Skocz do zawartości


Polecamy

Zapraszamy do sklepu

Zaprzyjaźnieni

ZPW
WWG-Wędkujący Internauci najlepsza strona dla wędkarzy

Zdjęcie

Sandacz Z Gruntu


19 odpowiedzi w tym temacie

#1 adams1999

adams1999

    Szajbus

  • Members
  • 2099 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Cyprinus Carpio

Napisano 28 January 2006 - 06:11 PM

niełowilem nigdy sandacza na grunt, i niemam zabardzo kogo sie poradzic
mianowicie chodzi mi o to ze niewiem dokladnie jak to jest s tym otwartym kablagiem
wydaje mi sie ze trzeba zarzucic i zostawic otwarty kabłąg a nawet niektozy twierdzą ze trzeba wysunac jeszcze kilka metrow zylki. ja jest branie to mam zamknać kabłąg?? czy poczekac az rya odplynie i dopiero zamknąc i zacinac??

Kolorowanki by Klay ... PS jak używasz polskich liter to wszędzie a nie tylko "jak się zechce" ...

#2 KAMO odra

KAMO odra

    Weteran

  • Members
  • 445 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lbw
  • Zainteresowania:Wędkarstwo !

Napisano 29 January 2006 - 09:01 AM

musisz poczekac chwile zanim zatniesz niech wysnuje sobie z 10 m zylki

#3 berth

berth

    Weteran

  • Members
  • 108 postów
  • Lokalizacja:Rawicz

Napisano 07 February 2006 - 12:46 AM

a jak sygnalizowane będzie branie?

#4 Bury

Bury

    Szajbus

  • Members
  • 1288 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Racibórz (śląskie)

Napisano 07 February 2006 - 06:24 AM

To zalezy. Przy otwartym kolowrotku - uciekajaca zylka; Przy zamknietym - uciekajaca wedka icon_razz.gif

#5 A_post_oł

A_post_oł

    Szajbus

  • Members
  • 1044 postów
  • Lokalizacja:Kraków
  • Zainteresowania:ryby też

Napisano 10 February 2006 - 10:15 AM

Łowienie w wodach stojących.

Sandacz z gruntu jest rybą bardzo ostrożną.
Najlepiej łowić w nocy.
Sandaczowi wszystko przeszkadza, musimy więc eliminować przeszkody.
Sandacz lubi wąskie rybki, najlepsza ukleja albo kiełbik.
Sandacz połyka rybę od ogona, a więc zbrojenie martwej rybki to pierwsze zadanie, igłą do zbrojenia przewlekamy przypon zakończony małą kotwiczką, pod skórą ryby od ogona do głowy. Jeden grot kotwiczki wbijamy w nasadę ogona ryby. Trzonek kotwiczki ma być pod skórą.
Cieżarek gruntowy niewielki, najlepiej z uchem (krętlikiem) bo mniejszy opór niż w przelotowym. Niewielki ciężarek nie pozwala daleko zarzucić przynęty stąd konieczność wywiezienia przynęty na łowisko.
Wędka na podpórkach szczytówką w stronę łowiska.
Kabłąk kołowrotka otwarty. kilka metrów żyłki wysnute i ułożone tak by o nic się nie zaczepiło (czasem przydatny jest koc).
Żyłka od strony szczytówki napięta i przysypana kupką piasku, przyłożona patyczkiem itp, tyle tylko by się trzymała.
Wskażnik brań:
Na żyłce idącej w wodę, tuż przed szczytówką zatkniety kawałek styropianu (kawałek styropianowej tacki nacięty nożem),
albo na przedniej podpórce elektroniczny sygnalizator brań.
Sandacz podnosi trupka i natychmast odpływa na kilka kilkanaście metrów, zatrzymuje się i odwraca w pysku rybkę ogonem do gardzieli, zaczyna ją połykać i rusza dalej.
Przy pierwszym odjeździe zdejmujemy spokojnie wędkę z podpórki, trzeba opanować emocje i zrobić to naprawdę spokojnie, bo jak wyczuje opór to wypluje rybę.
W momencie gdy sie zatrzyma zrzucamy ostrożnie ręką z kołowrotkametr żyłki i zamykamy kabłąk. Ręka na korbce czekamy.
Jak ruszy ponownie zwijamy luz i w momencie kontaktu z rybą zacinamy.

Na łowisku jesteśmy na dwie godziny przed nocą, żeby wszystko przygotować. Żadnego rzucania rybką w nocy, żadnego pływania po łowisku.

Często jest tak, że sandacz podniesie rybkę i zostawi. Broń boże nie zwijamy zestawu bo nie zarzucimy ponownie. Zostawiamy jak jest a na brzegu poprawiamy sytuację, odwijamy żyłkę, napinamy, przyciskamy kupką piasku, zakładamy nowy wskaźnik i czekamy na następne branie.

Może sie trafić węgorz, pierwszy odjazd jest krótki jeden dwa metry, postój na połknięcie rybki i odjazd. Węgorza musimy holować siłowo inaczej na pewno znajdzie zaczep w dnie i po sprawie.

Staramy się używać jak najmniej światła, minilatareczka tylko w ostateczności, żadnych ognisk lamp itp.
Staramy się być cicho, rozmowa nie płoszy ryb ale tupanie po brzegu, upadek jakiegoś przedmiotu tak.

O łowieniu w rzece napiszę kiedy indziej.
Na ryby w każdziuteńki wolny czas...

Piszę poprawnie po polsku.

#6 Przepiór

Przepiór

    Wędkarz

  • Members
  • 77 postów
  • Lokalizacja:Radom

Napisano 16 July 2006 - 01:20 PM

Ja łowiąc sandacze na grunt poluzowuje do końca hamulec kołowrotka i na żyłce między przelotkami wieszam kawałem steropianu. Stawiam wędke na sygnalizatorze i czekam. Podczas brania sygnalizator dzwoni a mały kawałem steropianu idzie do przodu i to pozwala mi określić ile żyłki poszło do przodu. Weź kawałek steropianu, zrób wcięcie na żyłke i założ go-skutkuje icon_wink.gif

#7 mitsu

mitsu

    Wędkarz

  • Members
  • 12 postów

Napisano 16 July 2006 - 06:31 PM

ja łowię sandacze na Mietkowie z łodzi , półmetrowy przypon , ołów przelotowy w zależności od pogody od 15g do nawet 40 i więcej, hamulec skręcony do zera , jak uderzy sandacz to hamulec ładnie zagra wtedy szybko otwieram kabłąk i czekam aż się zatrzyma jak znów ruszy to zamykam kabłąk i wybieram luz , potem zacięcie i hol . Trzeba pamiętać żeby podkręcić hamulec w momencie odjazdu sandacza bo często początkujący o tym zapominają i potem zacięcie skutkuje wy pluciem przynęty przez sandacza ale nie skręcamy do końca , trzeba prędzej wyczuć hamulec żeby wiedzieć jak go ustawić po braniu

#8 Przepiór

Przepiór

    Wędkarz

  • Members
  • 77 postów
  • Lokalizacja:Radom

Napisano 16 July 2006 - 06:35 PM

to czemu, aż taka różnica przy ciężarkach? Możesz to wytłumaczyć?

#9 blackdog

blackdog

    Weteran

  • Members
  • 695 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:bogatynia/dolnośląskie

Napisano 17 July 2006 - 10:57 AM

QUOTE(Przepiór)
Ja łowiąc sandacze na grunt poluzowuje do końca hamulec kołowrotka i na żyłce między przelotkami wieszam kawałem steropianu. Stawiam wędke na sygnalizatorze i czekam. Podczas brania sygnalizator dzwoni a mały kawałem steropianu idzie do przodu i to pozwala mi określić ile żyłki poszło do przodu. Weź kawałek steropianu, zrób wcięcie na żyłke i założ go-skutkuje icon_wink.gif


hmmm a to ciekawe jak to rozpoznajesz ze wyciagnal np 15m zylki skoro styropian masz miedzy przelotkami i stoi na przelotce hyba ze wedka ma przelotki co 15m(zart) no nie wiem ja montuje ten steropian przy szczytowce na zylce i jak jest branie to plynie po wodzie jezeli hodzi o zacinanie to zacinam po pierwszym przystanku ryby no hyba ze nie staje wogole to wczesniej
nie ma ryb ,ktore nie biora sa tylko ryby, które sa nieumiejetnie wabione do brania

#10 mitsu

mitsu

    Wędkarz

  • Members
  • 12 postów

Napisano 17 July 2006 - 05:51 PM

dlaczego takie obciążenie? ano w zależności od pogody jak napisałem i fali jaka jest na Mietkowie, przy sporej fali lekki ołów będzie miotany jak łódź i na bank masz splątany zestaw a staram się nie mieć za dużo luzu bo wtedy żywiec może dryfować przy powierzchni icon_smile.gif

#11 Przepiór

Przepiór

    Wędkarz

  • Members
  • 77 postów
  • Lokalizacja:Radom

Napisano 17 July 2006 - 06:38 PM

40cm od pierwszej przelotki stawiam steropianik taki na wielkość, żeby przeszedł przez jak najwięcej przelotek. Iczywiście niemoże być za mały, bo go niebedzie widac icon_wink.gif

#12 dm82

dm82

    Weteran

  • Members
  • 179 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Brzeźnica
  • Zainteresowania:wędkarstwo

Napisano 27 July 2006 - 04:08 PM

Ja widziałem jak łowiono sandacze w porąbce. Sam nie miałem takiego sprzętu jak oni więc mogłem zapomnieć. Wywozili jakieś 150m uklejki 20cm i na brzegu żyłkę zakładali o puszkę po piwie. Sandacze tkie powyżej 80cm wyciągali. Branie było słychać bo puszka leciała po kamieniach. Ale co ciekawe zacinali dopiero gdzieś po 2 min jak wyjechało z 50m żyłki. Ja miałem brania w nocy na płytkiej wodzie ale urywało mi żywca z haczyka więc coś musiałem żle robić.

#13 hamerr

hamerr

    Początkujący

  • Members
  • 1 postów

Napisano 13 October 2009 - 03:19 PM

No nie wiem jak z tymi zacieciami... Bardzo zawsze mam tak ze sandacz wyciaga z 50-60m no i sie nie zatrzymuje co mam wtedy robic?


#14 Darczez

Darczez

    Szajbus

  • Members
  • 1289 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 13 October 2009 - 05:47 PM

CYTAT(A_post_oł @ pią, 10 lut 2006 - 10:15) Wyświetl post
Najlepiej łowić w nocy.

Najlepiej łowić w porze najlepszych brań, a ta zależy od charakteru łowiska, najwięcej brań jest wczesnym ranem i o zmierzchu, ale wielkokrotnie łowiłem sandacze nawet w środku dnia , pora brań może się zmieniać na na różnych miejscówkach w jednym zbiorniku

CYTAT(A_post_oł @ pią, 10 lut 2006 - 10:15) Wyświetl post
1 ....Sandacz lubi wąskie rybki, najlepsza ukleja albo kiełbik.
2. ...Sandacz połyka rybę od ogona

Ad1.To ciekawe czemu 1,5 kg sandacz potrafi mieć 20 cm leszcza w żołądku. Równie dobre są płotki czy filety z leszcza, w niektórych łowiskach okoń.

Ad2. ..... a później w żołodku same przekręcają sie głową w stronę d...., bo taki jest układ w 90 %. - w cytacie wiedza książkowa, która nie ma pokrycia w praktyce.

CYTAT(A_post_oł @ pią, 10 lut 2006 - 10:15) Wyświetl post
1. ....igłą do zbrojenia przewlekamy przypon zakończony małą kotwiczką, pod skórą ryby od ogona do głowy. Jeden grot kotwiczki wbijamy w nasadę ogona ryby. Trzonek kotwiczki ma być pod skórą.
2. ...Cieżarek gruntowy niewielki, najlepiej z uchem (krętlikiem) bo mniejszy opór niż w przelotowym. Niewielki ciężarek nie pozwala daleko zarzucić przynęty stąd konieczność wywiezienia przynęty na łowisko.
3 ....kilka metrów żyłki wysnute i ułożone tak by o nic się nie zaczepiło (czasem przydatny jest koc).

Ad 1. tylko ciekawe czemu 99 % łowiących używa dużych pojedynczych haków - które dają dużo pewniejsze zacięcie.

Ad2. Masa ciężarka nie ma żadnego znaczenia jeżeli ma oczko i masy są typowe od 30 do 60 gr zazwyczaj. Równie dobrze można zarzucać z brzegu jak wywozić - wszystko zależy w jakiej odległości od brzegu chcemy umiejscowić przynętę. Równie dobre miejsce może być 20 i 200 m od brzegu - zwykle w okolicach różnych zawad, karczy, kamieni.

Ad3. ... chyba tylko po to żyłkę odwijamy żeby się poplątała, albo o coś zaczepiła. Ważne żeby żyłka nie klinowała się na szpuli i tyle.

CYTAT(A_post_oł @ pią, 10 lut 2006 - 10:15) Wyświetl post
Sandacz podnosi trupka i natychmast odpływa na kilka kilkanaście metrów, zatrzymuje się i odwraca w pysku rybkę ogonem do gardzieli, zaczyna ją połykać i rusza dalej.


Brania są bardzo różne, czasem ruszy tylko na 0,5 m, a czasem odpłynie na 50m czasem stanie i ruszy ponownie, a czasem nie, Nie ma konkretnej reguły.- wiedza praktyczna, a nie książkowa jak w cytacie.

CYTAT(A_post_oł @ pią, 10 lut 2006 - 10:15) Wyświetl post
Żadnego rzucania rybką w nocy, żadnego pływania po łowisku.
Często jest tak, że sandacz podniesie rybkę i zostawi. Broń boże nie zwijamy zestawu bo nie zarzucimy ponownie.

Często to sandacz wciąga przynętę w zaczepy i zostawia i należy wówczas zwinąć zestaw i zarzucić lub wywieźć ponownie - bo niby jaki sen ma siedzenie całą noc jak w pierwszej godzinie oba zastawy mogą być w zaczepach, a zwykle w takich miejscach się łowi.

Sandacz nie jest przesadnie ostrożną rybą, czego dowodem jest fakt, że po spuszczeniu kotwicy na łódce za kilka sekun potrafi zaatakować przynętę pod samą łodzią.

Użytkownik Darczez edytował ten post 14 October 2009 - 07:33 PM


Ten post jest moją subiektywną w tej chwili opinią mimo chęci zachowania obiektywizmu. Nie może on służyć przeciwko mnie w następnych po tym terminie, gdyż zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.

#15 A_post_oł

A_post_oł

    Szajbus

  • Members
  • 1044 postów
  • Lokalizacja:Kraków
  • Zainteresowania:ryby też

Napisano 13 October 2009 - 09:43 PM

Wybacz Darczez że mój post tak wyprowadził ciebie z równowagi.
Masz rację jestem głup, nieudacznik i chomąt jakich mało, nigdy ryb nie łowiłem i wszystko to co piszę to sam wymyślam bo nawet nie umiem przeczytać literatury.

Szkoda tylko że przyjmując postawę prześmiewcy niczego nie napisałeś o łowieniu sandaczy co chciałbyś poradzić początkującemu na pierwszą wyprawę.


Na ryby w każdziuteńki wolny czas...

Piszę poprawnie po polsku.

#16 Klayman

Klayman

    Szajbus

  • Members
  • 2000 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 14 October 2009 - 08:44 AM

Darczez

Może i stosujesz ostatnio rozsławioną metodę C&R, umieszczasz piękne filmiki, gdzie pokazujesz, jak wypuszczasz złowione przez siebie ryby ale chyba zaczynasz przesadzać z obrażaniem ludzi. Ty ... o wszystko wiedzący !!!! Podziel się w takim razie swoją wiedzą a nie neguj i wyzywaj użytkowników. Takich ludzi nam na prawdę nie trzeba ... wszystko co robisz jak na razie, robisz na pokaz !!! Nie wystarczy być dobrym fachowcem, trzeba być jeszcze człowiekiem. Jeśli przyszedłeś tutaj tylko "szpanować" rybami, negować metody innych, nie dzieląc się swoją wiedzą, takich użytkowników nam na prawdę nie trzeba.

Mam nadzieję, że jesteś rozsądnym człowiekiem, jak i również dobrym wędkarzem i będziesz się dzielił swoją wiedzą z pozostałymi, mniej doświadczonymi" użytkownikami forum a jednocześnie wędkarzami, a Twoje posty zmienią brzmienie i będą niosły więcej wiedzy niż przechwałek i obelg.
Pozdrowienia
Klay

#17 Darczez

Darczez

    Szajbus

  • Members
  • 1289 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 14 October 2009 - 07:54 PM

CYTAT(Klayman @ śro, 14 paź 2009 - 09:44) Wyświetl post
Darczez

Może i stosujesz ostatnio rozsławioną metodę C&R, umieszczasz piękne filmiki, gdzie pokazujesz, jak wypuszczasz złowione przez siebie ryby ale chyba zaczynasz przesadzać z obrażaniem ludzi. Ty ... o wszystko wiedzący !!!! Podziel się w takim razie swoją wiedzą a nie neguj i wyzywaj użytkowników. Takich ludzi nam na prawdę nie trzeba ... wszystko co robisz jak na razie, robisz na pokaz !!! Nie wystarczy być dobrym fachowcem, trzeba być jeszcze człowiekiem. Jeśli przyszedłeś tutaj tylko "szpanować" rybami, negować metody innych, nie dzieląc się swoją wiedzą, takich użytkowników nam na prawdę nie trzeba.

Mam nadzieję, że jesteś rozsądnym człowiekiem, jak i również dobrym wędkarzem i będziesz się dzielił swoją wiedzą z pozostałymi, mniej doświadczonymi" użytkownikami forum a jednocześnie wędkarzami, a Twoje posty zmienią brzmienie i będą niosły więcej wiedzy niż przechwałek i obelg.


Proponuję ponownie przeczytać post, konkretne wskazówki praktyczne, a nie książkowe zostały wygrubione, skoro wcześniej nie zostały zauważone.

CYTAT(A_post_oł @ wto, 13 paź 2009 - 22:43) Wyświetl post
Masz rację jestem głup, nieudacznik i chomąt jakich mało, nigdy ryb nie łowiłem i wszystko to co piszę to sam wymyślam bo nawet nie umiem przeczytać literatury.

Świadome i celowe wypisywanie głupot, świadczy o obłudzie, lekceważeniu, i nieszanowaniu czytelników, a nie poziomie intelektualnym autora, który stosując takie praktyki musi być inteligentny ..... pytanie tylko po co to robi ?

Ten post jest moją subiektywną w tej chwili opinią mimo chęci zachowania obiektywizmu. Nie może on służyć przeciwko mnie w następnych po tym terminie, gdyż zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez podania przyczyny.

#18 kutwa-run1

kutwa-run1

    Początkujący

  • Members
  • 1 postów

Napisano 25 October 2009 - 07:32 PM

CYTAT(adams1999 @ sob, 28 sty 2006 - 21:11) Wyświetl post
niełowilem nigdy sandacza na grunt, i niemam zabardzo kogo sie poradzic
mianowicie chodzi mi o to ze niewiem dokladnie jak to jest s tym otwartym kablagiem
wydaje mi sie ze trzeba zarzucic i zostawic otwarty kabłąg a nawet niektozy twierdzą ze trzeba wysunac jeszcze kilka metrow zylki. ja jest branie to mam zamknać kabłąg?? czy poczekac az rya odplynie i dopiero zamknąc i zacinac??

Kolorowanki by Klay ... PS jak używasz polskich liter to wszędzie a nie tylko "jak się zechce" ...

Na początek-sandacz jest ostrożny,ale tylko i wyłącznie na wszelkiego rodzaju opory lub zacięcia. Jeśli wyczuje opór podczas ciągnięcia złapanej zanęty,to zostawi i po braniu. Dlatego ważnym jest aby żyłka ze szpuli wychodziła w sposób płynny,bez zacięc.W związku z tym kabłąk kołowrotka powinien byc otwarty(wody stojące lub cieki wodne o bardzo wolnym nurcie).Jeśli chodzi o żyłkę to nie musisz nic wysuwac. Najlepiej na wędkę zamocowac lekki sygnalizator brań(tzw. kiwak-w nocy można zamocowac do niego świetlik),zarzucic poczekac aż zestaw opadnie na dno, płożyc wędkę na podpórki. Żyłkę luzujemy tak aby sygnalizator zwisał swobodnie. Teraz mała uwaga. Jeśli żyłka ma tendencje do samodzielnego rozwijania się ze szpuli po otwarciu kabłąka lub wieje wiatr który będzie tę żyłkę wyciągał to żyłkę pod szpulą przyciskamy do ziemi czymś lekkim. Ja np. biorę sreberko z opakowania po margarynie rama(z pudełka),składam w wąski pasek i tym przyciskam żyłkę.To sreberko ma tę zaletę że w nocy jest je w miarę dobrze widac.Sandacz bierze dwuetapowo. Łapie przynętę i zaczyna ciągnąc. Jeśli zauważyłeś ten moment na kiwaku to najlepiej samemu wyciągac żyłkę ze szpuli obserwując kiwak.Ilośc wyciągniętej żyłki przez rybę jest różna (od pół do kilkudziesięciu metrów)i nie ma żadnego znaczenia.Gdy sandacz przestanie ciągnąc zanętę zamykamy kabłąk, sygnalizator brań zwisa swobodnie i czekamy aż zacznie ciągnąc po raz drugi a wtedy dopiero zacinamy. Czas oczekiwania jest różny ale jeśli nie pociągnie po raz drugi w ciągu pół godziny to możemy ściągac zestaw dla pewności wcześniej zaciąc. Życzę udanych połowów i zamiast sandacza suma na żyłce. Trzeba byc gotowym na każdą niespodziankę.

#19 rob

rob

    Wędkarz

  • Members
  • 49 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opole

Napisano 25 October 2009 - 11:34 PM

Opisy powyżej są dobre dla wód stojących, a ja chciałbym jakieś dobre rozwiązanie na rzekę z mocnym nurtem oraz takim uzbrojeniem przynęty by można było zacinać od razu, nie czekając na głębokie połknięcie przynęty przez rybę.
Także myślałem o zaadoptowaniu sposobu montażu zestawu z drop-shot'a, tylko nie wiem czy by się to sprawdziło?

Dzisiaj sprawdzałem zestaw "drop-shot" i jest spory kłopot z nakłuciem uklei, by grot haczyka wystawał w zadawalającym miejscu.

Użytkownik rob edytował ten post 26 October 2009 - 07:04 PM


#20 donat

donat

    Wędkarz

  • Members
  • 16 postów
  • Lokalizacja:Kraśnik

Napisano 01 December 2009 - 06:43 PM

Witam. Ja łowię sandacze na Wiśle, myślę, że moja podpowiedź coś pomoże. Stosuję zestaw podobny do feedera, ztym, że zamiast kosza zakładam do rurki ciężarek. Przypon długi 50-70 cm, hak 1 cienki. Nie łowię na żywca. Tylko i wyłącznie filet z uklei bez głowy, hak zakładam z przodu. Na łowisku rzucam blisko, oczywiście zależy to od charakteru danego miejsca, ale generalnie nie dalej niż 15m. Kij stawiam tak, jak zwykłego feedera, nie zostawiam żadnego luzu na żyłce, tulko tak, że szczytówka jest prosta. Hamulec popuszczam na zero. Sygnalizatorem jest szczytówka, brania sandacza są charakterystyczne, dość delikatne. Gdy zaczyna się branie chwytam delikatnie kij w rekę, odchylam kabłąk i pozwalam na odpłynięcie, ale nie dalekie, potem zacięcie.
To wszystko.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Toggle shoutbox Shoutbox

@  wolfik : (29 August 2015 - 09:40 AM) @Arti/W-wa no i chyba najwazniejsza rzecz - responsywna wersja strony (mobilna)
@  wolfik : (29 August 2015 - 08:18 AM) @Arti/W-wa ficzery, ot chociażby rozbudowany i dobrze działający:
http://www.splawik.c...arch_app=forums
@  wolfik : (29 August 2015 - 07:42 AM) @Arti/W-wa przyprowadź kolegów, będzie nas więcej :)
@  wolfik : (29 August 2015 - 07:41 AM) @Arti/W-wa czas ustawiasz sobie sam w panelu.
@  Arti/W-wa : (28 August 2015 - 10:09 PM) z resztą, co tu sprzątać? środek sezonu a tu 50 aktywnych użytkowników (w ciągu ostatnich 5 minut)

1 użytkowników, 49 gości, 0 anonimowych
@  Arti/W-wa : (28 August 2015 - 10:06 PM) @wolfik, jakie to ficzery wpływają teraz na większą użyteczność forum? Bo z punktu widzenia zwykłego usera nie widzę żadnych, może w panelu moderatorskim jest coś więcej ale nie widzę, żeby tu ktokolwiek sprzątał.. :P Ot, po prostu ktoś ziścił swoją zachcewankę a reszta musi się przyzwyczaić...
@  Arti/W-wa : (28 August 2015 - 10:00 PM) zmieniliście szatę forum to może by i tak zegar ustawić, co?
@  wolfik : (28 August 2015 - 09:02 AM) Szybkość ładowania strony jest dużo większa co daje większy komfort użytkowania
@  wolfik : (28 August 2015 - 09:01 AM) @OLEK NAUTIC przyzwyczaisz się, po tylu latach patrzenia na stara wersję też na początku wydawało mi się dziwnie, ale po 2 dniach zacząłem odkrywać i doceniać nowe :)
@  OLEK NAUTIC : (28 August 2015 - 07:43 AM) Dla mnie stare forum było bardziej przejrzyste, to moje zdanie. Szybkość? Do pisania i czytania postów?
@  OLEK NAUTIC : (28 August 2015 - 07:38 AM) @wolfik przecież sam wiesz, że nie chodzi o przerost w angielskim
@  wolfik : (27 August 2015 - 02:25 PM) Pod względem użyteczności jesteśmy teraz lata świetlne do przodu. Poklikasz trochę i sam zobaczysz, że jest o wiele wygodniej i czytelniej niz było.
No i szybciej.
@  wolfik : (27 August 2015 - 02:23 PM) @OLEK NAUTIC brak spolszczenia w niektórych miejscach jest przerostem formy nad treścią ? :)
@  OLEK NAUTIC : (27 August 2015 - 12:01 PM) Jak dla mnie to forma przerosła treść w nowej odsłonie forum. Poprzednie było bardziej przejrzyste, daty i godziny mogły być polskie. Teraz wszystko przypomina inne forum. Takie skromne moje zdanie. Teraz chciałem wysłać lub opublikować a tu SHOUT
@  wolfik : (27 August 2015 - 08:57 AM) @BartasL2 dzięki :)
@  BartasL2 : (26 August 2015 - 04:48 PM) No no robi wrażenie:) pewnie sporo pracy kosztowała ta zabawa ale musze przyznać ze jest dużo lepiej :)
@  wolfik : (26 August 2015 - 12:13 PM) niespecjalnie jest tez możliwość robienia tutaj grup
@  wolfik : (26 August 2015 - 12:12 PM) do tej pory było to mało używane medium
@  Dinet : (26 August 2015 - 12:02 PM) ciekawy jestem jak zda egzamin jeden Shoutbox dla wszystkich grup wedkarskich, ale to czas pokaże
@  Dinet : (26 August 2015 - 11:59 AM) no pracy pewnie moc, ale efekt osiągniety :)