowej ciepłoty ciała, obtarcia, bardziej uczulone te miejsca są na pasożytowanie innych mniejszych żyjątek.


















#16 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 14 grudzień 2008 - 17:54

Nie jestem pewien co do tej jednakowej ciepłoty ciała, w końcu ryby są zmiennocieplne-ale co do pasożytów to w 100% racja, ryba bez śluzu to jak otwarty dom pozostawiony bez opieki na tydzień-jest szansa, że nic nie zginie, ale niewielka....

#17 Wiarus

Wiarus

    Weteran

  • Members
  • 589 postów
  • Lokalizacja:Sląsk

Napisano 15 grudzień 2008 - 19:15

Tak, ale w miejscu ogołoconym ze śluzu jest inaczej i to ma nie bagatelny wpływ na organizm ryby nawet dochodzi do takich sytuacji, że ryba nie znajduje się na odpowiedniej głębokości dla jej organizmu bo receptory zakłamują obraz. icon_cool.gif

To Twoje słowa,i są prawdą. " ryba bez śluzu to jak otwarty dom pozostawiony bez opieki "

Więc nie tylko złodzieje, ale i wieje!
Ale mi się rymnęło. icon_biggrin.gif

Użytkownik Wiarus edytował ten post 15 grudzień 2008 - 19:21


#18 Corristo

Corristo

    Weteran

  • Members
  • 536 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, przyroda Polski, łowiectwo, racjonalne wykorzystywanie zasobów przyrody, japońska kreska i animacja

Napisano 15 grudzień 2008 - 20:11

CYTAT(jakub powiatowy @ nie, 14 gru 2008 - 18:54) Wyświetl post
Nie jestem pewien co do tej jednakowej ciepłoty ciała, w końcu ryby są zmiennocieplne-ale co do pasożytów to w 100% racja, ryba bez śluzu to jak otwarty dom pozostawiony bez opieki na tydzień-jest szansa, że nic nie zginie, ale niewielka....



Tyle że w wypadku śluzu to kwestia paru chwil.
Już kiedyś to mówiłem na tym forum - w ośrodkach zarybieniowych ikrę szczupaka pozyskuję się wyciskając samicę przez szmatę po czym wraca ona do wody i jakoś nie zdycha...
Inny przykład - łowiłem wzdręgi by wpuścić je potem do stawu. Nie patyczkowałem się z nimi, chwytałem je dłonią, ubytek śluzu mógł być dość duży. Właściciel jakoś nie zaobserwował śnięcia ryb a przecież nowa woda i nowe zagrożenia, stres itd.
Ryby przetrzymywane w siatce zaraz po włożeniu do niej często mają widocznie odstający śluz, po chwili jednak są znowu "gładkie".

#19 jakub powiatowy

jakub powiatowy

    Szajbus

  • Members
  • 3172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:-

Napisano 15 grudzień 2008 - 21:06

CYTAT(Corristo @ pon, 15 gru 2008 - 20:11) Wyświetl post
Ryby przetrzymywane w siatce zaraz po włożeniu do niej często mają widocznie odstający śluz, po chwili jednak są znowu "gładkie".

Bo odstające strzępki wycierają się o siatkę zapewne...
Wątpię żeby ryba tak szybko go odbudowała.

Lepiej uważać bo nigdy nie wiadomo czy nawet nieduży ubytek śluzu nie "zaprosi" niechcianych gości do skóry ryby

Użytkownik jakub powiatowy edytował ten post 02 grudzień 2009 - 13:09


#20 Wojtek59

Wojtek59

    Wędkarz

  • Members
  • 63 postów

Napisano 15 styczeń 2009 - 14:06

Witam,niestety to nasze piękne hobby ma tę ciemną strone że kaleczymy i zabijamy ryby.Taka jest prawda choć byśmy niewiem jak ładnie o tym pisali.Wedkarstwo to zaspakajanie pierwotnych instynktów tropienia i zabijania,tylko że teaz nie robimy tego z głodu ale dla rozrywki dlatego możemy rybce wspaniałomyślnie darować życie.Temat ważny,ale praca ogromna.Mieszkam w okolicy gdzie jest dużo wody do wedkowania i widzę co się dzieje nad wodą w sezonie w wekendy,pijana dzicz spragniona mięsa,nie mówie że wszyscy ale. tych widać.Trzeba się nastawić na młodzież bo starych pierników nie przekonasz.Wydaje mi się że koła powinny być bardziej uczulone na te sprawy,ale wPZW jeszcze komuna odporna na wszystko,dla nich ryby to statystyka,ilość zarybień,rejestry i inne pierdoły.Dlatego tylko wychowanie wrażliwego kochającego przyrodę i kontakt z naturą pokolenia wędkarzy daje nadzieje że coś się zmieni ,ale czy dożyje?!?!?! icon_mrgreen.gif
BYLE DO WIOSNY



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych