IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

23 Stron V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Wędkarstwo Plażowe ( Surfcasting) Krok Po Kroku, Gdańsk
gdańszczanin
post wto, 19 cze 2007 - 23:04
Post #1


Początkujący
Grupa: Members
Postów: 3
Dołączył: sob, 10 cze 06
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 1,896




Witam,
kilka lat temu wybierając się do Chorwacji kupiłem sprzęt mając nadzieję na wędkowanie na tamtych wodach. Z wędkarskiej przygody nic nie wyszło. Po kilku latach sięgnąłem do zapomnianego sprzętu. Okazało się że dysponuję wędziskiem i kołowrotkiem, dzięki którym mogę spróbować pobawić się w wędkowanie z plaży. Ponieważ w sieci nie znalazłem zbyt wielu materiałów na temat tego sposobu wędkowania postanowiłem opisać swoje początki licząc na życzliwe rady znawców.
A więc dzisiaj po raz pierwszy wybrałem się nad morze. Początkowo myślałem o Mikoszewie ale ponieważ i tak pierwszy wypad miał mieć charakter rekonesansu zdecydowałem się na bliższe Świbno na Wyspie Sobieszewskiej.
Poprzedniego dnia przygotowałem sprzęt. A więc wędzisko 4.5m cv 100-200, Surf Polaris Blazera, kołowrotek Kormoran Seacor AX 60D.
Do tego żyłka dorszowa 0.4 mm. Szukałem specjalistycznych ciężarków z wąsami potrzebnymi do utrzymywania przynęty na swoim miejscu i umożliwiających naprężenie żyłki. Niestety ciężarków nie dostałem , zakupiłem za to patent niemiecki, systemik kotwiczący ( zdjęcie). Cały czas mam wątpliwości co do przygotowanego systemu. A więc zaczynając od samego końca; ciężarek 150 gr, systemik kotwiczący dalej w górę 70 cm żyłki głównej zakończonej trójkrętlikiem , potem kolejne 40 cm i kolejny trójkrętlik. Do trójkrętlików przypiąłem dwa przypony wolframowe 30 cm i 15 cm , haczyki oczkowe,duuuże , z zadziorem ( rozmiar 2 i 4). Zastanawiam się czy przypony nie mogłyby być z żyłki , powiedzmy 0.25 mm. Łączenia agrafkami lub żyłką. Widziałem u wędkarzy łowiących z kutrów łączenie haczyków oczkowych z przyponem za pomocą agrafek, nie wiem czy to dobry sposób . Ja wolę wiązać je żyłką.


Tak więc następnego dnia, czyli dzisiaj, kupiłem świeże śledzie na przynętę i kierunek Wyspa Sobieszewska. Na miejscu okazało się , że wiatr nad morzem jest zdecydowanie silniejszy niż w mieście. Wyprawę postanowiłem więc potraktować szkoleniowo. Rozłożyłem sprzęt , uzbroiłem wędkę i wykonałem kilka rzutów. Na początku miałem trochę wątpliwości ale wydaje mi się że rzeczywiście, wyrzuty w granicach 100 metrów są w granicach moich możliwości ( kto wie, może więcej). Miałem problem z podpórką, tradycyjne, zwykłe podpórki się nie nadają, zwłaszcza przy silnym wietrze. Następnym razem wypróbuję rurkę kanalizacyjną, która jak zauważyłem na zdjęciach w necie sprawdza się w tych warunkach.
Po tej wyprawie postanowiłem przygotować drugą, lżejszą wędkę na pierwszą rewę. Tu będę chciał żyłkę 0,2, ciężarek ok 40 gram i zdecydowanie mniejsze haczyki. Generalnie przyjąłem założenie, że duża wędka pozwoli szukać ryby za drugą rewą ( w przerwach między nimi). Lżejszą wędka będę próbował łowić flądry i mniejsze ryby bliżej brzegu. Spotkałem się z opinią na forach, że błędem jest dalekie wyrzucanie systemu bo ryby tak naprawdę łowi się w odległości 25 metrów od brzegu. Nie wiem, okaże się.

Zaawansowanych wędkarzy plażowych proszę o uwagi . Uwagi dotyczące sprzętu, techniki. Mam zamiar łowić w okolicach ujścia Wisły ( przekop) czyli Świbno i Mikoszewo. Zasłyszałem na którymś z for, że gdzieś na Mierzei Wiślanej są znakomite , łowne miejsca do połowów z brzegu. Ktoś może coś wie? Zastanawiam się nad najlepszymi porami połowów. Najlepsze pory to wieczór, noc i wczesny ranek . Czy tak?



[wedkarstwo plażowe][/ujście Wisły
Załączony obrazek
Ten post edytował wolfik nie, 01 cze 2014 - 12:39
Załączona miniatura
Załączony obrazek
Załączony obrazek
Załączony obrazek


Załączony obrazek
 
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Ostry
post śro, 20 cze 2007 - 00:25
Post #2


Weteran
Grupa: Members
Postów: 828
Dołączył: pon, 10 lip 06
Skąd: Władysławowo
Nr użytkownika: 2,176




A na jaką cholerę ci przypony wolframowe na morzu??? Zestaw powinien być najprostszy, jak tylko się da. Nawiń na szpulę żyłkę 0,25-0,30, do tego dowiąż z 15 m przyponu strzałowego z tej 0,40 co masz na kołowrotku. Na końcu przypon z żyłki 0,30 z ołowiem na końcu, a co 50 cm 2 przypony uwiązane na pętelkach. Na przynętę fileciki, krewetki i dendrobeny. Kub sobie czerwcowy numer Wiadomości Wędkarskich, a jak lubisz czytać to znajdź w księgarniach internetowych "Wędkarstwo morskie" J. Kolendowicza. Na kuter na flądry nie chcesz się wybrać za tydzień??
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
gdańszczanin
post śro, 20 cze 2007 - 14:45
Post #3


Początkujący
Grupa: Members
Postów: 3
Dołączył: sob, 10 cze 06
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 1,896




CYTAT(Ostry @ wto, 19 cze 2007 - 23:25) *
A na jaką cholerę ci przypony wolframowe na morzu??? Zestaw powinien być najprostszy, jak tylko się da. Nawiń na szpulę żyłkę 0,25-0,30, do tego dowiąż z 15 m przyponu strzałowego z tej 0,40 co masz na kołowrotku. Na końcu przypon z żyłki 0,30 z ołowiem na końcu, a co 50 cm 2 przypony uwiązane na pętelkach. Na przynętę fileciki, krewetki i dendrobeny. Kub sobie czerwcowy numer Wiadomości Wędkarskich, a jak lubisz czytać to znajdź w księgarniach internetowych "Wędkarstwo morskie" J. Kolendowicza. Na kuter na flądry nie chcesz się wybrać za tydzień??


dzięki za informacje. Nie rozumiem tefo co napisałeś "Na końcu przypon z żyłki 0,30 z ołowiem na końcu" Wydawało mi sie że przypon strzałowy powinien być zakończony ciężarkiem. Bo jego celem jest nie dopuszczenie do zerwania żyłki głównej. Jeżeli zakończysz 0.4 mm przypon strzałowy , cieńszą żyłką do której przyczepisz ciężarek wyrzutowy to de facto osłabisz zestaw.
A co z wielkością haczyków. Co proponujesz?
Jakieś informacje co do tej wyprawy na flądry?
pozdrawiam
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Ostry
post śro, 20 cze 2007 - 14:59
Post #4


Weteran
Grupa: Members
Postów: 828
Dołączył: pon, 10 lip 06
Skąd: Władysławowo
Nr użytkownika: 2,176




CYTAT(gdańszczanin @ śro, 20 cze 2007 - 13:45) *
dzięki za informacje. Nie rozumiem tefo co napisałeś "Na końcu przypon z żyłki 0,30 z ołowiem na końcu" Wydawało mi sie że przypon strzałowy powinien być zakończony ciężarkiem. Bo jego celem jest nie dopuszczenie do zerwania żyłki głównej. Jeżeli zakończysz 0.4 mm przypon strzałowy , cieńszą żyłką do której przyczepisz ciężarek wyrzutowy to de facto osłabisz zestaw.
A co z wielkością haczyków. Co proponujesz?
Jakieś informacje co do tej wyprawy na flądry?
pozdrawiam

Można wiązać zestaw bezpośrednio na przyponie strzałowym, można do przyponu strzałowego dołączyć cieńszy przypon i wcale nie osłabi to zestawu. Jak jest ci łatwiej to możesz wiązać boczne troki bezpośrednio do przyponu strzałowego. Na flądry wybieram się 28 czerwca do Jastarni na Passata, mógłbym cię zabrać gdzieś z obwodnicy. Jak chcesz bliższe info to wal na [priva.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
darbarian
post sob, 18 sie 2007 - 08:53
Post #5


Weteran
Grupa: Members
Postów: 172
Dołączył: pią, 08 wrz 06
Nr użytkownika: 2,842




Wklejam tu aby temat nie zniknoł icon_smile.gif
A więc dowiedziałem się kilku rzeczy które mnie nurtowały.Wędeczkę juz zakupiłem 4,20 Jaxon 200gr wyrzutu oraz kołowrotek 6-cio łożyskowy.Zagłębiając się w temat bardziej znalazłe kilka wypowiedzi które tu zacytuję z innych stronek www

CYTAT
Surfcasting - połowy morskie z plaży
Wędkarstwo obsesyjne
Łowienie w morzu
Nadesłał(-a) Bogusław Kwinta *mietus*
dnia 29.06.2005

Dzisiejszy Bałtyk jest akwenem nietypowym, niepodobnym do innych mórz. Przede wszystkim jest morzem płytkim, o średniej głębokości zaledwie 52 m, podczas gdy średnia głębokość Morza Kaspijskiego wynosi 184 m, a Morza Czarnego nawet 1149 m. Dla porównania warto też wspomnieć, że średnia głębokość oceanów sięga aż 3795 m. Bałtyk jest morzem śródlądowym, łączącym się z sąsiednim M.Północnym płytkimi cieśninami, które utrudniają dopływ słonych wód oceanicznych.

Fakt ten ma decydujący wpływ na zasolenie wód bałtyckich, które jest niewielkie w porównaniu z zasoleniem oceanu (średnie zasolenie wód powierzchniowych Bałtyku - 7,5 ‰, oceanu - 36,6‰). Bałtyk jest morzem północnej Europy. Otoczony Półwyspem Skandynawskim i brzegami środkowej i wschodniej Europy pozostaje w łączności z wodami wszechoceanu poprzez wąskie cieśniny duńskie: Sund, Mały i Wielki Bełt, Kattegat oraz wodami Kattegatu i Skagerraku, w uproszczeniu od Skagen do Marstrand.

Polskie wybrzeże Bałtyku, jest atrakcyjnym łowiskiem z plaży. W przybrzeżnych wodach Bałtyku można spotkać zarówno ryby morskie, dwuśrodowiskowe i słodkowodne. Najczęściej poławiane są: leszcze, jazie, ale nierzadko można się spotkać z braniami płastug, belony, troci, a nawet sandaczy, okoni, węgorzy i płoci.

Dobre łowiska znajdują się przy kanałach łączącym jeziora przymorskie z morzem, a także przy ujściach rzek i budowlach wodnych. Jednak najbardziej znanym łowiskiem jest odcinek wybrzeża pomiędzy ujściami kanałów łączących przymorskie jeziora Jamno i Bukowo z morzem. Godnym polecenia wydają się tzw. pniaki, widoczne pozostałości rosnących tu kiedyś drzew w miejscowości Łazy. Tam właśnie miałem przyjemność zakosztować uroków surfcastingu.

Wybranie konkretnego stanowiska jest dość trudne, gdyż w morzu nie ma pewnych miejsc. Zmieniają się one niemal z dnia na dzień. Jeśli morze jest spokojne z wydmy można zobaczyć odpowiednie łowisko, czyli rów pomiędzy wypłaceniami zwanymi rewami.. Tam, gdzie morze jest jasne, znajduje się podwodna piaszczysta łacha, czyli wypłycenie. Tam, gdzie ciemne, dołek. Zazwyczaj 60-70 metrów od brzegu jest pierwszy dołek, później łacha, za nią kolejny, głębszy dołek, który jest dobrym łowiskiem w zasięgu rzutu. Patrząc z wydmy łatwo to poznać. Czym ciemniejszy odcień niebieskiego, tym głębiej. I to właśnie tam powinniśmy umieścić przynętę, pod warunkiem, że będziemy w stanie rzucić zestaw na odległość120 do 150 metrów, gdyż drugi dołek zaczyna się mniej więcej w takiej odległości.

Do surfcastingu, czyli połowów z morskiej plaży używa się specjalnych morskich wędzisk o długości nie mniejszej niż 3,90 metra i ciężarze wyrzutowym minimum 150-200 gramów.

Kołowrotek o szpuli stałej lub multiplikator, powinien mieć obudowę z metalu, szpulę o największej wysokości i średnicy i być odporny na działanie soli zawartej w wodzie morskiej.

Żyłka nie musi być gruba (0,27 mm), tak, aby umożliwiała jak najdalsze rzuty. Konieczne jest zastosowanie przyponu strzałowego o średnicy, co najmniej 0,45 mm.

Najczęściej stosowanymi przynętami są dżdżownice, filety z ryb, całe ryby oraz mięczaki morskie oraz bezkręgowce wodne. Aby nie spadały z haczyka podczas wyrzutu stosuje się haczyki z zadziorami na trzonku i specjalne zestawy przyponowe z zaczepami. Przynęty zbroimy specjalnymi hakami do połowów morskich.

Okres najlepszych brań przypada po sztormie, kiedy fale się uspakajają. Konieczne jest jednak, aby woda była lekko sfalowana, a wiatr wiał z kierunku zachodniego i południowo - zachodniego.

Przynęty.

Na piasku wokół kutrów rybackich (gdzie wyjmowane są ryby z sieci po wyciągnięciu kutrów na ląd) można znaleźć skorupiaki przypominające wyglądem stonogę. Jest to podwój wielki (Mesidotea entomon L.). Należy on do skorupiaków z rzędu równonogich (Isopoda). Podwój wielki jest endemitem a zarazem reliktem epoki polodowcowej. Występuje on na dużej głębokości w chłodnych, słonawych wodach półkuli północnej. Podwój ma ciało grzbietobrzusznie spłaszczone, wielkości 60-80 mm, pokryte kilku członowym pancerzem. Posiada siedem par odnóży, z czego trzy pierwsze skierowane do przodu to odnóża chwytne, pozostałe skierowane do tyłu to typowe odnóża kroczne.

Małże morskie takie, jak np. omułek. Małże mają 2 skrzela umieszczone w jamie płaszczowej wewnątrz muszli. Płaszcz i skrzela pokrywa nabłonek urzęsiony, dzięki któremu woda przepływa przez skrzela niosąc z sobą zarazem pokarm, znajdujące się w niej cząstki organiczne. Woda pobierana jest przez tzw. syfon wpustowy, wypływa przez syfon wypustowy, utworzone przez zrośnięte połówki płaszcza. W osi symetrii ciała znajduje się tzw. noga, silnie umięśniona, spłaszczona, ukształtowana zależnie od trybu życia danego gatunku małża. Grzbietowa część nogi przechodzi w tzw. worek trzewiowy.

Mogą to być inne skorupiaki na przykład pontoporeje (podobne do kiełży słodkowodnych) oraz wieloszczety np.: skoloplosy. Szybkie przemieszczanie się nad dnem zapewniają podwojowi listkowate skrzela odwłokowe, dzięki to, którym może pływać w pozycji odwróconej (podobnie pływają słodkowodne liścionogi, do których zaliczamy dziwogłówkę wiosenną i zadychrę pospolitą). Podczas połowów ryb, podwoje bardzo często utykają w sieciach zastawionych na ryby. Z tego też powodu rybacy nazywają go wszą morska i traktują jako "chwast", jednak dla ryb jest on doskonałym pokarmem.

Dżdżownice.

Dżdżownice należą do skąposzczetów, a dokładniej do pierścienic (ze względu na poczłonowane ciało). W Polsce występuje ok. 32 gatunki i odgrywają one dużą role w polepszaniu gleby. Ciała ich podzielone są na liczne segmenty, silnie wydłużone, zamieszkują tereny o wilgotnej ziemi bogatej w próchnice - którą się żywią. Osiągają bardzo zróżnicowane rozmiary od 15mm po 30 cm.

Jako przynętę możemy też użyć całych ryb lub ich części. Szczególnie godnym polecenia jako przynęta, jest mała morska rybka, tobiasz. Długość do ok. 23 cm, ciało silnie wydłużone, smukłe, spłaszczone bocznie. Tobiasz żywi się głównie skorupiakami planktonowymi, rzadziej narybkiem. Występuje w ławicach, zagrożony ukrywa się w piaszczystym dnie.

Życzę połamania kijów. Jako szczególnie urokliwe i efektywne polecam połowy nocne.

Zaczerpnięte ze strony:
http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_co...8&Itemid=82

Miętus


================================================================

CYTAT
Zestawy do połowów z plaży
Wędkarstwo obsesyjne
Łowienie w morzu
Nadesłał(-a) Michał Felcyn *zed*
dnia 29.06.2005

Kilka rysunków, jak powinny lub mogłyby wyglądać zestawy do łowienia z bałtyckich plaż







zed
Zaczerpnięte ze strony:
http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_co...2&Itemid=82


===================================================================

CYTAT
Połów w fali
Wędkarstwo obsesyjne
Łowienie w morzu
Nadesłał(-a) Marcin Peranowski *marcin_p*
dnia 11.02.2005

Surfcasting - po polsku - połów w falach morskich. Technika ta najlepiej sprawdza się w połowie z brzegu, z piaszczystej plaży, otwartej przestrzeni, gdzie fale bywają silne i wysokie. Ruch wody podrywa z dna małe organizmy stanowiące podstawę menu wielu ryb niedrapieżnych. Łańcuszek zamykają ryby drapieżne. Co trafi się po drugiej stronie wędziska, pozostaje zagadką do końca.

Sprzęt
Najważniejszą rzeczą w tej technice połowu jest wyrzut przynęty na znaczną odległość, nawet do 100 m. Do wykonania takiego rzutu potrzebny jest bardzo wytrzymały zestaw, wytrzymujący wyrzut obciążenia 200 g. Sprawdzają się wędziska nasadowe trzyskładowe, z akcją szczytową (typu A). Przelotki o dość dużych średnicach.
Kołowrotek, dla początkujących o szpuli stałej, choć zdecydowanie lepszy byłby multiplikator. Po pierwsze żyłka wysuwając się z kołowrotka wyciągana jest prosto (nie spiralnie), co nie powoduje ewentualnego plątania, po drugie rzuty są zdecydowanie dłuższe.
Żyłka wysokiej jakości, miękka, nylonowa, o średnicy 0,35 mm. Przypon Może mocniejszy, aby wytrzymywał przeciążenia w czasie rzutu.
Ciężarek o masie od 80 do 200 g, w kształcie stożka.
Haczyki stalowe, nr od 1 do 1/0. Używając przynęt małych i delikatnych haczyki z długim kolankiem i krótkim łukiem (przynęty twarda – krótkie kolanko i szeroki łuk)
Haczyki umieszcza się na przyponach, długości 1,5-3 m przy falach małych, lub 80 cm, na falach wysokich.
Inną metodą stosowaną w połowie na falach jest „paternoster”.

Przynęta
Bardzo ważną rolę w połowie na falach odgrywa konsystencja przynęty. Bardzo skuteczne są ryby o dużej zawartości tłuszczu np. sardynka lub makrela (często są stosowane filety wycięte w kształcie rybki). Idealną przynętą na ryby z rodziny makrelowatych są raki pozbawione pancerza. Na początku sezonu stosować można ślimaki i małże.

Technika
Najważniejszą rzeczą, gwarantującą wyniki, jest umieszczenie przynęty idealnie w łowisku. Jest kilka technik zarzutu, jedne są dokładniejsze, drugie dłuższe. Znad głowy jest precyzyjny, ale nie długi. Bywa, że łowisko znajduje się 80 m od brzegu. W takich przypadkach stosuje się rzut boczny lub najbardziej popularny „rzut ziemny”. W pierwszej fazie rzutu, ciężarek leży na ziemi za placami, po prawej stronie wędkarza. Rzut wykonuje się całym ciałem przenosząc jego ciężar z prawej nogi na lewą, prostując prawą rękę, lewą zginając luzujemy żyłkę. Drugą dość istotną rzeczą jest odróżnienie brania od naturalnych drgań szczytówki, spowodowanych wiatrem i ruchem fal. Tu zaczynają się schody. Najlepszym nauczycielem okazuje się doświadczenie. Zaleca się odczekanie dłuższego czasu i pozwolenie rybie na wyciągnięcie żyłki z kołowrotka. Wyjściem z sytuacji jest trzymanie żyłki napiętej.

marcin_p
Zaczerpnięte ze strony:
http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_co...6&Itemid=82


=========================================================================

CYTAT
Z plaży
Łowienie z plaży jest w wielu krajach rozpowszechnione pod angielską nazwą surf casting (zarzucanie przybrzeżne, czyt. serfkasting). Na naszym wybrzeżu łowi się w ten sposób głównie ryby słodkowodne: leszcze (okazy 4-5-kg to bynajmniej nie wydarzenie; wymiar ochronny - 40 cm), płocie, okonie (wymiar ochronny 17 cm), sandacze morskie. Im bliżej ujść rzek, tym ich więcej. Noc jest doskonałą porą na łowienie węgorzy; dobrą sławą cieszą się pod tym względem okolice Śliwina na Wybrzeżu Zachodnim. Wymiary ochronne obowiązujące w morzu, jak widać po przytoczonych dla leszcza i okonia, różnią się od ustanowionych dla wód śródlądowych. Równie dobrze może się trafić któraś z płastug, jak turbot, skarp czy stornia. Ta ostatnia, niestety, rzadko dorasta do wymiarów większych niż 20 cm; a tyle właśnie wynosi jej wymiar ochronny. Można też złowić dorsza i wszelką inną rybę morską. Okresy ochronne są ruchome. Ustala je właściwy Urząd Morski (Gdański lub Szczeciński), na podstawie ustaleń odpowiedniego inspektora. Zakaz, oznaczający koniec połowów, może być wydany niemal w każdej chwili. Trzeba jednak mieć na uwadze, że okres ochronny, obowiązujący rybaków, nie oznacza zakazu łowienia sportowego, przez wędkarzy. Łowienie z plaży wymaga wykonywania rzutów bardzo dalekich, 120-200-m. Trzeba bowiem przynętą sięgnąć aż za tzw. drugą rynnę. Choćby z doświadczeń kąpielowych wiadomo, że dno morskie opada łagodnie tylko do odległości kilkudziesięciu metrów od brzegu. Potem się ponownie unosi. Dopiero za tym wy-płyceniem znajduje się kolejny rów - właśnie owa druga rynna - w którym gromadzą się ryby. Oczywiście, niejednakowo na całej połaci. Szczególnie ich dużo w miejscach, w których dno zalegają kamienie, pokłady racicznicy, gdzie leżą jakieś zatopione wraki czy sterczą pozostałości mola. Wygórzenie oddzielające rowy bywa przecięte rynną poprzeczną. To miejsce jest szczególnie obiecujące. Tamtędy bowiem przewala się główna masa niesionego falą pożywienia i tam ryby czatują na nie najchętniej. Umieścić zestaw w takiej odległości można na różne sposoby. Wędkarze rozporządzający tylko zwykłym sprzętem radzą sobie w ten sposób, że wchodzą do wody j ak daleko się da, stamtąd wędkę zarzucają i wracają na brzeg, wysnuwaj ąc swobodnie żyłkę z kołowrotka. Na plaży kabłąk zatrzaskują i osadzają wędzisko w podpórce czy - co wypada stanowczo odradzić - wprost w piasku. Z oczywistych względów ten sposób niezbyt się nadaje na chłodniejsze pory roku. W takich zaś możemy na ogół oczekiwać lepszych wyników. To samo się odnosi do także praktykowanego wywożenia zestawu na materacu dmuchanym. Nieco większe możliwości daje pod tym względem łódka. Wszystkie te metody mają jednak podstawową wadę: każde zarzucenie zestawu to strata cennego czasu. Nieco racjonalniej to się przedstawia, jeśli się wywozi dwa zestawy za jednym kursem; na tyle wolno łowić. Nadal jednak pozostaje żmudność całej operacji oraz dość długi czas, kiedy wędki sienie kontroluje. Dlatego należałoby zalecić jej zarzucanie z brzegu, czyli rzeczywisty surf casting. Przy wymaganych odległościach rzutu wymaga on przede wszystkim odpowiednio mocnego sprzętu. Wędzisko długości 6-7 m, o ciężarze wyrzutowym 250-300 g. Aby z jego użyciem zestaw zarzucić płynnie, trzeba zastosować szczególną techniką, o której niżej. W przeciwnym razie grozi, że wyleci jak wystrzelony z katapulty (duże ramię działania siły plus znaczne ugięcie sprężyste). Dlatego niektórzy praktycy zalecają wędziska długości 3,9-4,2 m. Przy jeszcze krótszym nie można by było w pełni wykorzystać dopuszczalnej liczby przyponów. Kołowrotek powinien być bardzo mocny. Najlepiej zaopatrzyć się w tzw. ca-stingowy, czyli rzutowy, ze specjalnie wzmacnianą osią szpuli; siła rzutu jest przecież ogromna. Choć dostępny raczej na zamówienie, warto się na niego zdobyć. Zwłaszcza że ma dodatkowe zalety, jak zabezpieczenie przed dostaniem się piasku w mechanizm. W zwykłych kołowrotkach często wygina się oś szpuli. Łatwo też ulegają zapiaszczeniu. Jeszcze lepszy byłby multiplikator, z zasady przystosowany do pracy w wodzie morskiej. Rzuty z plaży na rekordowe odległości (ponad 280 m) osiągnięto właśnie z jego użyciem. Wymaga jednak specjalnych umiejętności. Wyrzucania przynęt z jego wykorzystaniem trzeba się nauczyć. Na początku nieuniknione są straty. Lepiej więc do czasu opanowania tej umiejętności używać tańszej żyłki, a nie np. plecionki. Ponadto samo urządzenie jest dość drogie - obecne ceny są rzędu 500-600 zł. Multiplikatory tańsze, kosztujące 300^100 zł, należałoby odradzić; na te trudne warunki łowienia są zbyt mało wytrzymałe. Żyłka główna wystarcza, jeśli będzie miała średnicę 0,30-0,35 mm. Grubszy musi natomiast być przypon: 0,55-0,60. On bowiem przejmuje główne obciążenia dynamiczne przy wyrzucie. Nazywa się go strzałowym. Długość powinien mieć dwa razy większą niż wędzisko, tak by przy zarzucaniu zestawu koniec przyponu był dwu-trzykrotnie nawinięty na szpulę kołowrotka. Aby jego odwija-nie przebiegało z jak najmniejszymi oporami, powinien być z żyłką główną połączony węzłem zderzakowym (baryłeczką). Są też specjalne żyłki castingowe - koniczne, czyli stożkowe. Ich średnica na długości 200 m zmniejsza się płynnie od ponad 0,5 mm (grubość przyponu strzałowego) do 0,25 mm (koniec nawinięty na szpulę). Są też odmiany barwione: co 50-100 m mają inny kolor. Dzięki temu wiadomo, ile się jej wysnuło. Można więc regulować odległość rzutu. Do przyponu strzałowego mocuje się krótkie przypony boczne (troki). W tym celu trzeba najpierw na nim zawiązać specyficzne węzły, a jego grubą, 0,50-mm żyłkę składamy w pętelkę (kółeczko), w miejscu złączenia dziesięć-piętnaście razy obracamy ją dokoła, przekładamy pętelkę i zaciskamy. Powstaje boczna pętla, do której już możemy normalnym węzłem przyponowym zamocować 15-20-mm troczki z żyłki 0,25-0,30; przypony do ryb morskich muszą być grubsze, nie mogą być tak delikatne jak przy łowieniu śródlądowym. Jak napisaliśmy, na jednym zestawie można takich przyponów przymocować pięć. Przy krótszym wędzisku, a więc i krótszym przyponie, może się tyle nie zmieścić. Odległość między nimi bowiem musi być wystarczająco duża, by się nie splątały. Być może trzeba się będzie ograniczyć do dwóch czy trzech. W sprzedaży pojawiły się też gotowe systemiki na dwóch, trzech lub czterech wysięgnikach, zablokowane specjalnymi węzełkami. Skorzystanie z nich uwalnia od konieczności wiązania troków samemu. Od niedawna zaczęto u nas łowić na to okonie, które zresztą z powodzeniem łowiono też na śledziówki. Ciężarek, zamocowany na końcu przyponu, powinien być odpowiednio duży. Na ogół stosuje się 150-300-g. Najlepiej się sprawia gruszka metalowa z drucianymi wąsami, kotwiącymi obciążenie w dnie, a więc zapobiegającymi dryfowi. Trzeba mieć świadomość, że przy dużej fali i przyboju ciężarki 200 g szybko by się znalazły na brzegu, wyrzucone przez wodę. W niektórych konstrukcjach wąsy te są zamocowane przegubowo. W razie zaczepu wyłamują się na drugą stronę, co pozwala im się z niego uwolnić. Haczyki, oczywiście ostre, muszą być grube. Cienkie bowiem przecinałyby przy wyrzucie przynętę. Nie wiedząc o tym, próbowalibyśmy skusić rybę na gołą stal. A w tym wypadku byłoby to całkowicie nieskuteczne. Koniecznym uzupełnieniem wędki jest specjalna podpórka, umożliwiająca ustawienie wędziska pod kątem 45-60°. Ma postać trójnoga lub wbijanej w piasek pojedynczej podpórki ze specjalną stopką, stanowiącą metalowe zabezpieczenie przed wywracaniem się sprzętu. Jako przynęty użyjemy żyjątek z dna (zwłaszcza skorupiaków). Równie skuteczne, a najłatwiejsze do uzyskania bywają czerwone robaki. Ryby morskie są bardziej drapieżne od słodkowodnych. Można je skusić także na filety z ryb, rybie wątróbki. Nęcenie jest jak najbardziej wskazane. Oczywiście, nie ma mowy o rzucaniu kul, jak przy łowieniu śródlądowym. Także wystrzeliwanie porcji zanęty z procy jest bezużyteczne. Źródło zanęty musi się za każdym razem znaleźć w pobliżu zarzuconego zestawu. Najczęściej jest to odpowiednio mocny metalowy koszyczek z perforowanej blachy. Umieszczamy w nim trochę zanęty tradycyjnej i wgniecione krewetki lub raczki. Technikę rzutu trzeba przećwiczyć. Niektórzy zalecają, by wykonać go z ćwierć-obrotem: stajemy bokiem do linii brzegowej i odchylamy wędzisko do tyłu, a następnie miękko, z narastającą prędkością przenosimy je do pionu, wykonując jednocześnie obrót tułowiem - tak by w momencie, kiedy jest ono lekko nachylone do przodu, być już zwróconym twarzą do morza. W tym mniej więcej momencie zwalniamy żyłkę. Bardzo ważne jest przestrzeganie zasad bezpieczeństwa! Przed rzutem koniecznie musimy się upewnić, czy za nami kogoś nie ma. Sprawdźmy także, czy ktoś nie pływa w morzu nie tylko na linii naszego rzutu, ale także w pobliżu. Rozpędzony ciężarek może wyrządzić nieodwracalną szkodę, z pozbawieniem życia włącznie; zdarzało się, że napotkaną osobę przebijał na wylot. Po zarzuceniu wędki (czy też po powrocie z łódkowej lub materacowej wyprawy z zestawem) wędzisko zatykamy w podstawce, napinamy żyłkę i czekamy. Choć jest ono dość twarde (ciężar wyrzutowy 250-300 g), na szczytówce widać brania. Co prawda, zawsze też może oszukać fala. Rozróżnienie brań prawdziwych i tych fałszywych jest utrudnione. Na wszelki wypadek na każde powinniśmy reagować zacięciem - ruchem obszernym, ze względu na dużą długość żyłki.

Zaczerpnięte ze strony:
http://www.wedkarstwo.clik24.pl/?q=z_plazy


CYTAT


--------------------
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
darbarian
post sob, 25 sie 2007 - 20:21
Post #6


Weteran
Grupa: Members
Postów: 172
Dołączył: pią, 08 wrz 06
Nr użytkownika: 2,842




Pierwsze testy icon_razz.gif niestety drobnica icon_eek.gif


--------------------
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
fortel
post śro, 05 wrz 2007 - 00:33
Post #7


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 41
Dołączył: wto, 04 wrz 07
Skąd: Szczecinek
Nr użytkownika: 6,623




Polecam łowienie leszczy w okolicach Mielna i Łaz. Łowi się je na czerwone robaki w okolicach pierwszej rewy tj. około 50-70metrów. Podejmę temat ołowiu i przeponu strzałowego. Jeżeli rzuty są do pierwszej rewy rezygnuję z przeponu strzałowego, używam żyłki 0,27 i ciężarka w krztałcie piramidki. Przypon strzałowy może wpływać na zwiększony boczny dryw zestawu, a w krótkim czasie zestaw zostanie zniesiony do brzegu, co trzeba będzie nadrabiać dużym obciążeniem. Przetestowałem gramatury ciężarków i najlepiej się łowi na 110-120 gramowe do 3 w skali Beaufort'a. Jeśli musimy łowić za pierwszą rewą to przypon strzałowy musi być. Haczyki do połowu leszczy na czerwone robaki powinny być grube, rozwiąże to problem zrywania ich podczas silnych rzutów. Wędki o długości 4-5m o dość miękiej szczytówce. Większość kupowanych w naszych sklepach specjalnych surfcastingowych wędek jest przeniesionych z obcych egzotycznych łowisk, gdzie łowi się ryby na bardzo sztywne kije. Przy połowie leszczy brania na miękich szczytówkach są bardziej widoczne. Widziałem u miejscowych wędkarzy zwykłe tanie teleskopy na które wyciagali leszcze do 5kg!Proszę o informacje, czy udało się komuś z kolegów wędkarzy złowić leszcze w morzu na białe robaki oraz, czy któryś z Was złowił troć z morskiej plaży z dala od ujścia rzek.

Załączona miniatura
Załączony obrazek
Załączony obrazek
Załączony obrazek

Załączony obrazek

Załączony obrazek
Załączony obrazek
 
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
darbarian
post czw, 06 wrz 2007 - 08:57
Post #8


Weteran
Grupa: Members
Postów: 172
Dołączył: pią, 08 wrz 06
Nr użytkownika: 2,842




Pięknie kolego pięknie mam nadzieję że mi także uda się upolować piękne rybki na plaży icon_cool.gif


--------------------
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
fortel
post czw, 06 wrz 2007 - 23:25
Post #9


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 41
Dołączył: wto, 04 wrz 07
Skąd: Szczecinek
Nr użytkownika: 6,623




Byłem dzisiaj powędkować w dobrze znanym i pewnym łowisku, lecz leszcz się obraził.... Pojawił się zaciekawiony moim widokiem turysta i podczas naszej rozmowy jedna z wędek tak gwałtownie i mocno się pochyliła, że razem podbiegliśmy by zacinać....i nic! Trudno innym razem.

Załączona miniatura
Załączony obrazek

 
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
darbarian
post czw, 06 wrz 2007 - 23:53
Post #10


Weteran
Grupa: Members
Postów: 172
Dołączył: pią, 08 wrz 06
Nr użytkownika: 2,842




Każda informacja jest dla Nas cenna więc dziękujemy icon_cool.gif


--------------------
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Luko87
post pią, 07 wrz 2007 - 15:30
Post #11


Weteran
Grupa: Members
Postów: 206
Dołączył: pon, 28 sie 06
Skąd: GDYNIA
Nr użytkownika: 2,712




darbarian a gdzie łowileś i co brało?
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
fortel
post pią, 07 wrz 2007 - 17:24
Post #12


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 41
Dołączył: wto, 04 wrz 07
Skąd: Szczecinek
Nr użytkownika: 6,623




Byłem między Łazami a Unieściem (radary), ryby nie brały. Łowiłem od 7.00 do 19.00. Inni wędkarze też o kiju. Pogoda była dobra , zielska mało. Następnym razem pojadę za dwa tygodnie. Polecam program pod nazwą Google Earth posłuży Wam do szukania ciekawych brzegów Bałtyku i całego świata. Zamieszczam dla przykładu obraz z satelity brzegu Bałtyku. Zaznaczyłem na nim fragment rozerwanej drugiej rewy.Powinno to być obiecujące miejsce. To prosty sposób by nie wychodząc z domu znaleźć dobre stanowisko, nie tylko na leszcze.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
fortel
post pią, 07 wrz 2007 - 17:32
Post #13


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 41
Dołączył: wto, 04 wrz 07
Skąd: Szczecinek
Nr użytkownika: 6,623




Ja byłem między Łazami a Unieściem (radary), ryby nie brały. Łowiłem od 7.00 do 19.00. Inni wędkarze też o kiju. Pogoda była dobra , zielska mało. Następnym razem pojadę za dwa tygodnie. Polecam program pod nazwą Google Earth posłuży Wam do szukania ciekawych brzegów Bałtyku i całego świata. Zamieszczam dla przykładu obraz z satelity brzegu Bałtyku. Zaznaczyłem na nim fragment rozerwanej drugiej rewy.Powinno to być obiecujące miejsce. To prosty sposób by nie wychodząc z domu znaleźć dobre stanowisko, nie tylko na leszcze. W czerwcu byłem też na wyspie Sobieszewskiej u wujka i bardzo mi sie podobał brzeg do surfcastingu. Nie łowiłem tam, ponieważ cały czas padał deszcz.

Załączona miniatura
Załączony obrazek
Załączony obrazek
 
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
darbarian
post śro, 19 wrz 2007 - 18:39
Post #14


Weteran
Grupa: Members
Postów: 172
Dołączył: pią, 08 wrz 06
Nr użytkownika: 2,842




CYTAT(Luko87 @ pią, 07 wrz 2007 - 16:30) *
darbarian a gdzie łowileś i co brało?


Próbowałem blisko wpłynięcia do portu w miejscu czerwonej kropki stałem a rzucałem gdzieś na odległość zaznaczoną strzałką.Skubanie wskazywało raczej na drobnicę



Ps: fortel do kiedy łapiesz na morzu ? koniec września czy jeszcze dalej ?
Ten post edytował darbarian śro, 19 wrz 2007 - 18:40

--------------------
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
fortel
post pią, 21 wrz 2007 - 14:54
Post #15


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 41
Dołączył: wto, 04 wrz 07
Skąd: Szczecinek
Nr użytkownika: 6,623




W morzu łowię nawet do listopada. Byłem tydzień temu w okolicach Łaz i złowiłem swoje życiowe leszcze. Troszkę pechowo, bo nie mogłem ich fotografować, gdyż mój syn (9 lat) wyjechał w tym czsie do Tunezji i oddałem mu swój aparat fotograficzny. Największy leszcz ważył prawie 4kg pozostałe ponad 3kg!Najlepsze było to, że był sztorm i łowiłem tylko dlatego, że przejechałem na ryby 108km. Byłem całkowicie zaskoczony ilością brań w tak złą pogodę. Woda przypominała masę z betoniarki, mimo to ryby doskonale sobie radziły w takich warunkach. Widzę , żę opanowałeś program satelitarny Google Earth, pomietaj o tym że odświerzanie zdjęć w tym programie to poślizg nawet kilku dniowy. W tą sobotę jadę już z cyfrówką do Łaz i jak będzie się coś działo to zostaje na drugi dzień. Syn przywiózł mi ładny nóż z Tunezji (powinien przynieść mi szczęście na rybach) i zrobił zdjęcie surfcastingowców miejscowych.Dodaje równiez foto ciężarków , które znakomicie spisały się podczas ostatniego wędkowania. Zdjęcia ciężarków nie są moje, ale dokładnie takie same odlałem sobie sam za pomocą formy gipsowej i modeli wykonanych z drewna.

Załączona miniatura
Załączony obrazek
Załączony obrazek
Załączony obrazek

 
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
darbarian
post pią, 21 wrz 2007 - 18:25
Post #16


Weteran
Grupa: Members
Postów: 172
Dołączył: pią, 08 wrz 06
Nr użytkownika: 2,842




A napisz mi kolego jak się zachowują takie ciężarki podczas sztormu oraz ile ważą ?

Pozdrawiam


--------------------
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
wind
post sob, 22 wrz 2007 - 23:01
Post #17


Guests




darbarian
jak będziesz się wybierał na plażę w okolicach Gdańska, to daj znać z łaski swojej,
chętnie przyjrzę się sprzętowi i technice w takich połowach.

pozdrawiam
Go to the top of the page
+Quote Post
darbarian
post nie, 23 wrz 2007 - 00:49
Post #18


Weteran
Grupa: Members
Postów: 172
Dołączył: pią, 08 wrz 06
Nr użytkownika: 2,842




wind jak najbardziej mile widziane towarzystwo icon_biggrin.gif

sorki za spam icon_mrgreen.gif


--------------------
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
fortel
post pon, 24 wrz 2007 - 12:26
Post #19


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 41
Dołączył: wto, 04 wrz 07
Skąd: Szczecinek
Nr użytkownika: 6,623




Ciężarki ważą od 110 do 190 gram. Do wietrznych dni używam powyżej 150 gram. Byłem na rybach w sobotę i zostałem do niedzieli, bo ryba brała rewelacyjnie. Zabrałem ze sobą kolegę, który już wpadł po uszy w surfcasting! Kolega Piotrek łowił do godziny 13,00 i złowił komplet leszczy! Rano leszcze brały blisko i bardzo agresywnie, potem trzeba było rzucać dalej, a brania przypominały skubania. W niedziele rano trafił mi się dublet raz za razem i przez moment myslałem, że trafiłem bardzo dużego leszcza. Najmniejsze leszcze ważyły blisko 1kg. Największy leszcz ważył 3.20 kg. Tydzień wczesniej przy bardzo wietrznej pogodzie brały znacznie większe! Złowiłem tez inne ryby (patrz foto). Mój pies Bary też się nie nudził... Na zdjęciu pokazałem ciężarek, który znakomicie spisuje się na uskoku rewy (nie stacza sie tak łatwo w kierunku brzegu), i prostą formę gipsową do odlewania. Uwaga, wszystkie leszcze miały w przewodach pokarmowych tubisy!
Ten post edytował fortel pon, 24 wrz 2007 - 12:32
Załączona miniatura
Załączony obrazek
Załączony obrazek
Załączony obrazek
Załączony obrazek


Załączony obrazek
Załączony obrazek
Załączony obrazek
Załączony obrazek


Załączony obrazek
Załączony obrazek
Załączony obrazek
Załączony obrazek


Załączony obrazek
Załączony obrazek
Załączony obrazek
 
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
darbarian
post pon, 24 wrz 2007 - 18:14
Post #20


Weteran
Grupa: Members
Postów: 172
Dołączył: pią, 08 wrz 06
Nr użytkownika: 2,842




Piękne zdjęcia, piękne ryby, piękne psy icon_cool.gif
fortel a na co łapałeś, przynęta ? Muszę pomęczyć Ciebie aby jak najwięcej informacji wyciągnąć icon_biggrin.gif bo jakby nie patrzeć to jesteś o wiele bardziej zaawansowanym wędkarzem plażowym niźli ja więc mistrzu prowadź ucznia który dopiero dwa razy był na plażowych łowach
No i tak poza tematem moje dziecko także złapało 3 leszcze ale na jeziorze no i mniejsze niż Wasze icon_biggrin.gif
Może będzie ze mną jeździć na ryby icon_smile.gif

Ten post edytował darbarian pon, 24 wrz 2007 - 18:15

--------------------
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
4 Najlepsze fotki tego tygodnia
tn_gallery_47627_1294_6391.jpg
tn_gallery_47627_1294_5513.jpg
tn_gallery_47627_1294_972.jpg

23 Stron V   1 2 3 > » 
Fast ReplyReply to this topicStart new topic
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


 

Polecamy
Sklep zoologiczny
Akwarystyka forum
Krewetki - forum
Reklama

ZPW WWG-Wędkujący Internauci najlepsza strona dla wędkarzy

- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: czwartek, 27 listopad 2014 - 03:26

informacje o cookies