Skocz do zawartości


Zdjęcie

Nawijanie żyłki - Byron sato 3000 GTX


2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Tomasz

Tomasz

    Weteran

  • Members
  • 172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kołobrzeg
  • Zainteresowania:Ale pytanie... ;)

Napisano 20 listopad 2005 - 19:38

Żyłkę nawijam książkowym sposobem - czyli przy pomocy ołówka nawijam ze szpuli żyłkę naprężając ją przy tym na szpulę kołowrotka, niestety efekty tego nie są zadowalające, co przedstawia poniższe zdjęcie. Stopniowo więcej żyłki nawija się w dolnej części szpuli kołowrotka, co może być tego przyczyną - czyżby wada kołowrotka? icon_evil.gif



#2 Guest_badys_*

Guest_badys_*
  • Guests

Napisano 20 listopad 2005 - 20:33

wydaje mi się, że to nie jest wada kołowrotka a zaleta - gdyż umożliwia to oddawanie dalszych rzutów. Otóż żyłka nawinięta pod górną krawędzią szpuli przy zarzucie stawia większy opór o jej rant, niż ta która wysnówa się z dolnej części szpuli, nie ma krawędzi o którą by się zapierała. Na wszystkich moich kołowrotkach za wyjątkliem multiplikatora tak się nawija, za wyjątkiem jednego, jakiś wynalazek zza wschodniej granicy. pomimo stosowania tekiej samej żyłki i zestawu jak na innym kołowrotku nigdy nie udał mi się rzut na wielką odległość ( zresztą jest mi to niepotrzebne - nigdy nie łowię jakoś specjalnie dalaeko od brzegu)

#3 Tomasz

Tomasz

    Weteran

  • Members
  • 172 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kołobrzeg
  • Zainteresowania:Ale pytanie... ;)

Napisano 20 listopad 2005 - 21:38

No to dobrze, też mi się tak zdawało ale wolałem się upewnić. Rzeczywiście przy takim ułożeniu żyłki można oddać daleki rzut icon_smile.gif



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych