Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Kołowrotek I Wędka Karpiowa
Wędkarstwo - Forum Wędkarskie > Metody > Grunt > Karpiowe zasiadki
Rheinlander
Witam,
chciałbym zapytac co sądzicie o takim zestawie:
opcja 1. - wędka Chub Outcast +50 12ft / 3lb i kołowrotek Tica Abbys TS 6007 (Moje pytanie czy nie lepiej wybrac wędkę 13ft tj. o długości 3,90?, co do kołowrotka również pytanko czy model TS 6007 będzie dobry? - nie za wielki? czy dużo się różni od TS 8007?).
opcja 2. - wędka SHIMANO SPEEDMASTER 12ft (3,66m) 3lb i kołowrotek albo tak jak wyżej albo Spro Incognito LCS 855 (i znowu pytanko czy ten kręcioł będzie wielkością pasował do tej wędeczki bo wędkę miałem w dłoni więc wiem, że to wędka o cieniutkim blanku i delikatnym wyglądzie).
Ponadto chciałbym zapytac Was czy kompletując sprzęt należy zawsze kupowac 2x takie same kije i 2x takie same kołowrotki ? bo powiem szczerze, że dotychczas zawsze kupując sprzęt kupowałem każdy zestaw innej marki tj. np. 1 jedna wedka Tandem Baits z kręciołem Daiwy druga wędka Anaconda z kreciołkiem np. Shimano. Czy jest sens tak urozmaicac czy lepiej wszytko jednakowe ?.
ErJot
Jeśli chodzi o wielkość kołowrotka to się tym nie przejmuj,większy kołowrotek jest bardziej uniwersalny od małego.Kije karpiowe leżą na podzie lub podpórkach,nie spinningujesz nimi przecież więc ręce Ci się nie zmęczą.Tica 6007 od 8007 różni się tylko pojemnością szpuli.
Osobiście kupuję zestawy karpiowe zawsze takie same,czyli trzy plus trzy (u mnie można legalnie łowić na trzy kije)i bardziej mi to pasuje,na początku przygody z karpiowaniem miałem każdy zestaw "z innej parafii" icon_smile.gif Na temat jakości w/w zestawów nie wypowiadam się poniewaz z wyjątkiem Chuba nie miałem z nimi doczynienia.Chub jest solidnym dość sztywnym kijem rzutowym ze średniej półki.
Rheinlander
CYTAT(ErJot @ sob, 12 lut 2011 - 22:03) *
Jeśli chodzi o wielkość kołowrotka to się tym nie przejmuj,większy kołowrotek jest bardziej uniwersalny od małego.Kije karpiowe leżą na podzie lub podpórkach,nie spinningujesz nimi przecież więc ręce Ci się nie zmęczą.Tica 6007 od 8007 różni się tylko pojemnością szpuli.
Osobiście kupuję zestawy karpiowe zawsze takie same,czyli trzy plus trzy (u mnie można legalnie łowić na trzy kije)i bardziej mi to pasuje,na początku przygody z karpiowaniem miałem każdy zestaw "z innej parafii" icon_smile.gif Na temat jakości w/w zestawów nie wypowiadam się poniewaz z wyjątkiem Chuba nie miałem z nimi doczynienia.Chub jest solidnym dość sztywnym kijem rzutowym ze średniej półki.


Dzięki wielki za odpowiedź ErJot,
A więc zgodnie z Twoją radą, przy wyborze tego kręciołków będę się kierował pojemnością szpuli tj. ile żyłki / plecionki będzie mi potrzebne taki kołowrotek. Dzięki za tą podpowiedź, bo powiem szczerze byłem w kropce. Teraz przynajmniej wiem, że jak kupie durzy kręcioł to nie będzie obciachu icon_biggrin.gif . Co do wędek powiem tak – dotychczas łowiłem głównie na spinning, federki i od czasu do czasu robiłem nocne zasiadki nastawiając się na większe ryby karpiowate, a wędki na te zasiadki miałem z dolnej półki bo są to kije za około 200 zł zł. Dopiero od zeszłego roku zacząłem intensywnie bawic się w karpiowanie no i wciągnęło mnie icon_smile.gif . Dlatego też postanowiłem się na ten sezon troche przygotowac i wyposarzyc. W pierwszej kolejności padło więc na wędki Chuba Outcasta choc rozważam też Chuba Vantage, nie jestem jednak pewien czy obie wędki nie będą zbyt sztywne, nie mam możliwości ich zobaczyc, pomacac itd.. Co prawda zależy mi na dalekich rzutach, ale chciałbym też czuc troche finezji, więc jeśli mógłbyś coś więcej o tych wędkach napisac byłbym wdzięczny. Dodam, że myśle o wędkach 3lb bo chyba 3,5 lb to już kołki icon_smile.gif choc nie wiem,wędka wędce nie równa. Mam problem też nad wyborem 12ft czy 13 ft icon_smile.gif

baton286
CYTAT(Rheinlander @ nie, 13 lut 2011 - 00:07) *
Dzięki wielki za odpowiedź ErJot,
A więc zgodnie z Twoją radą, przy wyborze tego kręciołków będę się kierował pojemnością szpuli tj. ile żyłki / plecionki będzie mi potrzebne taki kołowrotek. Dzięki za tą podpowiedź, bo powiem szczerze byłem w kropce. Teraz przynajmniej wiem, że jak kupie durzy kręcioł to nie będzie obciachu icon_biggrin.gif . Co do wędek powiem tak – dotychczas łowiłem głównie na spinning, federki i od czasu do czasu robiłem nocne zasiadki nastawiając się na większe ryby karpiowate, a wędki na te zasiadki miałem z dolnej półki bo są to kije za około 200 zł zł. Dopiero od zeszłego roku zacząłem intensywnie bawic się w karpiowanie no i wciągnęło mnie icon_smile.gif . Dlatego też postanowiłem się na ten sezon troche przygotowac i wyposarzyc. W pierwszej kolejności padło więc na wędki Chuba Outcasta choc rozważam też Chuba Vantage, nie jestem jednak pewien czy obie wędki nie będą zbyt sztywne, nie mam możliwości ich zobaczyc, pomacac itd.. Co prawda zależy mi na dalekich rzutach, ale chciałbym też czuc troche finezji, więc jeśli mógłbyś coś więcej o tych wędkach napisac byłbym wdzięczny. Dodam, że myśle o wędkach 3lb bo chyba 3,5 lb to już kołki icon_smile.gif choc nie wiem,wędka wędce nie równa. Mam problem też nad wyborem 12ft czy 13 ft icon_smile.gif

Witaj. Ja w tym roku kupiłem dwa używane kije chub vantage. Są to kije o akcji progresywnej. (flagowy model firmy chub) Wyrzut takową wędką na odległość 100 m nie sprawia żadnego problemu, a podczas holu wygina się jak parabolik. Kije ściągnąłem z Angli, za śmieszne pieniądze, ponieważ 300 za sztuke ( prolem tylko że `150 zł wysyłka ale i tak się opłacało). Gościu od którego kupiłem te wędki ma jeszcze dwa egzemplarze. Jeżeli chcesz moge podać ci na niego namiary. ( wędki w świetnym stanie, zerknij na tego posta: http://www.splawik.com/Chub_Vantage_13_Ft_3_25_Lb___32511 ) Pozdro
Czarnyy
Nie ma to jak wyrażać opinie o kijach kupując je w tym roku i nie łowiąc na nie... Gratulacje
_MEFIU_
CYTAT(Czarnyy @ pon, 14 lut 2011 - 23:07) *
Nie ma to jak wyrażać opinie o kijach kupując je w tym roku i nie łowiąc na nie... Gratulacje


skąd wiesz może testował na nartach we włoszech?
jaguar56
CYTAT(baton286 @ śro, 12 sty 2011 - 21:55) *
Aż mi głupio mówić icon_razz.gif W ten sezon polecę na kupionych w zeszłym roku kołowrotkach : Cormoran Antera BR 8PiF
http://www.wedkarskisprzet.pl/product_info...roducts_id=1889

Wiem icon_razz.gif Szału nie ma, ale w tym sezonie zakupiłem wędki, namiot, ponton i nowy fotel więc z kołowrotkami poczekam jeszcze rok icon_smile.gif Ale wtedy już na każdego z nich 5 stówek wywalę. Pewnie kupię jakieś używane ( bo one są nie zniszczalne icon_twisted.gif ) daiwy albo schimano. Pozdro icon_smile.gif

Ciekawe zakupy robisz?!

Zaczynasz od dupy strony ale już masz wędki, namiot, ponton, nowy fotel ale pewnie stary podbierak na leszcze (ch*j jakoś karp wlezie), masz starą małą matę lub jej nie masz (ch*j położysz go na trawie lub mokrym piasku) nie?????!
Ważne by własną dupę chronić a ryby pi****lić .


Niestety rozwój wszelakich forów sprawia że rodzi na się masa karpiarzy którzy zaczynają swą wędkarską przygodę od super poda, namiotów, łódek zdalnie sterowanych, łóżek z narzutami że w zimę nie zamarznie, kija za 500zł sprowadzonego konieczne z Anglii lub Japonii, kołowrotków z 300 metrami plecionki z USA a kompletnie mają w dupie to co będą czuły rybki tarzając się po trawie, piaski i o zgrozo kamieniach.

Teraz już wiem że powinienem się zająć łowieniem płotek bo jakiś popieprzony jestem. Pierwszym zakupem o jakim pomyślałem przed łowieniem karpiszonów była mata. Choć przez wszystkich ostrzegany że mata jest do dupy i lepsza jest mega mata za 150 zetów. Później przyszedł czas na podbierak i wagę, następnie podpórki, kręcioły i wędki.

Ba teraz nie mam nawet namiotu, i super łóżka z narzutą, o podzie nie wspominając i łódce za 2000 tysie. Wiem że nie mogę teraz łowić bo jestem do tego zupełnie nie przygotowany. W robocie będę robil na dwie zmiany by łóżko kupić z namiotem i poda bo ja na ryby chcę jechać
Rheinlander
Uważam Panowie, że przesadzacie icon_smile.gif
wydaje mi się, że baton286 chciał być po prostu uprzejmy i podzielił się swoimi odczuciami co do zakupionych przez siebie wędek. Do tego zaproponował pomoc w formie udzielenia kontaktu do gościa sprowadzającego kije, które mnie interesują - to chyba nie jest przejaw chamstwa i nie koleżeństwa, a raczej pozytyw icon_neutral.gif .
Jeśli natomiast chodzi o zakupy i wyposażenie, czyli jak to (żartobliwie) jaguar56 ujął - kije za 500 zł, łóżko z narzutą idt. i kolejność zakupu to powiem tak. To czy kupuje się przed sezonem wędkę za 1000 zeta, namiot za 2000 tysiaki i łódkę z echo za 6000 jako pierwsze elementy wyposażenia, a dopiero w dalszym terminie podbierak, matę siatkę do ważenia to zależy tylko i wyłącznie od upodobań oraz zasobności każdego człowieka i nie powinno to stanowić czyjegoś nadmiernego zainteresowania. Tak samo jak nie powinno żadnego wędkarza interesować czy dany wędkarz ma ów mate czy jej niema, gdyż nie jest uregulowane, że owa mata musi być na wyposażeniu karpiarza. Dla jasności - ja również jestem zwolennikiem wypuszczania wszystkich złowionych rybek, ale jednocześnie nie będę z siebie robił świętoszka i się oszukiwał, że łowiąc ryby nie męczę ich, a one z tego powodu że je łowie są prze szczęśliwe. Ludzie uważający się za super karpiarzy bo, używają super maty karpiowej, specjalnej siatki do ważenia i innych pierdół niby chroniących ryby powinni moim zdaniem choć raz zapiąć sobie w pysk (a najlepiej w gardło) hak z grubego drutu następnie przywiązać się do motorówki i przeciągnąć za nią ze 100 metrów. Ciekawe czy po tym eksperymencie nie będzie im obojętne czy leżą na macie za 150 zeta czy na piasku lub trawie. Mało tego -(metafora) uważam, że za kilka lat jak któraś z firm robiących to w większości niepotrzebne karpiowe badziewie wymyśli np. wiatraczek do odmuchiwania karpia z zamontowanym zestawem do robienia lewatywy, to znowu znajdą się instruktorzy tych wynalazków i zajadli zwolennicy twierdzący, że tylko lewatywa pozwala karpiowi dojśc do szybkiego powrotu jego kondycji po długim holu. Ba - pewnie brak tego urządzenia będzie napiętnowany przez owych ortodoksyjnych karpiarzy i wędkarz który nie zaopatrzy się owy przyrząd będzie po prostu tak jak to teraz często bywa z osobami nie majacymi mat karpiowych zwykłym mięsiarzem. Krótko mówiąc, wędkarz rżnący z siebie zagorzałego i fanatycznego obrońcę praw zwierząt powinien zapisać się do którejś z fundacji zajmującej się tymi zagadnieniami, przywiązac się do drzewa i co tam jeszcze chce, a nie kaleczyć ryb, zakłócać ich bytowania wyłącznie dla zaspokojenia swoich potrzeb (np.wypoczynek) a do tego głosic wszem i wobec że on to jest prawdziwy wędkarz gdyż rybki szanuje bo je delikatnie odhacza i wpuszcza z powrotem do wody. Sra..e w banie, reklama, nabijanie kapuchy poprzez propagandę sianą przez sponsorowanych itd. itd. a głupi naród to chwyta i koło się kręci.
P.S.
Baton286 dzięki za odpowiedź, pozostałych kolegów proszę o trzymanie się tematu tj. co sądzicie o wymienionych wędkach?.
masqo
CYTAT(Rheinlander @ wto, 15 lut 2011 - 17:17) *
Uważam Panowie, że przesadzacie icon_smile.gif
wydaje mi się, że baton286 chciał być po prostu uprzejmy i podzielił się swoimi odczuciami co do zakupionych przez siebie wędek. Do tego zaproponował pomoc w formie udzielenia kontaktu do gościa sprowadzającego kije, które mnie interesują - to chyba nie jest przejaw chamstwa i nie koleżeństwa, a raczej pozytyw icon_neutral.gif .
Jeśli natomiast chodzi o zakupy i wyposażenie, czyli jak to (żartobliwie) jaguar56 ujął - kije za 500 zł, łóżko z narzutą idt. i kolejność zakupu to powiem tak. To czy kupuje się przed sezonem wędkę za 1000 zeta, namiot za 2000 tysiaki i łódkę z echo za 6000 jako pierwsze elementy wyposażenia, a dopiero w dalszym terminie podbierak, matę siatkę do ważenia to zależy tylko i wyłącznie od upodobań oraz zasobności każdego człowieka i nie powinno to stanowić czyjegoś nadmiernego zainteresowania. Tak samo jak nie powinno żadnego wędkarza interesować czy dany wędkarz ma ów mate czy jej niema, gdyż nie jest uregulowane, że owa mata musi być na wyposażeniu karpiarza. Dla jasności - ja również jestem zwolennikiem wypuszczania wszystkich złowionych rybek, ale jednocześnie nie będę z siebie robił świętoszka i się oszukiwał, że łowiąc ryby nie męczę ich, a one z tego powodu że je łowie są prze szczęśliwe. Ludzie uważający się za super karpiarzy bo, używają super maty karpiowej, specjalnej siatki do ważenia i innych pierdół niby chroniących ryby powinni moim zdaniem choć raz zapiąć sobie w pysk (a najlepiej w gardło) hak z grubego drutu następnie przywiązać się do motorówki i przeciągnąć za nią ze 100 metrów. Ciekawe czy po tym eksperymencie nie będzie im obojętne czy leżą na macie za 150 zeta czy na piasku lub trawie. Mało tego -(metafora) uważam, że za kilka lat jak któraś z firm robiących to w większości niepotrzebne karpiowe badziewie wymyśli np. wiatraczek do odmuchiwania karpia z zamontowanym zestawem do robienia lewatywy, to znowu znajdą się instruktorzy tych wynalazków i zajadli zwolennicy twierdzący, że tylko lewatywa pozwala karpiowi dojśc do szybkiego powrotu jego kondycji po długim holu. Ba - pewnie brak tego urządzenia będzie napiętnowany przez owych ortodoksyjnych karpiarzy i wędkarz który nie zaopatrzy się owy przyrząd będzie po prostu tak jak to teraz często bywa z osobami nie majacymi mat karpiowych zwykłym mięsiarzem. Krótko mówiąc, wędkarz rżnący z siebie zagorzałego i fanatycznego obrońcę praw zwierząt powinien zapisać się do którejś z fundacji zajmującej się tymi zagadnieniami, przywiązac się do drzewa i co tam jeszcze chce, a nie kaleczyć ryb, zakłócać ich bytowania wyłącznie dla zaspokojenia swoich potrzeb (np.wypoczynek) a do tego głosic wszem i wobec że on to jest prawdziwy wędkarz gdyż rybki szanuje bo je delikatnie odhacza i wpuszcza z powrotem do wody. Sra..e w banie, reklama, nabijanie kapuchy poprzez propagandę sianą przez sponsorowanych itd. itd. a głupi naród to chwyta i koło się kręci.
P.S.
Baton286 dzięki za odpowiedź, pozostałych kolegów proszę o trzymanie się tematu tj. co sądzicie o wymienionych wędkach?.



Po części się zgadzam z kolegą - bo mata nie mata - jak nie ma ktoś kasy to zwykła gruba, zimowa, ortalionowa kurtka polana wodą wystarczy aby się rybka nie poraniła -ale znajdą się tacy, którzy powiedzą że to się nie nadaje, bo rybka na takiej zwykłej kurtce traci śluz - no tak - ale gdy podnosimy większego miśka z maty do zrobienia pamiątkowego zdjęcia i bywa on nie spokojny, trzeba go oprzeć o brzuch (co by na ziemię nie spadł lub ma matę) - który zwykle jest pokryty bawełnianym podkoszulkiem lub bawełnianą bluzą - wtedy ta zacna królewska rybka już śluzu ochronnego nie straci icon_smile.gif
Tak jak napisał kolega - bez ortodoksji w łowieniu... bo najważniejsze by rybkę wypuścić nie poranioną - a rana po haku sama się zagoi bez super lekarstw Kordy czy Fox`a mającej dobrej jakości produkty ale i "zayebisty" marketing.
baton286
CYTAT(jaguar56 @ wto, 15 lut 2011 - 14:52) *
Ciekawe zakupy robisz?!

Zaczynasz od dupy strony ale już masz wędki, namiot, ponton, nowy fotel ale pewnie stary podbierak na leszcze (ch*j jakoś karp wlezie), masz starą małą matę lub jej nie masz (ch*j położysz go na trawie lub mokrym piasku) nie?????!
Ważne by własną dupę chronić a ryby pi****lić .
Niestety rozwój wszelakich forów sprawia że rodzi na się masa karpiarzy którzy zaczynają swą wędkarską przygodę od super poda, namiotów, łódek zdalnie sterowanych, łóżek z narzutami że w zimę nie zamarznie, kija za 500zł sprowadzonego konieczne z Anglii lub Japonii, kołowrotków z 300 metrami plecionki z USA a kompletnie mają w dupie to co będą czuły rybki tarzając się po trawie, piaski i o zgrozo kamieniach.

Teraz już wiem że powinienem się zająć łowieniem płotek bo jakiś popieprzony jestem. Pierwszym zakupem o jakim pomyślałem przed łowieniem karpiszonów była mata. Choć przez wszystkich ostrzegany że mata jest do dupy i lepsza jest mega mata za 150 zetów. Później przyszedł czas na podbierak i wagę, następnie podpórki, kręcioły i wędki.

Ba teraz nie mam nawet namiotu, i super łóżka z narzutą, o podzie nie wspominając i łódce za 2000 tysie. Wiem że nie mogę teraz łowić bo jestem do tego zupełnie nie przygotowany. W robocie będę robil na dwie zmiany by łóżko kupić z namiotem i poda bo ja na ryby chcę jechać

Zejdź ze mnie człowieku. Mate wraz z workiem do ważenia mam od tamtego roku. Masz racje jesteś popieprzony bo piszesz to tylko i wyłącznie (w jakże dziecinny sposób) tylko po to, żeby zwrócić na siebie uwagę. Zabawny jesteś
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.