Skocz do zawartości


Zdjęcie

Dowcipy - TEMAT ZBIORCZY


436 odpowiedzi w tym temacie

#421 grych

grych

    Weteran

  • Members
  • 800 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ostrów Wlkp.

Napisano 26 październik 2012 - 12:16

Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pierd***ęło!!! Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???




#422 mikeus

mikeus

    Weteran

  • Members
  • 904 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Konin

Napisano 26 październik 2012 - 13:55

Bóg stworzył mężczyznę i kobietę. Zwraca się do mężczyzny:
- wyszedłeś mi świetnie, jesteś dokładnie taki, jak to sobie wyobraziłem, nie trzeba cię wcale poprawiać, po prostu ideał!
Patrzy na kobietę i mówi do niej:
- a ty będziesz się malować...
Michał, 79', Okręg Konin

#423 grych

grych

    Weteran

  • Members
  • 800 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ostrów Wlkp.

Napisano 12 listopad 2012 - 09:31

-Otwierać! Policja!
-Nie zamawialiśmy Policji, tylko prostytutki!
-Ale to sąsiedzi nas wezwali!
-To niech sąsiedzi ruchają..




#424 arek2202

arek2202

    Szajbus

  • Members
  • 1116 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kożuchów - Poznań
  • Zainteresowania:Grunt, Spławik,Spinning

Napisano 20 grudzień 2012 - 21:35

Pewnie co niektórzy widzieli na innych portalach,ale wrzucę ku przestrodze icon_wink.gif Cytat z zachowaniem oryginalnej pisowi.

"Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zaj***ne wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.


Druga połowa mieszkania zaj***na Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go wchodzić w internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach, ale teraz nie dosyć, że je kupuje, to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypie**olić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wk***ił, to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu "karasie jedzą gówno". Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za naj***nie 10k postów."


Jak jest ciepło, to co weekend zapie**ala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad, a ojciec pie**oli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.

Co sobotę budzi ze swoim znajomym Mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy, bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.

Przy jedzeniu zawsze pie**oli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu 4 liter "durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr", robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych, żeby się uspokoić.

W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł.

Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w Polsce to bym wziął i zapie**olił.

Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent k***o.

Pojechaliśmy gdzieś w p*zdu za miasto, dochodzimy nad jezioro, a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad wodą i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło, więc włączyłem discmana to mnie ojciec pie**olnął wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po 4 literach to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił, bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś j***nym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie, więc jeszcze do tego było zimno jak sam sk***ysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się sp***ział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć, bo inaczej ryby słyszą i czują.

Wspomniałem, że ojciec ma kolegę Mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilię do nas itd. Raz ojciec miał imieniny Zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczęli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.

- WEŹ MNIE NIE Wk***IAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA Uj***nA!
- k***A TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ
- CO TY MI O SUMACH pie**olISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI


No i aż się zaczęli nak***iać zapasy na dywanie w dużym pokoju, a ja z matką musieliśmy ich rozdzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona Zbysia, że Zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec:
- I bardzo k***a dobrze
Tak go za tego suma znienawidził.

Wspominałem też o arcywrogu mojego starego, czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych sk***ysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać, bo miał ból 4 liter, że o wędkarstwie polskim, ani aferach w PZW nic się nie pisze.

Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą, bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpie**alał.
Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napie**alał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec k***ił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pie**olenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za sznurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu 4 liter, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).



Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów ,bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać
- Synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! Tam jest żywioł!
Ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać, a hehe frajerem to on nie jest, żeby komuś płacić za przechowywanie, więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś Janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten Janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.
Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle, ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból 4 liter. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak poj***ne, więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wk***ienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te Janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.

Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że Januszowi zaj***ł z podjazdu przed domem, bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki, więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.

Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z Januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska biba, bo Janusze drą mordy, dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać, a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500 zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację, żeby ojciec od nich nie dostał wpie**olu, bo było blisko.
Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
- Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda
- Janusze krzyczą, że ma oddawać
Jeden Janusz ma rozj***ny nos, bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa. Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat, bo pobił człowieka.
We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
Moja stara płacze i błaga ojca, żeby zostawił łódkę, a policjantów, żeby go nie aresztowali.
Ja

W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem Januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500 zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz, co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w 4 literach, tylko ojca nie chce więcej widzieć.

Stary do tej pory robi z Januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy, bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta
>Szczepan54
>Liczba postów: 1
>Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić, bo zazdroszczą złowionych okazów!

Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD.

Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał:
- Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!
A potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum."

Użytkownik arek2202 edytował ten post 20 grudzień 2012 - 21:37

Ten post wyraża moją opinię w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko mnie w dniu jutrzejszym,ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.

#425 DynkaKokos

DynkaKokos

    Weteran

  • Members
  • 803 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Barycz
  • Zainteresowania:Wędkarstwo ,poszukiwanie skarbów,boks.

Napisano 23 styczeń 2013 - 22:21

Dobre :-
C&R

#426 ElArturo

ElArturo

    Wędkarz

  • Members
  • 27 postów

Napisano 08 luty 2013 - 15:18

Ale się usmiałem!! icon_smile.gif

#427 Stary52

Stary52

    Szajbus

  • Members
  • 1110 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podkarpacie
  • Zainteresowania:ryby woda i przygoda

Napisano 19 marzec 2013 - 09:01

Witam .
Żarty żartami ale czy wiecie , że dziś mamy swoje święto ?. icon_wink.gif

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W " DNIU WĘDKARZA " ..... TAAAAKIEJ RYBY I DUŻO POGODNYCH DNI .

Wprawdzie za oknami jeszcze zima , ale to już ostatnie jej podrygi .... idzie wiosna . icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif
Pozdrawiam .

#428 OLO

OLO

    Szajbus

  • Members
  • 1410 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lewin Brzeski
  • Zainteresowania:Muzyka ( Workstation Tyros 2 ), fotografika, strategiczne gry komputerowe, rozpoznawanie grzybów, magic the gathering, gry planszowe, sport wszelaki

Napisano 03 maj 2013 - 05:29



#429 Kamil Z.

Kamil Z.

    Szajbus

  • Moderator
  • 8183 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wałbrzych/Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, sporty walki, muzyka

Napisano 03 maj 2013 - 09:33

Ile może stać pasztet??


Nawet całą dyskotekę....


icon_biggrin.gif
Pozdrawiam
Kamil

Mój wędkarski blog:
http://zahaczeni.net/kamilfishingblog/


[color=#4169E1][b]Catch&Release!!



#430 amur12

amur12

    Początkujący

  • Members
  • 2 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Żuromin

Napisano 10 czerwiec 2013 - 15:19

1.Przychodzi szczupak do dentysty
bo go 1238-ka bardzo bolała.
Dentysta zerknął, pogrzebał i mówi:
- Coś llicho zęby myjemy, wypada je szorować a nie tylko płukąć, i prosze po myciu koniecznie używać nitki
dentystycznej.
Szczupak na to
- a czy może być stalowa?

2.Pewien strażnik cały dzień kontrolowal wędkarzy, jednak nikomu nie wlepił mandatu. W końcu podchodzi do kolejnego z chęcią poprawienia sobie nastroju i mówi :
- Poproszę kartę wędkarską.
- Nie mam - słyszy w odpowiedzi.
- Płaci pan 50 zł.
- Za co?
- Za łowienie ryb bez karty.
- Przecież ja nie łowię ryb, tylko kąpie glizdę.
- To płaci pan 100 zł
- Czemu ?
- Bo glizda nie ma kąpielówek!

3.Siedzi wędkarz nad wodą. Ma najlepszy sprzęt, najlepsze przynęty i usiłuje coś złowić. A tu nic. Po kilku godzinach nad wodę przychodzi wyrostek i zaczyna wyciągać rybę za rybą. Wędkarz zaniemówił i po chwili zdenerwowany mówi:
- A lekcje gówniarzu już odrobiłeś ?!?

4.Na brzegu jeziora stoi dwóch wędkarzy. Przed nimi pływający na nartach wodnych człowiek znika pod wodą. Ruszają mu na ratunek. Po chwili wyciągają topielca na brzeg. Reanimują i robią sztuczne oddychanie.
- Roman - mówi nagle jeden z wędkarzy - to chyba nie ten. Nasz miał na nogach narty, a ten ma łyżwy.

5.W sądzie:
- Czy oskarżony przyznaje się, że łowił ryby bez zezwolenia i złapał 18 szczupaków?
- Przyznaje się, Wysoki Sądzie, ale pod warunkiem, że dostane kilka odpisów wyroku, które będę mógł pokazywać moim kolegom!

6.Wybrał się wędkarz na ryby, ale zapomniał robaków. Postanowił nakopać nad. wodą. Jako rasowy wędkarz zaczął oczywiście od otworzenia piwa.
Otworzył pociągnął kilka razy, patrzy a tu pełza mały wąż z dżdżowniczką w pysku. Chwycił go, zabrał mu dżdżownicę. Ale po chwili żal mu się zrobiło węża,
łapie go ponownie i leje w pyszczek co nieco piwa. Założył dżdżownicę na haczyk, rzucił do wody, pije piwo, znaczy się łowi rybki. Po chwili czuje, że coś go trąca w nogę.
Patrzy a to ten sam _wąż_ z dwoma dżdżownicami w pysku


#431 DynkaKokos

DynkaKokos

    Weteran

  • Members
  • 803 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Barycz
  • Zainteresowania:Wędkarstwo ,poszukiwanie skarbów,boks.

Napisano 01 styczeń 2014 - 11:56


Przychodzi wędkarz na ryby , cały dzień i nic , nawet brania a w domu czeka na niego niecierpliwa żona która ma wielką ochotę na rybę . Robi się juz ciemno a załamany wędkarz musi wracać na tarczy , po drodze zauważa napis "Żywe karpie na sprzedaż " Gwałtownie się zatrzymał , wchodzi do sklepu i wybiera 2 dorodne karpie (3 kg jeden) Następnie mówi do sprzedawczyni aby mu je rzuciła , ona zdziwiona się pyta po jakiego grzyba? A no pani mi rzuci a ja złapie . Dojechał juz do domu a w progu czeka na niego glodna małżonka i sie pyta. I jak złapałeś ? A no złapałem icon_biggrin.gif Historia oparta na faktach , kumpel po kiju tak zrobił.
C&R

#432 OLO

OLO

    Szajbus

  • Members
  • 1410 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lewin Brzeski
  • Zainteresowania:Muzyka ( Workstation Tyros 2 ), fotografika, strategiczne gry komputerowe, rozpoznawanie grzybów, magic the gathering, gry planszowe, sport wszelaki

Napisano 23 czerwiec 2014 - 12:55



#433 kubus33

kubus33

    Początkujący

  • Members
  • 1 postów

Napisano 01 sierpień 2014 - 11:25

O jedzeniuO zajączku
Przychodzi zajączek do sklepu i mówi:
- Dzień dobry, przepraszam pana bardzo po ile jest makowiec?
- Po 3,8zl za kilogram, zajączku?
- Hmmmm, drogo, a po ile są okruszki?
- Okruszki (mówi sprzedawca śmiejąc się), okruszki są za darmo.
Na to zajączek uradowany:
- To poproszę 2 kilo okruszków.


#434 laiokon

laiokon

    Początkujący

  • Members
  • 3 postów

Napisano 05 sierpień 2014 - 11:16

Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy
przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak
wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to
córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!

#435 OLO

OLO

    Szajbus

  • Members
  • 1410 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lewin Brzeski
  • Zainteresowania:Muzyka ( Workstation Tyros 2 ), fotografika, strategiczne gry komputerowe, rozpoznawanie grzybów, magic the gathering, gry planszowe, sport wszelaki

Napisano 22 wrzesień 2014 - 12:37

Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
- No gdzie byłeś?
- Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
- I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi:
- Nieeee, mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.


Użytkownik OLO edytował ten post 22 wrzesień 2014 - 12:38


#436 OLO

OLO

    Szajbus

  • Members
  • 1410 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lewin Brzeski
  • Zainteresowania:Muzyka ( Workstation Tyros 2 ), fotografika, strategiczne gry komputerowe, rozpoznawanie grzybów, magic the gathering, gry planszowe, sport wszelaki

Napisano 25 czerwiec 2015 - 07:28

link - https://scontent-fra...amp;oe=562736F3

#437 Zosiaa01

Zosiaa01

    Początkujący

  • Members
  • 7 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 marzec 2016 - 09:14

Córka Kowalskich dostała od cioci prezent - walizeczkę z zestawem do makijażu. Ojciec popatrzył i powiedział: 
- O narzędzia wędkarskie. 
Na to córka razem z matką oburzone: 
- Przecież to tusze do rzęs cień do powiek lakier do paznokci... 
- No przecież mówię że zestaw wędkarski...Same przynęty.


Użytkownik Zosiaa01 edytował ten post 08 marzec 2016 - 09:14




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych