Skocz do zawartości


Zdjęcie

Praca 15


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 wolfik

wolfik

    Szajbus

  • Moderator
  • 1160 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 13 kwiecień 2008 - 11:08

Dlaczego lubię moją wędkę?

Mam 22 lata moją przygoda z wędkowaniem zaczęła się 1995 wtedy właśnie pierwszy raz poszedłem na ryby. Pamiętam że łapałem wtedy wędką bambusową ze starym okrągłym kołowrotkiem. Wiedziałem od razu ze to moje hobby, długo nie trzeba było czekać i rok później zostałem członkiem PZW.

Pierwszą moją wędką był teleskop ,,Daiwa’’ z kołowrotkiem okuma. Tą wędką stawiałem pierwsze kroki w wędkarstwie spławikowym. Początki były ciężkie, nie można było daleko zarzucić powodem był zbyt duży ciężar wyrzutu wędki, po za tym we wietrzne dni z żyłki robił się łuk na wodzie co prowadziło do mało skutecznego zacinania i plątania się zestawu. Zacząłem próbować swoich sił w zawodach spławikowych, lecz tą wędką nie można było osiągnąć zbyt dobrego rezultatu, po za tym brakowało mi doświadczenia. Sytuacja zaczęła się zmieniać od momentu kiedy pojechałem na obóz wędkarski, w tym samym czasie dostałem od dziadka drugie sześcio metrowe wędzisko typu ,,bat’’ firmy ,, Silstar’’. Na początku nie wiedziałem jak obsługiwać się z taką długą, ciężką, wykonaną z włókna szklanego wędka która na dodatek nie ma przelotek i kołowrotka. Po kilku dniach spedzonych na obozie zacząłem powoli rozumieć na czym polega technika łowienia ryb batem. Na obozie uczyliśmy się zawodowego połowu ryb a więc wędka sprawdzała się znakomicie. Nie trzeba było tracić czasu na dalekie rzuty i zwijanie żyłki, z zacinaniem tez nie było problemu ponieważ żyłka była na odległości wędki i trzeba było tylko postarać się dobrze i energicznie podnieść wędkę do góry no i oczywiście postarać się aby zacięta ryba nie wyhaczyła się. Delikatna szczytówka teleskopowego wędziska bez przelotek (bata) pełni rolę elastycznego bufora pomiędzy wędkarzem a rybą. Pozwala to na wyholowanie nawet sporych okazów za pomocą lekkiego zestawu bez amortyzatora , Na szczęście małe haczyki jakie stosowałem nie utrzymują się zbyt długo w pyskach największych ryb i wypadają dużo wcześniej, zanim zostaje złamana szczytówka lub pęknie przypon. Teleskopowych wędzisk bez przelotowych używa się przeważnie z zestawami, w których żyłka jest tylko niewiele krótsza od wędziska , co sprawia, ze złowiona ryba ląduje dokładnie w ręku wędkarza.
Do bata można również zastosować amortyzator, który doskonale się nadaje do wyciagnięcia dużych okazów, jeśli amortyzator, żyłka główna, przypon i haczyk zostały odpowiednio dobrane, to jest duża szansa zmęczenia swej zdobyczy i wyholowania.
Moim starym sześciometrowym batem nauczyłem wyczynowego połowu ryb i zdobyłem nim 6 krotnie mistrzostwo Kowalewa Pomorskiego i 5 Krotne mistrzostwo rejonu Golubsko Dobrzyńskiego. Chociaż jest wiele lepszych wędek to ja zawsze na ryby zabieram mojego bata z którym przeżyłem dużo przygód i który jeszcze mnie nigdy nie zawiódł. Zachęcam wszystkich doświadczonych i początkujących wędkarzy do połowu batem ponieważ jest to prosta i skuteczna metoda połowu ryb która nie wymaga dużego wkładu finansowego a sprawia wiele przyjemności.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych