Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Wyprawy Na Dorsza Z Władysławowa
Wędkarstwo - Forum Wędkarskie > Metody > Wędkarstwo morskie
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99
korgan
CYTAT(DORSZOWIEC @ pon, 30 lip 2012 - 15:58) *
ładnie opisane i niezłe przygody icon_smile.gif

ja też w tym samym dniu po raz pierwszy pojawiłem się na "łajbie" Admirał.
Może nie będę wchodził w szczegóły tylko po krótce:
rejs udany śniadanie i obiad zapewnione niestety większośc to tylko co wymiarowe rybki, ale widzę że wszędzie podobnie. Pozostali wędkarze raczej mniejsze ilości, ale naprawdę rybka nie chciała współpracować... Z przygód to dwie ryby nie-dorszowate icon_wink.gif mianowicie kolega obok wyciągnął belonę a mi udało się małą patelniową flądre upolować icon_wink.gif
Nie będę socjalu opisywał bo mało jest pewnie forumowiczów którzy nie pływali Admirałem.Oczywiście duży plus dla szypra za przedłużenie rejsu my w porcie byliśmy na 18, szyper do końca szukał chociazby małej ławicy, niestety to nie był ten dzień...

pozdrowienia


Mieliśmy napłynięcia, w których dorsze brały z miejsca. Dorszyk był, tylko od ok. południa bardzo grymaśny i niechętny do współpracy.
kubek
1.08.2012 - kuter "Nautic", za sterami wiadomo - Pan Olek, lato i jeszcze raz lato.
Atmosfera prawie idealna bo wpadł mi do skrzynki kolega łapiący obok - za dużo % icon_wink.gif
co do rybek do południa współpracowały dość przyjemnie, później słabiej, jakościowo bez rewelacji, chociaż byo jedno napłynięcie, gdzie udało mi się wyciągnąć trójeczkę, reszta bolasy.
Obsługa fajna, i wyjątkowo wyrozumiała przy rozplątywaniu trunkowych kolegów - duży szacunek panowie, pozdrawiam
raspo
02.08 kuter REBOK. Rejs jako rejs super efektów jako takich nie było 29 bolków do 2 kg 1 fladra i 2 śledziki icon_smile.gif czyli cały asortyment bałtycki.
Co do załogi to lipa brak obsługi no i jak bosman łapie dorszyki to wiadomo jak szyper napływa osobiście nie polecam i zmieniam armatora kutry THEODORA I REBOK.

PS. Na łowsku był taki kuter jak FENIX super szybki wypłynął za nami ok 15 min a na łowisku był z 15 przed nami jeśli ktoś z tego kutra mógły napisać jakie były wyniki i jaka tam jest obsługa.

Pozdrawiam
amator52
CYTAT(raspo @ pią, 03 sie 2012 - 10:13) *
02.08 kuter REBOK. Rejs jako rejs super efektów jako takich nie było 29 bolków do 2 kg 1 fladra i 2 śledziki icon_smile.gif czyli cały asortyment bałtycki.
Co do załogi to lipa brak obsługi no i jak bosman łapie dorszyki to wiadomo jak szyper napływa osobiście nie polecam i zmieniam armatora kutry THEODORA I REBOK.

PS. Na łowsku był taki kuter jak FENIX super szybki wypłynął za nami ok 15 min a na łowisku był z 15 przed nami jeśli ktoś z tego kutra mógły napisać jakie były wyniki i jaka tam jest obsługa.

Pozdrawiam


Po za słowami po PS. nic nie zrozumiałem: totalny bełkot !!!!! Nie można tego najpierw przemyśleć, potem napisać, albo choć przeczytać przed wysłaniem. Sam byś zauważył, że w Twoim opisie nic nie pasuje !!!!!!!
korgan
CYTAT(amator52 @ pią, 03 sie 2012 - 10:05) *
Po za słowami po PS. nic nie zrozumiałem: totalny bełkot !!!!! Nie można tego najpierw przemyśleć, potem napisać, albo choć przeczytać przed wysłaniem. Sam byś zauważył, że w Twoim opisie nic nie pasuje !!!!!!!


Jak się zapomina o istnieniu znaków interpunkcyjnych to "słowo" pisane tak właśnie wygląda.

PS. "29 bolków do 2 kg 1 fladra i 2 śledziki" na 1 osobę to byłby dobry wynik, a na całą łajbę- kiepski...
raspo
@amator52 czy życzysz sobie abym zedytował post w znaki interpunkcyjne czy drugi raz przeczytasz i zrozumiesz icon_wink.gif.

Podałem moje wyniki połowu. Bosman miał 42 bolki icon_smile.gif. Ogólnie uważam rejs za udany ale tylko w połowy, jak na tą porę roku zresztą po zejściu z łajby i rozmowie z wędkarzami z innych kutrów to mieli podobne wyniki oczywiście większość zawiedziona bo nic konkretnego nie było.
drwalew
1.08.2012 - kuter "Nautic", za sterami wiadomo - Pan Olek, lato i jeszcze raz lato.
Witam.
Korzystając z wakacji zabrałem kolegów na dorsze. Wybraliśmy się 1 sierpnia na "Admirała". Pełna obsada, piękna pogoda, wypłynięcie o 6.00. Niewiele ponad godzinę zajęło napłynięcie na pierwsze łowisko. Poprzedniego dnia tam miały być dorsze, głębokość ok. 40 m. Rewelacji nie było, każdy coś tam złowił. Szyper i obsługa tłumaczyli, aby po napłynięciu się spieszyć z zarzucaniem zestawu, bo ze względu na niewielką głebokość ryba się szybko płoszyła. Faktycznie tak było, szczególnie na burtach. Rufa i dziób znacznie większe możliwości. Po opuszczeniu zestawu po kilku poderwaniach jak nie było brania, to później szanse znacznie malały. Potwierdzało to słowa szypra Krzysztofa o odpływaniu ryb. Około południa po konsultacjach radiowych płyniemy dalej. Jest kilka kutrów "Admirał II", "Nautic" i ze dwa inne. Kilka znanych mi kutrów zostało w porcie - pewnie obsada nie dopisała. Rozmawiałem z wędkarzami i ktoś mówił, że na "Admirała" zarezerwował rejs dzień wcześniej!!!!! Na nowej miejscówce ryby trochę większe, ale bez rewelacji, natomiast znacznie więcej brań, dużo podhaczeń. Trafiały się dublety i ktoś ponoć wyciągnął tripleta. Dorsze zbite w stada, prawdopodobnie przed tarłem. Każdy kto chciał połowił, ilości nie były rekordowe, czyli w przyjętej terminologii nikt wesela nie zrobił, ale na kilka posiłków starczyło, choć dużo ryb szło do wody jako zbyt małe. Ogólnie ok. Najfajniejsza jest jednak wymiana doświadczeń i opinii o szyprach i kutrach. Tym bardziej, że było kilku zapaleńców często testujących kutry z forum. Doszliśmy do zgodnej opinii, że życie wkrótce zweryfikuje podejście i umiejętności niektórych szyprów. Nie będę wymieniał nazw, bo zaraz dostanę lawinę komentarzy i uszczypliwości. Dlatego dopóki sam nie potweirdzę, traktuję to w kategoriach plotek. Niemniej jednak przypomniało mi się wypisane motto w jadalni na kwaterze, że klient jest naszym królem, bo może nas zwolnić z pracy, wystarczy, że pójdzie do konurencji. Coś w tym sensie. Pozdrawiam i życzę sukcesów wędkarzom i szyprom. Jeżeli ktoś łowi, to proszę o pisanie relacji, nawet w kilku słowach, aby wiedzieć jak sytuacja na wodzie.
Ostry
CYTAT(drwalew @ sob, 04 sie 2012 - 16:25) *
1.08.2012 - kuter "Nautic", za sterami wiadomo - Pan Olek, lato i jeszcze raz lato.
Witam.
Korzystając z wakacji zabrałem kolegów na dorsze. Wybraliśmy się 1 sierpnia na "Admirała".

To jaką jednostką w końcu pływałeś? Nautic-em, czy Admirałem, bo jakoś nie ogarniam. A to chyba nie ta sama stajnia.
Przemek Komorowski
CYTAT(Ostry @ sob, 04 sie 2012 - 19:43) *
To jaką jednostką w końcu pływałeś? Nautic-em, czy Admirałem, bo jakoś nie ogarniam. A to chyba nie ta sama stajnia.

Są jeszcze tacy co myślą że NAUTIC I ADMIRAŁY to jedna firma i zarazem ten sam właściciel. icon_mrgreen.gif
Nie tak dawno gadali że Admirały to własność Wisni. icon_redface.gif
Albo tak popili że sami nie wiedzą gdzie byli,za dwa dni się okaże że byli w ŁEBIE. icon_twisted.gif
Buli
CYTAT(Ostry @ sob, 04 sie 2012 - 19:43) *
To jaką jednostką w końcu pływałeś? Nautic-em, czy Admirałem, bo jakoś nie ogarniam. A to chyba nie ta sama stajnia.

Adam nie nakręcaj się widzisz że początkujący .
Ostry
CYTAT(Buli @ sob, 04 sie 2012 - 18:56) *
Adam nie nakręcaj się widzisz że początkujący .

Ja się bynajmniej nie nakręcam. Chodzi mi tylko o uściślenie jaką jednostką gość pływał. Resztę "merytorycznej" wypowiedzi przemilczę, bo dość tu już było waśni.

Już wiem o co kaman, pan zacytował wcześniejszy post kubka bez cytowania i stąd to nie wiadomo, na czym pływał. Pływał na Admirale. icon_biggrin.gif
drwalew
Tak płynąłem "Admirałem", trochę nieszczęśliwie wyciłąłem tekst "Kubka", ale po to, aby nie zajmować za dużo miejsca na stronie. Mam tylko pytanie do "Ostrego" co ma na myśli pisząc o "przemilczeniu merytorycznej" wypowiedzi? Opisałem wszystko zgodnie z faktami. Z opisu może ktoś skorzysta. Nikogo nie wytykam, nie piszę plotek czy zasłyszanych, niesprawdzonych stwierdzeń, więc co jest nie tak w moim poście? Owszem napisałem, że wymieniałem się doświadczeniami z innymi wedkarzami, ale personalnie pozytywnie ani negatywnie nikogo poza jednostką na której płynąłem, nie wymieniłem. Stwierdziłem tylko, że wędkarze wymieniają opinie o kutrach i szyprach, czy to źle?
poldi
TAK KOLEGO CHOCIASZ MIAŁEŚ Z KIM POGADAĆ BO kORGAN NIEMIAŁ TOWARZYSTWA NA .OSTRYM I DLATEGO TE JĘKI
Ostry
CYTAT(drwalew @ nie, 05 sie 2012 - 12:25) *
Tak płynąłem "Admirałem", trochę nieszczęśliwie wyciłąłem tekst "Kubka", ale po to, aby nie zajmować za dużo miejsca na stronie. Mam tylko pytanie do "Ostrego" co ma na myśli pisząc o "przemilczeniu merytorycznej" wypowiedzi? Opisałem wszystko zgodnie z faktami. Z opisu może ktoś skorzysta. Nikogo nie wytykam, nie piszę plotek czy zasłyszanych, niesprawdzonych stwierdzeń, więc co jest nie tak w moim poście? Owszem napisałem, że wymieniałem się doświadczeniami z innymi wedkarzami, ale personalnie pozytywnie ani negatywnie nikogo poza jednostką na której płynąłem, nie wymieniłem. Stwierdziłem tylko, że wędkarze wymieniają opinie o kutrach i szyprach, czy to źle?

Przeczytaj swój post jeszcze raz i dobrze się nad nim zastanów. Nieszczęśliwie wyciąłeś tekst, a przy okazji puszczasz bąki. Bo pogadać sobie można, ale jak już się pisze publicznie, to wypadałoby nazywać rzeczy po imieniu i pisać, które to jednostki życie zweryfikuje.
norge77
.
Ostry
CYTAT(norge77 @ nie, 05 sie 2012 - 21:56) *
Kolega Ostry ma coś na sumieniu czy szuka "asa" na pierwsza ligę.
Jak życię zweryfikuje to Ostry pewnie zobaczy. Po co się tak gorączkować?

Ani nie mam nic na sumieniu, ani żadnych asów nie szukam. Tekst jest nieszczęśliwy i tyle. A we Władku jest jedna liga-władysławowska icon_razz.gif
korgan
CYTAT(poldi @ nie, 05 sie 2012 - 20:00) *
TAK KOLEGO CHOCIASZ MIAŁEŚ Z KIM POGADAĆ BO kORGAN NIEMIAŁ TOWARZYSTWA NA .OSTRYM I DLATEGO TE JĘKI


???
drwalew
CYTAT(Ostry @ nie, 05 sie 2012 - 21:03) *
Przeczytaj swój post jeszcze raz i dobrze się nad nim zastanów. Nieszczęśliwie wyciąłeś tekst, a przy okazji puszczasz bąki. Bo pogadać sobie można, ale jak już się pisze publicznie, to wypadałoby nazywać rzeczy po imieniu i pisać, które to jednostki życie zweryfikuje.

Specjalnie nie pisałem o jakich jednostkach rozmawialiśmy, gdyż sam nie jestem w stanie większości informacji zweryfikować. Tak więc mógłbym niechcący kogoś skrzywdzić. Jak napisałem, nie rozsiewam plotek ani tym bardziej "bąków". Opisałem jedynie wrażenia z rejsu i jakie są tematy rozmów wędkarzy, wszystko to dzieje się podczas rejsu, więc chyba może być na forum. Myślę, że większość rozmów na kutrze dotyczy szeroko pojętego wędkarstwa, siłą rzeczy również kutrów i szyprów. Być może są tacy co gadają o pietruszce albo pelargoniach, chociaż ja ich nie spotkałem. Widzę, że przejawiasz zainteresowanie tematem, więc mogę Cię uspokoić lub nie, ale jednostka "Ostry" ani jej szyper nie byli tematem dyskusji. Poza tym były to prywatne rozmowy. Co do pouczania, że należy nazywać rzeczy po imieniu, mogę Ci jedynie odpisać, sprawdź swoje wpisy o mentorach i guru osób z którymi jeszcze niedawno toczyłeś utarczki. Jakoś nie wymieniłeś nikogo z imienia i nazwiska. Może to była wyjątkowa sytuacja.
Pozdrawiam i mniej podejrzliwości życzę.
ttommy70
Chyba z braku ryb dla zabicia czasu podejmujecie te offtoppicowe potyczki.
Nikomu to nie służy.
Piszcie o jednostkach, wynikach, organizacji zamiast się tu kłócić.
Od tego jest Priv.
JG39
...wyciszyło się troszkę icon_wink.gif .Pływał ktoś ostatnio z Władka?A może wszyscy osiedli na mieliźnie icon_wink.gif icon_smile.gif skrobnijcie coś dla wycykanych z letnich urlopów icon_cry.gif
Krasnad
Po miesięcznej przerwie witam wszystkich forumowiczów. 14.08 - najbliższy wtorek wybieram się na rejs na Admirale. Ktoś z forumowiczów może też się wybiera ??? Mam jeszcze pytanko dla bardziej zorientowanych, w sumie najważniejsze icon_biggrin.gif Jaka szansa na pływanie we wtorek bo docierają do mnie sprzeczne informacje icon_smile.gif
jackosky
Witam wszystkich icon_smile.gif
Mniej więcej za miesiąc mam zarezerwowane 2 rejsy we Władysławowie - mam nadzieję że pogoda dopisze bo osatnio mam pecha i już 3 razy próbowałem wypłynąć w morze i 3 razy kutry nie wypływały.
Pływałem już parę razy jednak cały czas uważam się za mocnego amatora jeśli chodzi o wędkarsto morskie. Wcześniej miałem okazję pływać w Łebie, teraz jednak postanowiłem sprawdzić swoich sił we Władysławowie icon_smile.gif
Śledzę ten wątek dosyć dokładnie, choć przeczytanie wszystkich postów jest raczej niemożliwe...

Zwracam sie więc do was jako do bardziej doświadczonych kolegów wędkarzy o pomoc. Tak jak pisałem jestem raczej amatorem niż wytrawnym wedkarzem morskim (chociaż na wodach słodkich mam już duże doświadczenie - blisko 25 lat). Przy okazji wcześniejszej jak się póżniej okazało niedoszłej wyprawy zakupiłem sobie nowy sprzęt wędka Millenium HD Dorsz, kołowrotek Dragon Rock HD do tego plecionka, pilkery o różnej gramaturze i kolorach. Sam wykonałem także przypony z żyłki - z bocznym trokiem/trokami.

Teraz prośba do Was icon_smile.gif Kilka pytań dla rozwiania moich wątpliwości:
1. Zakupiona wędka ma 2 pełne szczytówki z cw. 60-150 i 120-250 - która z nich lepiej sprawdzi się we Wladku?
2. Jak ciężkie pilkery stosować? To znaczy na jakich głębokościach moge się spodziewać łowić w połowie września? Na gł do 50m czy odpowiedni będzie pilker max 150g a powyżej 50m ok 200g ewentualnie przy dużym dryfie cięższy?
3. Czy stosujecie przywieszki, jeśli tak to ile 1 czy 2? Ewentualnie jak dużą odległość pilkera od przywieszki stosujecie - wykonałem różne icon_smile.gif

Bardzo bym prosił o wszelkie porady gdyż każde będą dla mnie cenne

Pozdrawiam
korgan
CYTAT(jackosky @ pon, 13 sie 2012 - 02:30) *
Witam wszystkich icon_smile.gif
Mniej więcej za miesiąc mam zarezerwowane 2 rejsy we Władysławowie - mam nadzieję że pogoda dopisze bo osatnio mam pecha i już 3 razy próbowałem wypłynąć w morze i 3 razy kutry nie wypływały.
Pływałem już parę razy jednak cały czas uważam się za mocnego amatora jeśli chodzi o wędkarsto morskie. Wcześniej miałem okazję pływać w Łebie, teraz jednak postanowiłem sprawdzić swoich sił we Władysławowie icon_smile.gif
Śledzę ten wątek dosyć dokładnie, choć przeczytanie wszystkich postów jest raczej niemożliwe...

Zwracam sie więc do was jako do bardziej doświadczonych kolegów wędkarzy o pomoc. Tak jak pisałem jestem raczej amatorem niż wytrawnym wedkarzem morskim (chociaż na wodach słodkich mam już duże doświadczenie - blisko 25 lat). Przy okazji wcześniejszej jak się póżniej okazało niedoszłej wyprawy zakupiłem sobie nowy sprzęt wędka Millenium HD Dorsz, kołowrotek Dragon Rock HD do tego plecionka, pilkery o różnej gramaturze i kolorach. Sam wykonałem także przypony z żyłki - z bocznym trokiem/trokami.

Teraz prośba do Was icon_smile.gif Kilka pytań dla rozwiania moich wątpliwości:
1. Zakupiona wędka ma 2 pełne szczytówki z cw. 60-150 i 120-250 - która z nich lepiej sprawdzi się we Wladku?
2. Jak ciężkie pilkery stosować? To znaczy na jakich głębokościach moge się spodziewać łowić w połowie września? Na gł do 50m czy odpowiedni będzie pilker max 150g a powyżej 50m ok 200g ewentualnie przy dużym dryfie cięższy?
3. Czy stosujecie przywieszki, jeśli tak to ile 1 czy 2? Ewentualnie jak dużą odległość pilkera od przywieszki stosujecie - wykonałem różne icon_smile.gif

Bardzo bym prosił o wszelkie porady gdyż każde będą dla mnie cenne

Pozdrawiam


ad. 1. Nie łowiłem na taki kijek, więc nie wiem. wszystko zależy od tego jak ciężko będziesz łowił, ale ta mocniejsza szczytówka wydaje się być odpowiedniejsza.

ad.2. Pilkery od 100 do 250/300g. Głębokości połowów możliwe we wrześniu: 20-90m icon_rolleyes.gif
Na 80m spokojnie da się łowić pilkerem 150g, nawet z przywieszkami, ale dryf musi być wolny. Przy szybkim dryfie to 250g na 40m bywa mało, ale o tym to i w Łebie mógłbyś się przekonać.

ad.3. Przywieszki to kwestia gustu. Bywa, że lepsze wyniki ma się bez nich. Co do przyponów z przywieszkami to długość takowego powinna umożliwiać Ci swobodny rzut "z dołu". Za minimalną odległość dolnej przywiechy od agrafki możesz przyjąć 30cm, ale to odległość umowna.

Nie ma gotowej receptury na udane połowy w Bałtyku. Warunki łowienia są różne, do tego dorsz nie zachowuje się cały czas tak samo. Pływaj, testuj sprzęt, a znajdziesz to, na co Tobie łowienie wychodzi najlepiej.
Rutko
Posiadam ten kijek juz kilka lat- sprawuje mi sie super. Wędkowałem nim również we Władku, używałem zarówno szczytówki 60-150g jak i 120-250g. Wszystko zależało od warunków panujących w danej chwili na wodzie.( głębokość łowienia , prędkość dryfu i gramatura pilków których używałem). Myślę ,że jak już wędkujesz kupę lat to nie bedziesz miał najmniejszych kłopotów z oceną którą szczytówka w danych warunkach i w danej chwili będzie Ci się bardziej komfortowo i skutecznie łowiło. A poza tym wymiana tychże szczytówek zajmuje ok 1min wliczając w to zawiązanie agrawy, tak więc wierz mi, nie sprawi Ci to najmniejszych kłopotów.
jackozaremba
Hehe. A we Władysławowie ciągle to samo. Nie wchodziłem na forum dobre trzy-cztey miesiące. Znudziły mnie wtedy ciągłe kłótnie i spory. Przyznaję, że początkowo jako rozrywka fajnie się to czytało, jednak im dłużej tym robiło się coraz bardziej niesmacznie.
Dzisiaj w końcu czas pozwolił, żeby poczytać co słychać na łowiskach. Czy dorsz gryzie, jaka pogoda i temu podobne sprawy. Ot normalna ludzka ciekawość co w trawie piszczy. Skoro samemu nie można wypłynąć, to chociaż poczytać relacje innych.
No i tak przeglądam różne tematy. Raz lepiej, raz gorzej. Raz pogoda jest innym razem nieco gorsza. Raz dorsz bierze a raz słabo. No i ciekawie się to czyta. Ten na motorówce, ten pierwszy raz z córką, ogólnie normalne wpisy...
aż do momentu kiedy otwieram mój ulubiony "Władysławowo". Otwierając, myślę sobie w końcu ktoś połowił. Pogoda w tym roku nie rozpieszczała, to może jakieś wpisy w końcu z obfitych rejsów się pojawią.
Tymczasem co??? Jedno wielkie dno. Od kilu miesięcy to samo. Kłotnia, kłótnia i jeszcze raz kłótnia.
Ciągle to samo. Panowie odpuśćcie sobie. Mamy takie piękne hobby, możłiwość spędzenia naprawdę miłych chwil nad morzem. Cieszcie się tym. Ugryźcie się w język i dajcie na wstrzymanie. Przejrzyjcie sobie inne wątki (miejscowości) na forum. Tamte temty funkcjonują w normalny sposób. Tymczasem tutaj przewija się tylko i wyłącznie jeden temat. Naprawdę odpuśćcie sobie. Taka piękna miejscowość, takie ładne łowiska a niesmak po przeczytaniu wątku ten sam.
Cóż, mam nadzieję, że w końcu się to zmieni i z przyjemnością będzie się czytało "Władysławowo".

Panowie pogody ducha, więcej samokrytycyzmu i mniej narcyzmu.
Pozdrawiam
Jacek
Ostry
Ogółem ostatnio we Władku więcej pływania niż łowienia. A ja wczoraj zaliczyłem mega porażkę. Na 9 wędkujących wynik od 0 (jeden pechowiec) do 5 sztuk. Masakra jakaś.
korgan
CYTAT(Ostry @ wto, 14 sie 2012 - 09:29) *
Ogółem ostatnio we Władku więcej pływania niż łowienia. A ja wczoraj zaliczyłem mega porażkę. Na 9 wędkujących wynik od 0 (jeden pechowiec) do 5 sztuk. Masakra jakaś.


Z dorszami umówiłem się w Łebie, dlatego taka kicha we Władku icon_wink.gif
Ostry
oj, nie do końca kicha. Wczoraj na radiu u co niektórych (Feniks) ponoć było grubo. Ale ostatnie dni to więcej mają wspólnego z totolotkiem niż z szukaniem i łowieniem ryb. Można też zwiedzić niezły kawałek Bałtyku i nie mieć farta-niestety
korgan
CYTAT(Ostry @ wto, 14 sie 2012 - 10:12) *
oj, nie do końca kicha. Wczoraj na radiu u co niektórych (Feniks) ponoć było grubo. Ale ostatnie dni to więcej mają wspólnego z totolotkiem niż z szukaniem i łowieniem ryb. Można też zwiedzić niezły kawałek Bałtyku i nie mieć farta-niestety


Najwyżej zostanie mi łapanie słońca i szukanie euforii w jasnym pełnym. Ot taki wakacyjno-rekreacyjny rejsik, którego spodziewałem się na poprzednim wyjeździe, a szyper mnie rozczarował i żerującą rybę znalazł...

Na głębokiej dorsza we Władku nie ma?
jackosky
Dzięki za porady icon_smile.gif
A jeszcze pytanko. Preferujecie jakieś kolory pilkerów, kształty? Pewnie są takie które dosze bardziej preferują od innych.
maciek szosteczka
Koledzy opowiedzcie jak dzisiejsze-środowe wyniki we Władku? Byłem dzisiaj na spacerze w porcie i ku mojemu zdziwieniu brakowało wielu jednostek;) Rano chyba konkretnie pobujało:) W porcie małe przemeblowanie, niektóre motorówki przeparkowane- w ich miejscu motorówki extremalno wycieczkowe. Część floty wędkarskiej pływa na rejsy całkiem turystyczne...
Zdziwiła mnie troche opłata za parkowanie pod szkunerem- droższe niż w samym porcie, ale cóż biznes jest biznes. Turysta nasz Pan icon_twisted.gif
Krasnad
Kolejny - już piąty w mojej morskiej karierze rejs wędkarski za mną icon_smile.gif Kuter - już chyba tradycyjnie "Admirał". PO odwołanych wtorkowych rejsach melduje się w czwartek we Władku z wielkim wędkarskim głodem. Godz 6:50 - wszyscy gotowi- wypływamy. Pierwsze łowisko godz 8:40 - pierwszy rzut i radość, bo na kiju tępy opór, na który tak długo czekałem. Ledwo co wymiar, drugi rzut to samo. Głębokość ok 28-29m. Sporo machania kijem, mało rybek, mimo obiecujących zapisów. ok godz 13 dobijam do limitu a jednostka z godziny na godzinę na co raz głębszej wodzie, pojedyńcze sztuki dwa dublety, ale cały czas tylko bolki. Ale jak zawsze na admirale - jak nie ma ryby to jedyna recepta to czekać, a wyniki przyjdą. Godzina spływania powoli nadchodzi, a pan Krzysztof nawet chyba nie myśli o kończeniu rejsu, mimo że rufa robi całkiem fajny wynik. ok godz 15:30 zapływamy na ok 65m widze na własne oczy ten zapis i długo oczekiwana komenda szypra : " Chłopaki do wędek!!! Tutaj są ryby. Bingo - jeżeli nie tu to wracamy"... Pilkery do wody i 80% sprzętów zgięte. Zaczynają wychodzić całkiem pokaźne rybki, oczywiście w towarzystwie bolków. Stoimy ok.25 min i cały czas są rybki. Potem następne napłnięcie i niestety dryf ustaje. Pierwsze rzuty przynoszą rybki potem zaczyna się studnia. Spływamy z tego łowiska i do godz 18 kręcimy się w okolicach 60-70m. Trzy buczki i spływamy do portu. Mój wynik nie zachwyca - 1.5 limitu, ale to zdecydowanie nie był mój dzień, podobnie jak kilku kolegów koło mnie. Najlepsi z tego co wiem dochodzili do granicy 4-5 limitów, łowiąc po kilka naprawdę okazowych jak na letnie warunki ryb.Pojawiły się też pojedyńcze belony. Podsumowując - dorszyk ze mną nie chciał współpracować przez większość czasu rejsu, a jedyną rzeczą, która przyniosła mi wyniki było niesamowite szukanie tego "bingo", które zostało w końcu odnalezione. JEdnak trzeba przyznać że z niektórymi rybka współpracowała na prawdę dobrze. Co do jednostki nie będe się rozpisywał - dla mnie jest to klasa sama w sobie. Kolejny dorszowy wypad zaliczam do udanych. Brak jakichkolwiek ekscesów alkoholowych, atmosfera na kutrze i pogoda idealna - szkoda że w niektórych momentach zabrakło dryfu. Dzięki wszystkim kolegom za wspólną przygodę i do zobaczenia na następnych rejsach. W moim wypadku ze względu na szkołę dopiero w okolicach października/listopada. Pozdrowionka i połamania kija dla następnych Władkowiczów!!! icon_biggrin.gif
KrzysztofT
CYTAT(Krasnad @ pią, 17 sie 2012 - 12:11) *
Kolejny - już piąty w mojej morskiej karierze rejs wędkarski za mną icon_smile.gif Kuter - już chyba tradycyjnie "Admirał". PO odwołanych wtorkowych rejsach melduje się w czwartek we Władku z wielkim wędkarskim głodem. Godz 6:50 - wszyscy gotowi- wypływamy. Pierwsze łowisko godz 8:40 - pierwszy rzut i radość, bo na kiju tępy opór, na który tak długo czekałem. Ledwo co wymiar, drugi rzut to samo. Głębokość ok 28-29m. Sporo machania kijem, mało rybek, mimo obiecujących zapisów. ok godz 13 dobijam do limitu a jednostka z godziny na godzinę na co raz głębszej wodzie, pojedyńcze sztuki dwa dublety, ale cały czas tylko bolki. Ale jak zawsze na admirale - jak nie ma ryby to jedyna recepta to czekać, a wyniki przyjdą. Godzina spływania powoli nadchodzi, a pan Krzysztof nawet chyba nie myśli o kończeniu rejsu, mimo że rufa robi całkiem fajny wynik. ok godz 15:30 zapływamy na ok 65m widze na własne oczy ten zapis i długo oczekiwana komenda szypra : " Chłopaki do wędek!!! Tutaj są ryby. Bingo - jeżeli nie tu to wracamy"... Pilkery do wody i 80% sprzętów zgięte. Zaczynają wychodzić całkiem pokaźne rybki, oczywiście w towarzystwie bolków. Stoimy ok.25 min i cały czas są rybki. Potem następne napłnięcie i niestety dryf ustaje. Pierwsze rzuty przynoszą rybki potem zaczyna się studnia. Spływamy z tego łowiska i do godz 18 kręcimy się w okolicach 60-70m. Trzy buczki i spływamy do portu. Mój wynik nie zachwyca - 1.5 limitu, ale to zdecydowanie nie był mój dzień, podobnie jak kilku kolegów koło mnie. Najlepsi z tego co wiem dochodzili do granicy 4-5 limitów, łowiąc po kilka naprawdę okazowych jak na letnie warunki ryb.Pojawiły się też pojedyńcze belony. Podsumowując - dorszyk ze mną nie chciał współpracować przez większość czasu rejsu, a jedyną rzeczą, która przyniosła mi wyniki było niesamowite szukanie tego "bingo", które zostało w końcu odnalezione. JEdnak trzeba przyznać że z niektórymi rybka współpracowała na prawdę dobrze. Co do jednostki nie będe się rozpisywał - dla mnie jest to klasa sama w sobie. Kolejny dorszowy wypad zaliczam do udanych. Brak jakichkolwiek ekscesów alkoholowych, atmosfera na kutrze i pogoda idealna - szkoda że w niektórych momentach zabrakło dryfu. Dzięki wszystkim kolegom za wspólną przygodę i do zobaczenia na następnych rejsach. W moim wypadku ze względu na szkołę dopiero w okolicach października/listopada. Pozdrowionka i połamania kija dla następnych Władkowiczów!!! icon_biggrin.gif


witam

Kolego Krasnad wiem doskonale co musiało się dziać w tym momencie jak Pan Krzysztof powiedział
bingo bo będąc na Admrale w maju miałem taka samą sytuację.Pierwsze trzy napłynięcia zero -Pan Krzysztof wkurzony że nie ma rybek i hasło panowie przepływamy na inne łowisko ok 40 minut.Poszedłem spać na koję i smacznie drzemiąc zostałem obudzony przez gwałtowne zwolnienie silnika.Wszyscy Koledzy szybko do wędek -ja jako ostatni wychodziłem z dołu i usłyszałem
jak pan Krzysztof mówi do mnie BINGO:)icon_smile.gificon_smile.gificon_smile.gificon_smile.gif i nie czekając na pierwsze wygięcie wędki chwycił za radio aby powiadomić innych.Koledzy to co zobaczyłem na ekranie sondy to jedna wielka ściana ryb (później się śmiałem że ekranu brakło:icon_smile.gif:icon_smile.gificon_smile.gificon_smile.gif)- zanim doszedłem do wędki wszyscy już siłowali się z rybami- to co działo się później tego sobie i Wam życzę:)
Jeszcze raz serdeczne podziękowania dla Pana Krzysztofa.

pozdrawiam
Krzysiek
zbyflo
Władysławowo 18.08.12
Tym razem pojechałem na dorsze z 'marszu"wyjazd nie planowany wczesniej.
Wybór padł na kuter Maximus szyper Łukasz i jeden Pan załogant ładnie ubrany pełna klasa czlowiek ,słyszałem ,że mówiono o nim na łajbie pan mgr.Nie pasaował do roli załoganta raczej jako inspektor, ale....nie moja łajba nie mi oceniać(do tego Pana jeszcze wrócę w dalszej opowieści)
Godz.4.30 rano byłem na miejscu i jako jeden z pierwszych miałem mozliwośc wyboru stanowiska(miejsca).O godz.około 6.10 wypływamy w kpl. z portu.Na pokładzie znalazlo sie kilku turystów i jedna kobieta którzy to pierwszy raz udali sie na dorsze,dryf byl duzy do południa nieźle wiało więc pomyślałem dobrze ,że jestem dalej od nich nie będę miał tak wielu splątań z nimi.
Po długim czasie wreszcie silnik stop ,buczek i zaczynamy łowić na około 30 m.Może skróce same polowy do tego ,że ogólnie było nie najlepiej mimo długich tras przelotowych ,sporych odległości i widocznego starania Łukasza jakoś tej ryby nie było.
Podsumowując ;najwieksza ilość limit x2(jeden wędkarz) ,najwieksze dwa ;jeden około 2 kg drugi 1,5 kg,średnio po kilka dorszy same bolki ,kilka to z tego co widziałm ;ktos mial trzy inny 6 inny 8 ,Pani ktora z nami pływala miała chyba 1 szt. i jeden kolega turysta nie mial nic.
Wracając do Pana załoganta;tak na prawde nie wiem po co on tam był,brak pomocy przy rozplatywaniu(a bylo tego od groma),kasty i wodę sami sobie nabieralismy,jedynie co mu wychodzilo najlepiej to siedzenie obok Łukasza w sterówce.
Jak dla mnie i większosci starych wyjadaczy na kutrze to porazka z tym Panem załogantem który tak na prawde to mnie zniechecil na kolejny rejs.
Pozdrawienia dla szypra Łukasza który pomimo silnych starań i duzo spalonego paliwa wykazał się solidnością i dużymi umiejętnościami bo na takim bezrybiu i tak coś tam połowiliśmy.
W porcie bylismy około 19.00
Nie patrząc na wyniki to ja wróciłem zrelaksowany bo głównie o to mi chodziło i nawet Panowie po duzych % nie potrafili mi zepsuc tego dnia,bylo miło i sympatycznie.
warmiaczek
widziałem kutry wpływające w sobote do portu admirały maximius ostatni połowili jak na wakacje w miare
ale tych co widziałem 2 godz wcześniej to już nie było ciekawie To jest sezon ogórkowy nie dorszowy
Lecz chwała za przedłóżenie rejsów do 12-13 godzin w cenie.Cała ocena pochodzi z pytań do łowiących i z chodzących z jednostek .,Szkoda że z panem Krzysztofem nie mogłem porozmawiać bo żona na plaże chciała
nie wiem po co taki tłok.limit X1 X2 to już rekordy były.Panie Plewka ponad 30 dulek na AD 3 TŁOK ups.
laczek
CYTAT(warmiaczek @ pon, 20 sie 2012 - 00:18) *
widziałem kutry wpływające w sobote do portu admirały maximius ostatni połowili jak na wakacje w miare
ale tych co widziałem 2 godz wcześniej to już nie było ciekawie To jest sezon ogórkowy nie dorszowy
Lecz chwała za przedłóżenie rejsów do 12-13 godzin w cenie.Cała ocena pochodzi z pytań do łowiących i z chodzących z jednostek .,Szkoda że z panem Krzysztofem nie mogłem porozmawiać bo żona na plaże chciała
nie wiem po co taki tłok.limit X1 X2 to już rekordy były.Panie Plewka ponad 30 dulek na AD 3 TŁOK ups.

AD3 już pływa?
robson5
CYTAT(warmiaczek @ nie, 19 sie 2012 - 22:18) *
widziałem kutry wpływające w sobote do portu admirały maximius ostatni połowili jak na wakacje w miare
ale tych co widziałem 2 godz wcześniej to już nie było ciekawie To jest sezon ogórkowy nie dorszowy
Lecz chwała za przedłóżenie rejsów do 12-13 godzin w cenie.Cała ocena pochodzi z pytań do łowiących i z chodzących z jednostek .,Szkoda że z panem Krzysztofem nie mogłem porozmawiać bo żona na plaże chciała
nie wiem po co taki tłok.limit X1 X2 to już rekordy były.Panie Plewka ponad 30 dulek na AD 3 TŁOK ups.



30 DULEK na pokładzie, nie znaczy że będzie wędkowało 30 wędkarzy.
terminator
Ja również nie omieszkałem wypróbować Admirała. Płynęliśmy 15.08. Trochę bujało i co nieco niektórym się ulewało:) Ale dorsze współpracowały i każdy połowił od x4 do x6. Łajby nie bedę chwalił, bo myślę, że nie trzeba. Napiszę tylko, że miałem takiego klocka na wędce, że nie zdołałem go wyholować. W połowie wody skurcz ręki i przy próbie rozluźnienia przedramienia ryba spina się. Szkoda, ale myślę, że na Admirała jeszcze kiedyś zawitam.
dymek
CYTAT(terminator @ pon, 20 sie 2012 - 22:54) *
Płynęliśmy 15.08. Trochę bujało i co nieco niektórym się ulewało:) Ale dorsze współpracowały i każdy połowił od x4 do x6.

no to oby rybka we Władku brała już coraz lepiej bo ja mam zamiar się o tym przekonać już w tą środę - zaklepałem sobie miejsce na NAUTIC'u i jeżeli pogoda dopisze to ruszam na przygodę z dorszem icon_razz.gif - oczywiście zaraz po wyprawie kliknę kilka słów
OLEK NAUTIC
CYTAT(dymek @ wto, 21 sie 2012 - 00:51) *
no to oby rybka we Władku brała już coraz lepiej bo ja mam zamiar się o tym przekonać już w tą środę - zaklepałem sobie miejsce na NAUTIC'u i jeżeli pogoda dopisze to ruszam na przygodę z dorszem icon_razz.gif - oczywiście zaraz po wyprawie kliknę kilka słów

dymek pewnie i klikniesz ale nie na temat środowego rejsu bo pogoda nie pozwoli wypłynąć icon_evil.gif .Mam kilka miejsc na piątek
dymek
CYTAT(OLEK NAUTIC @ wto, 21 sie 2012 - 15:53) *
dymek pewnie i klikniesz ale nie na temat środowego rejsu bo pogoda nie pozwoli wypłynąć icon_evil.gif .Mam kilka miejsc na piątek

no to do zobaczenia w piatek mam nadzieję, że wyprawa wypali bo to juz koniec mojego urlopu icon_cry.gif
a przy okazji - może rzuci Pan garść wieści z pierwszej ręki jak tam w ostatnich dniach rybka we Władku bo nie zdążyłem spytać przez telefon icon_smile.gif
wiem, że zaraz pewnie posypią się posty typu: reklama, naganiactwo... ale mnie to lata i chętnie poczytam,
a jak Pan nie chce wywoływać burzy na forum to na priv proszę i obiecuje, że i tak przyjadę bez względu na opis icon_wink.gif
okno
Witam
19 sierpnia znowu pognało mnie do Władysławowa na relaks z Ostrym.
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Jestem przed piątą w porcie aby jak zwykle podziwiać wschód słońca.
Kliknij, aby zobaczyć załącznik Kliknij, aby zobaczyć załącznik Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Oczywiście zajmuję tylną ławeczkę aby przeżyć pełny relaks dla którego to przyjechałem.
Wypływamy o 6,30 gdyż pół godziny czekamy na spóźnialskich którzy i tak nie przyjechali mimo zapewnień że dojadą za pięć minut,
i tak dojeżdżali pół godziny. Wypływamy z połową składu (za co należą się podziękowania Adamowi) zostawiając port za sobą.
Kliknij, aby zobaczyć załącznik Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Popłynęliśmy tym razem na płytkie wody i nie daleko od portu.Łowiliśmy na głębokości około 30 m.
Wybór Ostrego okazał się strzałem w dziesiątkę. Łowiliśmy ładne dorszyki,
Kliknij, aby zobaczyć załącznik Kliknij, aby zobaczyć załącznik Kliknij, aby zobaczyć załącznik
i relaksując się na pokładzie,
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
w wodzie,
Kliknij, aby zobaczyć załącznik Kliknij, aby zobaczyć załącznik
oraz oglądając brzeg z morza
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
i przepływający statek.
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Oczywiście łowiąc przy tym rybki, głównie dorsze ale i trafiały się śledzie oraz flądry.
I tak do 15 na płytkiej wodzie 20-30m. Pilkiery 80gr jak na Władka to lajcik a przywieszki wszelakiego koloru.
Dryf słabiutki albo zerowy więc trzeba było miotać zestawami jak najdalej i łowić jak sandacze.
Odwiedziliśmy też dwa wraczki skąd dało się wyciągnąć dorszyki. O 15 wszyscy mieli słońca w nadmiarze
więc Ostry dał trzy sygnały i obrał kierunek do portu.
Po około 40 min wpływamy do portu patrząc jak na nabrzeżu dwoje ludzi łowi sobie rybki.
Kliknij, aby zobaczyć załącznik Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Rejs jak zwykle udany, my wypoczęci, opaleni i najedzeni bo jak zwykle Leszek zadbał o nasze żołądki serwując
z rana śniadanie i na obiad pyszną zupę rybną. Pozostało tylko zapakować się do samochodu i do domu.
I to właściwie tyle z kolejnego wypadu, pewnie nie ostatniego, jakoś ciągle mnie coś ciągnie na te morze.
cdn.........
Pozdrawiam
Jan
okno
Witam
No i zaciągnęło mnie znowu, nie mogłem odmówić zaproszenia Marcinowi i w poniedziałek 20 znowu jestem w Władku
tym razem na nowym Marinero II (ten w środku)
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Podziwiam jak zwykle wschód słońca stojąc na główce portu. Zawsze inny i piękny nad Bałtykiem.
Kliknij, aby zobaczyć załącznik Kliknij, aby zobaczyć załącznik Kliknij, aby zobaczyć załącznik
O 7 wypływamy na spokojne morzu zostawiając port skompany w słońcu i kierujemy się na głębokość 30 m.
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Trochę połowiliśmy ale nic specjalnego, brały same bolki które z powrotem lądowały w Bałtyku.
Trafił się nawet jeden diabeł.
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Krótka decyzja i płyniemy w górę na 80 m.
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Na miejscu spotykamy inne jednostki,
Kliknij, aby zobaczyć załącznik Kliknij, aby zobaczyć załącznik
oraz z pozdrowieniami dla pana Olka
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
na których łowili już dorsze.Trochę połowiliśmy ładnych rybek których trzeba było szukać gdyż dorsz był skupiony w małych kupkach. Inne jednostki rozjechały się i my też, gdyż nie było już co szukać.
Popłynęliśmy jeszcze wyżej na 88 m i tam trafiliśmy na większe skupiska dorodnych dorszy - dom starców. Kije wyginały się a ręce opadały bo było co ciągnąć z tej głębiny. Pilkiery 250 gr nie dawały radę utrzymać się przy dnie, taki był dryf. Brały tylko na plkiery a kolor bez znaczenia więc przywieszki tylko stawiały zbędny opór. Wiatr zmagał się i fale były coraz większe
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
a nami bujało z fali na falę. Połowiliśmy już sobie aż do bólu rąk i dalej nie było sensu bujać się na wzburzonym morzu, więc Marcin bierze namiar na port, włącza autopilota i zaczęła się dopiero jazda po wyboistym morzu,
Kliknij, aby zobaczyć załącznik Kliknij, aby zobaczyć załącznik
która trwała prawie dwie godziny na pełnym gazie.Odetchnęliśmy dopiero w porcie.
Rejs pod względem rybek nawet bardzo udany bo jak się z nimi płynie to zawsze się połowi.
Łódź bardzo szybka więc z łowiska na łowisko przeskok trwa chwilę i można ich wiele zaliczyć trafiając na dobre łowiska z dorodnymi dorszami. A po za tym jednostką kierują pasjonaci którzy sami łowią, nic dodać nic ująć.
cdn......
Pozdrawiam
Jan
SPANIEN
No właśnie z tymi falami pod pod jesień coraz gorzej..... Zaklepałem miejscówkę na Admirale II icon_cool.gif na najbliższą niedzielę i jestem ciekawy jak to będzie z tą pogodą.
maciek szosteczka
[quote name='okno' date='śro, 22 sie 2012 - 04:44' post='334680']
Witam
No i zaciągnęło mnie znowu, nie mogłem odmówić zaproszenia Marcinowi i w poniedziałek 20 znowu jestem w Władku
tym razem na nowym Marinero II (ten w środku)



Ooo.
Byłem w porcie 15 sierpnia i stały tylko 2 Marinerki:) Kolego Okno, Marcin dysponuje teraz 3 motorówkami we Władku i dwie będą MarineroII? Będzie łatwiej się dostać:)

Połamania!!!
dymek
no i w końcu się udało!!! icon_razz.gif więc kilka słów na temat rejsu i wyników
24.08 NAUTIC - z portu wyszliśmy około 7.00, na łowiosko nie płynęliśmy zbyt długo bo około 1h30min i mniej więcej tyle samo (no może troszkę dłużej) wracaliśmy,
i to była chyba jedyna dłuższa wędrówka bo trafiliśmy w łowisko gdzie spędziliśmy cały rejs - powód oczywisty WSZYSCY ŁOWILI DORSZE!!! icon_razz.gif
głębokość 40-50m, rybka pukała rewelacyjnie, nie były to co prawda jakieś wielkie okazy (choć widziałem u kolegów jakieś trójeczki) ale ilościowo bardzo ładnie, ja złapałem na cztery posiłki ale byłem chyba najsłabszym zawodnikiem na kutrze icon_lol.gif
około godziny 16stej wrcaliśmy do portu ale nie dlatego, że Pan Olek nie chciał pływać tylko dlatego, że rybka już nie chciała brać, zaczynało padać oraz powód najważniejszy - każdy tak zdrowo połowił że ręce odmawiały już posłuszeństwa i nawet słowem nikt się nie odezwał że chciałby jeszcze łowić icon_razz.gif ;
jeżeli chodzi o atmosferę na kutrze to nie wiem jakie zazwyczaj towarzystwo pływa na NAUTIC'u ale ja trafiłem na świetną ekipę - zero procentowców, każdy wiedział po co przyjechał - zaraz na początku skumałem się z Darkiem z Kielc, Tomkiem ze Szczytna oraz kilkoma Panami, których imion nie poznałem, a którzy wraz ze mną okupowali dziób i wspólnie żartując ciągaliśmy sobie te dorszyki;
a co z obsługą??? - ekipa Pana Olka cały czas miała na oku wszystkich wędkujących a w szczególności nowicjuszy i czujnie reagowała na to co się działo, czy to zaczep, czy podebranie ryby czy zwykła rada na temat sposobu łowienia,
oczywiście rybki patroszone niemal na bieżąco bez słowa zachęty ze strony wędkarzy a na życzenie klienta za drobną opłatą szybciutko przerabiali dorsze na fileciki;
a Pan Olek??? facet który zawsze chętnie zamieni z Tobą kilka słów bo nie jest typem szypra zamkniętego w swojej sterówce;
jeżeli chodzi o posiłek na wyprawie to warto zabrać ze sobą jakąś kanapeczkę albo dwie bo na NAUTIC'u jest tylko jeden posiłek (nie wiem czy zawsze tak samo) - kiełbasa na gorąco z musztardą i chlebkiem;
i na koniec pieniążki - naprawdę na koniec bo Pan Olek pieniążki kasuje na końcu zgodnie z zasadą, że na początku to bierze tylko "kobieta lekkich obyczajów" icon_razz.gif

Podsumowując napiszę krótko - ja znalazłem swojego pewniaka na wyprawy dorszowe we Władysławowie

Podziękowania i serdeczne pozdrowienia dla Pana Olka i ekipy NAUTIC,a - do zobaczenia mam nadzieję juz we wrześniu icon_razz.gif

Zbyszek
ProRock
Co tam we Władku?
Wypływamy w sobotę?
Przemek Komorowski
CYTAT(ProRock @ pią, 31 sie 2012 - 00:20) *
Co tam we Władku?
Wypływamy w sobotę?

Tak jak obiecałem dawno temu krótki film o miłości,
przepraszam za jakość,ale tego co najważniejsze nie udało się odtworzyć z systemu. icon_razz.gif http://youtu.be/E1iLGIBJvtg"" target="_blank">NAUTIC vs. TICITANA

a ADMIRAŁEM tak się wychodzi w morze przy każdej pogodziehttp://youtu.be/CMbbDcchV_k"" target="_blank">wyjście ADMIRAŁA w morze
chmielu.1
Jak tam Panowie we Władku? Skrobnie ktoś coś? Z góry dzięki za odpowiedź.
Pozdro.
A tych filmików Przemku, nie wiem jak inni, ale ja nie mogłem oglądnąć.
Pozdro jeszcze raz, bo tego nigdy za wiele.
darecki883
Może z tego odpalisz;http://www.youtube.com/watch?v=E1iLGIBJvtg&feature=youtu.be
drugi;

http://www.youtube.com/watch?v=CMbbDcchV_k...eature=youtu.be
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.