Skocz do zawartości


Zdjęcie

Dowcipy - TEMAT ZBIORCZY


438 odpowiedzi w tym temacie

#1 Klayman

Klayman

    Szajbus

  • Members
  • 2000 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 21 wrzesień 2004 - 15:14

Pewien dziadek w wieku 85 lat zaczal spotykac sie z babcia z domu starcow lat 80. Duzo ze soba rozmawiali, chodzili na spacery az w koncu doszlo do strony erotycznej. Dziadzius niestety juz nie mogl ale zaproponowal, zeby jego wybranka mu chociaz potrzymala przyrodzenie. Ze tak bedzie bardzo milo. Po pewnym czasie dziadek zniknal. Nie przyszedl na wyznaczone spotkanie. Babcia zatroskana o losy staruszka, zaczela go szukac. I wreszcie znalazla. Nietsety ten widok jej sie nie spodobal. Zobaczyla jak jej dziadka trzyma za przyrodzenie mlodsza od niej o trzy lata starowinka. Podchodzi do nich i z miejsca zaczyna krzyczec na niego:
- Co ona ma takiego czego ja nie mam ?!?!?!?!
Dziadzius po chwili namyslu odpowiedzial
- Parkinsona ...

#2 zbig

zbig

    Początkujący

  • Members
  • 2 postów
  • Lokalizacja:Wolny ?l?sk

Napisano 22 wrzesień 2004 - 09:44

Dwaj wedkarze.
Pierwszy: Zlowilem taka rybe, ze jej fotografia wazyla 5 kg.
Drugi: A ja wylowilem niemiecki motocykl z II wojny swiatowej i jeszcze palila mu sie lampa.
Pierwszy: No dobra, odejme 4 kg, ale zgas ta lampe.


pozdr.

z

#3 Corristo

Corristo

    Weteran

  • Members
  • 536 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, przyroda Polski, łowiectwo, racjonalne wykorzystywanie zasobów przyrody, japońska kreska i animacja

Napisano 23 wrzesień 2004 - 12:23

Wchodzi facet do rybnego.
- Są liny ?
- Są...
- Pokaż je pan...
Sprzedawca otwiera beczkę. W środku ryby pływają do góry brzuchem i strasznie śmierdzą.
- Panie a czemu one tak do góry brzuchem ?
- Bo śpią.
- A dlaczego śmierdzą ?
- Oj... a Pan nie pierdzisz jak śpisz ?

--------------------

Siedzi facet nad rzeczką. Nic nie bierze. Więc podszedł do wędkarza łowiącego nieopodal. Patrzy, a ten ciąga przeróżne ryby raz za razem.
- Na co pan łowi ?
- Na tabletki na syfis.
Ten zerwał się, pobiegł do apteki i poprosił o tabletki na syfis. Sprzedawczyni pyta:
- A co, złapał pan ?
- Jeszcze nie ale nie daleko, mam super miejsce !

----------------------

Siedzi wędkarz, nic mu nie bierze. Nieopodal siedzi jego znajomy. Pomyślał se: a podejde do niego i zapytam co złowił... jak złowił to powiem, że buc zawsze ma szczęście a jak nie, to powiem, że bucam nie bierze.
- I co ? Bierze ?
- Spadaj bucu !

---------------------

Kolejnemu wędkarzowi nic nie bierze. Nagle podchodzi ufoludek, wyjmuje swoją wędke, zakłada na haczyk kozę ze swej trąbki nosowej, rzuca i w kilka sekund wyciąga pokaźnego szczupaka, którego wrzuca do wiadra facetowi. Wędkarz uradowany wyjął ze swego nosa kozę, nałożył na haczyk i nic.
- Nierozumiem - mówi wędkarz - czemu na twoją koze wzięło a na moją nie chce ?
Na to szczupak z wiadra:
- Bo to koza nie z tej ziemi !

------------------


Jak się przypomni - dopiszę icon_wink.gif .

#4 Klayman

Klayman

    Szajbus

  • Members
  • 2000 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 24 wrzesień 2004 - 19:33

W starym domu, chylacym sie juz ku ruinie, w malutkim pokoiku na pieterku, lezy na lozu wiekowy dziadzio. Wiek i choroby zrobily swoje, dziadzio juz slabiutki i dogorywa pomalenku. Nagle przeciag uchylil drzwi kanciapki i przyniósl ze soba niesamowity, fantastyczny, zapach czekoladowych ciasteczek! Dziadek zachrypial i zakaslal rozpaczliwie, po czym wytoczyl sie z wyra. Poczolgal sie do drzwi, z wysilkiem przecisnal przez próg i sturlal po schodach. Na dole, kiedy tylko odzyskal przytomnosc, weszac i niuchajac dookola, z wysilkiem skierowal sie za zapachem w strone kuchni. Tam, przy wielkim piecu stala babulenka i piekla te cudowne ciasteczka. Na kuchennym stole stal pólmisek juz gotowych, jeszcze cieplych, dymiacych i omaszczonych swiezutka czekolada. Dziadek ociekajac slinotokiem zwolna wspinal sie po stolowej nodze.. Przystajac co chwila, aby zlapac oddech, wyczerpany dotarl wreszcie do blatu. Rozstrzesiona reka juz siegal powolutku po najblizsze ciasteczko. W tym momencie babcia nagle odwrócila sie, i widzac co sie swieci grzmotnela dziadka sciera przez leb, krzyczac przy tym:
- Nie rusz!.. To na stype!
Pozdrowienia
Klay

#5 Guest_Rafał_*

Guest_Rafał_*
  • Guests

Napisano 19 październik 2004 - 09:39

Umówił się wędkarz na ryby z kolegami o czwartej rano. Wyszedł przed dom i czekał godzinę. Nie przyjechali. Wraca do domu zmarznięty, kładzie się obok śpiącej żony i szepce: - Ale zimno na dworze. Na to żona nie otwierając oczu: - Tak. A mój głupi chłop pojechał z kolegami na ryby...

#6 zbig

zbig

    Początkujący

  • Members
  • 2 postów
  • Lokalizacja:Wolny ?l?sk

Napisano 26 listopad 2004 - 09:03

Jeden gość mówi do 2go.

-ej stary - pojedziemy na ryby ?

-ale ja nie umiem łowić

-co tu umieć, otwierasz flaszke i pijesz icon_wink.gif



pozdr.

z

#7 cIaPeK

cIaPeK

    Weteran

  • Members
  • 236 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, Koszykówka.

Napisano 21 styczeń 2005 - 16:12

- Jaka dzisiaj woda? - pyta Franek Kowalskiego, który łowi już od świtu.
- Znakomita! Ryba ani myśli z niej wyłazić.







Gdy człowiek chce upolować tygrysa,
nazywamy to sportem;
gdy tygrys chce upolować człowieka,
mówimy o okrucieństwie.

George Bernard Shaw

#8 cIaPeK

cIaPeK

    Weteran

  • Members
  • 236 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, Koszykówka.

Napisano 21 styczeń 2005 - 16:12

-I co, biorą, panie Nowak? - pyta Franek.
- Biorą, biorą. Wczoraj teczkę mi zabrali, a dzisiaj już rower...







Gdy człowiek chce upolować tygrysa,
nazywamy to sportem;
gdy tygrys chce upolować człowieka,
mówimy o okrucieństwie.

George Bernard Shaw

#9 cIaPeK

cIaPeK

    Weteran

  • Members
  • 236 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, Koszykówka.

Napisano 21 styczeń 2005 - 16:12

- Czemu łowisz ryby na ser, a nie na robaki? - pyta Franek Kowalskiego.
- Bo jak ryba weźmie, mam na kolację rybę, a jak nie weźmie, to mam ser.







Gdy człowiek chce upolować tygrysa,
nazywamy to sportem;
gdy tygrys chce upolować człowieka,
mówimy o okrucieństwie.

George Bernard Shaw

#10 cIaPeK

cIaPeK

    Weteran

  • Members
  • 236 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Wędkarstwo, Koszykówka.

Napisano 21 styczeń 2005 - 16:13

Kowalski siedzi nad rzeką i nerwowo przekłada wędkę z ręki do ręki:
- Gdyby wędkarstwo nie uspokajało nerwów, to bym zaraz to rzuci!







Gdy człowiek chce upolować tygrysa,
nazywamy to sportem;
gdy tygrys chce upolować człowieka,
mówimy o okrucieństwie.

George Bernard Shaw

#11 Klayman

Klayman

    Szajbus

  • Members
  • 2000 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 15 luty 2005 - 14:32

Wypadki na budowie niestety się zdarzają. Moje Czerwone Brygady (choć z reguły robiły wszystko, żeby nie ulec wypadkowi, czyli po prostu migały się od roboty) czasami również się gdzieś tam obiły, podrapały czy wlazły na jakiś gwóźdź. W takich przypadkach zgłaszało się wypadek, po czym na budowę przyjeżdżał funkcjonariusz BHP, który spisywał protokół powypadkowy. IQ tego gościa było chyba niewiele wyższe niż temperatura ciała, toteż Czerwone Brygady nazywały go krótko a dosadnie: "Behapiz...a" (pardon my French). Kiedyś przy robotach zbrojarskich chłopki przeciągały pręty zbrojeniowe z wiązki pod nożyce, jakieś 20 metrów po równej drodze. Jeden się potknął i rozbił sobie ryja . Nic wielkiego, obmył się, zdezynfekowałem mu przygryzioną wargę wodą utlenioną i nazad do roboty, ale wypadek trzeba było zgłosić. Wzmiankowany funkcjonariusz behape pojawił się po dwóch dniach, jak zwykle oszołomiony poczuciem misji. Wezwał poszkodowanego i świadków, przesłuchał, a jakże, i popełnił protokół. Oryginał zabrał, a kopię dostałem do akt budowy. Przeczytałem go i walnąłem takiego rotfla, że o mało nie musiałem znów zgłaszać wypadku...

W protokole stało jak wół: PRACOWNIK DOZNAŁ URAZU WARGI W SKUTEK CIĄGNIĘCIA DRUTA.
Pozdrowienia
Klay

#12 cashtellan

cashtellan

    Początkujący

  • Members
  • 4 postów
  • Lokalizacja:Kołobrzeg

Napisano 09 kwiecień 2005 - 14:35

Wędkarz przychodzi nad rzekę i widzi drugiego.
- Dzień dobry, złapał już pan coś?
- 6 szczupaków, 2 sandacze, 2 tęczaki, węgorza i 11 okoni.
- Co?! Dziewiąta rano, a pan już tyle nałowił??
- To znaczy... Miałem na myśli od 1972 roku...

#13 cashtellan

cashtellan

    Początkujący

  • Members
  • 4 postów
  • Lokalizacja:Kołobrzeg

Napisano 10 kwiecień 2005 - 10:14

Poszedł Kulczyk na ryby i złowił złotą rybkę. Bez słowa wyrzucił ją spowrotem do wody. Po chwili złota rybka wynurza się i pyta:
- A trzy życzenia?
- No dobra, co chcesz?

#14 KAMO odra

KAMO odra

    Weteran

  • Members
  • 445 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lbw
  • Zainteresowania:Wędkarstwo !

Napisano 13 kwiecień 2005 - 14:37

Facet złowił złotą rybkę złota rybka mówi:::: wypóść mnie a spełnie twoje 3 życzenia z tym że twój sąsiad dostanie podwójnie wszystko czego ty sobie zażyczysz No to wędkarz zadowolony mówi że chce mieć najwiekszą wille na świecie wchodzi do swojej willi patrzy a u sąsiada stoją takie same tylko dwie 2 życzenie:::wedkarz zazyczył sobie najładniejsza kobiete na świecie patrzy a sąsiad ma 2 takie dupcie no to wędkarz sie wkurzył i ZAŻYCZYŁ SOBIE ŻEBY MU JEDNO JĄDRO USCHŁO A U SĄSIADA ............. icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif

#15 KAMO odra

KAMO odra

    Weteran

  • Members
  • 445 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lbw
  • Zainteresowania:Wędkarstwo !

Napisano 13 kwiecień 2005 - 14:51

Przyjedża wędkarz na łowisko i pyta drugiego i co złowił pan coś a drugi odpowiada a złowiłem dwumetrowego szczupak ten pierwszy taki zmyty mówi ale to jeszcze nic ja wczoraj w tym miejscu złowiłem palącą się lampe naftową drugi tak na niego popatrzył i mówi palącą się lampe z wody niemożliwe a pierwszy nato ty skróć swojego szczupaka to ja zgasze swoją lampe !@!!!!! icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif

#16 pietruch

pietruch

    Weteran

  • Members
  • 340 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Słupsk
  • Zainteresowania:wędkarstwo, geografia, historia, no i piłka nożna

Napisano 13 kwiecień 2005 - 19:38

Zajączek złowił złotą rybkę a ta mówi do niego
- Wypuść mnie a spełnie twe 3 życzenia.
- Masz wolność i spadaj.
- Ale taka tradycja, ja chcem ja musze !!
- Hmm wszystko co pragne to mam: kase, żone dzieci. No ale skoro tak pragniesz to spełnij 3 życzenia misia jak się obudzi po śnie zimowym. Jak powiedział tak rybka zrobiła. Misiu budzi się wiosną, przeciąga się i mówi:
- Sto hu**ów i siekiera w plecy, aby tylko pogoda była ładna icon_smile.gif.

#17 KAMO odra

KAMO odra

    Weteran

  • Members
  • 445 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lbw
  • Zainteresowania:Wędkarstwo !

Napisano 20 kwiecień 2005 - 15:27

Wybrał się wędkarz na ryby, ale zapomniał robaków. Postanowił nakopać nad. wodą. Jako rasowy wędkarz zaczął oczywiście od otworzenia piwa. Otworzył pociągnął kilka razy, patrzy a tu pełza mały wąż z dżdżowniczką w pysku. Chwycił go, zabrał mu dżdżownicę. Ale po chwili żal mu się zrobiło węża, łapie go ponownie i leje w pyszczek co nieco piwa. Założył dżdżownicę na haczyk, rzucił do wody, pije piwo, znaczy się łowi rybki. Po chwili czuje, że coś go trąca w nogę. Patrzy a to ten sam _wąż_ z dwoma dżdżownicami w pysku

#18 KAMO odra

KAMO odra

    Weteran

  • Members
  • 445 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lbw
  • Zainteresowania:Wędkarstwo !

Napisano 20 kwiecień 2005 - 15:30

Spotkało się trzech wędkarzy.
Mówi pierwszy:
- W zeszły piątek złowiłem karpia, miał osiem kilo.
Drugi:
- Ja też wtedy łowiłem. Mój karp miał prawie dziesięć kilo.
Trzeci:
- Co za zbieg okoliczności. I ja również wyciągnąłem w piątek karpia, ważył równo dwanaście kilogramów!
Na to pierwszy oświadcza:
- Zapamiętajcie sobie, że następnym razem ja opowiadam ostatni.

#19 KAMO odra

KAMO odra

    Weteran

  • Members
  • 445 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lbw
  • Zainteresowania:Wędkarstwo !

Napisano 20 kwiecień 2005 - 15:31

Rozmowa dwóch kłusowników: - Wiesz niedawno złapałem ponad 13-sto kilogramowego sandacza. - No i co? - No to ja rybę biorę na plecy i idę. Aż tu nagle z lasu wyjeżdża policjant na rowerze. - No i cooo?! - No to ja sandacza szybko z pleców i do kieszeni!!

#20 KAMO odra

KAMO odra

    Weteran

  • Members
  • 445 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lbw
  • Zainteresowania:Wędkarstwo !

Napisano 20 kwiecień 2005 - 15:46

Siedzi gościu nad rzeka i łowi rybki. Wtem z tyłu nachodzi
go strażnik.
- Dzień dobry, ma pan oczywiście kartę wędkarską ?
- Nie, a po co ?
Strażnik zdziwiony..
-Jak to po co ? A co pan tu robi
-Siedzę.
Strażnik próbuje gościa zagiąć.
- A co pan ma w ręce?
- Kijek.
Strażnik już lekko wkurzony.
-A na kijku ?
-Sznurek.
Strażnik coraz bardziej zdenerwowany.
-A na sznurku ?
-Robak.
Strażnik już pewniejszy siebie.
-No i co pan tak? Kijek, sznurek, robak ? Co pan robi
-Uczę sku...syna pływać.
-To płaci pan mandacik.
- za co?
- za brak kamizelki ratunkowej.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych