Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Norwegia Dla Polaków! Porady Dla Wędkarzy Z Polski.
Wędkarstwo - Forum Wędkarskie > Metody > Wędkarstwo morskie
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6
bobas_demolka
CYTAT(amator52 @ śro, 23 lis 2011 - 14:43) *
Największy czarniak - 11kg (gro w przedziale 7-9 kg), największy dorsz - 25 kg, rdzawce 3 - 5 kg, molwy 1-2 kg, jedna brosma - 5,5 kg, makrele 0,8 -1,2 kg (mnóstwo). Gdzie - okolice Bergen, Kiedy - w czerwcu 2011. A na północy (relacja trzech ekip) - totalna kicha. Drobiazg w przedziale 1 - 3 kg.

To prawda - z Bergen ( z północą nie) ale w Bergen takie ryby biorą z falochronu w porcie wówczas gdy statek przetwórnia wchodzi do portu i zrzuca resztki śmieci rybnych - wówczas bez łodzi, z falochronu połowić można takie ryby:)
Pozdrawiam
bobas_demolka
slodziaksos
CYTAT(bobas_demolka @ sob, 10 gru 2011 - 21:21) *
Wracając do Namsos - podaj dane konta Krzyśka(na maila) to mu 40 zł zwrócę.
Po ostatnim wyjeździe na Hitrę będzie jeszcze weselej w temacie opłat:) Łukasz jechał tunelem podwodnym na Hitrę, było ograniczenie do 70 km/g a Marek jako właściciel auta i konsument whysky... namawiał - depnij bo pod górę...i zdjęcie.... wg mnie ok. 3tys zł będzie to Marka kosztowało:) Przekroczenie o 30 km/g:)
Biedny Marek;)


Norwedzy nie mają możliwości samemu nałożyć opłaty na obcokrajowca który przejechał przez punkt pobierania opłat i sprzedają te należności firmie windykacyjnej z angli i dopiero ona wchodzi na właściciela auta.
Co do tych 30 km to już bardzo poważna sprawa w norge gdyż przekroczenie prędkości o 30 km powoduje w takiej sytuacji utratę prawa do prowadzenia auta w norge. Przynajmniej dzieje się tak gdy delikwent zostanie złapany bezpośrednio na tym wykroczeniu przez Politi. Oczywiście kara finansowa będzie większa niż te wspomniane 3000 zeta


edyta.
Może jednak zbyt szybko przeliczyłem ten mandat. Kolega dał się w piątek złapać na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości 80 o 25 km
Zapłacił 4900 noków
gregorlutek
CYTAT(arcio99 @ śro, 07 gru 2011 - 00:00) *
Interesują mnie wszelkie wskazówki odnosnie łowienia z brzegu w Norwegii. Jakie są wasze ulubione przynety, jaki jest ich ciezar i gdzie je prowadzicie (oraz w jaki sposob), okazy, spostrzeżenia.. icon_smile.gif

Przede wszystkim gumy i male pilkery do 60 g.Zdecydowanie kolor srebra(dot. pilkerkow) Druga ulubiona przyneta jest kopyto relax w rozmiarach 3 i 4L.Gumy obciazam w zaleznosci od glebokosci lowiska od 20 do 35 g.Na wiosne(marzec,kwiecien,maj)bardzo dobre sa twistery w kolorze ostry orange.Dorsz je uwielbia.Jak do tej pory najwieksza tyba zlowiona z brzegu przezemnie byl czarniak o dlugosci 105 cm i wadze ok 8-9 kg.Tej samej dlugosci dorsz wazyl 12 kg.Moje konto na You tube pokazuje kilka filmow na ten temat np Poranny czarniak lub Czarniak z brzegu albo poranny czarniak
gregorlutek
CYTAT(wachcio @ pon, 25 lip 2011 - 21:47) *
Witam serdecznie.

Przebywam w południowej Norwegii - Flekkefjord. Teraz zostałem bezrobotnym więc będzie bardzo dużo czasu na wędkowanie. Mój dotychczasowy sprzęt to wędka spiningowa Jaxon 2,4m 40g wyrzutu i kołowrotek Konger Hammer. Sprzęt ma ok 3 lat i niestety pomimo rzadkiego do tej pory użytkowania nie wytrzymuje już co objawia się coraz głośniejszą pracą łożysk w kołowrotku jak również hałasującą szczytową przelotką wędziska.

Łowię praktycznie zawsze z brzegu na pilikery ok 40g lub mniejsze. Ryby nie są duże wtedy tzn. makrele, dorsze i czerniaki przeważnie nie przekraczające kilograma. Jednak to Norwegia i zawsze można się spodziewać dużo większych okazów.
Co byście polecili do takiego łowienia. Na wędkę oraz kołowrotek chciałbym przeznaczyć do ok 400PLN chyba, że uzasadniony byłby ciut większy wydatek. Jaką żyłkę lub plecionkę kupić oraz ewentualnie jaki sprzęt do połowów na spławik i krewetkę?

Czesc.Osobiscie wyroby firmy Jaxon uwazam za totalne nieporozumienie.Dosadniej to najwieksze gownoi jakie mialem w zyciu okazje testowac.Mialem 2 wedziska z czego jedno wytrzymalo 6 miesiecya drugie 3 miesiace.Dodam ze byl to sprzet z tzw sreniej polki cenowej.Do lowienia z brzegu polecam ci stanowczo wedzisko Shimano Technium DF 390 SL cw 80 g.Jest to kij lososiowy produkowany specjalnie na rynek norweski.Jesli nie chcesz przeznaczac zbyt duzo pienedzy na sprzet to polecam bardzo dobry zamiennik.Wedka karpiowa Sximano Alivio 360cm cw 3 LBs.Kosztuje ok 180 PLN.Lowie nim bardzo intensywnie juz sezon.Oczywiscie we fjordach.Jest to wedka nie do zajechania.Wedki ktore podalem jako przyklad stosuje dometody spinningowej.
gregorlutek
CYTAT(bobas_demolka @ pon, 26 wrz 2011 - 21:02) *
Dzięki - bardzo cenna i przydatna informacja.
Pozdrawiam.
bobas_demolka

Hei kolego.Miejsce piekne ale cena wrecz zaporowa...Mieszkam w Norwegii juz 6 rok ale nie pozwole sobie na wydanie tylu tysiecy koron.Podziwaiam was naprawde.http://www.youtube.com/watch?v=M54bNLXVweI&feature=g-user-a&list=PL29489ACC9024AB16&context=G2cc355dUCGXQYbcTJ33ZQv_fB4j26oXOYgfRErcNf2I7hvHZRPCU Obejrzyj ten film,jakie ryby lowi sie z brzegu nad pieknym Dalsfjorden.Na tym filmie to nasi zachodni sasiedzi tak sobie upodobali to miejsce ze wracaja tam prawie kazdego roku...Napewno duzo taniej i blizej.Bardzo fajne miejsce znajduje sie rowniez kolo Kristiansund na wyspie Amundøy.Hytta na 5 osob kosztuje 4725 koron w maju:lodz z silnikiem w cenie hytty.Mozliwosc wypozyczenia 1 lodki ekstra za 1000 koron na tydzien. http://www.rorbu.biz/
gregorlutek
CYTAT(amator52 @ śro, 23 lis 2011 - 14:43) *
Największy czarniak - 11kg (gro w przedziale 7-9 kg), największy dorsz - 25 kg, rdzawce 3 - 5 kg, molwy 1-2 kg, jedna brosma - 5,5 kg, makrele 0,8 -1,2 kg (mnóstwo). Gdzie - okolice Bergen, Kiedy - w czerwcu 2011. A na północy (relacja trzech ekip) - totalna kicha. Drobiazg w przedziale 1 - 3 kg.


Panowie to jakies nieporozumienie...Dobre miejsca zaczynaja sie juz od Haugesund.Zwlaszcza wyspa Karmøy i ciesnina Karmøysund.Tam czesto lowi sie halibuty.Potezne langi i brosmy lowi sie w okolicach wyspy Bømlo i Stord pomiedzy Haugesubd a Bergen.Nastepnie Romsdalsfjorden.Ciesnina za Trondheim Skarnsundet to nastepne bardzo rybne miejsce.Panowie,wszystko zalezy od tego czy traficie na dobry apetyt ryb.Kiedy ryba nie gryzie to i Lofoty nie pomoga.We wrzesniu bylem z kolega na wyprawie tygodniowej nad Innfjorden.Tylko brak echosondy sprawil ze nie wzielismy grubej ryby.Najwiekszy byl czarniak ok 5 kg.Zatrzesienie makreli od 0,5 kg do 1.5 kg nie pozwalaly sie przebic pilkerem na glebsza wode.Woda wkolo lodki wrecz sie gotowala od atakow mkreli.Dodam ze hytta kosztowala 3000 koron za tydzien z lodka motorowa w cenie.Mozna naprawde polowic fantastycznie a do tego w przystepnej cenie.Pozdrawiam moczykijow...
gregorlutek
CYTAT(piotr75 @ śro, 30 mar 2011 - 00:10) *
Witam
Tak sie składa że ja mieszkam na otroy , mam nadzieje ze sie spotkamy jak bedziecie tu wedkowac , ja lubie lapac do 40m glebokosci, na spin i lekkie pilkery , glownie dorsze ,rdzawce i czarniaki. Tak jak pisales w kazdej glebokosci mamy szanse na ryby i kazdego rodzaju. Glebiej plamiak , witlinek , morszczuk i karmazyn na fileta badz pól makreli. A tak na 100metrach i glebiej molwa ,brosmana i uciazliwe rekinki. Zgadzam sie z toba ze tu niema co porownywac wedkarstwa baltyckiego z wedkowaniem w fiordach , piekne widoki ,czysta woda , cisza , spokoj i zawsze szansa na rybe zycia .
Dodam jeszcze ze tego lowiska tez sie nie porowna z polnoca norwegii, ale czasami po wedkowaniu jestem zmeczony holowaniem ryb jak gornik po podwojnej zmianie w kopalni . Zycze kazdemu chociaz jednego wypadu wedkarskiego do norwegii , wtedy beda mogli zrozumiec tych co tu lapali.
Pozdrawiam polamania kija


Czesc Kolego po kiju.Czy jest mozliwosc aby pomieszkac u Ciebie np 1 tydzien i wspolnie powedkowac.Moze masz namiar na jakis tani nocleg?Jakas hytta z lodka lub cos podobnego.Uwielbiam wedkowac z brzegu.Dla mnie jest to wieksze wyzwanie.Jak narazie moje najwieksze ryby z brzegu to czarniak 195 cm,Rdzawiec 98 cm,Dorsz przy 105 cm mial 12 kg.Mam na rozkladzie 4 dorsze ponad 10 kg.Najwiekszy 13.5 kg wzial z pod lodu.Niestety mieszkam niedaleko Oslo i lowie w wiekszosci w Oslofjord gdzie jest zdecydowanie mniej ryb choc w niektorych okresach jest ich mnostwo.Od marca do maja uganiam sie za trocia.Lowie ich po kilka w sezonie.Najwieksza to ok 3 kg choc widzialem znacznie wieksze. Pozdrawiam Moczykijow
arcio99
CYTAT(gregorlutek @ pią, 16 gru 2011 - 22:26) *
Przede wszystkim gumy i male pilkery do 60 g.Zdecydowanie kolor srebra(dot. pilkerkow) Druga ulubiona przyneta jest kopyto relax w rozmiarach 3 i 4L.Gumy obciazam w zaleznosci od glebokosci lowiska od 20 do 35 g.Na wiosne(marzec,kwiecien,maj)bardzo dobre sa twistery w kolorze ostry orange.Dorsz je uwielbia.Jak do tej pory najwieksza tyba zlowiona z brzegu przezemnie byl czarniak o dlugosci 105 cm i wadze ok 8-9 kg.Tej samej dlugosci dorsz wazyl 12 kg.Moje konto na You tube pokazuje kilka filmow na ten temat np Poranny czarniak lub Czarniak z brzegu albo poranny czarniak


A jakie wędzisko poleca pan na fiordy? ja zastanawiam się nad daiwą powermesh, mysle ze ten kijek da rade norweskim rybkom icon_smile.gif
magurycz
CYTAT(wachcio @ pon, 25 lip 2011 - 19:47) *
Witam serdecznie.

Przebywam w południowej Norwegii - Flekkefjord. Teraz zostałem bezrobotnym więc będzie bardzo dużo czasu na wędkowanie. Mój dotychczasowy sprzęt to wędka spiningowa Jaxon 2,4m 40g wyrzutu i kołowrotek Konger Hammer. Sprzęt ma ok 3 lat i niestety pomimo rzadkiego do tej pory użytkowania nie wytrzymuje już co objawia się coraz głośniejszą pracą łożysk w kołowrotku jak również hałasującą szczytową przelotką wędziska.

Łowię praktycznie zawsze z brzegu na pilikery ok 40g lub mniejsze. Ryby nie są duże wtedy tzn. makrele, dorsze i czerniaki przeważnie nie przekraczające kilograma. Jednak to Norwegia i zawsze można się spodziewać dużo większych okazów.
Co byście polecili do takiego łowienia. Na wędkę oraz kołowrotek chciałbym przeznaczyć do ok 400PLN chyba, że uzasadniony byłby ciut większy wydatek. Jaką żyłkę lub plecionkę kupić oraz ewentualnie jaki sprzęt do połowów na spławik i krewetkę?

najlepiej wróć do Polski do Donia on ci da pracę i kupisz sobie taki sprzęt że wszyscy będą zdziwieni a ryby będą same sie garnąć -pozdrawiam
magurycz
CYTAT(arcio99 @ śro, 21 gru 2011 - 21:38) *
A jakie wędzisko poleca pan na fiordy? ja zastanawiam się nad daiwą powermesh, mysle ze ten kijek da rade norweskim rybkom :)



kolego byłem w norwegi koło Bergen na jakimś tam niepokaźnym fiordzie .Byłem od 6-13 maja . Pojechałem z Polski pierwszy raz do Norwegi .Zabrałem jakiś chiński sprzęt - ba nawet muchy i inne dziwactwa kupione w markecie za grosze, Miałem dwie wędki .Jedna z marketu za 89zł z kołowrotkiem do połowów morskich a drugą pstrągówkę .Pilkery w ilości 9 sztukzrobione osobiście .
Tłukłem pilkerami wodę i miałem takie same efekty jak koledzy niemcy czy austryjacy ze sprzętem za kilka ntysięcy euro.
Po dwóch dniach jako że natura nie lubi sztuczności oraz ruszeniu mózgownicą zabralem się do łowienia. Zlapałem czarniaczki takie żywcowe 35cm i na hak i 800gram ołów i do spodu z nimi najczściej na 60-80m i uderzenie okazów dorszy lub czerniaków w granicach 8-14kg jak przerwało to dryfowałem i moją pstrągówka szukałem żywca na krewetkę lub jakąś gumkę . Gdy zahaczyłem małą rybkę natychmiast przestawiałem się na dużego żywca , Efekt murowany i to sztuki ponad 10kg .Rekord to 18kg dorsz i 12 bkg czerniak 7.5 kg rdzawiec ,Brosma o wadze 15 kg dała mi nalepsze wspomnienoia .\

Po 4 dniach pojechałem w góry na pstrągi , bo nie można więcej łowić . Pstrągów nie brałem bo mam ich pod dostatkiem w górach /karpaty/

Tylko obserwacje natury dają efekty a czy łapiesz na pilkera za 400 eu czy zrobionego osobiście nza 5 złotych to nie ma różnicy -pozdrawiam
cezol
CYTAT(magurycz @ czw, 16 lut 2012 - 09:52) *
kolego byłem w norwegi koło Bergen na jakimś tam niepokaźnym fiordzie .Byłem od 6-13 maja . Pojechałem z Polski pierwszy raz do Norwegi .Zabrałem jakiś chiński sprzęt - ba nawet muchy i inne dziwactwa kupione w markecie za grosze, Miałem dwie wędki .Jedna z marketu za 89zł z kołowrotkiem do połowów morskich a drugą pstrągówkę .Pilkery w ilości 9 sztukzrobione osobiście .
Tłukłem pilkerami wodę i miałem takie same efekty jak koledzy niemcy czy austryjacy ze sprzętem za kilka ntysięcy euro.
Po dwóch dniach jako że natura nie lubi sztuczności oraz ruszeniu mózgownicą zabralem się do łowienia. Zlapałem czarniaczki takie żywcowe 35cm i na hak i 800gram ołów i do spodu z nimi najczściej na 60-80m i uderzenie okazów dorszy lub czerniaków w granicach 8-14kg jak przerwało to dryfowałem i moją pstrągówka szukałem żywca na krewetkę lub jakąś gumkę . Gdy zahaczyłem małą rybkę natychmiast przestawiałem się na dużego żywca , Efekt murowany i to sztuki ponad 10kg .Rekord to 18kg dorsz i 12 bkg czerniak 7.5 kg rdzawiec ,Brosma o wadze 15 kg dała mi nalepsze wspomnienoia .\

Po 4 dniach pojechałem w góry na pstrągi , bo nie można więcej łowić . Pstrągów nie brałem bo mam ich pod dostatkiem w górach /karpaty/

Tylko obserwacje natury dają efekty a czy łapiesz na pilkera za 400 eu czy zrobionego osobiście nza 5 złotych to nie ma różnicy -pozdrawiam

Pewnie wypuszczales te wiegasne ryby zlowione na zywca:)w Norwegii slyszalem jest zakaz lowienia na zywca,moze sie myle?co do cen sprzetu ,zgadzam sie jesli sie raz w roku jedzie na na takie polowy to nie ma co szalec z kasa,pozdr
ryba10
Jesli ktos z kolegow ma mozliwosc i ochote na tegoroczny wyjazd do Norwegi w maju,to posiadam wolny domek na 5 osob z dwola lodziami.Szkoda abym odmawial to miejsce bo to bardzo fajny rejon i trudno tam znalezdz za takie pieniadze tak dobra oferte.Podaje tel do mnie 510-468-384.Jesli ktos jest zainteresowany to prosze o tel bo nie mam za duzo czasu na odpisywanie na forum.Pozdrawiam wszystkich Ryba
beczka
Witam wszystkich kolegów po kiju.

Razem z kolegami organizujemy wyprawę do Mefjord Brygge. Mam pytanko, czy był ktoś z Was może w tym miejscu. I co sądzicie o wyjeździe na północ w okresie początku maja? Czy nie grozi to siedzeniem w porcie cały tydzień.

Pozdrawiam
beczka
slodziaksos
Pierwszy wyjazd w tym roku zbliża się . Pozostało jeszcze kilka dni. Lecimy w czwartek. pogoda nie za ciekawa w prognozach ale co zrobić. Będzie dobrze. Wyłapiemy największe na Lofotach jakie będą dostępne w menu.
beczka
CYTAT(slodziaksos @ pią, 09 mar 2012 - 18:17) *
Pierwszy wyjazd w tym roku zbliża się . Pozostało jeszcze kilka dni. Lecimy w czwartek. pogoda nie za ciekawa w prognozach ale co zrobić. Będzie dobrze. Wyłapiemy największe na Lofotach jakie będą dostępne w menu.


To życzę Kolego udanego wyjazdu i ogromnych dorszy.
slodziaksos
To już dziś icon_biggrin.gif Za kilka godzin startuje mój autobus icon_razz.gif
Stary52
CYTAT(slodziaksos @ czw, 15 mar 2012 - 12:02) *
To już dziś icon_biggrin.gif Za kilka godzin startuje mój autobus icon_razz.gif

Połamania .... zdaj relację po powrocie . icon_biggrin.gif
Pozdrawiam .
slodziaksos
Dorsze dopisały rewelacyjnie. masa takich powyżej 10 kg. Jak by brał to myślę że z jednego wypłynięcia w okolicach 800 -1000 kg by przywiózł. Na 3 dni łowienia tylko dwa dało sie wypłynąć. Pogoda nie pozwoliła na więcej a i tak pierwszego dnia wisiałem na burcie i nęciłem icon_razz.gif (fala do 5 metrów ale taka długa spokojna).
Wyjazd w pełni udany.
Stary52
CYTAT(slodziaksos @ pon, 19 mar 2012 - 13:53) *
Dorsze dopisały rewelacyjnie. masa takich powyżej 10 kg. Jak by brał to myślę że z jednego wypłynięcia w okolicach 800 -1000 kg by przywiózł. Na 3 dni łowienia tylko dwa dało sie wypłynąć. Pogoda nie pozwoliła na więcej a i tak pierwszego dnia wisiałem na burcie i nęciłem icon_razz.gif (fala do 5 metrów ale taka długa spokojna).
Wyjazd w pełni udany.

Gratuluję i trochę ..... zazdroszczę udanej wyprawy . icon_biggrin.gif
Na drugi raz to te dwu-cyfrówki nie wypuszczaj tylko przerzucaj do Bałtyku . icon_wink.gif
Pozdrawiam .
DORSZOWIEC
CYTAT(slodziaksos @ pon, 19 mar 2012 - 13:53) *
Dorsze dopisały rewelacyjnie. masa takich powyżej 10 kg. Jak by brał to myślę że z jednego wypłynięcia w okolicach 800 -1000 kg by przywiózł. Na 3 dni łowienia tylko dwa dało sie wypłynąć. Pogoda nie pozwoliła na więcej a i tak pierwszego dnia wisiałem na burcie i nęciłem icon_razz.gif (fala do 5 metrów ale taka długa spokojna).
Wyjazd w pełni udany.


Ja również gratuluje icon_smile.gif
Proszę napisz w kilku słowach jak dotarłeś, transport, kwatery, koszty - może i ja się skuszę ... pozdrawiam
slodziaksos
CYTAT(DORSZOWIEC @ wto, 20 mar 2012 - 10:30) *
Ja również gratuluje icon_smile.gif
Proszę napisz w kilku słowach jak dotarłeś, transport, kwatery, koszty - może i ja się skuszę ... pozdrawiam

Polecieliśmy samolotem. Linia Norwegian. Można zabrac dwa x 20 kg plus podręczny i tubę wędkarską o masie do 15 kg. Chlopaki lecieli z Wawy do Oslo. Potem z Oslo do Harstad i tam mieliśmy wynajęte auto. Z Harstad do bazy jest okolo 170 km na kołach. Mieliśmy wynajętą część dużego domu. Takie spore mieszkanie. Na miejscu mieliśmy łódkę Arvora.
Koszty w koronach norweskich:
domek 1400 za dobę
łódka 1400 za dobę
Auto 3440
paliwo 16 nok za litr. Nie interesuje nas tankowanie. robi to firma.
przelot: kupowaliśmy dość wcześnie to wyszedł okolo 1800 (nie jestem pewien czy dokładnie bo nie pamiętam)
Byliśmy 4 dni w domku a łódkę mieliśmy zarezerwowaną na 3 bo czwartego rano wylot mieliśmy. Z 3 dni tylko 2 pływaliśmy gdyż pogoda zmienną jest szczególnie zimą.
paliwa dużo nie poszło bo mieliśmy badzo blisko do łowiska które znaliśmy już z poprzedniego wyjazdu (byliśmy tam latem 2011)
Oczywiście koszty dzielone na czterech uczestników z wyjątkiem biletów lotniczych.
W sumie wuszło na osobę okolo 6000 nok. Jest to kwota przybliżona. Extra kosztują zakupy sprzętu ale to już indywidualna sprawa każdego.

I jak by komuć przydała się informacja to na mejscu w bazie w biurze pracuje Polka tak że jak ktoś nie mówi w lokalnym języku czy po angielsku to i tak można sie dogadać.


Oczywićie przeliczając koszty na ryby to nie warto jechać. Ale jeśli pominąć ten aspet to ...... (to niech każdy sam sobie dopowie czy warto).

my uznajemy wyjazd za bardzo udany.
DORSZOWIEC
my uznajemy wyjazd za bardzo udany.
[/quote]


Jeszcze raz gratuluje miłej zabawy, ja to rozumiem że nie wszystko można przeliczyć na pieniądze icon_smile.gif
Jeśli pozwolisz to jak kiedyś się skuszę to pozwolę sobie skrobnąć do Ciebie o nr tel na PRIV to pogadamy co i jak icon_smile.gif

tymczasem pozdrawiam i dziękuje za opis
technolog
Cześć koledzy wędkarze!

Konkretne pytanie, czy polecacie jakieś miejsce niedaleko Skutvik? Chodzi o jakąś niewielką bazę wędkarską z dobrymi cenami icon_smile.gif.
Byłem już raz na lofotach i raz w Steigen, generalnie odpowiadają mi tamtejsze łowiska ale chcemy teraz coś zorganizować kompletnie na własną rękę. W googlach ciężko coś znaleźć akurat tam.
Będę wdzięczny za jakieś namiary na PW.
Pozdrawiam
cezol
Oczywićie przeliczając koszty na ryby to nie warto jechać. Ale jeśli pominąć ten aspet to ...... (to niech każdy sam sobie dopowie czy warto).

my uznajemy wyjazd za bardzo udany.
[/quote]

Jestem juz pewny,że warto,naczytałem się na oglądałem i zdecydowałem 17 maja prom!!!baze wedkarską zaklepałem na Lofotach tydzien 1700zl apartament (2os)+lódka jedzenie do dogadania ,pl obsługa) a co... zyje sie raz, Bałtyk ostatnio nie rozpieszcza ceny kutrów i wypraw robią sie drogie ,meczące i nudnawe(dorsze ,i dorsze),czas na zmiany,szykuje sprzęt, w drodze powrotnej planuje zwiedzanie Norwegii( oczywiscie łowienie i karmienie fiordy:) ,pozdrawiam
beczka
Witam Wszystkich.

Ostatnio siedzę sobię i dłubię przy stronce, która podsumowuje nasze wyjazdy do Norwegii.
Może znajdziecię tutaj trochę przydatnych informacji na temat wyjazdów wędkarskich do tego kraju.
Stronka jeszcze w budowie, ale już można coś tam zobaczyć.
Link

Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt
Łukasz
cezol
Witam .Klka slów o wędkowaniu w Norwegii,od roku chodzilo za mną ,kombinowałem i udało się.Początkowo myslałem o wyjeżdzie

grupowym,plusy to o nic się nie martwic i w miare tanio,przeciw przemówiło ,jade z ,,obcymi,, wypady sa przeważnie tygodniowe(a jak

sie trafią 3 dni sztormowe...powiedziałem nie! Pierwsza wersja kupic bilet na prom przez internet,przystosowac busa t5 na

,,,camper,,Wybrałem polską baze na Lofotach : http://www.wedkarstwownorwegii.pl/ własciciel p.Andrzej wybił mi spanie w aucie

,zimno( 17.maj),i lowienie z własnej małej łódki,i miał racje,wybrałem camping :http://www.fiske-camping.no/hytte1_no.html i własnie

tu jestem i będe do 6.06,strzał w dziesiątke (o 1/2 taniej jak Lofoty) hytte 1 domek z wygodami(z widokiem na fird,10 m. od

kryształowo czystej wody),brak tv ale jest free szybki internet,piękna okolica i ryyby... Fiord jest otoczony górami można nawet

kajakiem pływać,głębokości do 400m ale łowie na 20-50m.Są tu niedrogie łódki ( w cenniku)ja pływam swoją łupinką:)2,7m.Teraz to co

tygrysy lubią: jak mi opowiadali o ilosci i różnorodności niedowierzałem do 20.05,Pierwsze wypłyniecie ,pierwszy opuszczenie pilkera

na 20m i,,,dorsz 2 kg,nastepne dorsz 3,8kg ,były czerniaki ok 1kg 2szt ,kilka małych i przez 3 godz mialem orgazm,rybki na razie

wypuszczam,sa lowione na małych gł i bez problemu wracają do domku.Zabrałem 1 dorsza na kolacje:)Co ciekawe moża tu łowic całą dobe

(jest widno), wczoraj podobnie połapałem ,sąsiad złowił halibuta ok 3 kg,ja dorsza 7,7kg na 21m,zabrałem go do octu:) fotka jest tu:

http://www.facebook.com/photo.php?fbid=389...e=3&theater

Obawiam się jak po powrocie bede się cieszył z wyprawy nad bałtyk lub spiningowanie:)taki zarcik na koniec, namawiam na

Norwegie,daleko troche drogo ale warto,takiej przyrody i różnorodnosci chyba nie ma nigdzie,na trasie spotkalismy piżmowoła,fotke

gdzies wstawie po powrocie,,,,,,zaczyna sie przypływ,lece na łódke pozdrawiam z raju

ps.dzisiaj spacer z żonką i wędką spiningową po okolicy,efekt w 20 min,(5 dorszy,2 wypusciłem)najwiekszy 3,2kg,filmiki są tu :
http://www.youtube.com/watch?v=gBQmx5Fe4Bs...nel&list=UL
bobas_demolka
Witam Kolegę:)
Jak widzę Kolega już wie o co w wędkowaniu w Norwegii chodzi:) Cieszę się bardzo.
Uprzedzam, że z czasem apetyt wzrośnie i rybki 8-10 kg nie będą satysfakcjonować i trzeba będzie jechac na samą pólnoc Norwegii:)
Nie zmienia to faktu, że łowienie w Norwegii dla kogoś kto łowi bolki na Bałtyku jest szokiem! Przyrodę już pomijam- w Namsos łowiliśmy widząc foki, na Lofotach pingwiny, na Seiland wśród delfinów:)
Pozdrawiam i niech Kolega będzie Norwegii wierny bo WARTO! Chętnie posłużę radą - bobas_demolka@poczta.onet.pl , kom.602354385.
Kończę bo pakuję się prawie na wyjazd na Seiland a tym razem oprócz rybek morskich chcę połowić pstrągi i palie - nigdy tego nie robiłem więc szykuję sprzęt:)
bobas_demolka
giaur27
CYTAT(bobas_demolka @ śro, 30 maj 2012 - 20:16) *
Witam Kolegę:)
Jak widzę Kolega już wie o co w wędkowaniu w Norwegii chodzi:) Cieszę się bardzo.
Uprzedzam, że z czasem apetyt wzrośnie i rybki 8-10 kg nie będą satysfakcjonować i trzeba będzie jechac na samą pólnoc Norwegii:)
Nie zmienia to faktu, że łowienie w Norwegii dla kogoś kto łowi bolki na Bałtyku jest szokiem! Przyrodę już pomijam- w Namsos łowiliśmy widząc foki, na Lofotach pingwiny, na Seiland wśród delfinów:)
Pozdrawiam i niech Kolega będzie Norwegii wierny bo WARTO! Chętnie posłużę radą - bobas_demolka@poczta.onet.pl , kom.602354385.
Kończę bo pakuję się prawie na wyjazd na Seiland a tym razem oprócz rybek morskich chcę połowić pstrągi i palie - nigdy tego nie robiłem więc szykuję sprzęt:)
bobas_demolka


Witam.

Kolego przybliż nam trochę swoją wyprawę na Seiland- wybieramy się tam w pierwszej połowie lipca i każda informacja jest na wagę złota, jak choćby ta gdzie i jaką metodą poławiać pstrągi i palie.
Całą uwagę skupiamy na rybach morskich, niemniej jednak może przytrafić się jakiś dzień z kiepską pogodą i taka alternatywa jest mile widziana.
http://seiland.viewnetcam.com:50000/CgiSta...&Language=0 nasza przyszła baza

Pozdrawiam
bobas_demolka
CYTAT(giaur27 @ czw, 31 maj 2012 - 01:07) *
Witam.

Kolego przybliż nam trochę swoją wyprawę na Seiland- wybieramy się tam w pierwszej połowie lipca i każda informacja jest na wagę złota, jak choćby ta gdzie i jaką metodą poławiać pstrągi i palie.
Całą uwagę skupiamy na rybach morskich, niemniej jednak może przytrafić się jakiś dzień z kiepską pogodą i taka alternatywa jest mile widziana.
http://seiland.viewnetcam.com:50000/CgiSta...&Language=0 nasza przyszła baza

Pozdrawiam

Akurat na połowach pstrągów i palii to się nie znam i sam będę próbował...
Co do terminu - jak Wy będziecie wracać to my będziemy wjeżdzać na wyspę więc spotkamy się pewnie na promie:)
Ośrodek, który podałeś jest tym samym , do którego jedziemy. Podaj jaką łodź będziecie mieć bo te łodzie znam/:)
Pozdrawiam

bobas_demolka
giaur27
CYTAT(bobas_demolka @ czw, 31 maj 2012 - 20:55) *
Akurat na połowach pstrągów i palii to się nie znam i sam będę próbował...
Co do terminu - jak Wy będziecie wracać to my będziemy wjeżdzać na wyspę więc spotkamy się pewnie na promie:)
Ośrodek, który podałeś jest tym samym , do którego jedziemy. Podaj jaką łodź będziecie mieć bo te łodzie znam/:)
Pozdrawiam

bobas_demolka


Łodzie kabinowe takie jak w linku po prawej stronie na dole http://www.wyprawynaryby.pl/seiland.html
Pisałeś że już tam byłeś- wrzuć jakieś info o miejscówkach- jakieś inne wskazówki?
Jeśli będzie na miejscu internet to na bieżąco postaramy się informować o ciekawostkach icon_wink.gif

Pozdrawiam
bobas_demolka
CYTAT(giaur27 @ pią, 01 cze 2012 - 14:17) *
Łodzie kabinowe takie jak w linku po prawej stronie na dole http://www.wyprawynaryby.pl/seiland.html
Pisałeś że już tam byłeś- wrzuć jakieś info o miejscówkach- jakieś inne wskazówki?
Jeśli będzie na miejscu internet to na bieżąco postaramy się informować o ciekawostkach icon_wink.gif

Pozdrawiam

Witam
Taką łodź do Andree ma jedną. Przy 8-godzinnym łowieniu - ok. 30-35 l benzyny ( jeżeli nie pływa się zbyt dużo).Ma problem z instalacją elektryczną i lubi sie zepsuć:). Ma drugą, metalową, niebieską z kabiną ale tą nie pływalismy. Czytałem tylko w księdze gości, że przy ostrym pływaniu potrafi i 100l dziennie łyknąć:)
O miejscówkach nie ma sensu pisać bo mapę fiordu dostaniecie a echosondy są z gps i ploterem wiec mapa jest wgrana - łacznie ze śladami, którymi ostatnio pływano. Ryba wędruje więc trzeba szukać.
Internet jest na miejscu - trzeba wziąć laptopa - chyba bezprzewodowy i bezpłatny.

Co do sprzętu: - pilkery 300-600 g, najlepiej norweskie łyżwy srebrne
- plecionki - minimum 270 m ( dorsz bierze i na 170 m) o wytrzymałości ok. 30 kg bo i halibut się przytrafi.
- solidny taboret składany na łodź - podczas łowienia nie ma na czym usiąść
- rękawice do filetowania praktycznie konieczne plus ostre noże i osełka do ostrzenia
- radzę naprawdę porządnie wysprzątać domek przed wyjazdem, wyjąć naczynia ze zmywarki, poukładać w szafkach itp gdyz inaczej Andree każe wam za sprzatanie płacić - no chyba, ze od razu zdecydujecie się, że płacicie - wówczas będzie bardzo szczęśliwy:)
- pod żadnym pozorem nie wyrzucać odpadków rybnych do fiordu wprost z pomostu - należy je wywieżć na środek fiordu - tutaj uważać na Czechów ponieważ oni wyrzucają i poźniej jest na Polaków.
- ryby po złowieniu od razu zabijac poprzez podcięcie gardła a najlepiej wypatroszyć na łodzi.
- na łodzi jest norweska oseka ale na halibuta powyżej 20 kg może nie starczyć - nalezy mieć harpun a na wyposażeniu łodzi nie ma.
- łodź na dwa zbiorniki z paliwem, po zużyciu jednego trzeba ręcznie przełaczyć na drugi. Bezwzględnie nie należy wypływać bez dwóch całkowicie pełnych zbiorników - najlepiej wziąć od Andre zapasowy kanister z benzyną na pokład
- dorsze łowimy na spadach od 80 do 170 m, halibuty na płyciźnie ( jeżeli jest drobnica) 20-40 m lub na spadach, niekoniecznie przy dnie - równiez w toni
- na łodzi dobrze się łowi w 3 osoby - max w 4. Jeżeli popłyniecie w 5 osób nie będziecie mogli pływać w godz. 21.00 - 7.00.
- w domkach nie ma zasięgu komórki. Zasięg jest na środku fiordu więc jak się łodż zepsuje w miejscu gdzie nie ma zasięgu to bez telefonu satelitarnego nie dodzwonicie się do Andree by po was przypłynął.
- bezwzględnie naleźy obserwować pogodę jak się jest na łodzi i jak się zaczyna wiatr natychmiast spływać. Nam przytrafiło się, że z flauki na fiordzie w ciagu 15 minut srobiła się fala 1,5 m. Tutaj żartów nie ma. Ponadto trzeba wrócić do mariny ponieważ nigdzie nie da się dobić do brzegu bez zniszczenia łodzi.

Połamania kija!

bobas_demolka

giaur27
Wielkie dzięki.

Pozdrawiam
bobas_demolka
CYTAT(giaur27 @ wto, 05 cze 2012 - 19:45) *
Wielkie dzięki.

Pozdrawiam

Nie ma sprawy:) Do zobaczenia na promie z Hammerfest:) Jakbys jeszcze coś chciał wiedzieć - pytaj. Nie wiem jakie doświadczenia norweskie macie więc może i zbedne rzeczy pisze:)

bobas_demolka
slodziaksos
CYTAT(bobas_demolka @ wto, 05 cze 2012 - 22:04) *
Nie ma sprawy:) Do zobaczenia na promie z Hammerfest:) Jakbys jeszcze coś chciał wiedzieć - pytaj. Nie wiem jakie doświadczenia norweskie macie więc może i zbedne rzeczy pisze:)

bobas_demolka

A którą łódkę byś polecił w razie następnego wyjazdu w to miejsce?


A i jeszcze pytanie odnośnie łodzi.
Jak wyglada pobranie i potem zwrot łodzi?
Czy należy na coś specjalnie zwracać uwagę
bobas_demolka
CYTAT(slodziaksos @ śro, 06 cze 2012 - 21:47) *
A którą łódkę byś polecił w razie następnego wyjazdu w to miejsce?
A i jeszcze pytanie odnośnie łodzi.
Jak wyglada pobranie i potem zwrot łodzi?
Czy należy na coś specjalnie zwracać uwagę

Katamaran - 2 silniki diesla.
Pobranie - teoretycznie pełne zbiorniki z paliwem ale lepiej sprawdzić, krótka przejażdżka z Andree, kiedy tłumaczy obsługę.
Zwrot - sprawdzanie czy łodź wysprzatana i umyta, czy sprawna i nieuszkodzona oraz czy zbiorniki paliwa są pełne.
b_d
amator52
Po trzy dniowym odpoczynku mogę skrobnąć parę słów o tegorocznej wyprawie do Norwegii. Celem wyprawy była miejscowość Vastervik położona przy wejściu do Hardangerfiorden (między Stavaneger a Bergen). W wyprawie uczestniczyło 8 osób w tym wędkowało 6. Wyjazd w piątek 01.06. o godz. 5.00 w dwa samochody (busy). Trasa przez Niemcy i Danię a następnie promem do Norwegii przebiegła bez zakłuceń. Na miejscu czekał na nas komfortowy domek (4 sypialnie, 2 łazienki z sauną i jakuzji, WC i duży pokój dzienny z kuchnią) oraz dwie łódki z 10 konnymi silnikami (łódki niestety bardzo niestabilne - wędkowanie tylko w pozycji siedzącej - i bez echosondy). Po rozpakowaniu odpalamy grile, wyjmujemy wodę rozmowną i jest OK. Jedna ekipa postanawia dokonać rekonesansu i ok. 1.00 w nocy wraca z 15-18 czarniakami wyłowionymi z "morskiego przedszkola" (trafiją na patelnię w niedzielę). Pierwsze wypłynięcia niestety są rzczarowujące - na główny fiordzie fala wysoka a pod domkiem tylko ieliczne rybki i to w przedziale 0,5 - 1 kg (dorsze, czarniaki, rdzawce - brak makreli). Po dwóch dniach chłodny, pólnocny wiatr ustaje i można wyjechać na główny fjor. Tu znowu rozczarowanie - sonda jakby się popsuła. Pojedyncze ryby tarfiają się na głebokości 80 - 130m ale nie są to olbrzymy. Szukamy na spadach, w toni, w przesmykach, obstukujemy pobliskie wysepki i cieniutko. Przy oprawianiu ryb nawiązuję rozmowę z młodym Niemcem, który mówi, że namierzył ławicę czarniaków. Godzi się pokazać nam to miejsce. W czwartek pod wieczór (zdecydowanie umowny termin) ruszamy za Niemcami i po ok. 10 - 12 km czaczyna się eldorado. Ławica czarników stoi na ok. 60 - 80 metrach na powierzchni ok. 2 km kwadratowych. Prawie każde spuszczenie pikiera kończy się silnym pobiciem i uciążliwym holem ryb. Uciążliwym - bo siłę ryb zwiększa duży uciąg wody. Łowimy pilkierami 200 gr a na końcu nawet 300. Czarniaki nie sa duże (najczęściej w przedziale 1 - 2,5 kg) ale zdarzają się także sztuki które po urwaniu pilkiera czy przywieszki wracają w głębinę. Największy wyłowiony ma masę 5,5 kg. i do końca wyprawy jest niestety największą rybą. Mimo, że nie łowimy okazów to zabawa jest przednia. Kto próbował z Norweskiego morza wydobyć cztery czarniaki (3 przywieszki i pilkier) po 2,5 kg (miałem ten przypadek dwa razy) na wędkię o ciężarze 80 - 180 gr. to wie o czym mówię. Po trzech godzinach (gdy my mamy już pelne kasty) dołącza do nas druga obsada, ktorej wcześniej zdefektowł motor i kończy nasze dzieło. W piątek powtarzamy wyprawę na tą ławicę, ale już do domu bierzemy tylko 15 szt. (do octu) a reszta wraca do wody. Koledzy z drugiej łodzi nie zastosowali tej metody i musieli do 2 w nocy bawić się w filetowanie a i tak do domu musieli zabierać rybę ledwo schlodzoną a nie zamrożoną (kara za mięsiarstwo i rządzę mordu). W sobotę rano pakowanko, sprzatanie i do domu. Do domu docieramy bez przeszkód w niedizelę ok. 10.00.
Teraz kilka informacji technicznych. Do domu przywieźliśmy (razem z małżonką) ok. 40 kg. fileta i dwa 5 litrowe wiaderka rybki w occie. Koszt całkowity wyprawy (bez jedzenia i alkoholu kupionego w kraju) wyniósł 10.253 złote tj. 1280 zł/osobę, w tym wynajem domu - 2.440 zl, prom z Danii do Norwegii - 1.078 zł, łodzie + paliwo - 3.143 zł oraz paliwo do aut i przeprawy wewętrzne (prom) - 3592 zł. Rezerwacja domu przez DanCenter, prom Colop Line w grudniu 2011 roku.
Uwagi negatywne: Tanie w eksploatacji ale niestabilne łodzie i zbyt duża liczba uczestników (do sprzątania nie wszczyscy byli tak chętni jak do rządzenia). Myślę, że optymalny skład to 3 - 4 osoby.
korgan
CYTAT(amator52 @ śro, 13 cze 2012 - 10:13) *
Po trzy dniowym odpoczynku mogę skrobnąć parę słów o tegorocznej wyprawie do Norwegii. Celem wyprawy była miejscowość Vastervik położona przy wejściu do Hardangerfiorden (między Stavaneger a Bergen). W wyprawie uczestniczyło 8 osób w tym wędkowało 6. Wyjazd w piątek 01.06. o godz. 5.00 w dwa samochody (busy). Trasa przez Niemcy i Danię a następnie promem do Norwegii przebiegła bez zakłuceń. Na miejscu czekał na nas komfortowy domek (4 sypialnie, 2 łazienki z sauną i jakuzji, WC i duży pokój dzienny z kuchnią) oraz dwie łódki z 10 konnymi silnikami (łódki niestety bardzo niestabilne - wędkowanie tylko w pozycji siedzącej - i bez echosondy). Po rozpakowaniu odpalamy grile, wyjmujemy wodę rozmowną i jest OK. Jedna ekipa postanawia dokonać rekonesansu i ok. 1.00 w nocy wraca z 15-18 czarniakami wyłowionymi z "morskiego przedszkola" (trafiją na patelnię w niedzielę). Pierwsze wypłynięcia niestety są rzczarowujące - na główny fiordzie fala wysoka a pod domkiem tylko ieliczne rybki i to w przedziale 0,5 - 1 kg (dorsze, czarniaki, rdzawce - brak makreli). Po dwóch dniach chłodny, pólnocny wiatr ustaje i można wyjechać na główny fjor. Tu znowu rozczarowanie - sonda jakby się popsuła. Pojedyncze ryby tarfiają się na głebokości 80 - 130m ale nie są to olbrzymy. Szukamy na spadach, w toni, w przesmykach, obstukujemy pobliskie wysepki i cieniutko. Przy oprawianiu ryb nawiązuję rozmowę z młodym Niemcem, który mówi, że namierzył ławicę czarniaków. Godzi się pokazać nam to miejsce. W czwartek pod wieczór (zdecydowanie umowny termin) ruszamy za Niemcami i po ok. 10 - 12 km czaczyna się eldorado. Ławica czarników stoi na ok. 60 - 80 metrach na powierzchni ok. 2 km kwadratowych. Prawie każde spuszczenie pikiera kończy się silnym pobiciem i uciążliwym holem ryb. Uciążliwym - bo siłę ryb zwiększa duży uciąg wody. Łowimy pilkierami 200 gr a na końcu nawet 300. Czarniaki nie sa duże (najczęściej w przedziale 1 - 2,5 kg) ale zdarzają się także sztuki które po urwaniu pilkiera czy przywieszki wracają w głębinę. Największy wyłowiony ma masę 5,5 kg. i do końca wyprawy jest niestety największą rybą. Mimo, że nie łowimy okazów to zabawa jest przednia. Kto próbował z Norweskiego morza wydobyć cztery czarniaki (3 przywieszki i pilkier) po 2,5 kg (miałem ten przypadek dwa razy) na wędkię o ciężarze 80 - 180 gr. to wie o czym mówię. Po trzech godzinach (gdy my mamy już pelne kasty) dołącza do nas druga obsada, ktorej wcześniej zdefektowł motor i kończy nasze dzieło. W piątek powtarzamy wyprawę na tą ławicę, ale już do domu bierzemy tylko 15 szt. (do octu) a reszta wraca do wody. Koledzy z drugiej łodzi nie zastosowali tej metody i musieli do 2 w nocy bawić się w filetowanie a i tak do domu musieli zabierać rybę ledwo schlodzoną a nie zamrożoną (kara za mięsiarstwo i rządzę mordu). W sobotę rano pakowanko, sprzatanie i do domu. Do domu docieramy bez przeszkód w niedizelę ok. 10.00.
Teraz kilka informacji technicznych. Do domu przywieźliśmy (razem z małżonką) ok. 40 kg. fileta i dwa 5 litrowe wiaderka rybki w occie. Koszt całkowity wyprawy (bez jedzenia i alkoholu kupionego w kraju) wyniósł 10.253 złote tj. 1280 zł/osobę, w tym wynajem domu - 2.440 zl, prom z Danii do Norwegii - 1.078 zł, łodzie + paliwo - 3.143 zł oraz paliwo do aut i przeprawy wewętrzne (prom) - 3592 zł. Rezerwacja domu przez DanCenter, prom Colop Line w grudniu 2011 roku.
Uwagi negatywne: Tanie w eksploatacji ale niestabilne łodzie i zbyt duża liczba uczestników (do sprzątania nie wszczyscy byli tak chętni jak do rządzenia). Myślę, że optymalny skład to 3 - 4 osoby.

Przyjemnie się patrzy na takie koszty, a nie 3500-5000zł/1 os. Gospodarna z Was ekipka...
Pozazdrościć wyjazdu.
Lego
CYTAT(korgan @ śro, 13 cze 2012 - 11:25) *
Przyjemnie się patrzy na takie koszty, a nie 3500-5000zł/1 os. Gospodarna z Was ekipka...
Pozazdrościć wyjazdu.


Tyle kosztuje północ, a poniżej Lofotów i na łódkach jak w opisie to 1000-1500PLN. To jest wiadoma sprawa.
bobas_demolka
CYTAT(Lego @ czw, 14 cze 2012 - 17:20) *
Tyle kosztuje północ, a poniżej Lofotów i na łódkach jak w opisie to 1000-1500PLN. To jest wiadoma sprawa.

Poniżej Lofotów da się zmieścić w koszcie 1200 na tydzień ( w 1000 zł nie wierzę ) do 1500zł /osoby jeżeli jedzie duża grupa. Problemy zaczynają się gdy łodzie są zbyt słabe lub ryby zbyt małe:) Norwegia jest eldorado ale nie wszędzie i trzeba również umieć złowić rybkę:)
Ja zawsze szukając miejsc w Norwegii kierowałem się również łodzią. Co znaczy łodź wiesz Lego po Vagstrandzie - chociaż jestem pełen podziwu za zębacza, którego złapałeś tam - super rzadkość:) No... z tymi kałamarnicami to dałeś ciała - rewelacja z grilla:)
Prawdziwa pólnoc Norwegii i prawdziwe ryby to już inna bajka - cenowa również:) Zresztą wiesz o tym Lego skoro sam jedziesz. Sądzę, że co nieco wskazówek przekazałem również Tobie na tym watku. Mam wiele pytań na PW o miejscówki.... W Norwegii nie ma miejscówek! Każdy kto zna zwyczaje ryb, myśli, przygotowuje się do wyjazdu, czyta forum a zwłaszcza ten wątek sam sobie górki, piaszczyste blaty i dołki znajdzie:) Zresztą Andree daje mapy i wskazówki gdzie łowić, jest giełda wędkarska ( rozmowa z innymi ekipami) i zapisy w echosondzie:)
Ja w każdym razie juz rezerwuję 14 dni na następny rok ( miejsca sie kończą), płacę w lipcu podczas pobytu i po powrocie ogłoszę "zaciąg" na forum:)

Pozdrawiam

bobas_demolka
Lego
CYTAT(bobas_demolka @ wto, 19 cze 2012 - 17:03) *
Poniżej Lofotów da się zmieścić w koszcie 1200 na tydzień ( w 1000 zł nie wierzę ) do 1500zł /osoby jeżeli jedzie duża grupa. Problemy zaczynają się gdy łodzie są zbyt słabe lub ryby zbyt małe:) Norwegia jest eldorado ale nie wszędzie i trzeba również umieć złowić rybkę:)
Ja zawsze szukając miejsc w Norwegii kierowałem się również łodzią. Co znaczy łodź wiesz Lego po Vagstrandzie - chociaż jestem pełen podziwu za zębacza, którego złapałeś tam - super rzadkość:) No... z tymi kałamarnicami to dałeś ciała - rewelacja z grilla:)
Prawdziwa pólnoc Norwegii i prawdziwe ryby to już inna bajka - cenowa również:) Zresztą wiesz o tym Lego skoro sam jedziesz. Sądzę, że co nieco wskazówek przekazałem również Tobie na tym watku. Mam wiele pytań na PW o miejscówki.... W Norwegii nie ma miejscówek! Każdy kto zna zwyczaje ryb, myśli, przygotowuje się do wyjazdu, czyta forum a zwłaszcza ten wątek sam sobie górki, piaszczyste blaty i dołki znajdzie:) Zresztą Andree daje mapy i wskazówki gdzie łowić, jest giełda wędkarska ( rozmowa z innymi ekipami) i zapisy w echosondzie:)
Ja w każdym razie juz rezerwuję 14 dni na następny rok ( miejsca sie kończą), płacę w lipcu podczas pobytu i po powrocie ogłoszę "zaciąg" na forum:)

Pozdrawiam

bobas_demolka


Taki przedział dałem cenowy, ale zgodzę się, ze minimum to 1200 do 1500 tydzień w okolicach Bergen, Alesund, Molde.
To oczywiste jest, że miejscówka dziś dobra, za tydzień, czy miesiąc lipa. Tam człowiek jest zdany sam na siebie i to jest piękne. Staje się prawdziwym tropicielem - łowcą. Nie będzie zwalał na szypra icon_biggrin.gif
Mi zostało mniej niż 2 tygodnie do wyjazdu i to jest najpiękniejsze. Jak to Frantic często pisze, czas oczekiwania na wyjazd i zaczarowanie Norwegią jest fantastyczne, przez rok człowieka trzyma do kolejnego wyjazdu.
amator52
Chciałem tylko dorzucić, że od tego roku Norwegia zrezygnowała z pobierania opłat drogowych od obcokrajowców. Super sprawa, bo człowiek czuł się trochę nieswojo przejeżdżając przez bramki i nie mogąc zapłacić (to tak jakbym coś ukradł i zastanawiał się czy mnie złapią czy nie).
slodziaksos
Oj coś mi się nie chce wierzyć.
Gdzie zalazłeś takie info?
bobas_demolka
CYTAT(Lego @ pią, 22 cze 2012 - 11:00) *
Taki przedział dałem cenowy, ale zgodzę się, ze minimum to 1200 do 1500 tydzień w okolicach Bergen, Alesund, Molde.
To oczywiste jest, że miejscówka dziś dobra, za tydzień, czy miesiąc lipa. Tam człowiek jest zdany sam na siebie i to jest piękne. Staje się prawdziwym tropicielem - łowcą. Nie będzie zwalał na szypra icon_biggrin.gif
Mi zostało mniej niż 2 tygodnie do wyjazdu i to jest najpiękniejsze. Jak to Frantic często pisze, czas oczekiwania na wyjazd i zaczarowanie Norwegią jest fantastyczne, przez rok człowieka trzyma do kolejnego wyjazdu.

Masz rację:) Właśnie o to chodzi:)
Pozdrawiam
bobas_demolka
cezol
CYTAT(amator52 @ pią, 22 cze 2012 - 12:56) *
Chciałem tylko dorzucić, że od tego roku Norwegia zrezygnowała z pobierania opłat drogowych od obcokrajowców. Super sprawa, bo człowiek czuł się trochę nieswojo przejeżdżając przez bramki i nie mogąc zapłacić (to tak jakbym coś ukradł i zastanawiał się czy mnie złapią czy nie).


Mozesz kolego podac link do tej wiadomosci?wrocilem 6.05 ,autopass naliczyl mi 160kr dzisiaj dolozyli jakis przejazd za 21kr w dniach kiedy auto stalo,wiecej zamiast zwrocic mi reszte z przedplaty 300kr to pobrali z karty nastepe 300kr
dratwa74
Niestety czasem bywa i tak,do niektórych nie dociera,że woda to żywioł i żartów nie ma
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wypadek-po...,wiadomosc.html
Stary52
CYTAT(dratwa74 @ sob, 23 cze 2012 - 15:21) *
Niestety czasem bywa i tak,do niektórych nie dociera,że woda to żywioł i żartów nie ma
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wypadek-po...,wiadomosc.html

Szkoda ludzi .... następne ofiary lekkomyślności , kto wypływa taką łupinką w niepewna pogodę i to jeszcze bez kapoków ... szkoda słów . icon_redface.gif
norge77
.
Stary52
CYTAT(norge77 @ sob, 23 cze 2012 - 17:58) *
Skąd wiesz jaka to była łupina, jaka była pogoda i czy mieli kapoki? Byłeś tam i widziałeś na własne oczy czy wyczytałeś te informacje w komentarzach na interii?
Szkoda słów...

Poczytaj na Wirtualnej Polsce : http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Akc...ech-zaginionych,
norge77
.
amator52
CYTAT(cezol @ sob, 23 cze 2012 - 08:18) *
Mozesz kolego podac link do tej wiadomosci?wrocilem 6.05 ,autopass naliczyl mi 160kr dzisiaj dolozyli jakis przejazd za 21kr w dniach kiedy auto stalo,wiecej zamiast zwrocic mi reszte z przedplaty 300kr to pobrali z karty nastepe 300kr


Informacja pochodzi od znajomych, którzy na stałe mieszkają w Norwegii (informacja była podawana w TV). Jeżeli miałeś wykupiony modół do automatycznego inkasa opłaty (mają je zamontowane Norwedzy) to system traktował Cię jak Norewga i pobierał opłatę. Argumentem było, że turyści i tak przynoszą gminom korzyści i nie ma co ich ścigać przez firmy angielskie (Norwegia nie może bo nie jest w UE).
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.