IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

4 Stron V  < 1 2 3 4 >  
Reply to this topicStart new topic
> Świecące Pilkery.
ramzess
post sob, 17 paź 2009 - 19:11
Post #41


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 50
Dołączył: pią, 09 paź 09
Nr użytkownika: 32,608




CYTAT(szkwal66 @ sob, 17 paź 2009 - 18:11) *
witam
posiadam w swojej kolekcji czerwoną przywieszkę mrugającam , żeby było ciekawiej to uzbroiłem w kotwiczkę i nałożyłem ośmiorniczkę, wizualnie wygląda świetnie ale tylko jeden raz udało mi się wyjąć dorsza około 3kg. podwieszałem różnie; jako przywieszkę i jako górną kotwice przy pilkerze, na kilkanaście wypraw marnie się sprawdza,



Robisz coś na wzór tego:
http://www.szczupak.pl/index.php?site=shop...nfo&id=1429 ??

Więc generalnie nie polecasz??
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
szkwal66
post sob, 17 paź 2009 - 20:22
Post #42


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 57
Dołączył: wto, 23 wrz 08
Skąd: BYDGOSZCZ
Nr użytkownika: 10,553




CYTAT(ramzess @ sob, 17 paź 2009 - 20:11) *
Robisz coś na wzór tego:
http://www.szczupak.pl/index.php?site=shop...nfo&id=1429 ??

Więc generalnie nie polecasz??

dokładnie tak ,tylko większa ośmiorniczka a na końcu kotwica i wiesza na górze pilkera
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
rafalyogi
post pon, 30 lis 2009 - 21:42
Post #43


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 33
Dołączył: czw, 01 lis 07
Nr użytkownika: 7,006




CYTAT(mariuchap @ nie, 08 mar 2009 - 18:36) *
Wpadłem na pomysł żeby na pilkery nakleić paski z taśmy fluorescencyjnej.Wybrałem do tego bory ze względu na ich gładkość i spłaszczony kształt. Po krótkim naświetleniu w ciemnej łazience dają wyrażne łuny w wannie. 15 marca jadę na dorsza kutrem Nikola z Kołobrzegu to zobaczę icon_eek.gif icon_eek.gif czy taki dającą poświatę pilker będzie skutecznie wabił ryby.Na forum nic nie znalazłem na ten temat więc nie wiem czego się spodziewać ale jestem pełen nadziei.Co o tym sądzicie ?

Witam. Osobiście próbowałem kiedyś takich wynalazków... wg mnie to tylko chwyt sprzedawców i producentów. Powiem więcej - logika i natura robią dokładnie na odwót! każda ryba która może stać się potencjalnym pokarmem stara się nie rzucac w oczy, ukryć czy zmienić swoje ubarwienie. Coś co rzuca się w oczy raczej odstraszy ryby niż sprowokuje do ataku. Przekonałem się że np. pilker szary z czarnym grzbietem (Bora imitacja tobiasza) jest bardziej skuteczny niż oślepiający blaskiem taki sam pilker srebrny. Pamiętaj że ryby mają wspaniały zmysł odbierania bodźców w postaci linii bocznej która bardziej skutecznie informuje o poruszaniu sie potencjalnej ofiary niż podejrzane światełka których w naturze dorsze nie spotykają a które raczej odstraszą rybę.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
ramzess
post wto, 01 gru 2009 - 20:52
Post #44


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 50
Dołączył: pią, 09 paź 09
Nr użytkownika: 32,608




CYTAT(rafalyogi @ pon, 30 lis 2009 - 21:42) *
srebrny. Pamiętaj że ryby mają wspaniały zmysł odbierania bodźców w postaci linii bocznej która bardziej skutecznie informuje o poruszaniu sie potencjalnej ofiary niż podejrzane światełka których w naturze dorsze nie spotykają a które raczej odstraszą rybę.


A ja jednak myśle, że coś w tym może być.... Mój kolega ma pilkera z wbudowanymi diodami led. na łowiskach powyżej 40 metrów łowi praktycznie tylko na niego i ma już kilka naprawde godnych okazów na swoim koncie z metrówkami włącznie. A dodam jeszcze, że największy jego dorsz na pilkera innego niz ten z diodami to "zaledwie" troche ponad 5 kg.

Na następną wyprawe ma mi pożyczyć to cudo więc sam będe miał okazje przekonać się o jego skuteczności icon_biggrin.gif
Ten post edytował ramzess wto, 01 gru 2009 - 20:53
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
freediver
post śro, 02 gru 2009 - 03:54
Post #45


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 64
Dołączył: wto, 14 kwi 09
Nr użytkownika: 21,587




CYTAT(ramzess @ wto, 01 gru 2009 - 22:52) *
A ja jednak myśle, że coś w tym może być.... Mój kolega ma pilkera z wbudowanymi diodami led. na łowiskach powyżej 40 metrów łowi praktycznie tylko na niego i ma już kilka naprawde godnych okazów na swoim koncie z metrówkami włącznie. A dodam jeszcze, że największy jego dorsz na pilkera innego niz ten z diodami to "zaledwie" troche ponad 5 kg.

Na następną wyprawe ma mi pożyczyć to cudo więc sam będe miał okazje przekonać się o jego skuteczności icon_biggrin.gif

Coś w tym jest, na pewno....ekstra cena za takie nic w sumie nie dające gadżety.
Swoje największe sztuki (jak na razie) wyjąłem na pręta z nierdzewki ciętego po skosie...wychodzi taniej niż pilker za 12 - 15 zeta z którego po paru razach odchodzi juz farba....
Jeżeli dorsz jest to weźmie na cokolwiek, kolor ani ksztalt nie mają za bardzo znaczenia, to tylko czyste chwyty marketingowe producentów aby wykosic szmal.....
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
corigator
post śro, 02 gru 2009 - 10:28
Post #46


Weteran
Grupa: Members
Postów: 106
Dołączył: wto, 11 lis 08
Nr użytkownika: 12,455




CYTAT(freediver @ śro, 02 gru 2009 - 05:54) *
Jeżeli dorsz jest to weźmie na cokolwiek, kolor ani ksztalt nie mają za bardzo znaczenia, to tylko czyste chwyty marketingowe producentów aby wykosic szmal.....


Absolutnie nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Faktycznie, jak dorsza jest na gęsto to bierze na wszystko, ale jak jest go mało to kształt, a nawet kolor grzbietu ma znaczenie, o czym mogłem się przekonać wiele razy.
Łowienie na pręty i parasolki, najczęściej uzbrajane w dwie lub więcej kotwic, dla mnie nie ma nic wspólnego z wędkarstwem. Często spotykam wraz ze swoimi kompanami wędkarzy wyposażonych w takie "cacka" ale po rejsie każdy z nich jest "wyprostowany".
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
ramzess
post śro, 02 gru 2009 - 10:33
Post #47


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 50
Dołączył: pią, 09 paź 09
Nr użytkownika: 32,608




CYTAT(freediver @ śro, 02 gru 2009 - 03:54) *
Coś w tym jest, na pewno....ekstra cena za takie nic w sumie nie dające gadżety.
Swoje największe sztuki (jak na razie) wyjąłem na pręta z nierdzewki ciętego po skosie...wychodzi taniej niż pilker za 12 - 15 zeta z którego po paru razach odchodzi juz farba....
Jeżeli dorsz jest to weźmie na cokolwiek, kolor ani ksztalt nie mają za bardzo znaczenia, to tylko czyste chwyty marketingowe producentów aby wykosic szmal.....


Kolor to raczej napewno nie ma żadnego znaczenia, ale światło.......sam nie wiem. Dopóki tego nie spróbuje nie odważe się jednoznacznie się na ten temat wypowiedzieć.
Natomiast próbowałem pilkerów fluorescencyjnych i zbytniej różnicy nie widziałem więc chyba masz racie, że nie ma sensu przepłacać. Nie wiem czy tak samo jest z tym elektronicznym pilkerem z diodami led i jak twierdzi mój kolega również jakimś emiterem infradźwieków. On nie może się go nachwalić i twierdzi, że to był świetny zakup (a kosztował 200 PLN).
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
freediver
post śro, 02 gru 2009 - 11:14
Post #48


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 64
Dołączył: wto, 14 kwi 09
Nr użytkownika: 21,587




CYTAT(corigator @ śro, 02 gru 2009 - 12:28) *
Łowienie na pręty i parasolki, najczęściej uzbrajane w dwie lub więcej kotwic, dla mnie nie ma nic wspólnego z wędkarstwem. Często spotykam wraz ze swoimi kompanami wędkarzy wyposażonych w takie "cacka" ale po rejsie każdy z nich jest "wyprostowany".

Kolego powiedz mi co jest złego w przynęcie wykonanej własnoręcznie bo jakoś nie mogę zrozumieć twojego błędnego toku myślenia.Sugerujesz od razu że wyposażam je w 2 kotwice?To się mylisz. Swoja drogą wiele razy widziałem wędkarzy łapiących na "sklepowe" pilkery do których doczepiali drugą kotwice.Więc jak to sie ma do twojej teorii?
Osobiście nie widzę sensu przepłacać i to grubo jeżeli można przynęte wykonać samemu.Trzeba tylko umieć i może tutaj leży sedno sprawy.....nie każdy potrafi i ok, nie każdy musi.Ale nie ma w tego typu przynetach nic złego.
A co do koloru.....jaki kolor ma np. czerwona gumka na 40 - 50 metrach?Wiadomo że woda pochłania wraz z głębokoscią poszczególne widma....a dodatkowo jak to sie ma do "widzenia" kolorów przez dorsza?No więc człowiek bedzie widział na tej głębokości kolor czerwony jako czarny(mówię o przejrzystych wodach), a dorsz?jak on postrzega kolory w tej totalnej ciemnicy?jakie ma gusta jeżeli chodzi o kolory?a może ma latarkę i sobie przyświeca żeby wydobyć kolor?a może widzi na zasadzie noktowizora żeby dodatkowo nie wyrżnać w ciemnicy we wrak?ryby odbierają róznorakie bodźce linią boczną jak tu juz ktos napisał i to pozwala na wychwytywanie ruchów potencjalnej ofiary.
Twoje odczucia dotyczace kolorów są wybitnie subiektywne.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
wahlul
post śro, 02 gru 2009 - 12:27
Post #49


Szajbus
Grupa: Members
Postów: 1,408
Dołączył: sob, 16 sie 08
Skąd: warszawa
Nr użytkownika: 10,094




Panowie, ja już mam dosyć doskonalenia techniki, kombinowania z przynętami i w ogóle. To zaczyna już zmierzać w dziwnym kierunku jak dla mnie.
Mam kij leżący do ręki (nie jeden z resztą) kołowrotki oraz spory zestaw pilkerów i przywieszek. To mi w zupełności wystarcza w osiąganiu wyników znacznie ponad przeciętną.
Po co mi dalsze kombinowanie, udoskonalanie, nowe technologie i to wszystko???
Łowię dla przyjemności a nie dla rekordów ilościowych. Wolę na kutrze mieć wolny umysł i odpoczywać niż kombinować jak tu za wszelką cenę wyłowić wszystko co pode mną pływa.


--------------------
Вода это колыбель разумной жизни.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
corigator
post śro, 02 gru 2009 - 13:57
Post #50


Weteran
Grupa: Members
Postów: 106
Dołączył: wto, 11 lis 08
Nr użytkownika: 12,455




CYTAT(freediver @ śro, 02 gru 2009 - 13:14) *
Kolego powiedz mi co jest złego w przynęcie wykonanej własnoręcznie bo jakoś nie mogę zrozumieć twojego błędnego toku myślenia.Sugerujesz od razu że wyposażam je w 2 kotwice?To się mylisz. Swoja drogą wiele razy widziałem wędkarzy łapiących na "sklepowe" pilkery do których doczepiali drugą kotwice.Więc jak to sie ma do twojej teorii?
Osobiście nie widzę sensu przepłacać i to grubo jeżeli można przynęte wykonać samemu.Trzeba tylko umieć i może tutaj leży sedno sprawy.....nie każdy potrafi i ok, nie każdy musi.Ale nie ma w tego typu przynetach nic złego.
A co do koloru.....jaki kolor ma np. czerwona gumka na 40 - 50 metrach?Wiadomo że woda pochłania wraz z głębokoscią poszczególne widma....a dodatkowo jak to sie ma do "widzenia" kolorów przez dorsza?No więc człowiek bedzie widział na tej głębokości kolor czerwony jako czarny(mówię o przejrzystych wodach), a dorsz?jak on postrzega kolory w tej totalnej ciemnicy?jakie ma gusta jeżeli chodzi o kolory?a może ma latarkę i sobie przyświeca żeby wydobyć kolor?a może widzi na zasadzie noktowizora żeby dodatkowo nie wyrżnać w ciemnicy we wrak?ryby odbierają róznorakie bodźce linią boczną jak tu juz ktos napisał i to pozwala na wychwytywanie ruchów potencjalnej ofiary.
Twoje odczucia dotyczace kolorów są wybitnie subiektywne.


Moje odczucia odnośnie kolorów to spostrzeżenia wielu lat łowienia rekreacyjnego, a także startów w zawodach i to nie tylko tych krajowych. Nie wiem jak dorsz postrzega poszczególne barwy, a jestem tego bardzo ciekaw, ale faktem jest to co pisałem wcześniej, że czasami nawet mała różnica w kolorze ma bardzo istotny wpływa na częstotliwość brań.
Odnośnie prętów i parasolek. Jestem często w morzu i zgadzam się z Tobą, że część wędkarzy dozbraja kupne pilkery drugą kotwicą (dla mnie jest to irracjonalne), a niestety bardzo rzadko wiedzę pilkery których tak bronisz uzbrojone w jedną kotwicę i to wg mnie jest ich największą wadą. Widuję pręty uzbrojone w trzy, zdarzało się, że nawet w cztery kotwice. To w moich oczach całkowicie dyskredytuje ten rodzaj pilkerów.
Najlepiej skuteczność poszczególnych przynęt weryfikuje konfrontacja wędkarzy nimi operujących i mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że dużo więcej ryb łowi się na przynęty imitujące naturalny pokarm dorszy (śledzie, szproty czy tubisy) i to najlepiej w kolorach odwzorowujących ich naturalne barwy.

A co do czerwonej gumki to powinieneś wiedzieć, że te w kolorze japońskiej czerwieni, zostało to już dawno udowodnione, to jeden z nielicznych kolorów rozróżnianych przez ryby poniżej 30 metra - stąd ich skuteczność.

Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
ramzess
post śro, 02 gru 2009 - 20:53
Post #51


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 50
Dołączył: pią, 09 paź 09
Nr użytkownika: 32,608




CYTAT(wahlul @ śro, 02 gru 2009 - 12:27) *
Panowie, ja już mam dosyć doskonalenia techniki, kombinowania z przynętami i w ogóle. To zaczyna już zmierzać w dziwnym kierunku jak dla mnie.
Mam kij leżący do ręki (nie jeden z resztą) kołowrotki oraz spory zestaw pilkerów i przywieszek. To mi w zupełności wystarcza w osiąganiu wyników znacznie ponad przeciętną.
Po co mi dalsze kombinowanie, udoskonalanie, nowe technologie i to wszystko???
Łowię dla przyjemności a nie dla rekordów ilościowych. Wolę na kutrze mieć wolny umysł i odpoczywać niż kombinować jak tu za wszelką cenę wyłowić wszystko co pode mną pływa.


Nie sposób się nie zgodzić, ale...... chęć poczucia na kiju dwu cyfrówki jest na tyle silna, że ciągnie każdego do różnych kombinacji i modyfikacji przynęt. Tylko, że zazwyczaj skutek jest odwrotny i im więcej się kombinuje, tym bardziej się człowiek uświadamia, że to nie ma sensu. Przynajmniej tak jest w moim przypadku.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
grocik7
post śro, 02 gru 2009 - 21:06
Post #52


Weteran
Grupa: Members
Postów: 478
Dołączył: sob, 08 sie 09
Nr użytkownika: 29,030




z tym to i ja musze sie zgodzic, jeszcze nie dawno nie wyobrazalem sobie lowienia inaczej niz z takim zestawem pilker i 3 przywieszkami, teraz lowie pilkerem i jedna przywieszka, i moge smialo powiedziec ze efekty sa albo takie same lub lepsze ze wskazaniem na to drugie . . . pamietam jak ciezko bylo mi sie przelamac aby zrobic to pierwszy raz i ulatwic sobie zestaw, zrobilem udalo sie i teraz inaczej nie lowie. . . pozdrawiam polamania
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
wahlul
post czw, 03 gru 2009 - 11:00
Post #53


Szajbus
Grupa: Members
Postów: 1,408
Dołączył: sob, 16 sie 08
Skąd: warszawa
Nr użytkownika: 10,094




CYTAT(ramzess @ śro, 02 gru 2009 - 22:53) *
Nie sposób się nie zgodzić, ale...... chęć poczucia na kiju dwu cyfrówki jest na tyle silna, że ciągnie każdego do różnych kombinacji i modyfikacji przynęt. Tylko, że zazwyczaj skutek jest odwrotny i im więcej się kombinuje, tym bardziej się człowiek uświadamia, że to nie ma sensu. Przynajmniej tak jest w moim przypadku.


Ja mam na koncie dwu cyfrówkę, i co ciekawe, złowioną na pilkera własnej produkcji, pomalowanego zwykłym srebrnym sprayem icon_biggrin.gif Czy to daje coś do myślenia? icon_mrgreen.gif

CYTAT(grocik7 @ śro, 02 gru 2009 - 23:06) *
z tym to i ja musze sie zgodzic, jeszcze nie dawno nie wyobrazalem sobie lowienia inaczej niz z takim zestawem pilker i 3 przywieszkami, teraz lowie pilkerem i jedna przywieszka, i moge smialo powiedziec ze efekty sa albo takie same lub lepsze ze wskazaniem na to drugie . . . pamietam jak ciezko bylo mi sie przelamac aby zrobic to pierwszy raz i ulatwic sobie zestaw, zrobilem udalo sie i teraz inaczej nie lowie. . . pozdrawiam polamania


Ja sam też odkryłem, że łowienie z trzema przywieszkami nie daje nic w porównaniu z łowieniem na jedną. Wręcz przeciwnie: Zestaw z jedną szybciej spada i to właśnie najbardziej przekłada się na lepszy wynik.


--------------------
Вода это колыбель разумной жизни.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Dinet
post czw, 03 gru 2009 - 11:06
Post #54


Weteran
Grupa: Members
Postów: 234
Dołączył: nie, 21 wrz 08
Skąd: Szczecin
Nr użytkownika: 10,526




CYTAT(wahlul @ czw, 03 gru 2009 - 11:00) *
Ja sam też odkryłem, że łowienie z trzema przywieszkami nie daje nic w porównaniu z łowieniem na jedną. Wręcz przeciwnie: Zestaw z jedną szybciej spada i to właśnie najbardziej przekłada się na lepszy wynik.


mam identyczne doświadczenia i wydaje mi się, że do takich wniosków trzeba po prostu dojrzeć.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
mariuchap
post pią, 04 gru 2009 - 00:45
Post #55


Weteran
Grupa: Members
Postów: 202
Dołączył: wto, 11 lis 08
Nr użytkownika: 12,452




CYTAT(wahlul @ czw, 03 gru 2009 - 11:00) *
Ja mam na koncie dwu cyfrówkę, i co ciekawe, złowioną na pilkera własnej produkcji, pomalowanego zwykłym srebrnym sprayem icon_biggrin.gif Czy to daje coś do myślenia? icon_mrgreen.gif
Ja sam też odkryłem, że łowienie z trzema przywieszkami nie daje nic w porównaniu z łowieniem na jedną. Wręcz przeciwnie: Zestaw z jedną szybciej spada i to właśnie najbardziej przekłada się na lepszy wynik.

Do identycznych wniosków też doszedłem i teraz nikt by mnie nie namówił do męczenia się z trzema przywieszkami.Tylko tej dwu cyfrówki jak nie miałem tak nie mam icon_sad.gif
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
grocik7
post pią, 04 gru 2009 - 18:03
Post #56


Weteran
Grupa: Members
Postów: 478
Dołączył: sob, 08 sie 09
Nr użytkownika: 29,030




CYTAT(mariuchap @ pią, 04 gru 2009 - 02:45) *
.Tylko tej dwu cyfrówki jak nie miałem tak nie mam icon_sad.gif ma


Jesli chodzi o ta kwestie to ja niestety tez "jeszcze" nie mam . . . ale mam nadzieje ze kiedys sie to zmieni . . . pozdrawiam
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
maniutek63
post pią, 04 gru 2009 - 20:44
Post #57


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 20
Dołączył: nie, 01 lis 09
Skąd: bobolice
Nr użytkownika: 34,153




CYTAT(wahlul @ śro, 02 gru 2009 - 14:27) *
Panowie, ja już mam dosyć doskonalenia techniki, kombinowania z przynętami i w ogóle. To zaczyna już zmierzać w dziwnym kierunku jak dla mnie.
Mam kij leżący do ręki (nie jeden z resztą) kołowrotki oraz spory zestaw pilkerów i przywieszek. To mi w zupełności wystarcza w osiąganiu wyników znacznie ponad przeciętną.
Po co mi dalsze kombinowanie, udoskonalanie, nowe technologie i to wszystko???
Łowię dla przyjemności a nie dla rekordów ilościowych. Wolę na kutrze mieć wolny umysł i odpoczywać niż kombinować jak tu za wszelką cenę wyłowić wszystko co pode mną pływa.

przynety to tez sprzed wedkarstki,czyli jak kupujemy nowy lepszy kij lub kolowrotek to tez kombinujemy i zmierzamy w dziwnym kierunku czy poprostu doskonalimy swoje hobbi dle lepszej frajdy.pozdrawiam
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
wahlul
post pią, 04 gru 2009 - 22:15
Post #58


Szajbus
Grupa: Members
Postów: 1,408
Dołączył: sob, 16 sie 08
Skąd: warszawa
Nr użytkownika: 10,094




CYTAT(maniutek63 @ pią, 04 gru 2009 - 22:44) *
przynety to tez sprzed wedkarstki,czyli jak kupujemy nowy lepszy kij lub kolowrotek to tez kombinujemy i zmierzamy w dziwnym kierunku czy poprostu doskonalimy swoje hobbi dle lepszej frajdy.pozdrawiam


No rzesz Ty....... icon_twisted.gif
W przypadku połowów Dorsza już tyle wymyślono, że nie ma potrzeby więcej. No bo po co? Żeby w gazetach pojawił się artykuł o wędkarzu, któremu kręgosłup odmówił posłuszeństwa podczas schodzenia z kutra???
Jak nie żrą to żadne cuda nie pomogą, chyba że zmiana jednostki. A jak żrą to nie trzeba się starać, bo i tak każdy złowi tyle, że wystarczy z dużą nawiązką.
A odnosząc się ogólnie do Twojej wypowiedzi, to zamiast inwestować w sprzęt i nowe kosmiczne technologie, proponowałbym ten zapał skierować na dążenie do poprawy kondycji naszych wód............... A! trudniej co?


--------------------
Вода это колыбель разумной жизни.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
grocik7
post pią, 04 gru 2009 - 22:25
Post #59


Weteran
Grupa: Members
Postów: 478
Dołączył: sob, 08 sie 09
Nr użytkownika: 29,030




CYTAT(wahlul @ sob, 05 gru 2009 - 00:15) *
No rzesz Ty....... icon_twisted.gif
A jak żrą to nie trzeba się starać, bo i tak każdy złowi tyle, że wystarczy z dużą nawiązką.


Jak żrą to mozna "śrube zardzewiałą zawiesic i pałe o zerowej akcji z zylka gospodarcza i tak nałowisz" icon_biggrin.gif . . . pozdro polamania na Wielkich pomuchlach . . .
Ten post edytował grocik7 pią, 04 gru 2009 - 22:26
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
maniutek63
post pią, 04 gru 2009 - 23:23
Post #60


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 20
Dołączył: nie, 01 lis 09
Skąd: bobolice
Nr użytkownika: 34,153




CYTAT(wahlul @ sob, 05 gru 2009 - 00:15) *
No rzesz Ty....... icon_twisted.gif
W przypadku połowów Dorsza już tyle wymyślono, że nie ma potrzeby więcej. No bo po co? Żeby w gazetach pojawił się artykuł o wędkarzu, któremu kręgosłup odmówił posłuszeństwa podczas schodzenia z kutra???
Jak nie żrą to żadne cuda nie pomogą, chyba że zmiana jednostki. A jak żrą to nie trzeba się starać, bo i tak każdy złowi tyle, że wystarczy z dużą nawiązką.
A odnosząc się ogólnie do Twojej wypowiedzi, to zamiast inwestować w sprzęt i nowe kosmiczne technologie, proponowałbym ten zapał skierować na dążenie do poprawy kondycji naszych wód............... A! trudniej co?

stojac w miejscu cofamy sie. a co do poprawy kondycji naszych wod .......... i nie tylko jestem za, masz jakies pomysly.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
4 Najlepsze fotki tego tygodnia
tn_gallery_47627_1296_65992.jpg
tn_gallery_47627_1296_39540.jpg
tn_gallery_47627_1296_84915.jpg
tn_gallery_47627_1296_143402.jpg

4 Stron V  < 1 2 3 4 >
Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


 

Polecamy
Sklep zoologiczny
Akwarystyka forum
Krewetki - forum
Reklama

ZPW WWG-Wędkujący Internauci najlepsza strona dla wędkarzy

- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: sobota, 20 grudzień 2014 - 19:12

informacje o cookies