Dziś na tym akwenie a właściwie dwóch akwenach łowiłem na spinning. Jeden akwen znajduję się po prawej stronie we wsi Chałupska oraz drugi też w tej samej wsi z przejściem przy wjeździe po lewej stronie z widokiem na Wieniec. Znienawidziłem te akweny po tym co dzisiaj one mi zrobiły icon_sad.gif Wysiadywałem na nich od godziny 7 rano do godziny 16. Ani jednego brania czyli jednym słowem kicha icon_smile.gif Maszerowałem z pomostu na pomost oraz przy brzegach i nic ;/ chciałem wyholować jakieś dorodne okonie a wyholowałem przepiękne okazy glonów hehe. Prawie nikt nie wyholował ryb bo jak miejscowi twierdzą, kilka dni temu szarżowali kłusownicy prądem co wzbudziło we mnie ogromną złość, choć trafiło się 6 szczupłych dwóm kolesiom w wieku 18 -20 lat. Miałem jedno uderzenie a poza tym nic. Wkurzony na świat wróciłem do domu no i wykminiłem że w przyszłym tygodniu podbiję inne jezioro gdzie kręcą się dorodne okazy szczupaków. icon_smile.gif A co do ulubionej miejscówki a właściwie kilku to są jeziora : Mogileńskie ( obfitujące w ogromne amury) , Popielewskie, Szczeglińskie oraz Wylatowskie. Z rzek to na pograniczu mojego miasta i wsi Żabno rzeka płynie tylko nie pamiętam nazwy heh kręcą się ładne okazy leszcza. Mój rekordowy leszcz miał 1,12kg i właśnie tam go wyciągnąłem metodą Bata icon_smile.gif