Skocz do zawartości


Zdjęcie

Praca 18


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 wolfik

wolfik

    Szajbus

  • Moderator
  • 1160 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 13 kwiecień 2008 - 10:50

Dlaczego lubię moją wędkę?
Zacznijmy najpierw od tego, dlaczego postanowiłem opisać wędkę a nie kołowrotek. Oczywiście jak każdy wędkujący posiadam w swoim arsenale wędkarskim ulubiony
Kołowrotek, po który bardzo często sięgam. Jednak wędka, która państwu przedstawię to sprzęt, który odstałem na moje 13 urodziny< w tym roku w czerwcu „stuknie”20lat>. Pamiętam, że jak wszedłem do sklepu wędkarskiego od razu przykuła moje spojrzenie. Krótkie oględziny i juz wiedziałem, że będzie moja. Jednak do rzeczy, kij, który chcę przedstawić to klasyczna bolonka, firma, która ją wyprodukowała to Jaxon, a wędka nosi nazwę Prestige Bolongese.





JAXON!! Firma, która u niektórych powoduje powstanie strasznie nieprzyjemnych wrażeń i ogólnego obrzydzenia. Dla innych to firma, która robi część rzeczy
bardzo przyzwoitych a część nienadających się do niczego. I ja właśnie należę do tych ludzi, którzy podchodzą z dobra opinią do wyrobów ów firmy, ale zachowują zdrowy rozsądek i przed kupnem czegoś dobrze się zastanowią. Ale wracajmy do głównego wątku, na sam wpierw podam garść informacji, które podaje producent. Tak, więc mój model ma 5,90m długości, c.w. 5-15 g, blanki wykonane z wysokomodułowych włókien węglowych IM6, IM7 i IM8,wędka została uzbrojona w przelotki Dynaflo Hard Chrome, Waga 260g.
Zacznę swój opis od dolnika.Jest początkiem albo końcem wędki, jak kto woli. wędka jest zaopatrzona w przyjemną dla oka nakrętka wykonana z aluminium. Chroni on nam, wędeczkę od dostawania się do niej brudu a także pomaga przy czyszczeniu.




Następnie przejdźmy do mocowania kołowrotka. Mocowanie powinno być bardzo dobrze wykonane w wędkach bolońskich ze względu na sam sposób łapania. Firma Jaxon
Postarała się, aby nie odbiegać od tej reguły, po 6 pełnych sezonach użytkowania nie widać żadnych uszczerbków, pęknięć taśmy mocującej i tym podobnych
rzeczy. Mocowanie kołowrotka jest mocne, pewne, nie ma żadnych luzów.




Sama pierwsza część wędki jest solidnie wykonana. Oczywiście nie uniknąłem drobnych rys, a wiąże się to z kulawym sposobem wędkowania w wieku 13 lat. Jak widać na zdjęciu napis trochę się złuzył. Wędka przez ten okres czasu wędka przewracała mi się miliony razy. Teraz w starszym wieku bardziej dbam o sprzęt szczególnie o ten, który dostałem od ojca. Tak więc pierwsza część wędki jest bardzo solidnie zrobiona wytrzymała tyle upadków i obić jak żadna inna moja wędka. Odległośc od początku wędki do początku mocowania wynosi 44cm. Ktoś powie, że to dość sporo jednak mi za łokieć wystaje około 10-15cm(Osobom o nizszym wzroscie a co się z tym wiąże o krótszym ramieniu ta wystająca część wędki może przeszkadzać, piszę tutaj o osobach niższego wzrostu, ponieważ ja mam prawie 2m wzrostu. Reasumując taka odległość jest moim zdaniem optymalna podczas rzutu pomaga przy dwuręcznym wyrzucie zestawu, jednocześnie nie przeszkadzając podczas samego wędkowania. Długość transportowa to 143cm, dodając ochraniacz na przelotki wychodzi nam 147cm. I właśnie z tą drugą długością wystąpił problem po zakupie wędki. Pokrowiec, który dotychczas mieliśmy był po prostu o 10 cm za krótki. Oczywiście można wędkę transportować w pokrowcu, który dostajemy po zakupie jednak ja zabieram nad wodę nie jedną a kilka wędek. Można powiedzieć, że lubię być przygotowany na każdą ewentualność. Dlatego chcąc nie chcąc trzeba było zainwestowac w drugi pokrowieć.
Następnie chciałbym coś powiedzieć o przelotkach. Jak juz pisałem wcześniej wędka została wyposażona w przelotki Dynaflo Hard Chrome. Jeszcze nie spotkałem się żeby inne wędki były uzbrojone w takie przelotki. Uważam je za najlepsze, z jakimi się dotychczas spotkałem. Przez te wszystkie lata nie znalazłem na nich żadnej rysy, ubytków czy innych uszkodzeń. Przelotka szczytowa nie raz była szarpana po krzakach i nic się jej nie stało. Jak wydać na zdjęciu są całościowo zrobione z metalu. Sprzedawca twierdził, że od wewnątrz pokryte sa warstewką tytanu, ale nie wiem czy to prawda czy tylko taki chwyt reklamowy.




Jak widzimy ciężar wyrzutowy nie jest duży jednak na moje warunki łapania wystarcza w zupełności. Łapie zestawami do max.10g. Masa wędki nie jest duża i w tamtych latach robuła na prawdę duże wrażenie. W obecnych czasach nie robi żadnego wrażenia.W ofertach różnych firm wędkarskich możemy kupić dobrą wędkę za około 200zł, która także będzie miała wagę poniżej 300g przy długości 6m.
Przejdę teraz do opisania akcji wędziska. Kij jak "szybki", akcja wybitnie szczytowa, wędka jest lekka a jednocześnie sztywna. Po rozłożeniu mamy idealną
"linie" prostą, wędka nam nie wisi. Zacięcie ryby w większej odległości nie stanowi żadnego problemu. Co do wytrzymałości wędki to powiem tak hol leszcza 2
Kg w nurcie nie stanowi żadnego problemu. Jednak nie piszę tutaj o ostrym, siłowym holu, może wędka by to wytrzymała, ale nie chcę tego sprawdzać. Dobrze
wyregulowany hamulec w kołowrotku i spokojny hol jest drogą do sukcesu. Wędka dobrze amortyzuje zrywy ryby. Kija nie używam tylko do łapania w rzekach, ale
także na kanałach i czasami na wodach stojących. Zarzucanie lekkimi zestawami nie stanowi zbyt dużego problemu. Bardzo często przy dobrych warunkach pogodowych <słaby wiatr albo wiatr w plecy> używam spławików o wyporności 0,75g. Dzięki niskiej wadze wędkę trzymam cały czas w ręku i kontroluje zestaw. Nawiązując jeszcze do wagi wedki to zmierzyłem ją osobiście za pomoca wagi gramowej i rzeczywiście wyszło 260g z ochraniaczem na przelotki.
Podsumowując wędkę polecam każdemu, kto chce komfortowo łowić prawie w wszystkich typach wód. Wędka do metody bolońskiej jest dobrą alternatywą dla batów
których ja szczerze mówiąc niezbyt lubię. Bolonka dale mi taką samą a nawet lepszą kontrole nad zestawem. Mała masa wędziska pozwala na trzymanie wędki w ręku przez cały czas, a w przypadku brania większej ryby zawsze mamy możliwość nawiązania walki dzięki kołowrotkowi. Mankamentami tej wędki są spora długość
transportowa, osoby jadące rowerem na ryby mogą mieć kłopoty w transporcie. Jak już wcześniej wspominałem długość od początku wędki do mocowania kołowrotka jest dość duża może to sprawiać kłopoty niektórym wędkarzom oczywiście zalezy jeszcze jak kto trzyma wędkę. Ja trzymam wędzisko przy samym kołowrotku. Następną niedogodnością jest to, że wędka została wycofana z produkcji. Następcą jest chyba seria xt-pro. Jest jeszcze jedna nieprzyjemna sprawa związana z tą wędką a mianowicie cena. Wędka kosztowała mojego ojca około 600zł, cena jak widzimy wysoka, ale musimy pamiętać, że wędka została kupiona prawie 7 lat temu. Teraz wędka podobnej klasy można kupić za około 100-200zł mniej. Mogę z pełna odpowiedzialnością powiedzieć że wędka była warto swojej ceny, dostarczyła mi niesamowitych wrażeń i wygrałem dzięki niej parę zawodów wędkarskich. Gorąco polecam !!!
P.S Przepraszam za jakość zdjęć nie posiadam aparatu cyfrowego, lecz jestem wiary, że kiedyś kupię i wzbogacę galerie forum o ciekawe zdjęcia z moich łowisk i ryb wyholowanych za pomocą Bolonki Prestige Bolongese.
Pozdrawiam




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych