IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Sandacz Z Gruntu
adams1999
post sob, 28 sty 2006 - 19:11
Post #1


Szajbus
Grupa: Members
Postów: 2,095
Dołączył: śro, 25 sty 06
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 819




niełowilem nigdy sandacza na grunt, i niemam zabardzo kogo sie poradzic
mianowicie chodzi mi o to ze niewiem dokladnie jak to jest s tym otwartym kablagiem
wydaje mi sie ze trzeba zarzucic i zostawic otwarty kabłąg a nawet niektozy twierdzą ze trzeba wysunac jeszcze kilka metrow zylki. ja jest branie to mam zamknać kabłąg?? czy poczekac az rya odplynie i dopiero zamknąc i zacinac??

Kolorowanki by Klay ... PS jak używasz polskich liter to wszędzie a nie tylko "jak się zechce" ...
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
KAMO odra
post nie, 29 sty 2006 - 10:01
Post #2


Weteran
Grupa: Members
Postów: 445
Dołączył: nie, 06 lut 05
Skąd: lbw
Nr użytkownika: 68




musisz poczekac chwile zanim zatniesz niech wysnuje sobie z 10 m zylki
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
berth
post wto, 07 lut 2006 - 01:46
Post #3


Weteran
Grupa: Members
Postów: 108
Dołączył: wto, 07 lut 06
Skąd: Rawicz
Nr użytkownika: 863




a jak sygnalizowane będzie branie?
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Bury
post wto, 07 lut 2006 - 07:24
Post #4


Szajbus
Grupa: Members
Postów: 1,288
Dołączył: wto, 25 paź 05
Skąd: Racibórz (śląskie)
Nr użytkownika: 536




To zalezy. Przy otwartym kolowrotku - uciekajaca zylka; Przy zamknietym - uciekajaca wedka icon_razz.gif
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
A_post_oł
post pią, 10 lut 2006 - 11:15
Post #5


Szajbus
Grupa: Moderator
Postów: 1,034
Dołączył: pią, 04 lis 05
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 554




Łowienie w wodach stojących.

Sandacz z gruntu jest rybą bardzo ostrożną.
Najlepiej łowić w nocy.
Sandaczowi wszystko przeszkadza, musimy więc eliminować przeszkody.
Sandacz lubi wąskie rybki, najlepsza ukleja albo kiełbik.
Sandacz połyka rybę od ogona, a więc zbrojenie martwej rybki to pierwsze zadanie, igłą do zbrojenia przewlekamy przypon zakończony małą kotwiczką, pod skórą ryby od ogona do głowy. Jeden grot kotwiczki wbijamy w nasadę ogona ryby. Trzonek kotwiczki ma być pod skórą.
Cieżarek gruntowy niewielki, najlepiej z uchem (krętlikiem) bo mniejszy opór niż w przelotowym. Niewielki ciężarek nie pozwala daleko zarzucić przynęty stąd konieczność wywiezienia przynęty na łowisko.
Wędka na podpórkach szczytówką w stronę łowiska.
Kabłąk kołowrotka otwarty. kilka metrów żyłki wysnute i ułożone tak by o nic się nie zaczepiło (czasem przydatny jest koc).
Żyłka od strony szczytówki napięta i przysypana kupką piasku, przyłożona patyczkiem itp, tyle tylko by się trzymała.
Wskażnik brań:
Na żyłce idącej w wodę, tuż przed szczytówką zatkniety kawałek styropianu (kawałek styropianowej tacki nacięty nożem),
albo na przedniej podpórce elektroniczny sygnalizator brań.
Sandacz podnosi trupka i natychmast odpływa na kilka kilkanaście metrów, zatrzymuje się i odwraca w pysku rybkę ogonem do gardzieli, zaczyna ją połykać i rusza dalej.
Przy pierwszym odjeździe zdejmujemy spokojnie wędkę z podpórki, trzeba opanować emocje i zrobić to naprawdę spokojnie, bo jak wyczuje opór to wypluje rybę.
W momencie gdy sie zatrzyma zrzucamy ostrożnie ręką z kołowrotkametr żyłki i zamykamy kabłąk. Ręka na korbce czekamy.
Jak ruszy ponownie zwijamy luz i w momencie kontaktu z rybą zacinamy.

Na łowisku jesteśmy na dwie godziny przed nocą, żeby wszystko przygotować. Żadnego rzucania rybką w nocy, żadnego pływania po łowisku.

Często jest tak, że sandacz podniesie rybkę i zostawi. Broń boże nie zwijamy zestawu bo nie zarzucimy ponownie. Zostawiamy jak jest a na brzegu poprawiamy sytuację, odwijamy żyłkę, napinamy, przyciskamy kupką piasku, zakładamy nowy wskaźnik i czekamy na następne branie.

Może sie trafić węgorz, pierwszy odjazd jest krótki jeden dwa metry, postój na połknięcie rybki i odjazd. Węgorza musimy holować siłowo inaczej na pewno znajdzie zaczep w dnie i po sprawie.

Staramy się używać jak najmniej światła, minilatareczka tylko w ostateczności, żadnych ognisk lamp itp.
Staramy się być cicho, rozmowa nie płoszy ryb ale tupanie po brzegu, upadek jakiegoś przedmiotu tak.

O łowieniu w rzece napiszę kiedy indziej.


--------------------
Na ryby w każdziuteńki wolny czas...

Piszę poprawnie po polsku.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Przepiór
post nie, 16 lip 2006 - 15:20
Post #6


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 77
Dołączył: sob, 15 lip 06
Skąd: Radom
Nr użytkownika: 2,231




Ja łowiąc sandacze na grunt poluzowuje do końca hamulec kołowrotka i na żyłce między przelotkami wieszam kawałem steropianu. Stawiam wędke na sygnalizatorze i czekam. Podczas brania sygnalizator dzwoni a mały kawałem steropianu idzie do przodu i to pozwala mi określić ile żyłki poszło do przodu. Weź kawałek steropianu, zrób wcięcie na żyłke i założ go-skutkuje icon_wink.gif
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
mitsu
post nie, 16 lip 2006 - 20:31
Post #7


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 12
Dołączył: nie, 16 lip 06
Nr użytkownika: 2,242




ja łowię sandacze na Mietkowie z łodzi , półmetrowy przypon , ołów przelotowy w zależności od pogody od 15g do nawet 40 i więcej, hamulec skręcony do zera , jak uderzy sandacz to hamulec ładnie zagra wtedy szybko otwieram kabłąk i czekam aż się zatrzyma jak znów ruszy to zamykam kabłąk i wybieram luz , potem zacięcie i hol . Trzeba pamiętać żeby podkręcić hamulec w momencie odjazdu sandacza bo często początkujący o tym zapominają i potem zacięcie skutkuje wy pluciem przynęty przez sandacza ale nie skręcamy do końca , trzeba prędzej wyczuć hamulec żeby wiedzieć jak go ustawić po braniu
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Przepiór
post nie, 16 lip 2006 - 20:35
Post #8


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 77
Dołączył: sob, 15 lip 06
Skąd: Radom
Nr użytkownika: 2,231




to czemu, aż taka różnica przy ciężarkach? Możesz to wytłumaczyć?
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
blackdog
post pon, 17 lip 2006 - 12:57
Post #9


Weteran
Grupa: Members
Postów: 695
Dołączył: wto, 07 mar 06
Skąd: bogatynia/dolnośląskie
Nr użytkownika: 1,025




QUOTE(Przepiór)
Ja łowiąc sandacze na grunt poluzowuje do końca hamulec kołowrotka i na żyłce między przelotkami wieszam kawałem steropianu. Stawiam wędke na sygnalizatorze i czekam. Podczas brania sygnalizator dzwoni a mały kawałem steropianu idzie do przodu i to pozwala mi określić ile żyłki poszło do przodu. Weź kawałek steropianu, zrób wcięcie na żyłke i założ go-skutkuje icon_wink.gif


hmmm a to ciekawe jak to rozpoznajesz ze wyciagnal np 15m zylki skoro styropian masz miedzy przelotkami i stoi na przelotce hyba ze wedka ma przelotki co 15m(zart) no nie wiem ja montuje ten steropian przy szczytowce na zylce i jak jest branie to plynie po wodzie jezeli hodzi o zacinanie to zacinam po pierwszym przystanku ryby no hyba ze nie staje wogole to wczesniej


--------------------
nie ma ryb ,ktore nie biora sa tylko ryby, które sa nieumiejetnie wabione do brania
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
mitsu
post pon, 17 lip 2006 - 19:51
Post #10


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 12
Dołączył: nie, 16 lip 06
Nr użytkownika: 2,242




dlaczego takie obciążenie? ano w zależności od pogody jak napisałem i fali jaka jest na Mietkowie, przy sporej fali lekki ołów będzie miotany jak łódź i na bank masz splątany zestaw a staram się nie mieć za dużo luzu bo wtedy żywiec może dryfować przy powierzchni icon_smile.gif
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Przepiór
post pon, 17 lip 2006 - 20:38
Post #11


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 77
Dołączył: sob, 15 lip 06
Skąd: Radom
Nr użytkownika: 2,231




40cm od pierwszej przelotki stawiam steropianik taki na wielkość, żeby przeszedł przez jak najwięcej przelotek. Iczywiście niemoże być za mały, bo go niebedzie widac icon_wink.gif
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
dm82
post czw, 27 lip 2006 - 18:08
Post #12


Weteran
Grupa: Members
Postów: 178
Dołączył: czw, 22 cze 06
Skąd: Brzeźnica
Nr użytkownika: 2,003




Ja widziałem jak łowiono sandacze w porąbce. Sam nie miałem takiego sprzętu jak oni więc mogłem zapomnieć. Wywozili jakieś 150m uklejki 20cm i na brzegu żyłkę zakładali o puszkę po piwie. Sandacze tkie powyżej 80cm wyciągali. Branie było słychać bo puszka leciała po kamieniach. Ale co ciekawe zacinali dopiero gdzieś po 2 min jak wyjechało z 50m żyłki. Ja miałem brania w nocy na płytkiej wodzie ale urywało mi żywca z haczyka więc coś musiałem żle robić.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
hamerr
post wto, 13 paź 2009 - 17:19
Post #13


Początkujący
Grupa: Members
Postów: 1
Dołączył: wto, 13 paź 09
Nr użytkownika: 32,834




No nie wiem jak z tymi zacieciami... Bardzo zawsze mam tak ze sandacz wyciaga z 50-60m no i sie nie zatrzymuje co mam wtedy robic?
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Darczez
post wto, 13 paź 2009 - 19:47
Post #14


Szajbus
Grupa: Members
Postów: 1,288
Dołączył: nie, 02 mar 08
Skąd: Mazowsze
Nr użytkownika: 7,841




CYTAT(A_post_oł @ pią, 10 lut 2006 - 10:15) *
Najlepiej łowić w nocy.

Najlepiej łowić w porze najlepszych brań, a ta zależy od charakteru łowiska, najwięcej brań jest wczesnym ranem i o zmierzchu, ale wielkokrotnie łowiłem sandacze nawet w środku dnia , pora brań może się zmieniać na na różnych miejscówkach w jednym zbiorniku

CYTAT(A_post_oł @ pią, 10 lut 2006 - 10:15) *
1 ....Sandacz lubi wąskie rybki, najlepsza ukleja albo kiełbik.
2. ...Sandacz połyka rybę od ogona

Ad1.To ciekawe czemu 1,5 kg sandacz potrafi mieć 20 cm leszcza w żołądku. Równie dobre są płotki czy filety z leszcza, w niektórych łowiskach okoń.

Ad2. ..... a później w żołodku same przekręcają sie głową w stronę d...., bo taki jest układ w 90 %. - w cytacie wiedza książkowa, która nie ma pokrycia w praktyce.

CYTAT(A_post_oł @ pią, 10 lut 2006 - 10:15) *
1. ....igłą do zbrojenia przewlekamy przypon zakończony małą kotwiczką, pod skórą ryby od ogona do głowy. Jeden grot kotwiczki wbijamy w nasadę ogona ryby. Trzonek kotwiczki ma być pod skórą.
2. ...Cieżarek gruntowy niewielki, najlepiej z uchem (krętlikiem) bo mniejszy opór niż w przelotowym. Niewielki ciężarek nie pozwala daleko zarzucić przynęty stąd konieczność wywiezienia przynęty na łowisko.
3 ....kilka metrów żyłki wysnute i ułożone tak by o nic się nie zaczepiło (czasem przydatny jest koc).

Ad 1. tylko ciekawe czemu 99 % łowiących używa dużych pojedynczych haków - które dają dużo pewniejsze zacięcie.

Ad2. Masa ciężarka nie ma żadnego znaczenia jeżeli ma oczko i masy są typowe od 30 do 60 gr zazwyczaj. Równie dobrze można zarzucać z brzegu jak wywozić - wszystko zależy w jakiej odległości od brzegu chcemy umiejscowić przynętę. Równie dobre miejsce może być 20 i 200 m od brzegu - zwykle w okolicach różnych zawad, karczy, kamieni.

Ad3. ... chyba tylko po to żyłkę odwijamy żeby się poplątała, albo o coś zaczepiła. Ważne żeby żyłka nie klinowała się na szpuli i tyle.

CYTAT(A_post_oł @ pią, 10 lut 2006 - 10:15) *
Sandacz podnosi trupka i natychmast odpływa na kilka kilkanaście metrów, zatrzymuje się i odwraca w pysku rybkę ogonem do gardzieli, zaczyna ją połykać i rusza dalej.


Brania są bardzo różne, czasem ruszy tylko na 0,5 m, a czasem odpłynie na 50m czasem stanie i ruszy ponownie, a czasem nie, Nie ma konkretnej reguły.- wiedza praktyczna, a nie książkowa jak w cytacie.

CYTAT(A_post_oł @ pią, 10 lut 2006 - 10:15) *
Żadnego rzucania rybką w nocy, żadnego pływania po łowisku.
Często jest tak, że sandacz podniesie rybkę i zostawi. Broń boże nie zwijamy zestawu bo nie zarzucimy ponownie.

Często to sandacz wciąga przynętę w zaczepy i zostawia i należy wówczas zwinąć zestaw i zarzucić lub wywieźć ponownie - bo niby jaki sen ma siedzenie całą noc jak w pierwszej godzinie oba zastawy mogą być w zaczepach, a zwykle w takich miejscach się łowi.

Sandacz nie jest przesadnie ostrożną rybą, czego dowodem jest fakt, że po spuszczeniu kotwicy na łódce za kilka sekun potrafi zaatakować przynętę pod samą łodzią.
Ten post edytował Darczez śro, 14 paź 2009 - 21:33

--------------------

Ten post jest moją subiektywną w tej chwili opinią mimo chęci zachowania obiektywizmu. Nie może on służyć przeciwko mnie w następnych po tym terminie, gdyż zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
A_post_oł
post wto, 13 paź 2009 - 23:43
Post #15


Szajbus
Grupa: Moderator
Postów: 1,034
Dołączył: pią, 04 lis 05
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 554




Wybacz Darczez że mój post tak wyprowadził ciebie z równowagi.
Masz rację jestem głup, nieudacznik i chomąt jakich mało, nigdy ryb nie łowiłem i wszystko to co piszę to sam wymyślam bo nawet nie umiem przeczytać literatury.

Szkoda tylko że przyjmując postawę prześmiewcy niczego nie napisałeś o łowieniu sandaczy co chciałbyś poradzić początkującemu na pierwszą wyprawę.



--------------------
Na ryby w każdziuteńki wolny czas...

Piszę poprawnie po polsku.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Klayman
post śro, 14 paź 2009 - 10:44
Post #16


Szajbus
Grupa: Members
Postów: 2,000
Dołączył: pon, 20 wrz 04
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 4




Darczez

Może i stosujesz ostatnio rozsławioną metodę C&R, umieszczasz piękne filmiki, gdzie pokazujesz, jak wypuszczasz złowione przez siebie ryby ale chyba zaczynasz przesadzać z obrażaniem ludzi. Ty ... o wszystko wiedzący !!!! Podziel się w takim razie swoją wiedzą a nie neguj i wyzywaj użytkowników. Takich ludzi nam na prawdę nie trzeba ... wszystko co robisz jak na razie, robisz na pokaz !!! Nie wystarczy być dobrym fachowcem, trzeba być jeszcze człowiekiem. Jeśli przyszedłeś tutaj tylko "szpanować" rybami, negować metody innych, nie dzieląc się swoją wiedzą, takich użytkowników nam na prawdę nie trzeba.

Mam nadzieję, że jesteś rozsądnym człowiekiem, jak i również dobrym wędkarzem i będziesz się dzielił swoją wiedzą z pozostałymi, mniej doświadczonymi" użytkownikami forum a jednocześnie wędkarzami, a Twoje posty zmienią brzmienie i będą niosły więcej wiedzy niż przechwałek i obelg.


--------------------
Pozdrowienia
Klay
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Darczez
post śro, 14 paź 2009 - 21:54
Post #17


Szajbus
Grupa: Members
Postów: 1,288
Dołączył: nie, 02 mar 08
Skąd: Mazowsze
Nr użytkownika: 7,841




CYTAT(Klayman @ śro, 14 paź 2009 - 09:44) *
Darczez

Może i stosujesz ostatnio rozsławioną metodę C&R, umieszczasz piękne filmiki, gdzie pokazujesz, jak wypuszczasz złowione przez siebie ryby ale chyba zaczynasz przesadzać z obrażaniem ludzi. Ty ... o wszystko wiedzący !!!! Podziel się w takim razie swoją wiedzą a nie neguj i wyzywaj użytkowników. Takich ludzi nam na prawdę nie trzeba ... wszystko co robisz jak na razie, robisz na pokaz !!! Nie wystarczy być dobrym fachowcem, trzeba być jeszcze człowiekiem. Jeśli przyszedłeś tutaj tylko "szpanować" rybami, negować metody innych, nie dzieląc się swoją wiedzą, takich użytkowników nam na prawdę nie trzeba.

Mam nadzieję, że jesteś rozsądnym człowiekiem, jak i również dobrym wędkarzem i będziesz się dzielił swoją wiedzą z pozostałymi, mniej doświadczonymi" użytkownikami forum a jednocześnie wędkarzami, a Twoje posty zmienią brzmienie i będą niosły więcej wiedzy niż przechwałek i obelg.


Proponuję ponownie przeczytać post, konkretne wskazówki praktyczne, a nie książkowe zostały wygrubione, skoro wcześniej nie zostały zauważone.

CYTAT(A_post_oł @ wto, 13 paź 2009 - 22:43) *
Masz rację jestem głup, nieudacznik i chomąt jakich mało, nigdy ryb nie łowiłem i wszystko to co piszę to sam wymyślam bo nawet nie umiem przeczytać literatury.

Świadome i celowe wypisywanie głupot, świadczy o obłudzie, lekceważeniu, i nieszanowaniu czytelników, a nie poziomie intelektualnym autora, który stosując takie praktyki musi być inteligentny ..... pytanie tylko po co to robi ?


--------------------

Ten post jest moją subiektywną w tej chwili opinią mimo chęci zachowania obiektywizmu. Nie może on służyć przeciwko mnie w następnych po tym terminie, gdyż zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
kutwa-run1
post nie, 25 paź 2009 - 20:32
Post #18


Początkujący
Grupa: Members
Postów: 1
Dołączył: nie, 25 paź 09
Nr użytkownika: 33,615




CYTAT(adams1999 @ sob, 28 sty 2006 - 21:11) *
niełowilem nigdy sandacza na grunt, i niemam zabardzo kogo sie poradzic
mianowicie chodzi mi o to ze niewiem dokladnie jak to jest s tym otwartym kablagiem
wydaje mi sie ze trzeba zarzucic i zostawic otwarty kabłąg a nawet niektozy twierdzą ze trzeba wysunac jeszcze kilka metrow zylki. ja jest branie to mam zamknać kabłąg?? czy poczekac az rya odplynie i dopiero zamknąc i zacinac??

Kolorowanki by Klay ... PS jak używasz polskich liter to wszędzie a nie tylko "jak się zechce" ...

Na początek-sandacz jest ostrożny,ale tylko i wyłącznie na wszelkiego rodzaju opory lub zacięcia. Jeśli wyczuje opór podczas ciągnięcia złapanej zanęty,to zostawi i po braniu. Dlatego ważnym jest aby żyłka ze szpuli wychodziła w sposób płynny,bez zacięc.W związku z tym kabłąk kołowrotka powinien byc otwarty(wody stojące lub cieki wodne o bardzo wolnym nurcie).Jeśli chodzi o żyłkę to nie musisz nic wysuwac. Najlepiej na wędkę zamocowac lekki sygnalizator brań(tzw. kiwak-w nocy można zamocowac do niego świetlik),zarzucic poczekac aż zestaw opadnie na dno, płożyc wędkę na podpórki. Żyłkę luzujemy tak aby sygnalizator zwisał swobodnie. Teraz mała uwaga. Jeśli żyłka ma tendencje do samodzielnego rozwijania się ze szpuli po otwarciu kabłąka lub wieje wiatr który będzie tę żyłkę wyciągał to żyłkę pod szpulą przyciskamy do ziemi czymś lekkim. Ja np. biorę sreberko z opakowania po margarynie rama(z pudełka),składam w wąski pasek i tym przyciskam żyłkę.To sreberko ma tę zaletę że w nocy jest je w miarę dobrze widac.Sandacz bierze dwuetapowo. Łapie przynętę i zaczyna ciągnąc. Jeśli zauważyłeś ten moment na kiwaku to najlepiej samemu wyciągac żyłkę ze szpuli obserwując kiwak.Ilośc wyciągniętej żyłki przez rybę jest różna (od pół do kilkudziesięciu metrów)i nie ma żadnego znaczenia.Gdy sandacz przestanie ciągnąc zanętę zamykamy kabłąk, sygnalizator brań zwisa swobodnie i czekamy aż zacznie ciągnąc po raz drugi a wtedy dopiero zacinamy. Czas oczekiwania jest różny ale jeśli nie pociągnie po raz drugi w ciągu pół godziny to możemy ściągac zestaw dla pewności wcześniej zaciąc. Życzę udanych połowów i zamiast sandacza suma na żyłce. Trzeba byc gotowym na każdą niespodziankę.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
rob
post pon, 26 paź 2009 - 00:34
Post #19


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 49
Dołączył: czw, 26 mar 09
Skąd: Opole
Nr użytkownika: 20,281




Opisy powyżej są dobre dla wód stojących, a ja chciałbym jakieś dobre rozwiązanie na rzekę z mocnym nurtem oraz takim uzbrojeniem przynęty by można było zacinać od razu, nie czekając na głębokie połknięcie przynęty przez rybę.
Także myślałem o zaadoptowaniu sposobu montażu zestawu z drop-shot'a, tylko nie wiem czy by się to sprawdziło?

Dzisiaj sprawdzałem zestaw "drop-shot" i jest spory kłopot z nakłuciem uklei, by grot haczyka wystawał w zadawalającym miejscu.
Ten post edytował rob pon, 26 paź 2009 - 20:04
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
donat
post wto, 01 gru 2009 - 19:43
Post #20


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 16
Dołączył: pon, 02 kwi 07
Skąd: Kraśnik
Nr użytkownika: 4,654




Witam. Ja łowię sandacze na Wiśle, myślę, że moja podpowiedź coś pomoże. Stosuję zestaw podobny do feedera, ztym, że zamiast kosza zakładam do rurki ciężarek. Przypon długi 50-70 cm, hak 1 cienki. Nie łowię na żywca. Tylko i wyłącznie filet z uklei bez głowy, hak zakładam z przodu. Na łowisku rzucam blisko, oczywiście zależy to od charakteru danego miejsca, ale generalnie nie dalej niż 15m. Kij stawiam tak, jak zwykłego feedera, nie zostawiam żadnego luzu na żyłce, tulko tak, że szczytówka jest prosta. Hamulec popuszczam na zero. Sygnalizatorem jest szczytówka, brania sandacza są charakterystyczne, dość delikatne. Gdy zaczyna się branie chwytam delikatnie kij w rekę, odchylam kabłąk i pozwalam na odpłynięcie, ale nie dalekie, potem zacięcie.
To wszystko.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
4 Najlepsze fotki tego tygodnia
tn_gallery_16725_1099_344941.jpg
tn_gallery_16725_1099_154778.jpg
tn_gallery_16725_1099_219453.jpg
tn_gallery_16725_1099_197469.jpg

Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


 

Polecamy
Sklep zoologiczny
Akwarystyka forum
Krewetki - forum
Reklama
Partnerzy

ZPW WWG-Wędkujący Internauci najlepsza strona dla wędkarzy

- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: piątek, 25 kwiecień 2014 - 06:40
Sklep akwarystyczny Wrocław | Imprezy integracyjne | obrazy

informacje o cookies