Skocz do zawartości


Polecamy

Zapraszamy do sklepu

Zaprzyjaźnieni

ZPW
WWG-Wędkujący Internauci najlepsza strona dla wędkarzy

Zdjęcie

Opisy I Oceny Jednostek Łowiących Dorsze!


2226 odpowiedzi w tym temacie

#2061 JG39

JG39

    Weteran

  • Members
  • 646 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:tam gdzie są ryby

Napisano 20 September 2012 - 06:22 AM

CYTAT(chmielu.1 @ śro, 19 wrz 2012 - 17:10) Wyświetl post
Koledzy, podrzucicie jakieś info na temat kutra Lukas? Wiem, że gdzieś coś o nim widziałem, ale obecnie za diabła nie mogę znaleźć żadnych informacji.
Z góry dzięki za szybką odpowiedź.
Pozdro.

Kaziu miał przerwę w pływaniu ostatnimi czasy.Umiejętności szypra bardzo duże.LUKAS mój nr.1.Mam na 30-jak dojdzie do rejsu to coś skrobne.

#2062 zbyflo

zbyflo

    Weteran

  • Members
  • 156 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 20 September 2012 - 12:24 PM

Czy ktoś moze ostatnio pływał(łowił) na Maszoperi Helskiej ?wdzięczny będę za kilka opini na temat tej jednostki.
Czy napływa na dwie burty?czy jak niektórzy tylko na jedną?Pozdrawiam

#2063 korgan

korgan

    Weteran

  • Moderator
  • 813 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Piasutno
  • Zainteresowania:Wędkarstwo morskie &amp; śródlądowe<br />Hodowla królików rasowych BOS i KC, ferma 507-P<br />Akwarystyka

Napisano 20 September 2012 - 01:41 PM

CYTAT(zbyflo @ czw, 20 wrz 2012 - 13:24) Wyświetl post
Czy ktoś moze ostatnio pływał(łowił) na Maszoperi Helskiej ?wdzięczny będę za kilka opini na temat tej jednostki.
Czy napływa na dwie burty?czy jak niektórzy tylko na jedną?Pozdrawiam


Andrzej napływa na przemian, +/-. Wg mnie jedna z najlepszych jednostek na Polskim wybrzeżu (pływałem tylko kilkunastoma, więc opinia wybiórcza). Nie powinieneś żałować. Weź dzień wolny po rejsie, bo zazwyczaj późno zawija do portu. Jedzonko takie jak na żadnej Władkowej jednostce, chociaż u Ostrego też źle nie jest.

Użytkownik korgan edytował ten post 20 September 2012 - 01:44 PM


#2064 saidac

saidac

    Początkujący

  • Members
  • 4 postów

Napisano 21 September 2012 - 06:46 PM

Władysławowo 19.09.2012 kuter Denega I , pogoda koszmarna wiatr 5-6 w porywach do 7, deszcz i ogólnie lipa, ale napalony byłem bo to mój pierwszy raz to i tak się cieszyłem. Z portu tego dnia wypłynęły jeszcze chyba 2 jednostki ale jedna wróciła po godzinie. Ogólnie rejs mocno utrudniony przez wiatr cały czas się obijałem raz nwet salto na pokładzie i dupsko obite icon_smile.gif. Na pokłądzie dużo procentowców niektórzy nawet nie wyszli połowić. Jak na pierwszy raz złowiłem 15 bolków, na cały rejs to byłą średnia, padły 3 sztuki po 6-8 kilo. Ogólnie było bardzo fajnie szyper się starał jak mógł ale widziałem na echo że lipa przy dnie. Atmosfera miła, pomocnicy biegali jak tylko była potrzeba, Obiadu na kutrze nie ma ale koszt 150 zł rekompensuje, kawa herbata w cenie. Polecam

Użytkownik saidac edytował ten post 21 September 2012 - 06:46 PM


#2065 raszpi

raszpi

    Weteran

  • Members
  • 145 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Władysławowo
  • Zainteresowania:Wędkarstwo morskie, MMA, Myślistwo.

Napisano 22 September 2012 - 06:08 PM

5+ za salto

#2066 Stary52

Stary52

    Szajbus

  • Members
  • 1110 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podkarpacie
  • Zainteresowania: ryby woda i przygoda

Napisano 15 October 2012 - 09:03 PM

Witam .
Kołobrzeg 10 - 12 październik trzy dniowy rejs na Bornholm , jednostka " Nordykk " , za sterami Leszek .
Po kilku odwołanych rejsach - wiadomo pogoda telefon od przyjaciela z Krakowa ... jest trzydniówka z " łapanki ", płyniesz ? .... oczywiście . icon_mrgreen.gif
Jadę do Krakowa ( 4 rano ), zostawiam swoje auto i w piątkę jedziemy busem przez Katowice , Wrocław i Zieloną Górę do Kołobrzegu , br.. w sumie ponad 900 km.
W Kołobrzegu jesteśmy po 18 , parkujemy auto ( parking strzeżony ) i mustrujemy się na jednostce .
Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne , czyściutko na pokładzie , w kajutach na kojach czysta pościel , w messie czynna lodówka , na rufie dwie duże zamrażarki ( zasilanie portowe ) , w termosach gorąca kawa i herbata .
Miałem obawy z jakim towarzystwem będę miał do czynienia ?, płonne obawy - zjechała się doborowa stawka ( kilku z nich znanych w świecie wędkarskim ) . Zjawia się armator , wita się z nami i z ponurą miną oświadcza , że planowany termin wypłynięcia o północy musimy przesunąć na rano ... niestety w morzu 8 - semka . icon_evil.gif
Robimy wspólny wieczorek kulturalno - zapoznawczy i lulu .
Rano budzi nas jakże miły odgłos silnika , wychodzimy z portu ok. 6 , za główkami portowymi huśtawka 6 bft , długo nie trzeba czekać - większość oddaje hołd Neptunowi , nie chwaląc mnie się jakoś upiekło . icon_wink.gif
Po 3 godzinach płynięcia trochę się uspokaja 5 - teczka ... uf co za ulga , stajemy w pierwszy dryf , wychodzą pierwsze sztuki ale mało , ryba rozproszona . Mi jako pierwsza rybka trafia się diabeł morski icon_twisted.gif , koledze bellona .
Takimi skokami z łowiska na łowisko płyniemy w kierunku wyspy , nie ma szału ale na dobrą kolację ryby nie braknie .
Morze się trochę uspokaja ale żeby nam nie było za wesoło zaczyna padać deszcz , moknę i łowię , zaczyna pruszyć śniegiem który po chwili zamienia się w grad .... poddaję się i uciekam do messy . icon_neutral.gif
Ok. 19 cumujemy w porcie Nekso , zwiedzamy miasteczko i wracamy na jednostkę . Obfita kalacyjka na której króluje a jakże smażony dorsz , pogaduszki , żarty , " niesamowite " opowieści wędkarskie i trochę alkoholu ( z dużą satysfakcją muszę powiedzieć , że przez cały rejs nie widziałem ani jednego " wstawionego " wędkarza ) towarzystwo tryska homorem , późnym wieczorem idziemy spać . icon_confused.gif
Poranek budzi nas piękną słoneczną pogodą , wszystko jest jak trzeba - spokojne morze ok.2 , odpowiedni dryf , cały dzień łowimy w pobliżu wyspy , wyniki nie są takie złe , wszyscy mają po ileś tam limitów . Przeważają sztuki 1 - 2 kg. bardzo mało niewymiarowych , kilka większych 3 - 5 , tak mija nam drugi dzień .
Dzień trzeci : płyniemy trochę dalej na łowisko zwane " banan " , ryby trochę mniej ale za to większe , pada rekord ok.6 , jednemu koledze spina się łosoś ..... rozpacz - zablokowany hamulec !!! . Pogoda zaczyna szwankować , rusza się wiaterek , robi się coraz większa fala , o godz. 14 pada hasło - wracamy do Kołobrzegu .
W porcie wita nas armator , potrzebującym serwuje darmowy lód , pakujemy się , wymieniamy kontakty , żegnamy i ze smutkiem wracamy do domciu . icon_redface.gif
Sumując : jednostka , załoga , socjał i żarełko na wysokim poziomie , oby wszędzie tak było , z czystym sumieniem mogę ją polecić . icon_biggrin.gif
Pozdrawiam .
Ps. chciałem " zapodać " parę fotek ale gdzieś zapodziałem kabelek od aparatu ... może innym razem .

Użytkownik Stary52 edytował ten post 15 October 2012 - 09:14 PM


#2067 JG39

JG39

    Weteran

  • Members
  • 646 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:tam gdzie są ryby

Napisano 15 October 2012 - 10:32 PM

CYTAT(Stary52 @ wto, 16 paź 2012 - 00:03) Wyświetl post
Witam .
Kołobrzeg 10 - 12 październik trzy dniowy rejs na Bornholm , jednostka " Nordykk " , za sterami Leszek .
Po kilku odwołanych rejsach - wiadomo pogoda telefon od przyjaciela z Krakowa ... jest trzydniówka z " łapanki ", płyniesz ? .... oczywiście . icon_mrgreen.gif
Jadę do Krakowa ( 4 rano ), zostawiam swoje auto i w piątkę jedziemy busem przez Katowice , Wrocław i Zieloną Górę do Kołobrzegu , br.. w sumie ponad 900 km.

oj....kręci Cię to morze icon_wink.gif .Nie myślałeś o jakiejś zmianie adresu icon_biggrin.gif -fajnie wam poszło. icon_wink.gif

Użytkownik JG39 edytował ten post 15 October 2012 - 11:46 PM


#2068 BruceLee

BruceLee

    Wędkarz

  • Members
  • 18 postów
  • Lokalizacja:Włocławek

Napisano 15 October 2012 - 11:38 PM

Władysławowo - Kuter Rebok(właściciel posiada także kuter Theodora)

Telefon od właściciela dzień przed wyprawą czyli sobota, zapewnienia, że pogoda na niedzielę wyjściowa.
Pierwsze wrażenia kuter słabo przystosowany do wędkowania( nie ma gdzie położyć skrzynek na ryby, które jak się pozniej okazało fruwały po pokładzie). Toaleta na kutrze to zwykły toi-toi przmocowany do kutra z którego wydobywają się co jakiś czas ,,zapachy".

Rano wyruszamy z portu kilka minut po godzinie 7 jako jedna z ostatnich jednostek.
Po kilku minutach kiedy jesteśmy już w morzu przychodzi człowiek z obsługi i prosi o pieniądze za rejs...
Mało tego, że pieniądze mamy płacić z góry to jeszcze stawka wyższa niż była ustalona z właścicielem telefonicznie. Co prawda tylko o 10zł ale nie o dychę się rozchodzi tylko sam fakt bezczelnego zachowania. Wyjmuję telefon i dzwonię do właściciela, ten argumentuje wyższą stawkę tym, że w weekendy zawsze ma drożej i jak z nami ustalał kwotą za rejs rozmawiał o dniach powszednich(żeby było śmieszniej jesteśmy zapisani na niedziele) nie chcąc od rana psuć sobie wyjazdu na, który długo oczekiwałem odpuszczam przepychanki słowne i płacę stawkę wyższą.
Płyniemy na łowisko mozolnie i około godziny 9 jest sygnał do łowienia. Pierwsze napłynięcie nie przynosi ryb. Przepływamy kawałek dalej to samo. Przepływamy po raz kolejny pojedyńcze bolki. Po czasie fale się wzmagają ale pojawiają się pierwsze ryby, zaczynamy wierzyć, że może szczęście się do nas uśmiechnie przepływamy kawałek dalej i co słyszymy...... trzy dzwieki kończące rejs. Spoglądam na zegarek godzina 12.26!!! Przypominam, że zanim doczłapaliśmy się na łowisko było już po godzinie 9.
Idziemy do szypra wyjaśnić sprawę, ten twierdzi, iż dostał polecenie z bosmanatu spływania do portu. Na nasze retoryczne pytania czy rano nie wiedzieli jaka się szykuje pogoda odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Jedynie tłumaczenia, że jest to polecenie odgórne i wszystkie jednostki spływają do portu. Nie bez przygód wracamy do portu. Spadły obroty w silniku i ledwo płynelismy z powrotem. Dopływamy do portu i okazuje się, że nikt oprócz Reboka i drugiego kutra właściciela Theodory jeszcze nie spłynął...


Podsumowując wszyscy czuliśmy się oszukani i ogoleni z pieniędzy. Właściciela w porcie nie spotykamy na co liczyliśmy. Stwierdzam, że ten rejs był zwykłym naciąganiem ludzi na pieniądze przez właściciela kutrów, który dobrze wiedział jaka będzie sytuacja pogodowa dnia następnego. Właściciel znając możliwości swoich kutrów był zapewne świadomy, że nie będzie w stanie pływać(dlatego pewnie pobieranie pieniedzy z góry) Z tego co rozmawiałem z dwoma osobami ze Śląska taka sama sytuacja miała miejsce dzień wcześniej. O rybach nie będę się rozpisywał chociaż złowiłem największą ilość na kutrze (4bolki) połowa kutra bez żadnej ryby) ale nie ryby w mojej relacji są najważniejsze a podejście właściciela kutrów do ludzi(wędkarzy)
Każdy niech wyciągnie własne wnioski z tego co napisałem. Podsumowując moja noga na tych pseudo kutrach więcej z pewnością nie postawi.


Na temat innych kutrów absolutnie nie zabieram głosu bo być może pływali dłużej i cieszyli się rybami(choć tak jak pisałem nie brak ryb jest w tym wypadku najbardziej istotny)

PS: Wyrazy szacunku dla armatorów kutrów, którzy zostali w porcie choć mogli zarobić pieniądze tak jak wyżej opisany człowiek.

#2069 Gregor 15

Gregor 15

    Początkujący

  • Members
  • 7 postów

Napisano 16 October 2012 - 02:11 PM

Miałem okazje popływać w zeszłym tygodniu - dosłownie "popływać" na jednostce SKARP w Darłówku. To co on wyprawia to jest kpina!!! Ale od początku: czekaliśmy na dobra pogodę od kilku tygodni. Mamy z kumplami ładny kawałek do przejechania przez Polskę, żeby choć kilka godzin nacieszyć się wędkowaniem na Bałtyku. W końcu jest - minął sztorm, pogoda zapowiada się super. Ja i kumple pełni nadziej przybywamy w umówione miejsce przy kei. Są już pierwsi wędkarze. Wsiadamy na kuter. Humory dopisują. Jednym słowem cieszymy się na wypłynięcie. Z rana, jak najbardziej poczęstunek w standardzie - paróweczka, kawka, herbatka. Jest ok. Nie przyjechaliśmy się najeść, więc to nie ma większego znaczenia i nie ma co narzekać. Nie mam nic do samej jednostki. Kuter jak kuter. WC - spłukiwane wężem z pokładu. Pomysłowe rozwiązanie - nic nie szkodzi - taka atrakcja. Płyniemy, szykujemy wędki, rozmawiamy o pilkerach, przywieszkach. Poranek się budzi witając nas pięknym wschodem słońca. No, myślimy udało nam się w końcu. Neptun wynagrodził nam czekanie. I OD TEGO MOMENTU- JAK SIE PÓŹNIEJ OKAZAŁO - CZAR PRYSŁ. TO, PO CO PRZYJECHALIŚMY, CZYLI WĘDKARSKĄ PRZYGODE, EMOCJE ZWIĄZANE Z HOLEM RYBEK PĘKŁY JAK MYDLANA BAŃKA. ZA KAŻDYM KOLEJNYM NAPŁYNIĘCIEM ZAUWAŻAMY JAK ZA SPRAWĄ SZYPRA NASZE NADZIEJĘ UMIERAJĄ. DŁUGO BY PISAĆ CO TEN FACET WYPRAWIAŁ, ŻEBYŚMY NIE POŁAPAL I!!! POWOZIŁ NAS PO MORZU, WYPALIŁ NADMIAR ROPY, CUDOWAŁ Z NAPŁYNIĘCIAMI, SUGEROWĄŁ - NA NASZE PROŚBY -, ŻE NIE ŁAPIEMY BO "NIE STUKAMY O DNO". ISTNE JAJA !!!!! I NA DODATEK W DRODZE POWROTNEJ, ABY WYROBIĆ "PAŃSZCZYZNĘ" - 10 GODZ. REJSU ZWOLNIŁ SILNIKI, BO ZBYT SZYBKO WPŁYNĘLIBYŚMY DO PORTU. PORAŻKA , PORAŻKA, PORAŻKA !!!!!!!!. DLA MNIE TO ZWYKI NACIĄGACZE I IGNORANCI - CO ZARAZ POTWIERDZĘ. WĘDKARZE SĄ TYLKO I WYŁĄCZNIE PO TO ŻEBY ICH WYRZEŹBIĆ NA KASĘ. I RESZTE MAJĄ W DU...IE. TO NIE JEST KUTER DLA WĘDKARZY TYLKO DLA NIEMIECKICH TURYSTÓW. TA ZAŁOGA NIE MA POJĘCIA O NAPŁYNIĘCIACH. SZYPER ZADOWOLONY GŁOŚNO DAWAŁ ZNAĆ OTWOREM W TWARZY (bo dzwonek, buczek czy co tam jeszcze nie działało), ŻE "PILKERY W DÓŁ" BO MA ZAPIS. OWSZEM BYŁ - ZAPIS - ŚLEDZIA, BO 2 , 3 szt. ZAWISŁY NA KOTWICZKACH. ( MOŻE BY TRZEBA PANIE SZYPER POCZYTAC INSTRUKCJE OBSŁUGI DO TYCH URZĄDZEŃ ZWANYCH m.in. ECHOSONDĄ).
A NAJGORSZE JEST TO, ŻE NA POTWIERDZENIE DOBRYCH BRAŃ, NA KWATERZE SPOTAKLIŚMY WĘDKARZY Z INYCH JEDNOSTEK PŁYWAJĄCYCHC W TYM DNIU. CHŁOPAKI UŚMIĘCHNIĘCI I ZADOWOLENIE BO POŁAPALI SOLIDNIE, PRZEŻYLI DZIEŃ PEŁEN WĘDKARSKICH EMOCJI. TROCHE NAM BYŁO GŁUPIO BO PŁYWAMY OD KILKU LAT I DAWNO NIKT TAK NAS PEFIDNIE NIE NACIĄGNĄŁ. CHYBA SZYPER MYŚLAŁ (o ile w ogóle myślał), ŻE PŁYWA ZE STEVIE WONDER`em.
NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ NA ŁADNE SŁOWA PRZEZ TELEFON "ŻE RYBKI BĘDĄ" - OZNACZA TO W WYDANIU "Skarpa": "DAWAJ KASĘ I SPIE... tj. SPEPSZAJ POSTAĆ PRZY WĘDKACH".
PRZECIEŻ MY, WĘDKARZE PŁACIMY TYM TYFUSOM NA SKARPIE PRAWDZIWYMI PIENIĘDZMI, A NIE NA NIBY. A TAKI SPARP POWOZI CIĘ NA WEDKARSKĄ WYPRAWĘ TYLKO NA NIBY!!!!
NIGDY WIĘCEJ Z SKARPEM. PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED TYMI NIEUDACZNIKAMI. JAK MACIE ZAMIAR PŁYNĄĆ TO ZASTANÓWCIE SIĘ CZY WARTO WOGÓLE WCHODZIĆ NA POKŁAD TEGO KUTRA I PŁACIĆ ZA COŚ CZEGO NIE SĄ W STANIE WAM ZAGWARANTOWAĆ NA TEJ JEDNOSTCE.

P.S. Pani armator! (od zbierania kasy): może czas zainteresować się takimi opiniami bo konkurencja duża, a ta załoga i im podobne wpuszczają panią i nas w niezłe maliny. Życzę Skarpowi takiego powodzenia w dalszej działalności jakie miałem ja i moi koledzy wędkarsko na tej jednostce.


#2070 Karol14

Karol14

    Weteran

  • Members
  • 208 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kostrzyn wlkp

Napisano 16 October 2012 - 05:44 PM

CYTAT(Gregor 15 @ wto, 16 paź 2012 - 17:11) Wyświetl post
Miałem okazje popływać w zeszłym tygodniu - dosłownie "popływać" na jednostce SKARP w Darłówku. To co on wyprawia to jest kpina!!! Ale od początku: czekaliśmy na dobra pogodę od kilku tygodni. Mamy z kumplami ładny kawałek do przejechania przez Polskę, żeby choć kilka godzin nacieszyć się wędkowaniem na Bałtyku. W końcu jest - minął sztorm, pogoda zapowiada się super. Ja i kumple pełni nadziej przybywamy w umówione miejsce przy kei. Są już pierwsi wędkarze. Wsiadamy na kuter. Humory dopisują. Jednym słowem cieszymy się na wypłynięcie. Z rana, jak najbardziej poczęstunek w standardzie - paróweczka, kawka, herbatka. Jest ok. Nie przyjechaliśmy się najeść, więc to nie ma większego znaczenia i nie ma co narzekać. Nie mam nic do samej jednostki. Kuter jak kuter. WC - spłukiwane wężem z pokładu. Pomysłowe rozwiązanie - nic nie szkodzi - taka atrakcja. Płyniemy, szykujemy wędki, rozmawiamy o pilkerach, przywieszkach. Poranek się budzi witając nas pięknym wschodem słońca. No, myślimy udało nam się w końcu. Neptun wynagrodził nam czekanie. I OD TEGO MOMENTU- JAK SIE PÓŹNIEJ OKAZAŁO - CZAR PRYSŁ. TO, PO CO PRZYJECHALIŚMY, CZYLI WĘDKARSKĄ PRZYGODE, EMOCJE ZWIĄZANE Z HOLEM RYBEK PĘKŁY JAK MYDLANA BAŃKA. ZA KAŻDYM KOLEJNYM NAPŁYNIĘCIEM ZAUWAŻAMY JAK ZA SPRAWĄ SZYPRA NASZE NADZIEJĘ UMIERAJĄ. DŁUGO BY PISAĆ CO TEN FACET WYPRAWIAŁ, ŻEBYŚMY NIE POŁAPAL I!!! POWOZIŁ NAS PO MORZU, WYPALIŁ NADMIAR ROPY, CUDOWAŁ Z NAPŁYNIĘCIAMI, SUGEROWĄŁ - NA NASZE PROŚBY -, ŻE NIE ŁAPIEMY BO "NIE STUKAMY O DNO". ISTNE JAJA !!!!! I NA DODATEK W DRODZE POWROTNEJ, ABY WYROBIĆ "PAŃSZCZYZNĘ" - 10 GODZ. REJSU ZWOLNIŁ SILNIKI, BO ZBYT SZYBKO WPŁYNĘLIBYŚMY DO PORTU. PORAŻKA , PORAŻKA, PORAŻKA !!!!!!!!. DLA MNIE TO ZWYKI NACIĄGACZE I IGNORANCI - CO ZARAZ POTWIERDZĘ. WĘDKARZE SĄ TYLKO I WYŁĄCZNIE PO TO ŻEBY ICH WYRZEŹBIĆ NA KASĘ. I RESZTE MAJĄ W DU...IE. TO NIE JEST KUTER DLA WĘDKARZY TYLKO DLA NIEMIECKICH TURYSTÓW. TA ZAŁOGA NIE MA POJĘCIA O NAPŁYNIĘCIACH. SZYPER ZADOWOLONY GŁOŚNO DAWAŁ ZNAĆ OTWOREM W TWARZY (bo dzwonek, buczek czy co tam jeszcze nie działało), ŻE "PILKERY W DÓŁ" BO MA ZAPIS. OWSZEM BYŁ - ZAPIS - ŚLEDZIA, BO 2 , 3 szt. ZAWISŁY NA KOTWICZKACH. ( MOŻE BY TRZEBA PANIE SZYPER POCZYTAC INSTRUKCJE OBSŁUGI DO TYCH URZĄDZEŃ ZWANYCH m.in. ECHOSONDĄ).
A NAJGORSZE JEST TO, ŻE NA POTWIERDZENIE DOBRYCH BRAŃ, NA KWATERZE SPOTAKLIŚMY WĘDKARZY Z INYCH JEDNOSTEK PŁYWAJĄCYCHC W TYM DNIU. CHŁOPAKI UŚMIĘCHNIĘCI I ZADOWOLENIE BO POŁAPALI SOLIDNIE, PRZEŻYLI DZIEŃ PEŁEN WĘDKARSKICH EMOCJI. TROCHE NAM BYŁO GŁUPIO BO PŁYWAMY OD KILKU LAT I DAWNO NIKT TAK NAS PEFIDNIE NIE NACIĄGNĄŁ. CHYBA SZYPER MYŚLAŁ (o ile w ogóle myślał), ŻE PŁYWA ZE STEVIE WONDER`em.
NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ NA ŁADNE SŁOWA PRZEZ TELEFON "ŻE RYBKI BĘDĄ" - OZNACZA TO W WYDANIU "Skarpa": "DAWAJ KASĘ I SPIE... tj. SPEPSZAJ POSTAĆ PRZY WĘDKACH".
PRZECIEŻ MY, WĘDKARZE PŁACIMY TYM TYFUSOM NA SKARPIE PRAWDZIWYMI PIENIĘDZMI, A NIE NA NIBY. A TAKI SPARP POWOZI CIĘ NA WEDKARSKĄ WYPRAWĘ TYLKO NA NIBY!!!!
NIGDY WIĘCEJ Z SKARPEM. PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED TYMI NIEUDACZNIKAMI. JAK MACIE ZAMIAR PŁYNĄĆ TO ZASTANÓWCIE SIĘ CZY WARTO WOGÓLE WCHODZIĆ NA POKŁAD TEGO KUTRA I PŁACIĆ ZA COŚ CZEGO NIE SĄ W STANIE WAM ZAGWARANTOWAĆ NA TEJ JEDNOSTCE.

P.S. Pani armator! (od zbierania kasy): może czas zainteresować się takimi opiniami bo konkurencja duża, a ta załoga i im podobne wpuszczają panią i nas w niezłe maliny. Życzę Skarpowi takiego powodzenia w dalszej działalności jakie miałem ja i moi koledzy wędkarsko na tej jednostce.

Skarp od czasu jak zmienił armatora to nie ta jednostka a szyper niestety robi takie numery celowo bo fachowcem jest dobrym na szczęście jest w Darłowku jeszcze kilka dobrych jednostek

#2071 OLO10

OLO10

    Weteran

  • Members
  • 262 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawiak

Napisano 16 October 2012 - 05:59 PM

CYTAT(Karol14 @ wto, 16 paź 2012 - 20:44) Wyświetl post
Skarp od czasu jak zmienił armatora to nie ta jednostka a szyper niestety robi takie numery celowo bo fachowcem jest dobrym na szczęście jest w Darłowku jeszcze kilka dobrych jednostek

Robi takie rzeczy celowo? czegos tu nie rozumiem. sabotaż na okręcie?

#2072 my DIONIZOS

my DIONIZOS

    Wędkarz

  • Members
  • 14 postów

Napisano 16 October 2012 - 08:06 PM

Zapraszam na rejs wędkarski DIONIZOSEM.

Wolne miejsca na jednostce m/y DIONIZOS - PIĄTEK(19.10.2012)


OBFITE POŁOWY, DUŻA JEDNOSTKA, ŚWIETNA ZAŁOGA i SZYPER, BARDZO DOBRY SOCJAL , DWA POSIŁKI W CENIE.

Pozdrawiam i zapraszam Tel. 603-961-436

#2073 grocik7

grocik7

    Weteran

  • Members
  • 486 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:www.wedkarzmorski.pl

Napisano 16 October 2012 - 08:19 PM

CYTAT(Gregor 15 @ wto, 16 paź 2012 - 17:11) Wyświetl post
Miałem okazje popływać w zeszłym tygodniu - dosłownie "popływać" na jednostce SKARP w Darłówku. To co on wyprawia to jest kpina!!! Ale od początku: czekaliśmy na dobra pogodę od kilku tygodni. Mamy z kumplami ładny kawałek do przejechania przez Polskę, żeby choć kilka godzin nacieszyć się wędkowaniem na Bałtyku. W końcu jest - minął sztorm, pogoda zapowiada się super. Ja i kumple pełni nadziej przybywamy w umówione miejsce przy kei. Są już pierwsi wędkarze. Wsiadamy na kuter. Humory dopisują. Jednym słowem cieszymy się na wypłynięcie. Z rana, jak najbardziej poczęstunek w standardzie - paróweczka, kawka, herbatka. Jest ok. Nie przyjechaliśmy się najeść, więc to nie ma większego znaczenia i nie ma co narzekać. Nie mam nic do samej jednostki. Kuter jak kuter. WC - spłukiwane wężem z pokładu. Pomysłowe rozwiązanie - nic nie szkodzi - taka atrakcja. Płyniemy, szykujemy wędki, rozmawiamy o pilkerach, przywieszkach. Poranek się budzi witając nas pięknym wschodem słońca. No, myślimy udało nam się w końcu. Neptun wynagrodził nam czekanie. I OD TEGO MOMENTU- JAK SIE PÓŹNIEJ OKAZAŁO - CZAR PRYSŁ. TO, PO CO PRZYJECHALIŚMY, CZYLI WĘDKARSKĄ PRZYGODE, EMOCJE ZWIĄZANE Z HOLEM RYBEK PĘKŁY JAK MYDLANA BAŃKA. ZA KAŻDYM KOLEJNYM NAPŁYNIĘCIEM ZAUWAŻAMY JAK ZA SPRAWĄ SZYPRA NASZE NADZIEJĘ UMIERAJĄ. DŁUGO BY PISAĆ CO TEN FACET WYPRAWIAŁ, ŻEBYŚMY NIE POŁAPAL I!!! POWOZIŁ NAS PO MORZU, WYPALIŁ NADMIAR ROPY, CUDOWAŁ Z NAPŁYNIĘCIAMI, SUGEROWĄŁ - NA NASZE PROŚBY -, ŻE NIE ŁAPIEMY BO "NIE STUKAMY O DNO". ISTNE JAJA !!!!! I NA DODATEK W DRODZE POWROTNEJ, ABY WYROBIĆ "PAŃSZCZYZNĘ" - 10 GODZ. REJSU ZWOLNIŁ SILNIKI, BO ZBYT SZYBKO WPŁYNĘLIBYŚMY DO PORTU. PORAŻKA , PORAŻKA, PORAŻKA !!!!!!!!. DLA MNIE TO ZWYKI NACIĄGACZE I IGNORANCI - CO ZARAZ POTWIERDZĘ. WĘDKARZE SĄ TYLKO I WYŁĄCZNIE PO TO ŻEBY ICH WYRZEŹBIĆ NA KASĘ. I RESZTE MAJĄ W DU...IE. TO NIE JEST KUTER DLA WĘDKARZY TYLKO DLA NIEMIECKICH TURYSTÓW. TA ZAŁOGA NIE MA POJĘCIA O NAPŁYNIĘCIACH. SZYPER ZADOWOLONY GŁOŚNO DAWAŁ ZNAĆ OTWOREM W TWARZY (bo dzwonek, buczek czy co tam jeszcze nie działało), ŻE "PILKERY W DÓŁ" BO MA ZAPIS. OWSZEM BYŁ - ZAPIS - ŚLEDZIA, BO 2 , 3 szt. ZAWISŁY NA KOTWICZKACH. ( MOŻE BY TRZEBA PANIE SZYPER POCZYTAC INSTRUKCJE OBSŁUGI DO TYCH URZĄDZEŃ ZWANYCH m.in. ECHOSONDĄ).
A NAJGORSZE JEST TO, ŻE NA POTWIERDZENIE DOBRYCH BRAŃ, NA KWATERZE SPOTAKLIŚMY WĘDKARZY Z INYCH JEDNOSTEK PŁYWAJĄCYCHC W TYM DNIU. CHŁOPAKI UŚMIĘCHNIĘCI I ZADOWOLENIE BO POŁAPALI SOLIDNIE, PRZEŻYLI DZIEŃ PEŁEN WĘDKARSKICH EMOCJI. TROCHE NAM BYŁO GŁUPIO BO PŁYWAMY OD KILKU LAT I DAWNO NIKT TAK NAS PEFIDNIE NIE NACIĄGNĄŁ. CHYBA SZYPER MYŚLAŁ (o ile w ogóle myślał), ŻE PŁYWA ZE STEVIE WONDER`em.
NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ NA ŁADNE SŁOWA PRZEZ TELEFON "ŻE RYBKI BĘDĄ" - OZNACZA TO W WYDANIU "Skarpa": "DAWAJ KASĘ I SPIE... tj. SPEPSZAJ POSTAĆ PRZY WĘDKACH".
PRZECIEŻ MY, WĘDKARZE PŁACIMY TYM TYFUSOM NA SKARPIE PRAWDZIWYMI PIENIĘDZMI, A NIE NA NIBY. A TAKI SPARP POWOZI CIĘ NA WEDKARSKĄ WYPRAWĘ TYLKO NA NIBY!!!!
NIGDY WIĘCEJ Z SKARPEM. PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED TYMI NIEUDACZNIKAMI. JAK MACIE ZAMIAR PŁYNĄĆ TO ZASTANÓWCIE SIĘ CZY WARTO WOGÓLE WCHODZIĆ NA POKŁAD TEGO KUTRA I PŁACIĆ ZA COŚ CZEGO NIE SĄ W STANIE WAM ZAGWARANTOWAĆ NA TEJ JEDNOSTCE.

P.S. Pani armator! (od zbierania kasy): może czas zainteresować się takimi opiniami bo konkurencja duża, a ta załoga i im podobne wpuszczają panią i nas w niezłe maliny. Życzę Skarpowi takiego powodzenia w dalszej działalności jakie miałem ja i moi koledzy wędkarsko na tej jednostce.


Nie wiem jaką wiedzę posiadacie na temat darłowiskich jednostek, ale ja mając 170 km do Darłowa nie wsiadł bym na skarpa nawet w akcie totalnej desperacji tj miesiąc bez morza . Żeby w dobie internetu, poczty pantoflowej wsiadać na takie coś to już przeginka. icon_smile.gif icon_smile.gif icon_smile.gif


#2074 Karol14

Karol14

    Weteran

  • Members
  • 208 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kostrzyn wlkp

Napisano 17 October 2012 - 02:34 PM

CYTAT(OLO10 @ wto, 16 paź 2012 - 20:59) Wyświetl post
Robi takie rzeczy celowo? czegos tu nie rozumiem. sabotaż na okręcie?

nie wiem czy sabotaż czy zwykły chamski nawyk po zmianie armatora, a więc kilka lat temu popłynąlem z nimi tylko raz i to ostatni. Potrafi po którymś napływie przejść sie po pokładzie policzyć ile kto ma ryb w skrzynce i jak oceni że dosyć to dalej pływa po piasku a na zwocona uwagę chamska odpowiedż: jak chcecie ciągnać ryby raz za razem to do Tesco,,
ot i wszystko ale jest jeszcze kilka dobrych pływadełek

#2075 CezarM

CezarM

    Wędkarz

  • Members
  • 15 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Cybinka

Napisano 18 October 2012 - 08:52 PM

Kołobrzeg 15-17 październik - trzy dniówka Bornholm - kuter ATHLON.Pierwszy dzień - SZOK - rekord którego juz nie pobiję chyba nigdy 104 sztuki koledzy podobnie . Drugi dzień szyper próbuje szukać jakiś okazów i tu się wreszcie można do czegoś doczepić icon_smile.gif ,nie złapałem żadnego wielkiego dorsza padło chyba parę 4 parę 3 naście 2 ja złapałem chyba 36 sztuk koledzy podobnie(chęci wędkarzy w ten dzień do połowu oceniam na 70 %)Trzeci dzień ja 19 sztuk w 2 godziny i spływamy do portu(bardzo bujało)Chęci do połowu może 15 %.Tego co przeżyłem nikt mi nie zabierze :)Cóż według mnie Athlon oczywiście z załogą na czele to już nie jest pierwsza liga to jest Mistrzostwo Świata.REWELACJA!!!!!!!!!!!!!!pozdrawiam kolegów z rejsu

#2076 chmielu.1

chmielu.1

    Wędkarz

  • Members
  • 51 postów

Napisano 20 October 2012 - 10:25 PM

Panowie mam takie pytanie, czy jest sens płynąć Kanisem z Łeby?
Proszę o w miarę szybkie info, bo wyjazd jutro.
Pozdro z lubelszczyzny.

#2077 warmiaczek

warmiaczek

    Weteran

  • Members
  • 159 postów

Napisano 21 October 2012 - 01:33 AM

CYTAT(chmielu.1 @ nie, 21 paź 2012 - 01:25) Wyświetl post
Panowie mam takie pytanie, czy jest sens płynąć Kanisem z Łeby?
Proszę o w miarę szybkie info, bo wyjazd jutro.
Pozdro z lubelszczyzny.


byłem 19 go w łebie parę jednostek połowiło 3 godz od lądu a na KANISIE byłem 2 razy i nigdy nie polecę nikomu poczytaj forum wolne terminy na niedzielę to coś nie tak ja rezerwowałem rok temu na inny kuter i tylko piątki były wolne. każdna łajba co ma z marszu wolne weekendy to jest lipa

#2078 CezarM

CezarM

    Wędkarz

  • Members
  • 15 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Cybinka

Napisano 21 October 2012 - 02:21 PM

CYTAT(CezarM @ czw, 18 paź 2012 - 23:52) Wyświetl post
Kołobrzeg 15-17 październik - trzy dniówka Bornholm - kuter ATHLON.Pierwszy dzień - SZOK - rekord którego juz nie pobiję chyba nigdy 104 sztuki koledzy podobnie . Drugi dzień szyper próbuje szukać jakiś okazów i tu się wreszcie można do czegoś doczepić icon_smile.gif ,nie złapałem żadnego wielkiego dorsza padło chyba parę 4 parę 3 naście 2 ja złapałem chyba 36 sztuk koledzy podobnie(chęci wędkarzy w ten dzień do połowu oceniam na 70 %)Trzeci dzień ja 19 sztuk w 2 godziny i spływamy do portu(bardzo bujało)Chęci do połowu może 15 %.Tego co przeżyłem nikt mi nie zabierze :)Cóż według mnie Athlon oczywiście z załogą na czele to już nie jest pierwsza liga to jest Mistrzostwo Świata.REWELACJA!!!!!!!!!!!!!!pozdrawiam kolegów z rejsu

Filmik z tego rejsu !!!! Nawet nie wiedziałem ze istnieje icon_smile.gif

http://www.youtube.c...ure=context-cha

#2079 freedoom78

freedoom78

    Wędkarz

  • Members
  • 55 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawsko-pomorskie
  • Zainteresowania:Wędkarstwo i gra na gitarze :)

Napisano 21 October 2012 - 02:33 PM

CYTAT(chmielu.1 @ nie, 21 paź 2012 - 01:25) Wyświetl post
Panowie mam takie pytanie, czy jest sens płynąć Kanisem z Łeby?
Proszę o w miarę szybkie info, bo wyjazd jutro.
Pozdro z lubelszczyzny.

Witam. Byłem wczoraj na kanisie - socjal i posiłek ok. Szyper z właścicielem również ok., gratis była kontola na wodzie więc panika i przez to z rybką było słabiej. Ja osobiście polecam.

#2080 Galik

Galik

    Wędkarz

  • Members
  • 45 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Rumia

Napisano 22 October 2012 - 08:17 AM

Witam
Byłem wczoraj na kutrze KEJB z Władkowa.
Szyper jak i cała załoga bardzo dba o klienta.
1. Żeby wędkarz się nie przemęczył , załoga bardzo dbała o to żeby nie dzwigać ryb kawał drogi do samochodu ( ryb średnio pół śniadania na głowę -same bolki ).
2. Bardzo dbano o to żeby wędkarz nie przyjechał zbyt późno do domu , więc mimo oszałamiającej ilości ryb powrót do portu szybki ( 16.30 siedziałem już w aucie )- na pewno miało to na celu żeby wędkarz nie zaniedbywał rodziny i poszedł jeszcze wieczorem z rodziną na spacer.
3. Zaraz po wyjściu z portu ( po 7.00 ) zadbano by klient nie zgubił gotówki i dla bezpieczeństwa wędkarza skasowano za rejs w zasadzie przed jego rozpoczęciem.
4. Napłynięcia bardzo długie , ok. pół godzinne - bez ryby - myślę że załoga dbała aby każdy sobie trochę pomachał wędką.
5. Jak we wszystkim to i w socjalu ( chociaż dla mnie ma to drugorzędne znaczenie ) załoga jak i kuter "rewelacja"
- kibelek , to może Tołdi z gumisiów by się zmieścił
- takiej "kawy" to nie piłem jeszcze nigdy , załoga zadbała o zdrowie klientów ( żeby się kofeiną nie szprycować ) i na termos - kawy wsypali tyle co ja na szklankę.
- do jedzenia nie było kompletnie nic , ale myślę że dbano aby czasami wędkarze się nie rozchorowali ( chociaż może się mylę bo wczoraj warunki były super ) , może był w tym inny ukryty cel.
6. Rewelajcą była sonda , wielkości mojego wyświetlacza od telefonu , dwa razy miałem sposobność zerknięcia na to cudo i jak dla mnie ma tu zastosowanie patrz punkt 1 , poza tym to chyba wyjaśnia czemu pływaliśmy tylko na 25-30m.
7. Napłynięcia polegały na tym że szyper zatrzymywał kuter i dawał sygnał , rozumię że nie chciał robić nawrotów , wszystko dla dobra wędkarzy żeby czasami się nikomu w głowie nie zakręciło , albo były takie wielkie ławice że nie ważne gdzie się zatrzyma to i tak każdy połowi ( te średnio 3 szt. ).
8. Do 12.00 jak dobrze widziałem nie było ryby na pokładzie , coś się zaczęło dopiero po południu , pewno dlatego tak szybki powrót ( patrz punkt 1. )
Tak na poważnie ja na tą jednostkę nawet za darmo nie wrócę , wolę naprawdę spędzić czas z rodziną.
Pozdrawiam



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Toggle shoutbox Shoutbox

@  wolfik : (29 August 2015 - 09:40 AM) @Arti/W-wa no i chyba najwazniejsza rzecz - responsywna wersja strony (mobilna)
@  wolfik : (29 August 2015 - 08:18 AM) @Arti/W-wa ficzery, ot chociażby rozbudowany i dobrze działający:
http://www.splawik.c...arch_app=forums
@  wolfik : (29 August 2015 - 07:42 AM) @Arti/W-wa przyprowadź kolegów, będzie nas więcej :)
@  wolfik : (29 August 2015 - 07:41 AM) @Arti/W-wa czas ustawiasz sobie sam w panelu.
@  Arti/W-wa : (28 August 2015 - 10:09 PM) z resztą, co tu sprzątać? środek sezonu a tu 50 aktywnych użytkowników (w ciągu ostatnich 5 minut)

1 użytkowników, 49 gości, 0 anonimowych
@  Arti/W-wa : (28 August 2015 - 10:06 PM) @wolfik, jakie to ficzery wpływają teraz na większą użyteczność forum? Bo z punktu widzenia zwykłego usera nie widzę żadnych, może w panelu moderatorskim jest coś więcej ale nie widzę, żeby tu ktokolwiek sprzątał.. :P Ot, po prostu ktoś ziścił swoją zachcewankę a reszta musi się przyzwyczaić...
@  Arti/W-wa : (28 August 2015 - 10:00 PM) zmieniliście szatę forum to może by i tak zegar ustawić, co?
@  wolfik : (28 August 2015 - 09:02 AM) Szybkość ładowania strony jest dużo większa co daje większy komfort użytkowania
@  wolfik : (28 August 2015 - 09:01 AM) @OLEK NAUTIC przyzwyczaisz się, po tylu latach patrzenia na stara wersję też na początku wydawało mi się dziwnie, ale po 2 dniach zacząłem odkrywać i doceniać nowe :)
@  OLEK NAUTIC : (28 August 2015 - 07:43 AM) Dla mnie stare forum było bardziej przejrzyste, to moje zdanie. Szybkość? Do pisania i czytania postów?
@  OLEK NAUTIC : (28 August 2015 - 07:38 AM) @wolfik przecież sam wiesz, że nie chodzi o przerost w angielskim
@  wolfik : (27 August 2015 - 02:25 PM) Pod względem użyteczności jesteśmy teraz lata świetlne do przodu. Poklikasz trochę i sam zobaczysz, że jest o wiele wygodniej i czytelniej niz było.
No i szybciej.
@  wolfik : (27 August 2015 - 02:23 PM) @OLEK NAUTIC brak spolszczenia w niektórych miejscach jest przerostem formy nad treścią ? :)
@  OLEK NAUTIC : (27 August 2015 - 12:01 PM) Jak dla mnie to forma przerosła treść w nowej odsłonie forum. Poprzednie było bardziej przejrzyste, daty i godziny mogły być polskie. Teraz wszystko przypomina inne forum. Takie skromne moje zdanie. Teraz chciałem wysłać lub opublikować a tu SHOUT
@  wolfik : (27 August 2015 - 08:57 AM) @BartasL2 dzięki :)
@  BartasL2 : (26 August 2015 - 04:48 PM) No no robi wrażenie:) pewnie sporo pracy kosztowała ta zabawa ale musze przyznać ze jest dużo lepiej :)
@  wolfik : (26 August 2015 - 12:13 PM) niespecjalnie jest tez możliwość robienia tutaj grup
@  wolfik : (26 August 2015 - 12:12 PM) do tej pory było to mało używane medium
@  Dinet : (26 August 2015 - 12:02 PM) ciekawy jestem jak zda egzamin jeden Shoutbox dla wszystkich grup wedkarskich, ale to czas pokaże
@  Dinet : (26 August 2015 - 11:59 AM) no pracy pewnie moc, ale efekt osiągniety :)