Skocz do zawartości


Zdjęcie

Praca 20


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 wolfik

wolfik

    Szajbus

  • Moderator
  • 1160 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 13 kwiecień 2008 - 10:34

Dlaczego lubię swój kołowrotek?

Zacznę może od początku. Mam 29 lat a pierwszy kontakt z wędka miałem w wieku 7. Oczywiście nie ma mowy o wędce z kołowrotkiem tylko krótkim baciku i połowie uklejek na pomoście u boku ojca. Minęło parę latek urosłem bat stawał się z roku na rok coraz dłuższy doświadczenie coraz większe, żyłki coraz cieńsze, techniki dopasowane pod konkretną rybę lub łowisko, spławiki coraz delikatniejsze, ilość a co najważniejsze wielkość łowionych ryb coraz większa. Wiek 11 lat i zatrzymałem sie na bacie 8m. W tamtych czasach kij ten musiałem opierać na podpórce a grubość ostatniego elementu była jak moje przedramię. Niestety na brzegu okazywało się nie raz, że nie mam takich efektów jak wędkarze obok, mimo iż byłem mistrzem nie jednych zawodów. Przyczyna? Brakowało mi tych kilku, czasem kilkunastu metrów do miejsca gdzie ryba naprawdę brała.(bo głębiej, bo półka podwodna, bo blat itd. kto tego nie zna?) Nadszedł czas na przekwalifikowanie się odnośnie metody połowu. Bat pozostał do zabawy lub połowu żywca a zastąpił go teleskop i kołowrotek.(metoda dalej spławikowa). Nauka i próby na stawach, rzeczkach i jeziorach. Metody zarzutu(pierwsze oczywiście pod nogi lub w kosmos co również kończyło się pod nogami J), ustawianie kabłąka, zabawy z hamulcem(wtedy tylko przednim - kołowrotki miałem z DDRu marki Germina). Pojawiły się nowe pojęcia jak szpula zębatka czy wspomniany juz kabłąk i hamulec o łożyskach, rolkach czy walkach w kołowrotku to się wtedy w ogóle nie mówiło. Zaczęło się zdobywanie wprawy w rozplątywaniu żyłki wyciąganiu jej z mechanizmu kołowrotka pod szpulą, nauka i zasady działania kołowrotków. Studiowanie takich oto schematów.





kołowrotek - budowa


Tak wyglądały czasy pionierskie w moich początkach z wędkarstwem. Co mogę powiedzieć teraz po kilkunastu latach zbierania doświadczeń? Cóż mam pół piwnicy wędek i 4 szuflady kołowrotków – dlaczego aż tyle. Odpowiedż jest prosta kiedyś kołowrotek to był kołowrotek, modele różniły się tylko kształtem i pojemnością szpuli. Dzisiaj do każdej metody połowu mamy już kołowrotki specjalnie pod dana metodę zaprojektowane. Dlatego spiningista nie będzie chodził z przymocowanym do spinningu multiplikatorem ważącym 1,5kg a karpiarz nie założy na wędkę kołowrotka od podlodówki lub młynka pożyczonego od muszkarza. Warto więc przejrzeć te kategorie kołowrotków i dopasowanych do nich metod połowu a klasyfikuje je tak:

Kołowrotki do połowów metodą muchową.
Zdecydowana większość kołowrotków muchowych nie posiada przekładni (jednemu pokręceniu korbką odpowiada jeden obrót szpuli). Kołowrotek muchowy wyposażony jest w hamulec zapadkowy lub cierny oraz wymienne szpule. Kołowrotki te montujemy w sposób tradycyjny pod wędka. Co odróżnia je od kołowrotków w innych metodach szpula usytuowana jest tu pionowo. Nawijamy na nie linkę (sposób połowu technika muchowa).Kołowrotki te nie posiadaja kabłąka, który należałoby otwierać podczas rzutu, dlatego w metodzie tej występuje specjalny sposób zarzucania. Polega to mniej więcej na tym iz wędkarz wykonując wymachy wędka do przodu i do tylu wysnuwa ręcznie odcinek po odcinku linki i utrzymuje całość w powietrzu. W momencie osiągnięcia satysfakcjonującej długości linki w powietrzu kładzie ja na wode. Sposób prowadzenia przynęty też jest specyficzny gdyż nie używa się do tego celu kołowrotka. Wędkarz trzymając wędkę w jednej ręce drugą ściąga przynętę skokami ciągnąc linkę ręcznie. Powstaje w ten sposób luz, który odkłada się koło wędkarza. Luz ten zostaje nawinięty na kołowrotek w pierwszej kolejności po zacięciu ryby.




kołowrotki muchowe



Kołowrotki do połowów metodą morską.
Wędkarstwo morskie staje się coraz popularniejsze. Wypady na dorsze, czy wśród zamożniejszych wędkarzy marliny czy rekiny nie należą do rzadkości. Niestety jest to również metoda wąsko wyspecjalizowana a co za tym idzie kosztowna. Nie mowię tu o konieczności posiadania łodzi lub kutra, bo to zawsze można wypożyczyć na miejscu ale o samym sprzęcie. Wiadomo, że polując na ryby o masie często przekraczającej 100kg musimy mieć odpowiedni sprzęt. Wędki i kołowrotki do tej metody muszą cechować się piekielną wytrzymałością. Zważywszy na warunki, w jakich się łowi (morze lub ocean) musimy posiadać spory zapas linki na kołowrotku, aby być przygotowanym na kilkudziesięcio metrowe odjazdy naszej zdobyczy. Do tego należy dodać również fakt że już zaczynamy ze znaczną stratą zapasu linki z powodu np. trollingu lub połowu na np. 20-50 metrach. Dlatego opracowano kołowrotki mieszczące nawet 1500m linki. Nazywane są multiplikatorami.
Montażu multiplikatora dokonuje się nad a nie jak w przypadku tradycyjnych kołowrotków pod wędką.(w tym celu wędki morskie mają uchwyty na górze a nie na dole )
“Multiplikator pod względem budowy jest znacznie bardziej skomplikowany niż zwykły kołowrotek o szpuli stałej. Składa się ze szpuli połączonej sprzęgłem z przekładnią główną. Koło napędowe zębatki jest połączone przez hamulec szpuli (gwiazdę) z korbką oraz przez inne koło zębate z napędem osi posuwu wodzika żyłki. Regulacji hamulca dokonuje się przez dokręcenie lub odkręcenie znajdującej się przy korbie gwiazdy. Z tyłu kołowrotka znajduje się przycisk pozwalający na odłączenie szpuli od zębatki, dzięki czemu podczas rzutu żyłka może swobodnie wysnuwać się obracając szpulę. Ponadto na szpuli zamontowany jest system hamujący obroty szpuli, co zapobiega plątaniu się linki w ostatniej fazie rzutu. Jest to najczęściej krążek z magnesami, którego siłę hamującą reguluje się poprzez dokręcenie lub odkręcenie go. W bardziej skomplikowanych multiplikatorach odbywa się to w inny sposób.”
Z racji zapasu plecionki i mocy, jakie dają multiplikatory wędkarze stosują je także w wędkarstwie śródlądowym np. podczas połowu sumów.



kołowrotki morskie – multiplikatory


Kołowrotki do połowów metodą spinningową.
Tak spinning to metoda, którą pokochałem jakieś 7-8 lat temu. Uwielbiam te wyprawy wzdłuż brzegów rzek lub jezior. Dzikie ostępy i ta wolność. Radość, ze nie siedzę w miejscu w oczekiwaniu na branie, to ja szukam – poluje. Kwestię doboru kołowrotka traktuję w spinningu bardzo poważnie. Młodzi wędkarze często nie wiedzą czym różni się on a w zasadzie czym powinien różnić się od kołowrotków zwykłych. Napiszę więc czym powinni się kierować w jego doborze. Po pierwsze szpula - spinning to metoda, w której wykonujemy niezliczoną ilość rzutów ściągamy przynętę i zarzucamy ponownie, należy zadbać wiec o jak najlepszą kondycję żyłki przy takim połowie. W tym celu wybieramy kołowrotek o szerokiej szpuli, powoduje to mniejsze skręcanie się nawijanej żyłki oraz dalsze rzuty. Hamulec – to podstawowe narzędzie walki spinningisty z dużymi okazami. Wybieramy kołowrotek z hamulcem przednim a nie tylnim by można było zmieniać bez problemu jego ustawienia w trakcie holu.(dlatego skupiamy się też na kołowrotkach o skróconej budowie) Z racji że wykonujemy setki lub tysiące rzutów dziennie szukamy kołowrotka lekkiego bo tyle rzutów daje o sobie znać wieczorem po połowach bólem barku. Nasz kołowrotek musi charakteryzować się również niezłym przełożeniem, nie będziemy przecież kręcić jak oszalali aby uzyskać odpowiednią prędkość naszej przynęty. Osobiscie wybieram modele, które w komplecie zawierają dwie zapasowe szpule gdyż z takim zapasem w kieszeni mam pewność nad woda ze nic mnie nie zaskoczy.



kołowrotki spinningowe


Kołowrotki do połowów metodą spławikową.
Jest to najszerszy przedział jeżeli chodzi o kołowrotki. W zasadzie do wędki przeznaczonej na spławik można zamontować prawie wszystko od małych młyneczków po potężne kołowroty, pytanie tylko czy jest sens? Z reguły do tej metody używa się kołowrotków uniwersalnych raczej średniej wielkości co daje nam możliwość przerobienia wędki z lekkiej spławikówki na ciężką, na lekki feder lub lekką gruntówkę. Kołowrotki uniwersalne w większości przypadków posiadają hamulec tylni więc ważne jest aby dobrze go ustawić przed rozpoczęciem wędkowania. Wybór kołowrotka to juz tylko kwestia gustu i zasobności portfela wędkarza.



kołowrotki uniwersalne


Kołowrotki do połowów metodą gruntową.
W tej metodzie wybór kołowrotków również jest ogromny. Osobiście dzielę kołowrotki gruntowe na dwa typy lekkie i ciężkie. Do lekkich zaliczam wszystkie pickery i federy a do ciężkich giganty karpiowe sprzęt na sandacza czy suma. Czym kołowrotki gruntowe powinny się charakteryzować? Przede wszystkim pojemność szpuli - wykonujemy tu dalekie rzuty a i do walki z rybą potrzebujemy znacznego zapasu żyłki lub plecionki. Hamulec walki jest też dla mnie ważny w tego typu kołowrotkach, wolny bieg i przede wszystkim ilość i jakość wykonania łożysk. Radzę nie oszczędzać na sprzęcie gruntowym zwłaszcza tym ciężkim. Widziałem już wędkarzy u których po braniu karpia 10kg łożyska zostały dosłownie zmielone. Wielu łowców okazów stosuje w wędkarstwie gruntowym kołowrotki morskie – multiplikatory.



kołowrotki gruntowe – karpiowe


Kołowrotki do połowów metodą podlodową.
Miłośnicy tej metody mają naturalnie sprzęt wyspecjalizowany tylko do niej. Bezsensem byłoby np. gdyby wędkarz siedział 3 metry od przerębla bo ma takiej długości wędkę. Dlatego podlodówki charakteryzują się swoją niewielką długością. Są to małe króciutkie wędeczki a co za tym idzie opracowano do nich specjalne typy kołowrotków. Pominę tu juz kwestie kiwaków, blaszek podlodowych czy mormyszek gdyż nie jest to tematem tego artykułu a skupie się na samych kołowrotkach. Z racji wielkości wędki kołowrotki podlodowe zostały również zminiaturyzowane. Zasada działania pozostaje jednak taka sama jak w przypadku tradycyjnych kołowrotków wędkarskich.



wędka i kołowrotek podlodowy

Przed zakupem jakiegokolwiek kołowrotka należy więc poważnie zastanowić się do czego jest nam on naprawdę potrzebny, jaką metodą zamierzamy łowić i co za tym idzie jaki powinniśmy wybrać. Mam nadzieje, ze tym artykulem ułatwię wam odrobinę ten wybor.
Przejdę teraz to punktu głównego czyli tytułu tego artykułu a mianowicie dlaczego lubię swój kołowrotek. Zanim jednak napiszę jaki jest to młynek opiszę kilka dylematów, które zdecydowały o jego wyborze, a które każdy z wędkarzy odczuł na własnej skórze.
Z pewnością nie raz zdarzyło wam się wybrać na ryby nie będąc przygotowanym do końca.
Nie mowię tu o planowanym wyjeżdzie od pół roku gdzie rozważamy dobór sprzętu i zabezpieczamy się biorąc więcej, bo a nuż się przyda. (Sam często jak wyjeżdżam to zabieram bagażnik tego całego majdanu bo przezorny…) Mowie o sytuacji jak dzwoni kumpel i mówi słuchaj bierze sandacz zrywaj się z pracy i robimy nockę. Wpadam do domu szybko pakuję rzeczy łapie bata do nałapania żywca ,sadzyk ,dwa kije( jeden grunt i jeden spławik – oba żywcówki) I jestem gotowy. Co się okazuje na miejscu siedzimy nockę i nic a 6 spinningistów odjechało każdy z kompletem po 3h a ja co? zero spinningu przy sobie. Albo co bardziej pasuje do kołowrotka, o którym chcę napisać mam branie ale kończy mi się żyłka na szpuli bo zamiast sandacza na uklejkę 4cm trafiam suma 60kg i płynie w sina dal.
Dlaczego tak jest? Bo nie było czasu na przygotowania, bo nie było miejsca na dodatkowy kij, bo nie było kołowrotka ,który połączyłby kilka metod i się do nich świetnie nadawał, bo...
To się już zmieniło. O jakim kołowrotku mowa? Panie i panowie przedstawiam Cormoran CORBOSS 510 .



Dlaczego go lubię?
- bo to multiplikator i mam na nim 450m plecionki 0.30 więc z tym zapasem sum, karp amur, sandacz, czy dorsz nie stanowi zagrozenia
- bo jest montowany jako jedyny multiplikator pod wędką czyli w tradycyjny sposób i mogłem go zamontować na mojej gruntówce bez przymusu kupna kija morskiego
- bo jak pojadę na dorsze to też się nada gdyż uczynił moją gruntówkę połączeniem wędki gruntowej i morskiej i jest odporny na sol
- bo jak stosuję ten kij na karpia to po zanęceniu trafiam w punkt z dokładnością do jednego metra gdyż ma wbudowany licznik wyciągniętej żyłki
- bo co tu duzo pisac on mi sie poprostu podoba i zachwyca mnie funkcjonalnoscia i moca
- bo wykonujac rzuty zestawem o takich samych parametrach (kij , ciezarek itd) zestaw leci dalej o jakies 15-20 m w porownaniu do kolowrotka tradycyjnego






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych