Skocz do zawartości


Zdjęcie

Widzialem Klusoli, Jak Mam Zareagowac ?


170 odpowiedzi w tym temacie

#121 lil0u

lil0u

    Początkujący

  • Members
  • 2 postów

Napisano 25 styczeń 2011 - 18:16

Witajcie,

Przeczytałem powyższy topik i nie mogłem powstrzymać się przed napisaniem bardzo krótkiego sprawozdanka z mojego wypadu na ryby do Świnoujścia na basen północny!

To był początek listopada 11, 12 13 14 tj. długi weekend. Wymarzony czas na wielkiego okonia, który schodzi z morza na zimę. Zalogowaliśmy się wraz z kolegą o 6 rano zaczynało świtać. Zanim rozłożyliśmy sprzęt, przyszło kilku sportowych miejscowych wędkarzy, którzy znali doskonale tamto miejsce. Przez godzinę nałapali po wiadrze okoni i poszli do domu.

Horror zaczął się przed południem. Około 12 zaczęli schodzić się tubylcy. Zagęszczenie było takie, że co 5 metrów był wędkarz/kłusol! Naliczyliśmy z przyjacielem 240 kłusoli, którzy łapali na tzw podciąganego wędziska długie na 5m żyłki chyba 4. Zestawy uzbrojone były następująco. Na końcu zestawu była blacha wahadłowa chyba z 30-40 gramowa, do której doczepione były dwie kotwice o wymiarach gdzieś 4 cm. na odcinku 3 metrów co 60-80 cm pomontowane były kotwice takie same jak przy blachach.
Średnio na jednego wędkarza przypadało 8 kotwic razy 240 kłusoli co daje łączną liczbę około 2 tysięcy kotwic szalejących w basenie o powierzchni około 2 hektarów.

Zaniemówiliśmy jak to zobaczyliśmy, na każdy rzut i ściągnięcie przypadały przynajmniej 2 ryby, okonki, okonie, sandaczyki, sandacze, itd... Po ocknięciu się, wyciągnąłem telefon i zadzwoniłem pod nr 112 dyspozytorka przyjęła zgłoszenie po około 30 minutach przyjechał radiowóz. Zatrzymali się brzy biurze, postali chwili wyszli z radiowozu przeszli się wzdłuż basenu. Wszyscy zaczęli udawać, że łapią na grunt. Nikogo POLICJA nie złapała na gorącym uczynku. Po czym wsiedli w radiowóz i pojechali!!

Próbowaliśmy dodzwonić się do zarządcy wód tzn do urzędu morskiego, ale, że to było święto urząd był zamknięty. Z wielkim niesmakiem spakowalismy manele, wsiedlismy do samochodu i wrocilismy do Szczecina.....

Nikomu nie życzę takiego widoku i wspomnień!

#122 lil0u

lil0u

    Początkujący

  • Members
  • 2 postów

Napisano 25 styczeń 2011 - 18:16

Witajcie,

Przeczytałem powyższy topik i nie mogłem powstrzymać się przed napisaniem bardzo krótkiego sprawozdanka z mojego wypadu na ryby do Świnoujścia na basen północny!

To był początek listopada 11, 12 13 14 tj. długi weekend. Wymarzony czas na wielkiego okonia, który schodzi z morza na zimę. Zalogowaliśmy się wraz z kolegą o 6 rano zaczynało świtać. Zanim rozłożyliśmy sprzęt, przyszło kilku sportowych miejscowych wędkarzy, którzy znali doskonale tamto miejsce. Przez godzinę nałapali po wiadrze okoni i poszli do domu.

Horror zaczął się przed południem. Około 12 zaczęli schodzić się tubylcy. Zagęszczenie było takie, że co 5 metrów był wędkarz/kłusol! Naliczyliśmy z przyjacielem 240 kłusoli, którzy łapali na tzw podciąganego wędziska długie na 5m żyłki chyba 4. Zestawy uzbrojone były następująco. Na końcu zestawu była blacha wahadłowa chyba z 30-40 gramowa, do której doczepione były dwie kotwice o wymiarach gdzieś 4 cm. na odcinku 3 metrów co 60-80 cm pomontowane były kotwice takie same jak przy blachach.
Średnio na jednego wędkarza przypadało 8 kotwic razy 240 kłusoli co daje łączną liczbę około 2 tysięcy kotwic szalejących w basenie o powierzchni około 2 hektarów.

Zaniemówiliśmy jak to zobaczyliśmy, na każdy rzut i ściągnięcie przypadały przynajmniej 2 ryby, okonki, okonie, sandaczyki, sandacze, itd... Po ocknięciu się, wyciągnąłem telefon i zadzwoniłem pod nr 112 dyspozytorka przyjęła zgłoszenie po około 30 minutach przyjechał radiowóz. Zatrzymali się brzy biurze, postali chwili wyszli z radiowozu przeszli się wzdłuż basenu. Wszyscy zaczęli udawać, że łapią na grunt. Nikogo POLICJA nie złapała na gorącym uczynku. Po czym wsiedli w radiowóz i pojechali!!

Próbowaliśmy dodzwonić się do zarządcy wód tzn do urzędu morskiego, ale, że to było święto urząd był zamknięty. Z wielkim niesmakiem spakowalismy manele, wsiedlismy do samochodu i wrocilismy do Szczecina.....

Nikomu nie życzę takiego widoku i wspomnień!

#123 Bluzer

Bluzer

    Szajbus

  • Members
  • 1075 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 25 styczeń 2011 - 22:42

ili0u@,dobrze zrobiliscie,bardzo dobrze,ale to częsta sytuacja,niestety...kiedy po zgłoszeniu przybywa ( a czasem to może potrwać) "odpowiednia służba" to jest już po wszystkim- ale kolesie sie zwijają albo petem żyłke...
Miałem kiedyś podobny problem gdy wezwane przeze mnie policja przyjechała i nie mogła ustalić winy kłusola,dlatego teraz widząc coś podobnego wyciągam aparat i foce/nagrywam delikwenta. To moje zabezpieczenie i niezbity dowód winy,potem juz tylko 112... icon_twisted.gif
Nieformalne forum krakowskiego koła "ZWIERZYNIEC"
http://www.forumkola...zyniec.fora.pl/

#124 Bear Gryls

Bear Gryls

    Wędkarz

  • Members
  • 90 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:wędkarstwo

Napisano 27 styczeń 2011 - 19:31

ja jeszcze nie spotkałem w zyciu jako takoego kłusola
jeedynie co to denerwuje mnie jak na łowisko przyjadą niby zawodowcy rozkładają swe tyczki lub baty i łowią dopuki nie zapadnie noc ,większosc się zwija a ci zaczynaja śmiecic ,zabijac ryby (biedne płotki po 20 cm i leszczyki po 25 cm ) i srac po krzakach
rankiem jak gdyby nigdy nic zabierają swe ''zdobycze''i jada do domu.Na miejscu chlew jak nic ;śmieci pod krzakami,łuski głowy od ryb i nasrane
wszystko to na moich oczach icon_sad.gif co zrobic jak przed świtem ci się już zwijaja i dopiero potem widac ten śmietnik
najbardziej szkoda mi jest tych rybek bo miejsce moge se posprzątac
zdarza się to na moim ulubionym łowisku pare razy do roku i sa to ludzie nie z okolic bo inne rejestracje mają

#125 artek.76

artek.76

    Wędkarz

  • Members
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Oborniki Wielk.

Napisano 19 luty 2011 - 17:34

Witam. Na odcinku Warty gdzie najczęściej wędkuje w ciągu trzech lat ani jednej kontroli. Gościu łowi trzema żywcówkami nagle dwie w trawę i wędkuje dalej jedną, oglądam się za siebie. Widzę jedzie Laguna, zatrzymała się na brzegu łąki wysiada dwóch panów w mundurkach i patrzą na łowisko. Po chwili wsiadają do auta i znikają w lesie. Wędkarz łowiący obok mi powiedział że to była PSR, i się śmiał. Że na ich widok nikt nie uciekał to wszystko jest ok i przeprowadzenie kontroli jest zbędne. A co najmniej jedna czwarta osób bez karty i opłaconych składek. Wracając do gościa z trzema wędkami, wyciąga kije z trawy i idzie dwie główki w górę rzeki tam ie zarzuca i wraca. Wraca rozkłada czwarty teleskop i obławia przenosząc wędki na przemian z główki na główkę. Wraca po jakiś 3 godzinach, zapytany o połów, odpowiada że słabo tylko 7 szczupaczków. Co wy na to, gościu dawał rade łowić czterema żywcówkami naraz. Spytany czy się nie boi, odpowiedział że niema czego. Panów SSR na oczy nie widział tylko słyszał że kontrolują czasami miejski odcinek rzeki. PSR czasami wpadają się pokazać się na łowisku, postoją przy aucie i jadą dalej. A kłusole coraz bardziej zuchwali bo czego się mają bać. Wcześniej to jeszcze opłacali składki jak PSR złapała na łowieniu więcej niż dwoma wędkami lub znalazła nie wymiarową rybę to się szło dogadać. A teraz mają wszystko gdzieś, bo jak raz na parę lat go złapią to zbiorą wędki i mandat. To tak wychodzi taniej jak by miał wykupować znaczki co roku. Słyszałem że zmieniły się przepisy i wzrosły kary za wędkowanie bez zezwoleń lub kłusownictwo. Nie wiem jak w innych regionach. Ale jak łowię na wodach PZW 8 lat kontrolowano mnie dwa razy. Panowie na wysokich stołkach w PZW zamiast zwiększać wymiary ochronne, komplikować regulamin przepisami o podrywce. Zająć się SSR , aby naprawdę była społeczna. Każdy członek był strażnikiem łowisk przynależnych do koła ganiając z nad wody element mający gdzieś regulamin. A PSR mogło by się zająć poważnym kłusownictwem.

#126 esox2b

esox2b

    Szajbus

  • Members
  • 1529 postów
  • Lokalizacja:----------

Napisano 19 luty 2011 - 18:05

...

Użytkownik esox2b edytował ten post 05 lipiec 2011 - 09:31


#127 artek.76

artek.76

    Wędkarz

  • Members
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Oborniki Wielk.

Napisano 20 luty 2011 - 01:51

Bo od tego jest PSR i SSR, i znają zakres swoich obowiązków. Jedni mają za to płacone a drudzy chcieli działać społecznie. To niech kontrolują wszystkie wody w obrębie koła. A nie tylko jeden zbiornik i to nieudolnie mowa o zalewie w Radzyny.

#128 esox2b

esox2b

    Szajbus

  • Members
  • 1529 postów
  • Lokalizacja:----------

Napisano 21 luty 2011 - 13:03

[

Użytkownik esox2b edytował ten post 05 lipiec 2011 - 09:32


#129 taakaryba

taakaryba

    Początkujący

  • Members
  • 3 postów

Napisano 26 luty 2011 - 20:43

CYTAT(Bugs @ nie, 23 sty 2011 - 13:12) Wyświetl post
Telefon do Straży jest dobrym pomysłem tylko często może być za późno. Trzeba samemu pilnować i nie bać się bo oni właśnie na to liczą...


Czasami w ogóle nie odbierają. Telefon milczy ...
Popieram, trzeba patrzeć ludziom na ręce.

http://doris-taakaryba.blogspot.com

Użytkownik taakaryba edytował ten post 26 luty 2011 - 20:45


#130 Piotr PGr

Piotr PGr

    Szajbus

  • Members
  • 1175 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:PPL-SPIN

Napisano 25 marzec 2011 - 20:19

Witam Panowie!
Ciekawy temat...
Jesienią próbowałem walczyć z procederem Kłusowniczym na starorzeczu Warty w miejscowości Nowa Wieś Podgórna.
Wykorzystując nieuwagę kłusoli, udokumentowałem cały proceder na kilkunastu fotografiach. Byłem z 3 kolegami (świadkami). Inni wędkarze, o wcześniejszych godzinach zostali przepędzeni przez kłusoli.
Przygotowałem obszernego e-maila i wraz z załączonymi foto. wysłałem do: PSR Poznań, Okręg PZW Poznań, Okręg PZW Kalisz, WOŚ w Poznaniu, Gmina Miłosław, prasa wędkarska, portale wędkarskie, liczne instytucje i osoby prywatne.
M. Szymański (WŚ) odpisał sporego e-mailem... ale ogólnie opieprzył mnie, że nie wezwałem policji...
PSR niby przekazało sprawę jednostką terenowym...
Okręg Poznań miał pocztę do D i nie odczytał...
Wiele osób było wszystkim zbulwersowanych i dopytywało mnie o temat.
Po 2 miesiącach zacząłem się dopominać wyjaśnień.
PSR stwierdziło, że mój materiał dowodowy, może być użyty tylko, jeśli kłusownicy zostaną złapani na gorącym uczynku,przez policje lub PSR (nawet w innej sprawie zostanie przywrócony). Dodatkowo niby mają tam nasilić kontrole :!:
Okręg Poznań wysłał zapytanie do RZGW o stan prawny starorzecza. (Dodam, że dokładnie opisałem kanał łączący starorzecze z Wartą, długość 50m, szerokość 2m, głębokość pomiędzy 0,5-1,5m. Dołączyłem dokumentacje fotograficzną kanału).
RZGW odpisało o "...W skład obwodu rybackiego rzeki Warta - Nr 6 wchodzą m.in. wody starorzeczy i innych zbiorników wodnych o ciągłym bądź okresowym dopływie lub odpływie.
Po przeprowadzeniu analizy hydrograficznej na podstawie dostępnych materiałów, w szczególności ortofotomapy www.geoportal.gov.pl, należy przyjąć, iż starorzecze to nie spełnia warunku połączenia z wodami płynącymi Warty. ..."

I wtedy wybuchłem... bo sugerują się jakimiś mapami, a nie wizją lokalną icon_evil.gif
Najbardziej wkurw... mnie to że ryby tak jak wchodziły tam na zimowiska jesienią i tarliska wiosną będą wchodziły dalej, a miejscowy rolnik będzie to bezwzględnie wykorzystywał!

Piotr PGr

Załączam kilka fotek:

4szczupaki (Jeden około 25cm! pomiędzy2 większymi), 2 okonie, 2 Płocie, wielka wzdręga

"Rybacy", kład z przyczepką, beczki jedna z łódek!

Wiadro z sieciami...

1z2 ciągników, druga łódź, wiadro i wanna widoczne w kukurydzy, w tle Warta

Łódź od środka z "sprzętem"

Załączone miniatury

  • DSCF5662.JPG
  • DSCF5667.JPG
  • DSCF5665.JPG
  • DSCF5666.JPG
  • DSCF5663.JPG

Użytkownik Piotr PGr edytował ten post 26 marzec 2011 - 00:23


#131 softnet

softnet

    Wędkarz

  • Members
  • 49 postów
  • Lokalizacja:Katowice

Napisano 09 kwiecień 2011 - 12:57

Szkoda, że na wiosnę sprawa jest jeszcze gorsza, tyle informacji nasłuchałem się od wędkarzy czy strażników leśnych na wsiach nad Wartą że szkoda gadać. Przy każdym strumyku na wiosnę stoją z widłami, czy sieciami. To jest po prostu tragiczne, ryba nie ma jak się rozmnożyć;/
BOLEŃ:rekord 80cm
SZCZUPAK: rekord 86cm

ZAPRASZAM:
Gra online

#132 mar31

mar31

    Wędkarz

  • Members
  • 30 postów
  • Lokalizacja:Katowice
  • Zainteresowania:Spławik Grunt :)

Napisano 10 kwiecień 2011 - 21:12

Witam
Przeglądałem allegro w poszukiwaniu jakiegoś fajnego wędziska na spławik i zaciekawiła mnie jedna oferta oto link : http://allegro.pl/we...1556148109.html

myślę że to rodzaj pewnego kłusownictwa i uważam że nie powinno być takie coś sprzedawane

#133 SnajperSAS

SnajperSAS

    Wędkarz

  • Members
  • 46 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gniezno

Napisano 12 kwiecień 2011 - 15:35

CYTAT(mar31 @ pon, 11 kwi 2011 - 00:12) Wyświetl post
Witam
Przeglądałem allegro w poszukiwaniu jakiegoś fajnego wędziska na spławik i zaciekawiła mnie jedna oferta oto link : http://allegro.pl/we...1556148109.html

myślę że to rodzaj pewnego kłusownictwa i uważam że nie powinno być takie coś sprzedawane



,,Strona przedmiotu została usunięta przez pracownika Allegro.``
To już nie pierwsza taka aukcja,na szczęście znów zakończona niepowodzeniem.

#134 małyKŁUSOWNIK

małyKŁUSOWNIK

    Początkujący

  • Members
  • 5 postów

Napisano 14 kwiecień 2011 - 21:35

Kogo uważacie za kłusownika?

Czy będąc pierwszy raz na rybach wszyscy mieliscie karty wędkarskie ? icon_wink.gif

#135 Zbynek

Zbynek

    Szajbus

  • Members
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sieradz

Napisano 14 kwiecień 2011 - 22:26

Zapewne mówiłeś o tym : http://www.wedka-ele...a.bialystok.pl/
Jak można przeczytać jest to legalne jeśli się dokonuje połowu na prywatnym stawie lub posiada się uprawnienia do rybołówstwa a nie do wędkowania.
Jeśli któryś z nas zabrałby to nad wodę było by to oczywiście kłusownictwo.

A ty małyKŁUSOWNIKU ogarnij się z tym nickiem i nie wyskakuj z takimi historiami.

Użytkownik Zbynek edytował ten post 14 kwiecień 2011 - 23:46


#136 małyKŁUSOWNIK

małyKŁUSOWNIK

    Początkujący

  • Members
  • 5 postów

Napisano 16 kwiecień 2011 - 09:30

Widać że słowo KŁUSOWNIK podnosi wam ciśnienie.

Ale gdyby ich nie było to ile ludzi z placówek SSR straciło by pracę...W naszym świecie brak jednego ogniwa pociąga za sobą likwidację drugiego. Kłusownictwo powinno być po prostu nie opłacalne ,z powodu kar i ich 100% egzekucji .Czytając fora widzę że narzekacie na brak ryb i głownie winę zrzucacie na kłusowników jakoby to przez nich był taki a nie inny stan rzeczy.

Ja to widzę inaczej.

RYB jest mało i są małe dlatego że:

Państwowe instytucje przeznaczają tylko mała część pieniędzy na to czym się zajmują a wiekszośc jest marnowana na różnych strzeblach ,wysokie pensje itp-przykład chodzby polskich dróg.Wiec z waszych składek minimalne środki idą na zarybianie które i tak jak rozumiem ma skuteczność 2 % jak wyczytałem...
To chyba żart bo na wojnie jak z wysłanych trzech statków z dostawami 2 szły na dno operację się przerywało.


Obecnie ogromnie łatwy dostęp do sprzętu -jakiego nie było np po wojnie- teraz siadam do komputera,kupuje co chce i za tydzień mam w domu.Wiec ilość wędkarzy jest ogromna.

Gdy nad wodą widzę co 10m wędkarza to myślę jak to możliwe ze tam są ryby..musiały by się chyba rodzić w poniedziałek a w piątek wieczorem mieć dojrzałość i być gotowe do odłowu.Podobnie jest w lasach gdzie pnie z czasów wojny buka miały średnice 1-1,5m a obecnie ścina się drzewka po 20cm bo większe nie rosną bo im czasu nie starcza a normę roczną trzeba wyciąć....

Zanieczyszczenie rzek jest ileś razy większe niż kiedyś.


Kłusownictwo kwitnie z braku częstych kontroli jak i nieatrakcyjnych cen za korzystanie.
Przykład 80zł za jednorazowe łowienie na wszystkich wodach PZW...Czy to nie za dużo skoro komercyjne łowiska oferują za 35zł możliwośc łowienia i zabrania 3 szt ryb w tej cenie przy ileś razy większym prawdopodobieństwie złowienia?Jak ktoś jeszcze nie wie czy go interesuje łowienie , chce spróbować i ma daleko na komercyjne łowisko ma płacić od razu 80zł za dzień??Wystarczyło by zrobić "bilety tygodniowe, miesięczne,weekendowe na wszystkie czy też tylko okoliczne do 50km od miejsca zamieszkania w nizszej,rozsądnej cenie.Przy częstszych kontrolach były by atrakcyjne do zakupu.

Jak czytałem to sami wędkarze łamią przepisy łowią niewymiarowe bo wiedzą zę większych ryb nie ma wiec lepiej brać co wpadło ,bo jak wypuszczę to zabierze ktoś inny.(przepraszam tych którzy łowią i tylko wypuszczają).Kłusują też ludzi z straży rybackiej bo mają dostęp do zarekwirowanego sprzętu i wykaż gdzie odbywają się kontrole danego dnia wiec mogą czuć się bezkarni.



Byłem raz w życiu na rybach(kłusowałem)
i po przeczytaniu forów przez ileś dni by tak to widzę..

Dziwne że np inne środowisko np wspinacze skałkowi -mamy najlepiej obite drogi na świecie. Każda skałka w Polsce jest "obita" ubezpieczona w ringi i punkty atestowane i to najlepszych firm.
A skał na samej jurze jest tysiące a na każdej kilka kilkanaście dróg -każda droga wspinaczkowa ma co 1,5-do 2m przelot a na szczycie ring. Im wyższa tym tych przelotów więcej-jeden w cenie 20-50zł.

Może nie jest to dobre porównanie ale jakim cudem wspinacze mają najlepiej obite skałki i wszędzie gdzie pojadą wiedzą ze na skale będą przeloty a wy nie macie ryb w wodzie?



Bo gdy zaczołem się wspinać okaząło się że robienie własnych dróg stało się modne i ludzi kupowali ringi ,montowali i opisywali ,za swoje pieniądze,do tego doszło PZA (polski związek alpinizmu) i przeznaczył ogromne sumy na obijanie dróg ,zakupił najdroższe ringi,przeloty i wynajął ludzi do ubezpieczania.Robiło wiec to Państwo i prywatni ludzie. A teraz spytacie ile kosztuje roczne wspinanie w skałkach skoro było tyle na to pieniędzy...

ODPOWIEM ANI GROSZA ! Bo nie mamy żadnych kart członkowskich,każdy może kupić sprzęt i wspinać się wszędzie. Wiec jak to możliwe że wy płacąc składki nie macie ryb w rzekach?????????????????????????????????????????????




Może należało by podejść inaczej do tematu i pojechać kupić i zarybić najbliższe miejsce,gdyby każdy tak zrobił zamiast liczyć na Państwo to by coś w tych rzekach było. A skoro PZW działa jak działa powinien być zlikwidowany .

Ponieważ zainteresowałem się wędkarstwem(kupiłem sprzęt bo był łatwo dostępny przez internet) zastanawiam się teraz gdzie uczyć się łowić i jak poczytałem te fora to w sumie mi się już odechciało, chyba trzeba będzie poszukać kogoś kto ma staw, dogadać się,zarybić , i dopiero łowić....


"małyKŁUSOWNIK" bo był raz na rybach bez stosownych uprawnień.






#137 Zbynek

Zbynek

    Szajbus

  • Members
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sieradz

Napisano 16 kwiecień 2011 - 22:31

W wielu sprawach masz rację kolego, ale ktoś łowiący wędką bez karty to dla mnie żaden kłusownik.
W okolicach w których mieszkam są wody mniejsze i większe oraz starorzecza. Z tego co słyszałem to na starorzeczach miejscowi wyciągają ryby jak wchodzą na tarło, i innym zalewie ok 21ha to jak szczupaki wchodzą w rzekę na tarło to chłopy je na widły biorą.
A na większym zalewie ok 400 ha gdzie pływam od lat żaglówką to pełno jest sieci w wodzie jak się pływa i wie o co chodzi to widać sieci ciągnące się po 100, 200 metrów. Za jednym wypłynięciem widujemy ok 4-5 takich sieci. Trwa to od wielu lat jak jeszcze chodziłem do szkoły i byłem tam na biwaku to sieci były może 100m od plaży podpłyneliśmy do nich i rybki do wyboru do koloru, różne gatunki duże mi małe. Trochę pożyczyliśmy bo na biwaku siedziało się tak długo jak długo było co do buzi włożyć icon_smile.gif
I bajer jest taki ze nie jest to żadną tajemnicą, bynajmniej tak mi się wydaje. Miejscowi na pewno wiedzą kto co i jak. A policja latem pływa motorówką i co nie widzą sieci, na pewno widzą tylko albo nie chce im się nic robić albo udają, że nie widzą.

#138 Zbynek

Zbynek

    Szajbus

  • Members
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sieradz

Napisano 16 kwiecień 2011 - 22:32

W wielu sprawach masz rację kolego, ale ktoś łowiący wędką bez karty to dla mnie żaden kłusownik.
W okolicach w których mieszkam są wody mniejsze i większe oraz starorzecza. Z tego co słyszałem to na starorzeczach miejscowi wyciągają ryby jak wchodzą na tarło, i innym zalewie ok 21ha to jak szczupaki wchodzą w rzekę na tarło to chłopy je na widły biorą.
A na większym zalewie ok 400 ha gdzie pływam od lat żaglówką to pełno jest sieci w wodzie jak się pływa i wie o co chodzi to widać sieci ciągnące się po 100, 200 metrów. Za jednym wypłynięciem widujemy ok 4-5 takich sieci. Trwa to od wielu lat jak jeszcze chodziłem do szkoły i byłem tam na biwaku to sieci były może 100m od plaży podpłyneliśmy do nich i rybki do wyboru do koloru, różne gatunki duże mi małe. Trochę pożyczyliśmy bo na biwaku siedziało się tak długo jak długo było co do buzi włożyć icon_smile.gif
I bajer jest taki ze nie jest to żadną tajemnicą, bynajmniej tak mi się wydaje. Miejscowi na pewno wiedzą kto co i jak. A policja latem pływa motorówką i co nie widzą sieci, na pewno widzą tylko albo nie chce im się nic robić albo udają, że nie widzą.

#139 marin1996

marin1996

    Wędkarz

  • Members
  • 25 postów

Napisano 22 czerwiec 2011 - 09:56

Prze ze mnie klusole pozbawili sie juz 3lodek i niezliczone ilosci sieci po prostu czekam tak dlugo az przycumuja do brzegu jak odejda to biore w reke toporek(zawsze mam nad woda dla bezpieczenstwa) zniszczylem im juz 3 lodzie drewniane porpstu uderzalem w zlacza i deski chlup do wody lub w krzaki.
Dodam ze sieci wykonane z nitek nie zylki sa bardzo przydatne do rozpalenia ogniska.

Do wszystkich rozjebcie im sieci najlepiej łódke bo te nasze prawo nic im nie robi dostana kilkaset zloty co przez tydzien odrobia sprzedając ryby!!!


#140 Stary52

Stary52

    Szajbus

  • Members
  • 1110 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podkarpacie
  • Zainteresowania:ryby woda i przygoda

Napisano 22 czerwiec 2011 - 22:49

CYTAT(marin1996 @ śro, 22 cze 2011 - 12:56) Wyświetl post
Prze ze mnie klusole pozbawili sie juz 3lodek i niezliczone ilosci sieci

Domyślam się , że jesteś młody kolego i nie zdajesz sobie sprawy z tego jakie możesz mieć kłopoty , pomijam fakt niszczenia łódek ( nie masz do tego prawa ) , chodzi o Twoje bezpieczeństwo . :!:
Któregoś dnia kłusownicy cię " namierzą " i nie będziesz miał do śmiechu . Niejeden już wędkarz przez takie właśnie działanie wylądował w szpitalu a w skrajnych przypadkach przepłacił to własnym zdrowiem a nawet życiem !!!.
Pozostaw to stosownym służbom , swoje działanie ogranicz do powiadomienia w/w .
Doceniam Twoje dobre intencje ale kłusownictwa sam nie zwalczysz , ono było jest i będzie . icon_evil.gif

Użytkownik Stary52 edytował ten post 22 czerwiec 2011 - 22:51




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych