Skocz do zawartości


Zdjęcie

Boczny trok - autor Ciapek


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 wolfik

wolfik

    Szajbus

  • Moderator
  • 1160 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 06 styczeń 2006 - 08:58

Witam.
W związku z tym, że wiele osób pytało o to jak zbroić zestaw na boczny trok na okonia oraz o różne rzeczy dotyczące tej metody połowu, postanowiłem napisać o tym krótki artykuł.
Myślę, że będzie tutaj zawarte wszystko, co potrzebuje początkujący trokowiec, dalsze doświadczenia zdobywać on będzie na kolejnych wyprawach z kijem.
Pierwszą rzeczą, o której trzeba wspomnieć jest sprzęt.
Powinien być on jak najdelikatniejszy. Na polskim rynku istnieją idealne kije nadające się do tej metody, specjalnie wklejana bardzo czuła miękka sztytówka pokazuje każde nawet najdelikatniejsze zassanie lub pobicie w przynętę.
Wędzisko powinno mieć długość od 2,40m do 3,00m, takimi wędkami operować się będzie nam najłatwiej. Natomiast, gdy chcemy łowić z łodzi odpowiedniejsze będzie krótsze wędzisko. Ciężar wyrzutowy powinna mieć do 15, max 25 gr.
Łowienie bocznym trokiem, różni się tym od tradycyjnego spinningu, że brania są dużo delikatniejsze, sztywny kij skutecznie uniemożliwia łowienie.
Teraz parę słów o kołowrotku, są to małe kołowrotki w rozmiarze 1000 do 3000 max,
Powinien pomieścić 150m żyłki 0,20mm.
Hamulec kołowrotka musi pracować nie nagannie, ba z kołowrotkiem z lipnym hamulcem nie ma, po co się zabierać za łowienie pasiastych.
Całość nie powinna być zbyt ciężka, gdyż wielo godzinne trzymanie kija w ręku może naprawdę poważnie zmęczyć, lekkie węglowe wędzisko do tego lekki kołowrotek.
Żyłka, możliwie jak najcieńsza, najodpowiedniejsza jest linka i średnicy 0,16-18mm.
Przypon grubości 0,10-0,14mm, o długości od 50 cm do 1 m, odradzam stosowania nawet najcieńszych plecionek!
Plączą się dużo częściej i dużo łatwiej od żyłek.
Żyłka do zrobienia bocznego troku najczęściej ma grubość 0,14mm, długość troku powinien mieć od 7 cm do 35 cm, Ja osobiście stosuję jak najkrótsze troki, gdyż moim zdaniem mniej się plączą.
Ołów, od 3gr do 15gr, często stosowane są to po prostu zwykłe oliwki z krętlikami, lecz produkowane są także specjalnie do tej metody ciężarki, są one długie i smukłe.
To wszystko po to, aby mniej grzęzły w zaczepach.
Jak połączyć wszystkie żyłki?, Najprościej za pomocą potrójnego krętlika, są one do kupna w każdym dobrym sklepie wędkarskim, jednak moim zdaniem stosowanie ich znacznie wpływa na splątania zestawu, mianowicie całość plącze się częściej.
Chyba lepszą metodą jest nie stosowanie krętlika, a zwykłe zmontowanie za pomocą pętelek.
Haczyki, dobre są haczyki muchowe w przedziale rozmiarowym od 6 do 8, nie raz nie zbędne są 4, w sprzedaży są także haki specjalnie do metody bocznego troku, myślę, że są one najlepsze, haczyk powinien mieć czarny kolor, chyba, że chcemy trochę poeksperymentować i założyć jakiś „kłujący w oczy kolor”.
Jaką przynętę?!, Na ten temat jest wiele opinii, można by siedzieć i tydzień myśleć a i tak doszłoby się do wniosku, że nie ma przynęty idealnej!
Okonie, razem z płocią, są chyba najbardziej wybrednymi rybami, i aby im dogodzić nieraz trzeba się nieźle narobić.
Jednak istnieje pewna lista przynęt, które najczęściej okazują się najlepszymi na dany dzień, dane łowisko. Zacznę od twisterów (tzw. Paprochy) gdyż to właśnie one są najczęstszym pogromcą okoni.
Wielkość twisterów wacha się od 2cm do 4cm.
Kolor ich najczęściej okazuje się najlepszy motor-oil i wszystkie jego odmiany, większość doświadczonych łowców okoni powie, że motorki są skuteczniejsze, gdy są z brokatem.
Zaraz po motorach, klasyfikuje się fiolet, także ta barwa skuteczniejsza okazuje się, gdy zmieszana jest ze złotym, lub niebieskim brokatem, następnie tzw. Herbata z pieprzem tę barwę szczególnie lubią większe okazy pasiaków.
Bardzo skuteczne okazuje się częste eksperymentowanie z barami, typu inny korpus inny ogonek.
Łowiąc okonie, na spinning nie ma sensu czesanie wody ciągle tą samą barwą, jeżeli okoniom się w tym dniu ona nie podoba nie weźmie i tak!
Dlatego trzeba jak najczęściej zmieniać przynęty, to jest podstawa sukcesu.
Po paprochach dość skuteczne okazują się małe ripperki, tylko, że wtedy należy je zapiąć na haku nr 4, ich najlepszymi kolorami okazują się naturalne, imitujące uklejkę.

Sposoby prowadzenia przynęt:
I nad tym tematem można siedzieć wiele czasu i nie osiągnąć nic Smile
Jednak, jednym z najlepszych, a zarazem moim ulubionym jest wleczenie zestawu po dnie, od czasu do czasu poszarpując sztytówką, taki sposób jest dość agresywny dla okoni.
Istnieje także szkoła prowadzenia całego zestawu po dnie skokami, krótkimi bądź długimi.
Tutaj także eksperymenty owocują na przyszłość!!
Zacięcie, zacinamy każde nie naturalne zachowanie sztytówki, zacinamy delikatnie, gdyż mocne szarpnięcie po prostu wyrywa okoniowi z pyska przynętę.


Myślę, że to spokojnie wystarczy na pierwszą wyprawę za pasiakiem.
Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć coś więcej proszę pytać a postaram się odpowiedzieć Smile

Serdecznie Pozdrawiam.

Załączone miniatury

  • trok_1_.jpg





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych