Skocz do zawartości


Zdjęcie

Praca 16


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 wolfik

wolfik

    Szajbus

  • Moderator
  • 1160 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 13 kwiecień 2008 - 11:03

Dlaczego lubię moją wędkę ?


Niektórzy lubią prędkość, adrenalinę inni wysokość a jeszcze inni to co ma procenty. Ja zaliczam się do tych którzy lubią niesamowite wyzwanie rzucone przez naturę nam wszystkim, czyli wędkarstwo.
Moja wędka wiele przeżyła, mam ja 5 lat. Mam do niej szczere zaufanie ponieważ nigdy mnie nie zawiodła. Niejednokrotnie miałem na kiju kilku kilogramowe okazy ale żadnego jeszcze nie udało mi się wyholować. Pomyślicie że sprzęt zawiódł ? Nie! To niemożliwe przy tej klasy wędzisku, po prostu czasami emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. Bo nieraz trudno zachować opanowanie i zimną krew gdy w wodzie walczy z nami, naszymi słabościami szlachetny przeciwnik – ogromna ryba.

Chce przedstawić wędzisko Firmy Jaxon Feeder Telstar 3,60m 20/80 g.




Łowię od 10 lat a zapalonym feederowcem jestem od 5 lat. Na początku łowiłem przeważnie płotki i leszcze, na zwykłe kije teleskopowe, które to całkiem nieźle się sprawowały, jednak brakowało im tego wyjątkowego „czegoś”. Później natomiast zacząłem dostrzegać swoje błędy które powodowały częste niepowodzenie i brak dużych ryb.

Mój feeder towarzyszy mi od 2003 r. i mam do niego pełne zaufanie, gdyż nigdy mnie nie zawiódł. Niejednokrotnie feeder był wygięty do granic możliwości, a żyłka grała ulubioną piosenkę oraz także kołowrotek wariował to i tak byłem zawsze z siebie dumny bo walczyłem delikatnym sprzętem z sporą rybą. W końcu taki jest sens naszego hobby, czyli walczyć z honorem do ostatniego metra żyłki. Gdyż nasz szlachetny przeciwnik - ryba jest naprawdę wart tego zachodu.

Powiem teraz następującą rzecz otóż wędzisko typu feeder jest przeznaczony wyłącznie to wędkarstwa gruntowego otóż nie tylko i to może budzić pewne kontrowersje, bo ja na niego łapałem na spławik z bardzo dobrym rezultatem oraz także na spinning także z niezłym wynikiem. Jestem bardzo przywiązany do swojego wędziska ponieważ jest wypróbowane i zawsze gotowe do użycia nigdy się na niej nie zawiodłem.

Po krótkim namyśle jestem w stanie zdecydować się na trochę odważne stwierdzenie – otóż mówię Wam wszystkim drodzy czytelnicy – kocham swoją wędkę. Głupiec ze mnie ? A może jestem wariatem ? O nie… chociaż my wszyscy, pasjonaci wędkarstwa, ogarnięci tym wspaniałym nałogiem jesteśmy wariatami (i to w jak najbardziej pozytywnym sensie) na punkcie naszego wspaniałego nałogu jakim jest wędkarstwo. I wcale nie powinniśmy się tego wstydzić, a wręcz przeciwnie musimy być z tego dumni !!!


Połamania kija !





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych