![]() ![]() |
pon, 13 sie 2007 - 02:40
Post
#1
|
|
|
Wędkarz Grupa: Members Postów: 13 Dołączył: pon, 13 sie 07 Nr użytkownika: 6,304 |
Jak gotować kukurydzę żeby nie robił się z niej podczas gotowania tzw. "popcorn"!!!??? dodam że przerabiałem temat moczenia przed gotowaniem od 12do24h.Gotowałem na małym ogniu i na dużym. kukurydza była zawsze cała zalana wodą i nic to nie dało.!!! |
|
|
wto, 14 sie 2007 - 09:21
Post
#2
|
|
|
Weteran Grupa: Members Postów: 290 Dołączył: pią, 03 sie 07 Skąd: z daleka Nr użytkownika: 6,155 |
Ja moczę nawet 48 godzin,ale nie podejrzewam, żeby okres moczenia był problemem. Spróbuj kupić kuku od kogoś innego w mołej ilości i zobacz co się stanie, bo na myśl przychodzi mi tylko, że twoja kuku musi mieć jakieś wady.
Pozdrawiam |
śro, 15 sie 2007 - 01:41
Post
#3
|
|
|
Wędkarz Grupa: Members Postów: 13 Dołączył: pon, 13 sie 07 Nr użytkownika: 6,304 |
Ja moczę nawet 48 godzin,ale nie podejrzewam, żeby okres moczenia był problemem. Spróbuj kupić kuku od kogoś innego w mołej ilości i zobacz co się stanie, bo na myśl przychodzi mi tylko, że twoja kuku musi mieć jakieś wady. Pozdrawiam Witam dzięki za radę . Spróbuję teraz moczyć 48h albo i dłużej.Rzeczywiście przyjżałem sie dokładnie ziarną i większość jest w jakiś sposób uszkodzona ,może to ma wpływ na to że pęka jak popcorn. Kupiłem ją w sklepie nasięnnym razem z pszenicą ale nie są niczym zaprawiane. Mam tego po 25kg. więc i tak muszę zużyć .Od tygodnia nęcę na rz.Warcie i chcę zobaczyć jaki będzie efekt po cdwóch lub więcej tygodniach bo już mam dosyć małych i średnich ryb -(liczę na większe !!! ) Pozdrawiam- "wodnik" . |
śro, 15 sie 2007 - 02:06
Post
#4
|
|
|
Weteran Grupa: Members Postów: 290 Dołączył: pią, 03 sie 07 Skąd: z daleka Nr użytkownika: 6,155 |
No, 25 kg popcornu, to wszystkie kina okoliczne możesz zaopatrzyć
P.S. Dociążasz czymś tę kukurydzę, żeby nurt nie znosił jej w dół rzeki?? Aha i uwaga na amatorów cudzej pracy! Ja sobie dziś poznałem takiego pasożyta na składaku, który zajął moje (nęcone od lipca) miejsce, ale rano nie dam się tak łatwo i będę wcześniej Pozdrawiam |
śro, 15 sie 2007 - 22:52
Post
#5
|
|
|
Weteran Grupa: Members Postów: 582 Dołączył: sob, 29 lip 06 Skąd: herby Nr użytkownika: 2,363 |
Z tym popcornem to faktycznie przesada
|
czw, 16 sie 2007 - 01:14
Post
#6
|
|
|
Wędkarz Grupa: Members Postów: 13 Dołączył: pon, 13 sie 07 Nr użytkownika: 6,304 |
Jak na razie to tak poważnie na rz.Warcie to dopiero zaczynam łowić...Wyczytałem (właśnie w "Spławiku") w temacie "długotrwałe nęcenie w rzece" że jednorazowe wrzucenie do wody nawet 20kg!!! zanęty nie będzie błędem... więc jeżeli kupiłem 25kg kukurydzy i 25kg.pszenicy do długiego nęcenia to chyba nie przesadziłem.Kukurydzę moczę 12-24h a następnie gotuję ją do jako takiej miękkości (około 3-4h),po ostygnięciu mieszam razem ze zrobioną tak samo pszenicą i wychodzi mi tego jakieś 3/4 wiaderka 10-12litrowego.
Kukurydza podczas gotowania pęka i to jest mój problem z którym nie mogę sobie poradzić. Nęcę co drugi dzień o tej samej porze i niczym nie dociążam bo zanętę wrzucam 3-4m od burty główki - ostrogi a nurt w tym miejscu jest bardzo słaby. Co do amatorów cudzej pracy to nic nie poradzisz bo cwaniaczków w naszym kraju nie brakuje. Ja mam do miejsca nęcenia w jedną stronę 13km. i nie mogę czekać parę godzin aż ktoś opuści pobliskie główki żeby nie widział co ja robię. Presja wędkarska jest tak wielka że tylko mnie ratuje jako taka trudność ,odległość od drogi którą czeba przejść pieszo i niedostępnośc "mojej głóki". Nęcę od przeszło tygodnia i jeszcze nie sprawdzałem efektów bo nie miałem specjalnie czsu ale liczę na poważne brania... jak nie to żeczywiście pujdę z tym "popcornem "pod kina... Pozdrawiam i dzięki za odzew - Sarkozukus Imperator oraz <UFO> i nieomieszkam wyciągnąć wniosków z tak cennych porad !!! wodnik. |
czw, 16 sie 2007 - 21:46
Post
#7
|
|
|
Weteran Grupa: Members Postów: 290 Dołączył: pią, 03 sie 07 Skąd: z daleka Nr użytkownika: 6,155 |
Napisz, czy są efekty z tych rad (np. ile kin odstawileś
|
pią, 17 sie 2007 - 01:43
Post
#8
|
|
|
Wędkarz Grupa: Members Postów: 13 Dołączył: pon, 13 sie 07 Nr użytkownika: 6,304 |
Witam.
Efekty nęcenia sprawdziłem częściowo dzisiaj ale tylko przez jakieś dwie godzinki i jestem bardzo zadowolony ,chociaż to nie to o co mi chodzi no ale jeszcze wszystko przedemną i liczę na coś poważniejszego.Złowiłem 4 leszcze i kilka płotek o łącznej wadze 2,5-3,0kg. -miałem wagę ale padał deszcz i nie chciałem się babrać. Wszystkie ryby trafiły z powrotem do wody.Chociaż to może głupio zbrzmieć ale najbardziej jestem zadowolony z zerwanego zestawu podczas brania ryby Co do kukurydzy jutro będę gotował następną partię ,taką która będzie moczona przeszło 48h.więc zobaczymy co mi wyjdzie!!! Pozdrawiam .- wodnik. |
pią, 17 sie 2007 - 11:46
Post
#9
|
|
|
Weteran Grupa: Members Postów: 290 Dołączył: pią, 03 sie 07 Skąd: z daleka Nr użytkownika: 6,155 |
Wiesz, mi też nie dawno pękła żyłka przy zacięciu. Pojęcia nie mam dlaczego, ale fakt, że ryba płynęła ze spławikiem okolo 100 metrów tuż pod powierzchnią napawa mnie optymizmem. Czekam, aż wróci.
P.S. Duże te płocie, bo ja mam sporadyczne brania płoci, ale jak już, to takie 25-30 cm. Po prostu drobnica nie radzi sobie z kukurydzą pastewną, koński ząb, czy jak się tam nazywa. Aha, mi ziarna też pękają (po tym poznaję, że się już ugotowała), ale kukurydza nie zmienia ani barwy, ani ksztautu, po prostu popkorn mi się nie robi. Pozdrawiam |
sob, 18 sie 2007 - 01:14
Post
#10
|
|
|
Wędkarz Grupa: Members Postów: 13 Dołączył: pon, 13 sie 07 Nr użytkownika: 6,304 |
Witam.
Dzisiaj gotowałem a właściwie parzyłem kukurydzę która moczyła sie w zimnej wodzie przeszło dwie doby (prawie trzy) i nic to nie dało jak pękała tak i teraz pęka więc odpuszczam już ten temat bo myślę że aż tak to nie przeszkadza a kto wie może nawet i lepiej... Moje płocie a łaścwie płotki aż takie okazałe nie były ( 20-25cm.) leszcze też żadna rewelacja ale gdy łowiłem przed nęceniem to nie miałem tylu brań a jak już to przeważnie drobnica. Na początku następnego tygodnia wybieram się na poważne łowy (włącznie z nocką) więc wtedy się dowiem co dało to nęcenie (na wszelki wypadek miejsce pod kinem już sobie zarezerwowałem) oczywiście przygotuję odpowiedni sprzęt!!! Dam znać jak to wyszło. P.S. Będę wypatrywał czy czasami nie płynie ta twoja "złota rybka " ze spławikiem...jak ją złowię to spławik napewno Ci odeślę. Pozdrawiam. -wodnik. |
sob, 18 sie 2007 - 01:49
Post
#11
|
|
|
Szajbus Grupa: Members Postów: 2,075 Dołączył: czw, 26 sty 06 Skąd: Wrocław Nr użytkownika: 819 |
no nic sie nie dziwie ze robi ci sie popkorn jak moczysz 48h a potem jeszczegotujesz 3-4h
kukurydze moczy sie 12 max 24h!!!! nastepnie gotuje się na maxymalnym ogniu 20minut!!!!! nie wiecej!!!!! i albo juz na taką łowisz albo odkładasz ją nie odlewając wody jescze na 12h najlepiej zawijając w pierzynę jak zrobi ci sie popkorn to znak ze za długo ją gotujesz 3-4h to ja bym nagotował ze 50 garow kukurydzy -------------------- ![]() "catch and release" - złów i wypuść!!!!!! |
sob, 18 sie 2007 - 08:50
Post
#12
|
|
|
Weteran Grupa: Members Postów: 290 Dołączył: pią, 03 sie 07 Skąd: z daleka Nr użytkownika: 6,155 |
CYTAT kukurydze moczy sie 12 max 24h!!!! nastepnie gotuje się na maxymalnym ogniu 20minut!!!!! nie wiecej!!!!! i albo juz na taką łowisz albo odkładasz ją nie odlewając wody jescze na 12h najlepiej zawijając w pierzynę jak zrobi ci sie popkorn to znak ze za długo ją gotujesz zobacz na pierwszy post tego tematu do wodnik: łap, łap dobrze, bo nie mogę się pogodzić ze stratą spławika. Pozdrowienia, udanych połowów i liczę na relację |
nie, 19 sie 2007 - 01:45
Post
#13
|
|
![]() Weteran Grupa: Members Postów: 540 Dołączył: pią, 17 mar 06 Skąd: Wilkowice Nr użytkownika: 1,078 |
Witam. Jak gotować kukurydzę żeby nie robił się z niej podczas gotowania tzw. "popcorn"!!!??? dodam że przerabiałem temat moczenia przed gotowaniem od 12do24h.Gotowałem na małym ogniu i na dużym. kukurydza była zawsze cała zalana wodą i nic to nie dało.!!! Sprubuj wsypać ziarna do damskiej pończochy i w niej gotować,powinno pomóc. |
wto, 21 sie 2007 - 23:00
Post
#14
|
|
|
Wędkarz Grupa: Members Postów: 13 Dołączył: pon, 13 sie 07 Nr użytkownika: 6,304 |
Witam. Wczoraj byłem pierwszy raz poważnie powędkować na zanęconym miejscu. Rewelacja!!! -przynajmniej jak dla mnie.Ogólnie ryby mi słabo słabo brały w porównaniu z moim szwagrem który łowił na innym stanowisku,ale za to jak już było branie to pożądne. Byliśmy od godz. 13.30 do 21.00 miałem 3 ładne brania z czego jedno wędkę (tyczkę) zciągneło mi z podpórki i spanikowałem - jak zaciąłem to musiałem biegiem lecieć na drugą główkę żeby złapać w podbierak urwany spławik -poważniwe-(zaraz mi się przypomniał post Sarkozukus Imperator - któremu właściwie dedykuję ten post). Drugie poważne branie było na teleskop z kołowrotkiem i tu już była piękkna zabawa a kołowrotek ślicznie zagrał ulubioną przezemnie melodyjkę... leszcz równe 2kg.(zważony wagą elektro)-oczywiście wielka moja radość i podziw szwagra. Trzecie poważne branie po trzech godzinach na tyczkę leszcz równe 1,5kg. -szwagrowi zżedła mina... Na koniec wszystkie pozostałe ryby leszczyki i płotki z mojejej jak i ze szwagra siatki powróciły do rzeki...a te dwa leszcze zabrałem do domu żeby się pochwalić (bo ostatno słabo mi szło) i zamrozić do wędzenia (jadłem takiego - pycha-) Jutro jadę znowu wrzucić 3/4 wiaderka bo jak widać przynosi to efekty , a czy będą dalsze to w krótce znowu sprawdzę. P.S. Sposób gotowania podany przez "adams1999" będę sprawdzał jutro ,a podany przez " ds-fan "następnym razem. Za podzielenie się wiadomościami bardzo dziękuję. Pozdrawiam ,. wodnik . |
śro, 22 sie 2007 - 08:56
Post
#15
|
|
|
Weteran Grupa: Members Postów: 290 Dołączył: pią, 03 sie 07 Skąd: z daleka Nr użytkownika: 6,155 |
Witam,
dzięki za dedykację postu:D Nie ma co, graty!! A swoją drogą chamskie te ryby, troszkę sobie człowiek podnęci i już mu zestaw targają Pozdrawiam |
|
|
![]() ![]() ![]() |
|
Wersja Lo-Fi | Aktualny czas: środa, 22 maj 2013 - 20:32 |