Skocz do zawartości


Zdjęcie

Praca 7


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 wolfik

wolfik

    Szajbus

  • Moderator
  • 1160 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 13 kwiecień 2008 - 12:30

Dlaczego lubię moją wędkę???



Na początku chciałbym powitać wszystkich czytających mój artykuł, a teraz przejdę do rzeczy… Moją ulubioną metodą łowiecką jest „łowienie
z gruntu”, a bardziej szczegółowo metoda „winckle picker”. Pierwszym wędziskiem do tej metody, którego używam do teraz jest trzy częściowy
„Robinson Xenon (HP-Core) Picker”





i właśnie to wędzisko opiszę; jego zalety (przez które uwielbiam tę wędkę) oraz to co należałoby w niej poprawić.
Po pierwsze wędka zbudowana jest z włókna węglowego. Jest tu wykorzystana nowoczesna technologia grafitowa HP-Core, czyli super mocnego rdzenia węglowego co czyni ją wytrzymałą i trwałą, tzn. posiada duży zapas mocy, o czym przekonałem się już nieraz walcząc z sandaczami czy szczupakami oraz różnymi zwadami (których na moich łowiskach jest pełno). Pickerek jest także estetycznie oraz starannie wykonany: korkowa rękojeść,



klasowe przelotki, mocny i lekki uchwyt do mocowania kołowrotka, eleganckie wykończenie – wszystkie te cechy są dla mnie ważne, ponieważ łowienie ładną oraz gustowną wędką sprawia mi większą przyjemność z wędkowania.
Drugim argumentem jest to, że wędzisko jest bardzo czułe i dzięki trzem wymiennym szczytówką (2 węglówki, 1 włókno szklane; 3 czułości)




można na nią łowić począwszy od 5 cm żywców do dużych drapieżników.
Po trzecie wędzisko jest bardzo uniwersalne. Ma 300 cm długości; łowiłem już nią (oprócz gruntu) na spławik jak i również na spinning. Oczywiście nie jest to rewelacja, ale w ostateczności lub z braku kosztowności można nią bez problemu użyć do tych metod.
Używałem jej nieraz na zawodach spławikowych-spisywała się dobrze, bo zająłem całkiem przyzwoite miejsce.
Jako wadę mogę zarzucić jej tylko tyle, że po złożeniu jej jest dosyć długa (156 cm), co nie jest zbyt wygodne, ale razem z zakupem dostaje się gustowny pokrowiec




i dzięki temu wędka nie niszczy się, a podczas transportu (np. w samochodzie), kiedy umieszczam ją w niewygodnej dla niej pozycji z powodu jej długości jest mniej narażona na uszkodzenia mechaniczne.
Sądzę jednak, że jeżeliby się dało to producenci powinni nad tym pomyśleć nad jej długością transportu.
Myślę, że na temat tego wędziska mógłbym pisac jeszcze więcej, ale sądzę, że zniechęciłoby to Was do czytania mojej pracy (wiem sam po sobie J), więc na tym zakończę. Mam nadzieję, że wyżej wymienione argumenty pomogą Wam „Przyjaciołom po fachu” wybrać wędzisko do metody na „drgającą szczytówkę”. Chciałbym jeszcze dodać, że jednak każdy gruntowiec powinien posiadać tą wędkę w swoim arsenale! J

POZDRAWIAM!!!





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych