IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Kuter Missisipi- Totalna Porażka Organizacyjna.
romansidlo
post sob, 31 sie 2013 - 17:02
Post #1


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 43
Dołączył: wto, 04 gru 12
Skąd: Pomorze
Nr użytkownika: 45,365




Dziś rano razem ze szwagrem (szwagier jechał 200 km, ja mam bliżej- 30 km) mieliśmy płynąć kutrem Missisipi. Rezerwację załatwiłem w środę. Pani przyjmująca rezerwację powiedziała, że przed piątą najlepiej się zameldować przy kutrze. No i tak zrobiliśmy. Podjeżdżamy dziś przed piątą, a tu pusto, ani żywego ducha. O wpół do szóstej zacząłem dzwonić pod dwa widniejące na kutrze numery telefonu- nikt nie odebrał. Pomyśleliśmy, że pewnie fala za duża i dlatego nikogo nie ma. Jednak nikt nie raczył nas poinformować, że rejs jest odwołany.
Szwagier na darmo przejechał dziś 200 km. Cisną się pod palce ostre słowa, w większości wulgaryzmy pod adresem osoby odpowiedzialnej za organizację rejsu. Wysłałem do niej smsa, że wypadałoby poinformować o odwołaniu rejsu- nie otrzymałem odpowiedzi, żadnych przeprosin, totalna olewka. Nie polecam zatem tego kutra.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
sułtan
post sob, 31 sie 2013 - 19:48
Post #2


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 48
Dołączył: śro, 06 kwi 11
Nr użytkownika: 40,870




Chamstwo i tyle ,ale wieczorem mogłeś przed wyjazdem zadzwonić i się upewnić czy wypływa bo pewnie ludzie odwołali przyjazd i facet zrezygnował z wypłynięcia.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
romansidlo
post sob, 31 sie 2013 - 21:37
Post #3


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 43
Dołączył: wto, 04 gru 12
Skąd: Pomorze
Nr użytkownika: 45,365




To miał być mój pierwszy rejs na dorsza. Teraz będę dzwonił, po prostu zaufałem w profesjonalizm organizatorów rejsu. Nie wiedziałem, że aż tak mają w dupie klientów. I to nie ja miałem zadzwonić. To był ich święty obowiązek poinformowania mnie.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
amator52
post pon, 02 wrz 2013 - 10:00
Post #4


Weteran
Grupa: Members
Postów: 211
Dołączył: śro, 17 sie 11
Nr użytkownika: 42,493




CYTAT(romansidlo @ sob, 31 sie 2013 - 23:37) *
To miał być mój pierwszy rejs na dorsza. Teraz będę dzwonił, po prostu zaufałem w profesjonalizm organizatorów rejsu. Nie wiedziałem, że aż tak mają w dupie klientów. I to nie ja miałem zadzwonić. To był ich święty obowiązek poinformowania mnie.


Masz w 100 % rację !!!! Jeżeli armator przyjął zamówienie to on powinien potwierdzić wyjazd w piątek ok. południa (tak robią zazwyczaj inni). Jako "morska brać" możemy Ci tylko współczuć i prosić abyś nie rezygnował z tej formy wędkarstwa a Missisipi omijał wielkim łukiem. Ja po Twoim poście także nigdy na ten kuter nie siądę. Pozdrawiam i do zobaczenia na morzu.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
korgan
post pon, 02 wrz 2013 - 11:14
Post #5


Weteran
Grupa: Moderator
Postów: 767
Dołączył: czw, 08 kwi 10
Skąd: Piasutno
Nr użytkownika: 36,906




romansidlo, nie jesteś pierwszym, ani ostatnim, który w podobny sposób nie wyszedł w morze. Mam za sobą kilka rejsów i nie do pomyślenia byłby dla mnie wyjazd w ciemno. Rzadko czekam na telefon od armatora. Dzień przed rejsem czekam do 14 i dzwonię, bo ja i 3 innych zapaleńców tylko czekamy na wieści.

Jesteś początkujący, stąd nie wiedziałeś jak sprawa wygląda. Następnym razem nie popełnisz tego błędu.

PS. Mam w poważaniu to, kto do kogo dzwoni z informacją/zapytaniem o wypłynięciu. Ważne jest to, by informacja taka była prawdziwa. W przypadku prognozy pogody przychylnej nęceniu fajnie jak armator o tym poinformuje.

Ps.2. Co do Missisipi to pewnie na Twoim miejscu również bym olał na przyszłość ten ship. Ich błąd polegał na tym, że wszystkich potencjalnych klientów potraktowali jak doświadczonych wędkarzy...
Można się na nich denerwować, opisywać sytuację na forach itd. ale kto poniósł stratę z powodu nie upewnienia się, czy rejs dojdzie do skutku?
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
romansidlo
post pon, 02 wrz 2013 - 11:28
Post #6


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 43
Dołączył: wto, 04 gru 12
Skąd: Pomorze
Nr użytkownika: 45,365




Możemy to tłumaczyć jak chcemy, ale to on był zleceniobiorcą i to on ma zapewnić usługę, a o wszystkich przeszkodach jej wykonania winien powiadomić zleceniodawcę...To nic innego jak nie wywiązanie się z umowy, a umowa ustna jest wiążąca jak mniemam w RP.
W ten sposób należy myśleć, zasranym obowiązkiem było poinformowanie mnie. Ale to wędkarze przyzwyczaili ich do pójścia na łatwiznę i niech sami dzwonią. A oni od tego są, to ich praca, żeby łaskawie zadzwonić, właśnie gdy trafi się laik. Jak mam to prościej napisać? Za co oni pieniądze biorą?
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
korgan
post pon, 02 wrz 2013 - 13:06
Post #7


Weteran
Grupa: Moderator
Postów: 767
Dołączył: czw, 08 kwi 10
Skąd: Piasutno
Nr użytkownika: 36,906




Niby dobrze prawisz, tylko dlaczego Ty masz pianę na ustach, a armatorowi Missi to lotto?

Skontaktuj się z rzecznikiem praw konsumenta, dochodź swoich racji.

Ja armatorów/organizatorów rejsów rozpieszczać nie zwykłem, a nawet przeciwnie- zawracam im głowę dopóki nie zadeklarują "płyniemy" lub "nie ma wyjścia". Mi kilku groszy na telefon nie szkoda, rozmów też się nie boję. Wiem z kim pływam, wiem od kogo czego mogę wymagać i co muszę dać w zamian. Rzadko narzekam, ale i nie często chwalę. Jak nie ma o czym pisać to relacji nie umieszczam. Ot taki prosty człowieczek ze mnie.

Powodzenia na przyszłych wyprawach, a tym, którzy telefonu "z łajby" się nie doczekali radzę wybrać numer do organizatora przed wyjazdem.

PS. Ci z którymi z reguły pływam dzwonią w celu potwierdzenia rejsu. Czynności takie działają z korzyścią dla obu stron- wędkarz wie czy wyjdzie w morze, organizator wie czy mu się skład nie sypnął. Jeśli organizator nie informuje o tym, że rejs się nie odbędzie to chyba również nie potrzebuje informacji od wędkarzy, że z przyczyn losowych nie dojadą... Widocznie nie każdemu zależy na pełnej obsadzie "łódki".
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
OLO10
post pon, 02 wrz 2013 - 19:38
Post #8


Weteran
Grupa: Members
Postów: 199
Dołączył: pią, 13 kwi 12
Skąd: Kujawiak
Nr użytkownika: 44,012




CYTAT(romansidlo @ sob, 31 sie 2013 - 18:02) *
Dziś rano razem ze szwagrem (szwagier jechał 200 km, ja mam bliżej- 30 km) mieliśmy płynąć kutrem Missisipi. Rezerwację załatwiłem w środę. Pani przyjmująca rezerwację powiedziała, że przed piątą najlepiej się zameldować przy kutrze. No i tak zrobiliśmy. Podjeżdżamy dziś przed piątą, a tu pusto, ani żywego ducha. O wpół do szóstej zacząłem dzwonić pod dwa widniejące na kutrze numery telefonu- nikt nie odebrał. Pomyśleliśmy, że pewnie fala za duża i dlatego nikogo nie ma. Jednak nikt nie raczył nas poinformować, że rejs jest odwołany.
Szwagier na darmo przejechał dziś 200 km. Cisną się pod palce ostre słowa, w większości wulgaryzmy pod adresem osoby odpowiedzialnej za organizację rejsu. Wysłałem do niej smsa, że wypadałoby poinformować o odwołaniu rejsu- nie otrzymałem odpowiedzi, żadnych przeprosin, totalna olewka. Nie polecam zatem tego kutra.

Witam. Ogólnie przyjętym zwyczajem jest to, że to wędkarz dzwoni do szypra/armatora w sprawie wypłynięcia. Ale jest takie małe "ale" Sam nigdy nie wybrałbym się w ciemno gdybym nie miał potwierdzenia wypłynięcia. Jeżeli szyper/armator w czasie rozmowy "rezerwującej" nie pouczył kolegi, że dzień przed należy potwierdzić telefonicznie to dał d... i jest to jego wina bezapelacyjnie i myślę, że tak było. Jeżeli pani, która robiła rezerwację to również powinna być odrobinę przygotowana do tej pracy i informować każdego z osobna, że należy zadzwonić i potwierdzić wypłynięcie.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
amator52
post wto, 03 wrz 2013 - 10:15
Post #9


Weteran
Grupa: Members
Postów: 211
Dołączył: śro, 17 sie 11
Nr użytkownika: 42,493




CYTAT(OLO10 @ pon, 02 wrz 2013 - 21:38) *
Witam. Ogólnie przyjętym zwyczajem jest to, że to wędkarz dzwoni do szypra/armatora w sprawie wypłynięcia. Ale jest takie małe "ale" Sam nigdy nie wybrałbym się w ciemno gdybym nie miał potwierdzenia wypłynięcia. Jeżeli szyper/armator w czasie rozmowy "rezerwującej" nie pouczył kolegi, że dzień przed należy potwierdzić telefonicznie to dał d... i jest to jego wina bezapelacyjnie i myślę, że tak było. Jeżeli pani, która robiła rezerwację to również powinna być odrobinę przygotowana do tej pracy i informować każdego z osobna, że należy zadzwonić i potwierdzić wypłynięcie.

Trudno się zgodzić, że ogólnie przyjętym zwyczajem jest to, że to wędkarz ma się upewniać czy wyjazd dojdzie do skutku (pogoda, brak kompletu, awaria jednostki itp.). Wędkarz dzwoni w celu zarezerwowania miejsca na określony termin. Jeżeli jego zlecenie zostało przyjęte a nic nadzwyczajnego (wojna, kataklizm itp.) nie świadczy, że rejs się nie odbędzie to jadę na kuter i oczekuję realizacji zlecenia. PO CO MAM DZWONIĆ !!!!!!!! Wszystko zostało ustalone przy pierwszej rozmowie. Dzwonię tylko gdy z przyczyn losowych (a nie złych informacji o połowach) nie mogę pojechać na dorsze. Jeżeli sprawa odwołania rejsu leży po stronie armatora (pogoda, na której się zna, brak obsady itp.) to nie tylko dobrą wolą ale "za...nym obowiązkiem" jest poinformowanie wędkarza o odwołaniu rejsu. Nie ma tu znaczenia, że wędkarz jest "niedoświadczony". To on traci czas, pieniądze na dojazd o stratach moralnych nie wspominając i należy mu się poszanowanie !!!!! Swoją drogą, we wcześniejszych postach była już chyba dyskusja o tym kutrze. Chodziło chyba o to co obsługa winna oferować klientom (patroszenie, wymiana wody w skrzynkach, pomoc przy splątaniach itp.) i wówczas Missisipi również nie "błyszczał". Mogę się jednak mylić, i gdyby tak było to przepraszam armatora.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Kris75
post wto, 03 wrz 2013 - 11:37
Post #10


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 19
Dołączył: pon, 11 lip 11
Nr użytkownika: 42,055




To może podobna historyjka z mojego doświadczenia. Kilkanaście lat temu, gdy zaczynałem z połowami na morzu, umówiłem się na katamaran Kubuś w Łebie. Dzień wcześniej popołudniem wykonałem telefon kontrolny i miałem potwierdzenie rejsu. A potem rano stałem przy łąjbie z godzinę, w porcie żywej duszy i nie mogłem uwierzyć, że coś takiego jest możliwe. Na szczęście nie jechałem tam przez pół kraju, ponieważ było to podczas wakacji i dojechałem tylko z Jastrzębiej Góry, gdzie akurat pomieszkiwałem. Przez cały dzień armator miał wyłączoną komórkę. A potem mi przeszło i odpuściłem. Uznałem, że szkoda nerwów na awanturę.
Ten post edytował Kris75 wto, 03 wrz 2013 - 17:10
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
esox2b
post wto, 03 wrz 2013 - 12:29
Post #11


Szajbus
Grupa: Members
Postów: 1,502
Dołączył: pon, 11 paź 10
Skąd: ----------
Nr użytkownika: 39,218




CYTAT(amator52 @ wto, 03 wrz 2013 - 11:15) *
...Swoją drogą, we wcześniejszych postach była już chyba dyskusja o tym kutrze. Chodziło chyba o to co obsługa winna oferować klientom (patroszenie, wymiana wody w skrzynkach, pomoc przy splątaniach itp.) i wówczas Missisipi również nie "błyszczał". Mogę się jednak mylić, i gdyby tak było to przepraszam armatora.

W tym co napisałeś na początku tego postu masz rację... tylko co mi po tym kiedy to mój stracony czas i pieniądze? Na pocieszenie satysfakcja?
Ten post edytował esox2b wto, 03 wrz 2013 - 12:46
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
pewniak01
post czw, 05 gru 2013 - 14:20
Post #12


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 64
Dołączył: śro, 16 lis 11
Skąd: Kraina podziemnej pomarańczy
Nr użytkownika: 43,224




CYTAT(romansidlo @ sob, 31 sie 2013 - 19:02) *
Dziś rano razem ze szwagrem (szwagier jechał 200 km, ja mam bliżej- 30 km) mieliśmy płynąć kutrem Missisipi. Rezerwację załatwiłem w środę. Pani przyjmująca rezerwację powiedziała, że przed piątą najlepiej się zameldować przy kutrze. No i tak zrobiliśmy. Podjeżdżamy dziś przed piątą, a tu pusto, ani żywego ducha. O wpół do szóstej zacząłem dzwonić pod dwa widniejące na kutrze numery telefonu- nikt nie odebrał. Pomyśleliśmy, że pewnie fala za duża i dlatego nikogo nie ma. Jednak nikt nie raczył nas poinformować, że rejs jest odwołany.
Szwagier na darmo przejechał dziś 200 km. Cisną się pod palce ostre słowa, w większości wulgaryzmy pod adresem osoby odpowiedzialnej za organizację rejsu. Wysłałem do niej smsa, że wypadałoby poinformować o odwołaniu rejsu- nie otrzymałem odpowiedzi, żadnych przeprosin, totalna olewka. Nie polecam zatem tego kutra.


Rozumiem Twoje nerwy, ale czy może nie załatwiło by sprawy, gdybyś zadzwonił i poprosił o wyjaśnienie tego nieporozumienia.
Zdaję sobie sprawę, że przy pierwszym rejsie miałeś prawo być pewnym ustaleń z rezerwacji i nie musiałeś wiedzieć że dobrze jest dzień przed rejsem jeszcze raz skontaktować się czy wszystko aktualne.

Swoją drogą, pewnie gdyby pogoda była wyjściowa to przy braku kontaktu z Twojej strony pewnie armator by zadzwonił aby upewnić się że kasa dojedzie, a że wiedział że nie wypłynie to miał to w nosie.

Proponuję zadzwoń i wyjaśnij, jak armator będzie w porządku i faktycznie nie pouczyli aby dzień wcześniej potwierdzać, to będzie ładnie z jego strony jak zaproponuje jakiś rabat na następny rejs.

Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
esox2b
post czw, 05 gru 2013 - 16:16
Post #13


Szajbus
Grupa: Members
Postów: 1,502
Dołączył: pon, 11 paź 10
Skąd: ----------
Nr użytkownika: 39,218




CYTAT(pewniak01 @ czw, 05 gru 2013 - 15:20) *
...Proponuję zadzwoń i wyjaśnij, jak armator będzie w porządku i faktycznie nie pouczyli aby dzień wcześniej potwierdzać, to będzie ładnie z jego strony jak zaproponuje jakiś rabat na następny rejs.


Dobre rady... Tylko komu po trzech miesiącach chce się tym jeszcze zajmować? icon_wink.gif
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
pewniak01
post czw, 05 gru 2013 - 18:46
Post #14


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 64
Dołączył: śro, 16 lis 11
Skąd: Kraina podziemnej pomarańczy
Nr użytkownika: 43,224




CYTAT(esox2b @ czw, 05 gru 2013 - 18:16) *
Dobre rady... Tylko komu po trzech miesiącach chce się tym jeszcze zajmować? icon_wink.gif



Tak przyszłościowo tylko icon_smile.gif
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Mariano*Italiano
post pią, 06 gru 2013 - 12:59
Post #15


Wędkarz
Grupa: Members
Postów: 49
Dołączył: śro, 11 maj 11
Nr użytkownika: 41,340




CYTAT(romansidlo @ sob, 31 sie 2013 - 19:02) *
Dziś rano razem ze szwagrem (szwagier jechał 200 km, ja mam bliżej- 30 km) mieliśmy płynąć kutrem Missisipi. Rezerwację załatwiłem w środę. Pani przyjmująca rezerwację powiedziała, że przed piątą najlepiej się zameldować przy kutrze. No i tak zrobiliśmy. Podjeżdżamy dziś przed piątą, a tu pusto, ani żywego ducha. O wpół do szóstej zacząłem dzwonić pod dwa widniejące na kutrze numery telefonu- nikt nie odebrał. Pomyśleliśmy, że pewnie fala za duża i dlatego nikogo nie ma. Jednak nikt nie raczył nas poinformować, że rejs jest odwołany.
Szwagier na darmo przejechał dziś 200 km. Cisną się pod palce ostre słowa, w większości wulgaryzmy pod adresem osoby odpowiedzialnej za organizację rejsu. Wysłałem do niej smsa, że wypadałoby poinformować o odwołaniu rejsu- nie otrzymałem odpowiedzi, żadnych przeprosin, totalna olewka. Nie polecam zatem tego kutra.

Proste rozwiązanie na takich kolesi jak Missisipi ...... rezerwujesz cały kuter ..... potwierdzasz i olewsz go tak jak on Ciebie. Jak by mnie tak jakiś szyper załatwił to bym go wykończył w taki własnie sposób icon_smile.gif i tyle w tym temacie.
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
poldi
post pią, 06 gru 2013 - 18:55
Post #16


Weteran
Grupa: Members
Postów: 131
Dołączył: nie, 18 paź 09
Skąd: warmińsko- mazurskie
Nr użytkownika: 33,119




CYTAT(Mariano*Italiano @ pią, 06 gru 2013 - 14:59) *
Proste rozwiązanie na takich kolesi jak Missisipi ...... rezerwujesz cały kuter ..... potwierdzasz i olewsz go tak jak on Ciebie. Jak by mnie tak jakiś szyper załatwił to bym go wykończył w taki własnie sposób icon_smile.gif i tyle w tym temacie.

Popieram Cię kolego ,Ja bym tak samo zrobił, od razu dwa dni z kolei rezerwacja .
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
zbikk24
post pią, 06 gru 2013 - 19:06
Post #17


Weteran
Grupa: Members
Postów: 368
Dołączył: wto, 18 sty 11
Skąd: Olsztyn/Biskupiec
Nr użytkownika: 39,983




CYTAT(poldi @ pią, 06 gru 2013 - 20:55) *
Popieram Cię kolego ,Ja bym tak samo zrobił, od razu dwa dni z kolei rezerwacja .

Nie wiem o co wam chodzi jak gościu czekal laskawie na telefon to ma ja zawsze dzwonie sam do armatora i się upewniam czy jest wypłyniecie czy nie troche winy na siebie tez a nie tylo na armatorow
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
mikeus
post pią, 06 gru 2013 - 19:32
Post #18


Weteran
Grupa: Members
Postów: 860
Dołączył: czw, 05 lut 09
Skąd: Konin
Nr użytkownika: 16,725




@zbikk24
Nie wiesz o co chodzi? Powiem Ci: gdyby jakiś usługodawca olał mnie, nie wykonał zamówionej usługi i nie poinformował mnie, że nie ma zamiaru jej wykonywać, to też bym się "lekko" wkurzył.
Dzwonisz, powiadasz, czy gość, który ma wziąć od Ciebie kasę, aby na pewno zjawi się, żebyś mógł mu zapłacić? Przez ludzi takich jak Ty armatorzy są właśnie rozdziadowieni i mają klientów w ... nosie. Nie wszyscy oczywiście. Dobrze, że ten temat powstał - warto wiedzieć, kto szanuje klienta, a kto ma najwidoczniej na to za dużo gotówki...
A tak przy okazji - rezerwujesz sobie miejsce na łowisku karpiowym, przyjeżdżasz po pokonaniu połowy polski, a tam brama zamknięta, zakaz łowienia, zero wyjaśnień. Zadowolony byłbyś? A miejscowi na to: trzeba było dzień wcześniej zadzwonić, bo dozorca czasem uznaje, że warunków nie ma i nie przychodzi do pracy...


--------------------
Michał, 79', Okręg Konin
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
grocik7
post pią, 06 gru 2013 - 21:30
Post #19


Weteran
Grupa: Members
Postów: 477
Dołączył: sob, 08 sie 09
Nr użytkownika: 29,030




CYTAT(mikeus @ pią, 06 gru 2013 - 20:32) *
@zbikk24
Nie wiesz o co chodzi? Powiem Ci: gdyby jakiś usługodawca olał mnie, nie wykonał zamówionej usługi i nie poinformował mnie, że nie ma zamiaru jej wykonywać, to też bym się "lekko" wkurzył.
Dzwonisz, powiadasz, czy gość, który ma wziąć od Ciebie kasę, aby na pewno zjawi się, żebyś mógł mu zapłacić? Przez ludzi takich jak Ty armatorzy są właśnie rozdziadowieni i mają klientów w ... nosie. Nie wszyscy oczywiście. Dobrze, że ten temat powstał - warto wiedzieć, kto szanuje klienta, a kto ma najwidoczniej na to za dużo gotówki...
A tak przy okazji - rezerwujesz sobie miejsce na łowisku karpiowym, przyjeżdżasz po pokonaniu połowy polski, a tam brama zamknięta, zakaz łowienia, zero wyjaśnień. Zadowolony byłbyś? A miejscowi na to: trzeba było dzień wcześniej zadzwonić, bo dozorca czasem uznaje, że warunków nie ma i nie przychodzi do pracy...


Trochę racji jest, ale czy to taki problem zadzwonić dzień wczesniej i upewnić się czy wszystko gra ??? Szczególnie jak sie ma do pokonania kilka setek za kółkiem ??? U Jarka mam wypływane dość sporo i jakoś nigdy nie było dla mnie problemem przedzwonienie po 14 aby się upewnić. Dodam, że przygodę z tą jednostką raczej zakończyłem z przyczyny "innych" klientów korzystających z tego pokładu. icon_biggrin.gif Generalnie Jarek, Andrzej, Łukasz to spoko goście znający temat wędkarstwa morskiego. icon_cool.gif
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
mikeus
post pią, 06 gru 2013 - 22:06
Post #20


Weteran
Grupa: Members
Postów: 860
Dołączył: czw, 05 lut 09
Skąd: Konin
Nr użytkownika: 16,725




Wszystko ok, ale ja nie mam wypływane, i nie wiem, że problemem jest, aby szyper zadzwonił, że nie płynie. Nie wiem, że to ja muszę dbać, by przejechanie kilkuset kilometrów nie poszło mi w buty, bo usługodawca nie raczy mieć klientów na uwadze. Może armatorzy powinni takie rzeczy pisać w swoich reklamach?


--------------------
Michał, 79', Okręg Konin
Profile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
4 Najlepsze fotki tego tygodnia
tn_gallery_47627_1294_6391.jpg
tn_gallery_47627_1294_5513.jpg
tn_gallery_47627_1294_48182.jpg

2 Stron V   1 2 >
Fast ReplyReply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


 

Polecamy
Sklep zoologiczny
Akwarystyka forum
Krewetki - forum
Reklama

ZPW WWG-Wędkujący Internauci najlepsza strona dla wędkarzy

- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: środa, 26 listopad 2014 - 16:54

informacje o cookies